Cześć dziewczyny . Mam 20 lat i straszny problem.. to może zacznę od że chodzi oczywiście o sprawy sercowe. Wiem, że jestem młoda, ale mój problem polega na tym że nie potrafię się zaangażować w żaden związek.. Zainteresowanie mną jest spore (podobno jestem bardzo ładna), zawsze gdy spodoba mi się jakiś chłopak, spotykam się z nim, poznaje jego rodzinę a po miesiącu czar pryska, nagle wszystko mnie w nim drażni i zazwyczaj a raczej zawsze się to rozpada.. Był rok temu jeden chłopak o imieniu Robert w którym się strasznie zakochałam, był świeżo po rozstaniu z dziewczyną, spotykaliśmy się w sumie byliśmy razem 4 msc po czym dowiedziałam się ze spotyka się za moimi plecami z było i na każdym kroku wykorzystywał moją naiwność, naiwność ślepo zakochanej.. Oczywiście skreśliłam go chodź jest mi nadal z tym ciężko, gdy tylko o tym pomyślę.. Teraz w moim życiu jest pewien Marcin 28lat, zakochał się i spotykamy się już 2msc ale mam takie dni że wszystko mnie w nim wkurza ale czasami jest na odwrót.. On jest naprawdę bardzo dobry, kochany.. bardzo go lubię, ale jak na razie tylko tyle.. czy jest możliwość że to się zmieni ? czy ja jestem jakaś pokręcona, czemu nikt mi nie odpowiada ? pomocy, bo już wariuje.. chce sobie ułożyć życie sercowe.. ;/
Byc moze nie spotkałaś tego jedynego. Albo problem leży w Twojej psychice, moze warto byłoby isc do psychologa. Pogadac sobie.
Chciałam kiedyś się zapisać ale taka wizyta u psychologa zostaje wpisana w dokumenty, a po drugie musi być skierowanie, jakoś wstydzę się isć do lekarza, a prywatnie to pewnie sporo kosztuje..
Ale psycholog to nic strasznego, nie szkodzi ze miałabyś wpisane w kartotekę. Nie wiem jak to jest prywatnie.
5 2014-05-18 14:34:33 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-18 14:35:09)
Jak Cie cos denerwuje w partnerze i odpycha to albo to staracie sie wyeliminować, albo odchodzisz. Jest to lepsze niż zakochanie na ślepo i akceptowanie nawet nie denerwujących zachowan, a mocno krzywdzących.
I nie mam pojęcia gdzie ten niby psycholog miałby być w wpisany. W dowodzie osobistym?
No może głupoty piszę o tym wpisaniu, ale kiedyś słyszałam od kogoś i jakoś mnie to nie zachęciło..
Zachęcić to ma Ciebie to, że jest to forma pomocy. Ale coz, głupie stereotypy rządzą półświatkiem.
Czarrrrrna nie musisz od razu iść do psychologa, bez przesady. Moze i problem leży w Tobie, a może i nie. Może nie trafilas na odpowiedniego faceta, moze nie jestes gotowa i tyle. Nic na sile
Jestes mloda, wiec sie nie spiesz. Ciesz sie z bycia singielka ![]()