Dziewczyna a motocykl... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dziewczyna a motocykl...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Dziewczyna a motocykl...

Witam, ciężko mi o tym pisać, ale już sam nie wiem co mam robić.
Zacznę od początku, mój związek potwierdza fakt że przeciwieństwa się przyciągają. Jestem z dziewczyną która ma przeciwny charakter do mojego, ja jestem zazwyczaj spokojny i opanowany, a ona jest strasznie emocjonalna, jak jej się coś nie podoba, zaczyna płakać, mówić że chce zerwać itd. często później gdy emocje opadną jednak przeprasza i mówi że mnie strasznie kocha,a ja sam nie wiem co o tym mam myśleć. Kolejne przeciwieństwo to kwestia wiary: ja jestem katolikiem, ona natomiast ateistką, która nie toleruje religii. Często zdarzały się o to kłótnie, zwłaszcza na początku, ale w tej kwestii już jest lepiej. Teraz kłócimy się niby mniej niż na początku, ale nadal jest bardzo ciężko... Nasze przeciwne charaktery i poglądy zauważają nasi znajomi i dziwią się jak my możemy być razem, ale to inna historia. Nie ukrywajmy, że ja i ona też się nieraz nad tym zastanawiamy.
Moim zdaniem ma ona bardzo trudny charakter, lecz ją naprawdę kocham, zresztą wydaje mi się że ona mnie też kocha  i próbuje ją  zrozumieć, zrozumieć jej problemy. Często czepiała się o byle pierdoły, lecz czasem miała rację w niektórych kwestiach... Mój problem tak jak napisałem w temacie dotyczy motocykla. Motocyklem jeżdżę w zasadzie od 10 roku życia i to jest moja pasja, o której ona dobrze wiedziała zanim byliśmy razem. Wtedy to ją nawet kręciło i jej się podobało, gdy opowiadałem czasem jakie prędkości osiągałem itd. Obecny motocykl jest zepsuty i go sprzedaje, lecz kupiłem następny, troche większy, który płynie z USA. Odkąd jesteśmy razem dziewczyna zaczęła się martwić, mimo tego że od początku naszego związku nie siedziałem na motocyklu. Nieraz jest wszystko w porządku, lecz gdy nadchodzi wieczór dostaje SMS w którym pisze, że chce zerwać itd.  na następny dzień  pisze że kocha i tak w kółko. Rozumiem kwestie tego że dziewczyna się o mnie martwi, nieraz mi to powtarzała. Mówiła także że jest ze mną szczęśliwa, lecz się strasznie martwi tym, że się na motocyklu zabije. Obiecałem jej że będę jeździł ostrożnie, bo jakby nie patrzeć teraz mam dla kogo.. Gdy z nią wczoraj rozmawiałem to mówiła, że mnie kocha, ale chce zerwać bo już nie daje rady się codziennie martwić itd. Dla tej dziewczyny ja jestem w stanie naprawdę dużo zrobić więc jej powiedziałem, że nie będę siadał i jeździł na motocyklu skoro ona się tak martwi. Powiedziała mi wtedy, że nie chce bym rezygnował z czegoś co jest dla mnie ważne, lecz ja kocham tą dziewczynę. Powiedziała że możemy być razem dopóki nie przypłynie moto z USA... Mówiła też : "nie chce byś był nieszczęśliwy i to przezemnie, nie chce byś rezygnował z motocykla i wole się już rozstać i mieć pewność że będziesz szczęśliwy". Ale gdy mówię, że bez niej nie będę szczęśliwy to nie wierzy hmm
Teraz już sam nie wiem co  mam robić, z jednej strony mówi że chce zerwać, z drugiej mówi że mnie kocha i jest ze mną szczęśliwa, a z trzeciej że się strasznie martwi (co staram się zrozumieć) i możemy być razem  tylko do momentu gdy otrzymam to moto. sad
Co ja powinienem zrobić w takiej sytuacji? Jak się zachować, bo tej dziewczyny na pewno dla motocykla nie zostawie (chociaż jest on od dziecka moją pasją). Widzę że ma ona bardzo trudny charakter, ale chce ją jakoś wspierać, być dla niej oparciem, bo ją kocham.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Manipuluje Tobą, taki charakter. Nie daj się, nie rezygnuj z NICZEGO co Ci sprawia frajde tylko dlatego, że ksiezniczka ma problem ze sobą. Nie mozesz byc taki spokojny, bo ona sie zanudzi.

3

Odp: Dziewczyna a motocykl...

A może spróbuj nie jeździć po ulicach, bo tam może być rzeczywiście niebezpiecznie ale po torach do tego przeznaczonych smile Poszukaj, może w pobliżu Twojego zamieszkania się taki znajduje smile Albo spróbuj ją przewieźć gdzieś po spokojniejszej okolicy, gdzie jest ograniczony ruch samochodów. Niech zobaczy, że jeździsz bezpiecznie. smile

4

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Skoro ona wiedziała od początku że motory to Twoja pasja nie widze powodu zebys rezygnował z tego.. tym bardziej ze sprawia Ci to frajde i naprawde jest to dla Ciebie ważne... nie może tak być, że ktoś Tobą w taki sposob manipuluje... i takie gadanie chce z Tobą zerwac a pozniej kocham Cie.. czy możemy być razem dopoki motor nie przypłynie.. no przepraszam ale srednio wierze ze to jest prawdziwe uczucie z jej strony.. rozumiem to ze sie martwi to jest raczej normalne.. ale jaką masz pewnośc ze jak zresyzgujesz ze swojej pasji ona nie wymysli czegos innego? Nie wiem Ty ją znasz najlepiej i przemysl sobie to dobrze.. bo po mojemu to tylko wymówki to tego zeby zakonczyc zwiazek..

5

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Niekoniecznie musi to byc wymowka. Moze to byc "test", czy on da sie jej urobić,czyli czy jest słaby. Jesli tak, to i tak go zostawi. W innym przypadku ma szanse na przetrwanie, choc jak autor tematu jakos za bardzo sie przejmuje pierdołami i jej humorami, ktorymi NIE POWINIEN.

6

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Jak zrezygnujesz teraz z tego motoru to miejsce pod jej bucikiem masz zaklepane.Ona po prostu testuje czy jesteś silnym,atrakcyjnym facetem mającym własne zdanie, czy kimś kim może łatwo sterować grając na jego emocjach.
Sprowadź sobie motor i zobacz co się będzie działo dalej,a co do tej dziewczyny zastanów się faktycznie jak będzie wyglądało wasze dalsze wspólne życie,na razie może Cię to kręci ale życie z taką manipulantką nie będzie raczej kolorowe.

7

Odp: Dziewczyna a motocykl...

To ja moge tylko powiedzieć tyle... kobieta nie potrzebuje słabego faceta.. a jeżeli to faktycznie tak jak twierdzisz jest "test" to moge się z Tobą zgodzić.. jest takie prawdopodobieństwo że może go zostawić.. albo tak jak powiedzialam znajdzie inny powód albo inne "coś" co jej będzie przeszkadzać..

8 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-19 14:50:43)

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Przeciez jej juz wiele rzeczy przeszkadza, bo go straszy zerwaniem smile W takich sytuacjach taka kobiete trzeba kopnac w tyłek, bo robi mu siano z mozgu. Jawna manipulacja, sprawdzanie jego wytrzymałości. Niszczące.

9

Odp: Dziewczyna a motocykl...

To najohydniejszy ze sposobów manipulacji w tzw "białych rękawiczkach".Ona nie chce żebyś jeździł na motorze,ale wie że gdyby zabraniała przyniosło by to odwrotny skutek ,albo winił byś ją za to że nie możesz realizować swoich pasji.
Wymyśliła zatem sposób żeby Ci się wydawało,że sam podejmujesz decyzję.Dziewczyna jest "dobra i kochająca",tak bardzo martwi się o Twoje zdrowie i życie że nawet gotowa jest zerwać.Jest przekonana o tym,że zrezygnujesz z tego motoru bo boisz się rozstania , a ona będzie czysta bo oficjalnie to przecież dała Ci wybór.

10

Odp: Dziewczyna a motocykl...
Ninja321 napisał/a:

Co ja powinienem zrobić w takiej sytuacji? Jak się zachować, bo tej dziewczyny na pewno dla motocykla nie zostawie (chociaż jest on od dziecka moją pasją). Widzę że ma ona bardzo trudny charakter, ale chce ją jakoś wspierać, być dla niej oparciem, bo ją kocham.

Ninja, jestem kobietą i podobnie jak pozostałe osoby odbieram jej zachowanie jako manipulację. Dziewczyna czuje, że ją kochasz, ale widzi też, że jesteś w miarę silnym facetem, który ma swoje zainteresowania i pasje (więc jej się jakoś wymykasz). Dla niej to wyzwanie, podporządkowanie sobie kogoś takiego. Podbicie swojego ego ("dla mnie zrezygnował z motorów", jestem super").

Rozumiałabym, gdybyś nagle zainteresował się motorami i zaczął robić w związku z tym głupie rzeczy (trwonić pieniądze, jeździć po pijaku, ścigać sie na ulicach między blokami, wozić cycate koleżanki w mini i pończochach big_smile itp.). Wtedy miałaby prawo się wkurzać czy bać o Ciebie (sama byłam świadkiem wypadku z udziałem motocyklisty na drodze w Wawie, wyglądało to bardzo groźnie).

No, ale Ty się tym interesujesz od dziecka i ona Cię takim poznała. Więc widziały gały co brały - wiedziała, że się na tym znasz, że to Twoja pasja, że w takiej czy innej formie to będzie obecne w Twoim życiu ZAWSZE.

Dlatego jej nagłą zmianę frontu rozumiem jako walkę o władzę w związku - "więc jej powiedziałem, że nie będę siadał i jeździł na motocyklu skoro ona się tak martwi." - mój drogi, ona wcale się nie martwi tym, że się zabijesz, tylko pod łatką Twojego dobra usiłuje przemycić swoje własne decyzje.

:"nie chce byś był nieszczęśliwy i to przezemnie, nie chce byś rezygnował z motocykla i wole się już rozstać i mieć pewność że będziesz szczęśliwy".:

Jeżeli tak mają wyglądać wszystkie Wasze rozmowy, to cienko widzę Wasz związek, zwłaszcza, że występują między Wami duże różnice także i w innych sprawach: religia, charakter.

Czasami zdarza się, że przeciwieństwa się przyciągają (osoba spokojna i aktywna) ale ludzi musi też coś łączyć: podobne spojrzenie na życie, wzajemny szacunek itp. To, co Ty opisujesz to związek rozsądnego faceta z niedojrzałą emocjonalnie kobietą. Rozumiem zauroczenie, chemię, udany seks - ale jeżeli takie cyrki będą trwać dłużej, to albo się wykończysz, albo skończysz ten związek.

Proponuję Ci postawienie wyraźnych granic: czyli nie będziesz się np. ścigał jak wariat, ale motocykl zostaje i na nim jeździsz. Powiedz jej wyraznie, że odbierasz jej zachowanie jako szantaż emocjonalny, na który się nie godzisz.

Straszenie zerwaniem przez nią to taki bat na Ciebie: na Twoim miejscu przy kolejnej awanturze powiedziałabym: "OK, skoro tak straszysz odejściem to odejdz. Kocham Cię, ale to nie znaczy że możesz mną manipulować czy mnie straszyć".  Powiedz to i zaobserwuj jej reakcję.

11

Odp: Dziewczyna a motocykl...

To, co Twoja dziewczyna prezentuje to  nie jest emocjonalność - to histeria.
Jej postawa, to nie jest martwienie się - to manipulacja.

Nazywajmy rzeczy po imieniu smile

Przeciwieństwa się przyciągają, ale nikt nie powiedział, że mają obowiązek egzystować do końca swoich dni. Różnicie się we wszystkich podstawowych kwestiach, a do tego dochodzą jej maniany.

Co masz zrobić? Następnym razem, kiedy napisze Ci w smsie, że zrywa z Tobą napisz ok. Potem wyłącz telefon, wyrzuć z fb, zmień status i nie odzywaj się przez tydzień.

Jeśli przybędzie pod Twe drzwi we łzach i błaganiach żebyś wrócił, to będziesz miał niezaprzeczalny dowód, że dziewczyna manipuluje i próbuje Cię wcisnąć pod pantofel.

12

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Dziękuje za rady, może macie rację. Tylko najbardziej  mnie martwi kwestia tego, że jakby to określić.... jest "niestabilna emocjonalnie". Najpierw mówi, że kocha, po chwili robi się smutna, często płacze na moim ramieniu, tak bez żadnego powodu, a za 5 minut znowu jest uśmiechnięta. Jak jej coś nie pasuje wpada w furię, kłócimy się, próbuje na mnie coś wymusić(nie mówie tu o pierdołach) a jak się nie zgadzam to "strzela focha", lecz gdy z niej emocje opadną potrafi przyjść i przepraszać. Ciężko mi więc jest powiedzieć, czy rzeczywiście mną manipuluje, czy taka jest naprawdę, bo gdy jest szczęśliwa to nawet w środku nocy potrafi zadzwonić tylko po to by powiedzieć, że mnie bardzo kocha smile Staram się jakoś zrozumieć te zachowania, bo chyba wszystko ma jakieś źródła i nie bierze się z powietrza, prawda? Czy to że jest jedynaczką mogło mieć wpływa na jej zachowania i jej egoistyczne podejście?

13 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-19 18:48:16)

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Moze byc wiele powodów takiego zachowania. Rodzice (najczesciej ojciec), otoczenie, chora psychika, burza hormonów. Ale tez podswiadomosc. Wiele dziewczyn NIESTETY tak robi swoim facetom, by sprawdzac ich odpornosc. Najczesciej dostaje sie takim spokojnym smile Grunt to to wytrzymywac i nie dac sie zlamać, czasem opierniczyć nawet. Niech wie kto trzyma nad nią garde. Jej chłop!

14

Odp: Dziewczyna a motocykl...
Ninja321 napisał/a:

Dziękuje za rady, może macie rację. Tylko najbardziej  mnie martwi kwestia tego, że jakby to określić.... jest "niestabilna emocjonalnie". Najpierw mówi, że kocha, po chwili robi się smutna, często płacze na moim ramieniu, tak bez żadnego powodu, a za 5 minut znowu jest uśmiechnięta. Jak jej coś nie pasuje wpada w furię, kłócimy się, próbuje na mnie coś wymusić(nie mówie tu o pierdołach) a jak się nie zgadzam to "strzela focha", lecz gdy z niej emocje opadną potrafi przyjść i przepraszać. Ciężko mi więc jest powiedzieć, czy rzeczywiście mną manipuluje, czy taka jest naprawdę, bo gdy jest szczęśliwa to nawet w środku nocy potrafi zadzwonić tylko po to by powiedzieć, że mnie bardzo kocha smile Staram się jakoś zrozumieć te zachowania, bo chyba wszystko ma jakieś źródła i nie bierze się z powietrza, prawda? Czy to że jest jedynaczką mogło mieć wpływa na jej zachowania i jej egoistyczne podejście?

Histeria - powtarzam raz jeszcze. Nie żadna "niestabilność emocjonalna", a zwykła, pospolita histeria i próby wymuszenia na Tobie tego, co ona chce.

Też jestem jedynaczką i nie popadam w takie paranoje.

Mój drogi, tu nie trzeba rozumieć, tu trzeba ustawić pannę do pionu. Albo dasz sobie wejść na głowę, albo nie smile Decyzja  należy do Ciebie.

15 Ostatnio edytowany przez JA_skółka (2014-05-19 21:11:35)

Odp: Dziewczyna a motocykl...

W życiu nie rezygnuj dla kogoś ze swojej pasji!
Czy są to motocykle, czy jest to wędkarstwo, czy szachy, cokolwiek, ale nie pozwól, by ktoś Ci to odebrał. Poza tym laska jest niestabilna, jakby Cię kochała, to nie byłoby wymówek typu "nie mogę się codziennie martwić o ciebie" - sranie w banie. Rozumiem, że się martwi, ale przecież głupi nie jesteś i poważnie do tego podchodzisz, przynajmniej taką mam nadzieję, że jeździsz w dobrym kasku, a nie jakimś orzeszku, zainwestowałeś w porządne ciuchy na moto.
Próbowałeś ją przekonać do swojej pasji? Kask, kurtałka, rękawice, niech wsiada na plecaczek i śmigajcie razem smile
Sama kocham motocykle i nie pozwolę na to, by mój Partner stanął pomiędzy mną, a moją pasją. Zresztą też się tym jara, o tyle mam dobrze.
Lewa w górę wink

16 Ostatnio edytowany przez Ninja321 (2014-05-19 21:24:44)

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Dzięki Teo smile Mam nadzieje, że to zwykła histeria... Może i próbuje na mnie wymuszać to bym nie jeździł motocyklem, ale nie mogę od niej wyciągnąć odpowiedzi dlaczego... Chciała abym nie jeździł po drogach, tylko po jakiś  "równych polach" (wykluczając lasy i cały off-road niestety) a ja ja się  na takie coś na pewno nie zgodzę... Myślałem, że jej to nie przeszkadza, że jeżdżę. Fakt nie przeszkadzało jej to gdy nie byliśmy razem, mówiła, że będzie razem ze mną jeździć i wgl. A tu proszę, jak grom z jasnego nieba pada "napewno się zabijesz". "nawet jak ty będziesz jeździł ostrożnie to inni mogą szaleć" itd. A motocyklem jeżdżę zazwyczaj w pełnym kombinezonie i chyba sam wiem najlepiej czy jeżdżę bezpiecznie czy jak wariat. Takiego problemu to nawet z rodzicami nie miałem, gdy ze skuterka się na coś większego przesiadałem.  Może dawniej trochę na motorze z prędkością przesadzałem ( wiedziała o tym zanim zaczęłiśmy się spotykać) ale teraz gdy z nią jestem to bardziej się liczy powrót do domu cało niż kiedyś. Niestety ona tego nie potrafi zrozumieć.

P.S Próbowałem i to nie raz, sama w końcu powiedziała, że zrobi prawo jazdy na motor i coś sobie kupi, ale jak ostatnio zauważyłem, to miał być chyba jakiś "test" żebym ja też się o nią martwił. Nie ukrywam fajnie by było jakby też zaczęła jeździć smile

17

Odp: Dziewczyna a motocykl...

W takim razie poczekaj aż przyjedzie Twoja nowa maszyna i jak wtedy zareaguje. Jeśli będzie chciała zrywać, to zrobiłabym jak Teo napisała: "Co masz zrobić? Następnym razem, kiedy napisze Ci w smsie, że zrywa z Tobą napisz ok. Potem wyłącz telefon, wyrzuć z fb, zmień status i nie odzywaj się przez tydzień.".
Poznała Cię takiego, pokochała, razem z Twoją pasją, więc niech nie próbuje zmieniać. Nie o to w związku chodzi, tym bardziej, że sam piszesz, że podchodzisz do tego bardziej z głową. Mówiłeś jej o tym? O tym, że "teraz gdy z nią jestem to bardziej się liczy powrót do domu cało niż kiedyś"?
Czyli nigdy nie przewiozłeś jej jako plecaczka? A skuterem chociaż? Może jak pośmiga w orzeszku po mieście, to jej się coś spodoba wink a jeśli się nie da przekonać, to niestety pozostaje jej do zaakceptowania fakt, że w serduchu masz pasję albo zawinąć się.
Zastanawiam się, czy jej by pasowało, gdybyś wymuszał na niej podobne rzeczy?

18

Odp: Dziewczyna a motocykl...

A probowałes zajrzec głębiej? Może ma przykre doswiadczenia.. moze ktos z jej rodziny czy przyjaciół mial jakis wypadek na motorze.. stad to zachowanie..? Ale mimo to uwazam ze nie powinienes rezygnowac ze swoich pasji.. i zdania nie zmienie...

19

Odp: Dziewczyna a motocykl...
Madelina88 napisał/a:

A probowałes zajrzec głębiej? Może ma przykre doswiadczenia.. moze ktos z jej rodziny czy przyjaciół mial jakis wypadek na motorze.. stad to zachowanie..? Ale mimo to uwazam ze nie powinienes rezygnowac ze swoich pasji.. i zdania nie zmienie...

Ja myślę, że nawet, gdyby ktoś zabił sie na motorze, to nie usprawiedliwia to takich histerii I SZANTAŻY.

Jestem przekonana, ze jeśli autor wątku ugiąłby się w kwestii motoru, to za jakiś czas znalazłaby się kolejna kwestia do trucia. Nie wiem, jakiego kalibru - może znajomi, może religijność, a może styl ubierania się. Znowu zaczęłyby się awantury, płacze, straszenie zerwaniem, a potem przeprosiny ze łzami w oczach. Ten typ tak ma.

Istnieją osoby, które nie potrafią rozmawiać normalnie, tylko manipulują i grają na emocjach.

20

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Nie rezygnuj z pasji. Nigdy, za nic i dla nikogo. Pasja jest częścią Ciebie, Twoją wartością i czymś, co pozwala poczuć szczęście. Mało tego, pasja czyni Cię kimś wyjątkowym.

Nawet jeśli teraz uznasz, że jesteś w stanie to dla niej zrobić (kwestia priorytetów), to wcześniej czy później zaczniesz odczuwać pewnego rodzaju pustkę, a potem żal, który w końcu i tak skierujesz przeciwko tej dziewczynie.
Argument, że się o Ciebie martwi, dlatego każe wybierać, jest próbą wywierania presji, przejawem zaborczości, ale też świadczy o jej emocjonalnej niedojrzałości. Warto też zdać sobie sprawę, że to co robi jest zwyczajnie toksyczne.

21

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Wiesz, dlaczego ona nie odpowiada Ci "dlaczego"? Odpowiedź jest prosta - BO TAAAAK! Bo masz robić to, co Ci każe i już! Tyle i aż tyle. Ona uznała, że jej się nie chce martwić, więc masz zrezygnować, bo ona tak chce, a jak tego nie zrobisz, to z Tobą zerwie i zostaniesz ukarany.

Na Twoim miejscu to już bym dawno ją pogoniła. Trochę ciepłe kluchy jesteś i pewnie dlatego tak wchodzi na glowe

22

Odp: Dziewczyna a motocykl...
Ninja321 napisał/a:

. Najpierw mówi, że kocha, po chwili robi się smutna, często płacze na moim ramieniu, tak bez żadnego powodu, a za 5 minut znowu jest uśmiechnięta. Jak jej coś nie pasuje wpada w furię, kłócimy się, próbuje na mnie coś wymusić(nie mówie tu o pierdołach) a jak się nie zgadzam to "strzela focha", lecz gdy z niej emocje opadną potrafi przyjść i przepraszać. Ciężko mi więc jest powiedzieć, czy rzeczywiście mną manipuluje

Hmm. Pomyślmy.Masz w ciągu 10 minut prezentację wszystkich najpowszechniejszych sposobów manipulacji...Pytanie za milion: może to jest manipulacja..?
Nie, no Gościu, ale domyślny jesteś:)
Wiesz co: powiedz jej że się martwisz o jej duszę, że po śmierci pójdzie do piekła, a bardzo ją kochasz, więc strasznie nie chcesz by tak się stało.I niech zacznie chodzić z Tobą do kościoła, spowiedzi etc.A jak nie to zerwij.Z miłości.
Serio.

23

Odp: Dziewczyna a motocykl...
pitagoras napisał/a:

Wiesz co: powiedz jej że się martwisz o jej duszę, że po śmierci pójdzie do piekła, a bardzo ją kochasz, więc strasznie nie chcesz by tak się stało.I niech zacznie chodzić z Tobą do kościoła, spowiedzi etc.A jak nie to zerwij.Z miłości.
Serio.

Ja mam jeszcze inny pomysł wink - niech zgłosi się na psychoterapię, która oduczy ją manipulowania ludźmi, a przy tym wyprostuje podejście do związków. Autor oczywiście powinien użyć podobnego do niej argumentu - martwi go jej stan psychiczny, który z czasem będzie się pogłębiał. Jeśli tego nie zrobi, czyli nie skorzysta z takiej formy pomocy, to przecież nie sposób patrzeć jak cierpi ktoś, kogo się kocha, zatem...

24

Odp: Dziewczyna a motocykl...
pitagoras napisał/a:
Ninja321 napisał/a:

. Najpierw mówi, że kocha, po chwili robi się smutna, często płacze na moim ramieniu, tak bez żadnego powodu, a za 5 minut znowu jest uśmiechnięta. Jak jej coś nie pasuje wpada w furię, kłócimy się, próbuje na mnie coś wymusić(nie mówie tu o pierdołach) a jak się nie zgadzam to "strzela focha", lecz gdy z niej emocje opadną potrafi przyjść i przepraszać. Ciężko mi więc jest powiedzieć, czy rzeczywiście mną manipuluje

Hmm. Pomyślmy.Masz w ciągu 10 minut prezentację wszystkich najpowszechniejszych sposobów manipulacji...Pytanie za milion: może to jest manipulacja..?
Nie, no Gościu, ale domyślny jesteś:)
Wiesz co: powiedz jej że się martwisz o jej duszę, że po śmierci pójdzie do piekła, a bardzo ją kochasz, więc strasznie nie chcesz by tak się stało.I niech zacznie chodzić z Tobą do kościoła, spowiedzi etc.A jak nie to zerwij.Z miłości.
Serio.

Tym ostatnim zdaniem pokazałeś mi dokładnie jak to wygląda smile
Dzisiaj spędziliśmy ze sobą całkiem przyjemny dzień. Prawie cały czas  powtarzała, że mnie kocha, zawsze będzie itd. Aż w końcu wróciła do domu. Rozmawiałem z nią przez telefon i do momentu gdy się zapytałem o pracę weekendową  było wszystko ok.  Myślałem nad znalezieniem czegoś, bo mnie rodzice utrzymywać nie będą, a 30km jazdy do niej w jedną stronę pochłania trochę  paliwa. Zapytałem się by wiedzieć co ona o tym sądzi. Takiej odpowiedzi się już na pewno nie spodziewałem. Powiedziała, że gdy znajdę pracę to nie będę miał wcale dla niej czasu itd. tak oto zaczęła swojego "focha" Następnie stwierdziła że ten związek nie ma sensu, z nami koniec. Oczywiście zrobiłem tak jak radzicie. Napisałem ok, wyłączyłem telefon i zobaczymy co będzie dalej. A ja chciałem się jej tylko zapytać co myśli o pracy weekendowej i tą decyzje podjąć wspólnie. Histeria połączona z manipulacją... Macie 100% racji.

25

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Ona nie chce widocznie partnerstwa. Stawiasz na swoim, o nic nie pytasz. Albo jest wlasnie taka mega dziecinna, albo chce kogos kto ją po prostu zdominuje totalnie (ojciec). Bo przeciez kilka sekund temu "kocha na zawsze", a pozniej zrywa. Z takimi trzeba ostro i juz.

26

Odp: Dziewczyna a motocykl...
Ninja321 napisał/a:

Dzisiaj spędziliśmy ze sobą całkiem przyjemny dzień. Prawie cały czas  powtarzała, że mnie kocha, zawsze będzie itd. Aż w końcu wróciła do domu. Rozmawiałem z nią przez telefon i do momentu gdy się zapytałem o pracę weekendową  było wszystko ok.  Myślałem nad znalezieniem czegoś, bo mnie rodzice utrzymywać nie będą, a 30km jazdy do niej w jedną stronę pochłania trochę  paliwa. Zapytałem się by wiedzieć co ona o tym sądzi. Takiej odpowiedzi się już na pewno nie spodziewałem. Powiedziała, że gdy znajdę pracę to nie będę miał wcale dla niej czasu itd. tak oto zaczęła swojego "focha" Następnie stwierdziła że ten związek nie ma sensu, z nami koniec. Oczywiście zrobiłem tak jak radzicie. Napisałem ok, wyłączyłem telefon i zobaczymy co będzie dalej. A ja chciałem się jej tylko zapytać co myśli o pracy weekendowej i tą decyzje podjąć wspólnie. Histeria połączona z manipulacją... Macie 100% racji.

Czyli masz być tylko i wyłącznie jej, praca jest be ponieważ jej zdaniem oddali ją od Ciebie itp. itp. itp. Ona musi mieć bardzo poważne problemy z poczuciem własnej wartości i stąd ta zaborczość - będzie zazdrosna o każdą chwilę, której nie spędzasz z nią.

Z ciekawości: ile Wy macie lat?

Kwestię religii też traktuje w ten sposób (jak np. chcesz iść do kościoła, to też Cię straszy zerwaniem?)

27

Odp: Dziewczyna a motocykl...

"będzie zazdrosna o każdą chwilę, której nie spędzasz z nią"  dokładnie tak jest. A ja najbardziej chciałbym się dowiedzieć z czego to wynika, bo taka chora zazdrość nie jest normalna i musi mieć swoje źródło. Wydaje mi się że ma problemy z poczuciem własnej wartości tak jak to powiedziałaś. Bardzo często użala się nad sobą, nieraz mówi że jest gruba itd. (co jest nieprawdą, bo waga 50kg przy 165cm wzrostu to nawet pod nadwagę nie podchodzi).

Młodziaki z nas, mamy po 19lat smile

A co do religii to też się często o to czepia, ale ja mam swoje patrzenie na świat którego ona nie zmieni, (chodź próbowała) i też straszyła zerwaniem.
I dlatego zacząłem podchodzić do tego co mówi z dystansem. Czas pokaże co to dalej będzie. Jeżeli nadal się będzie tak zachowywała to zbyt długo chyba nie wytrzymam, przy niej trzyma mnie tylko to że ją kocham.

28

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Poznała cię wiedząc jaką masz pasję, więc teraz nie ma prawa szantażować cię rozstaniem, jeśli z tego nie zrezygnujesz. Zastanawiałam się ile ta dziewczyna ma lat, ale doczytałam w końcu i pomimo tego, że rozumiem jej niepokój o ciebie, to takiego straszenia rozstaniem, wahania nastrojów i dąsania się - nie rozumiem. Niedojrzała do pojęcia tego, że każdy w związku ma jednak swoje osobne życie, pasje, zajawki, no samą miłością człowiek nie żyje wink

Jak ona tak histeryzuje, to co mają powiedzieć żony kierowców aut wyścigowych, którzy zajmują się tym zawodowo, czy w ogóle żony sportowców uprawiających jakiś ryzykowny sport, no nic tylko zabrać dzieciaki i wyprowadzić się do mamusi smile

Porozmawiaj z nią spokojnie, wytłumacz... może ona rzeczywiście nie potrafi sobie poradzić z myślą, że każdego dnia może cię stracić i dlatego tak się miota próbując odciąć się od ciebie rozstaniem, a więc i od potencjalnego ciężaru straty. Sama nie wiem...

29

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Przetrzymaj ja tak z tydzień z tym wyłączonym telefonem. Nie odbieraj, nie odpisuj i nie reaguj jak napisze, że się zabije smile Nie zrobi tego.

Potem możesz się zapytać "przecież zerwałas, o co Ci chodzi?!" I niech się tłumaczy  big_smile

30

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Dzisiejszego dnia się rozstaliśmy przedewszystkim ze względu na dzielące nas różnice (światopogląd itd.) oraz to że jej nie odpuszczałem i pokazywałem własne zdanie, którego nie chciałem zmieniać. O dziwo to rozstanie było "bardzo pokojowe" bez żadnych krzyków, lecz pełne emocji. Zarówno ja jaki i ona stwierdziła że się kochamy i nie przestaniemy, ale także oboje stwierdziliśmy że te różnice nas wykańczają. Jeżeli jej miłość jest prawdziwa to niewykluczone, że jeszcze do siebie wrócimy. Ale wydaje mi się, że taka przerwa może pozytywnie wpłynąć zarówno na mnie jaki i na nią... Łatwo nie jest ale co ja poradzę sad

31

Odp: Dziewczyna a motocykl...

Zaczynasz myśleć, ale..

Ninja321 napisał/a:

A ja chciałem się jej tylko zapytać co myśli o pracy weekendowej i tą decyzje podjąć wspólnie.

Po kiego ch?
Twoje życie, Twoja praca, Twoja kasa.
Jak będziesz mieszkał z kobietą, będziecie mieć dwójkę dzieci, to wtedy takie sprawy się uzgadnia, bądź przynajmniej konsultuje dla proformy.
W Twojej sytuacji najlepiej znaleźć pracę i PO tym fakcie poinformować.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dziewczyna a motocykl...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024