Witam serdecznie,
Mam 21 lat i jak widnieje w tytule mojego wątku - stoję między matką a ojcem. Może opiszę po krótce sytuację w której się znalazłam:
Ojciec wyjechał do Anglii 10 lat temu gdzie poznał inną kobietę. Moi rodzice mieli rozwód w 2010 roku i wtedy też zostały zasądzone alimenty w wysokości 700 zł na mnie oraz 700 zł na moją o 4 lata młodszą siostrę, co daje łączną wartość 1400 zł alimentów co miesiąc za dwie córki.
Ojciec zaczął mieć problemy z płaceniem alimentów w roku 2012 i na dzień dzisiejszy ma zadłużenie na mnie w wysokości ok 3 tys zł i na moją siostrę również w wysokości 3 tys zł, co daje łącznie ok 6 tys.
Na prośbę mamy podpisałam udzielenie jej pełnomocnictwa w kwestii moich alimentów (to był grudzień 2012).
Skończyłam szkołę średnią w roku 2013 (nie wiem do którego miesiąca Ojciec był zobowiązany płacić alimenty jeśli 3 klasę kończy się w kwietniu) i w październiku wyjechałam do Anglii do pracy (mieszkałam u Ojca i jego partnerki, gdzie płaciłam za jedzenie.) Za jego prośbą (właściwie żądaniem) zrezygnowałam z pełnomocnictwa udzielonego mojej Matce w grudniu 2012. Wróciłam dwa tygodnie temu do Polski i szukam pracy tutaj. Od października zaczynam studia.
I tutaj zaczynają się schody, ponieważ moja mama ponownie ubiega się o udzielenie jej pełnomocnictwa ze względu na dług na mnie w wysokości ok 3 tys zł. Zależy jej na udzieleniu jej przeze mnie pełnomocnictwa, ponieważ wtedy odzyska zadłużenie.
Byłyśmy nawet w Sądzie gdzie takie pełnomocnictwo miałam jej udzielić. Nie udało się (zrezygnowałam).
Nie muszę na pewno wyjaśniać, że mamie się to nie spodobało (delikatnie mówiąc).
Zrezygnowałam z tego, ponieważ kiedy pierwszy raz podpisywałam pełnomocnictwo (grudzień 2012) nie chciałam tego robić a podpisałam tylko i wyłącznie ze względu na prośbę mojej mamy i właśnie taka sytuacja powtarza się teraz, gdzie również nie chcę udzielać jej pełnomocnictwa.
Z kolei podczas pobytu w Anglii tata prosił/żądał bym odwołała pełnomocnictwo ze względu na jego trudną sytuację finansową (długi i nie tylko) oraz że nie potrafi wszystkiego spłacić w najbliższym czasie, co grozi dość stanowczymi krokami ze strony Sądu. Myślę też, że chciał, bym zrezygnowała z udzielonego pełnomocnictwa mojej matce, ponieważ wie, że jestem dość miękką osobą, chcę dla wszystkich dobrze (mama stąpa twardo po ziemi i nie ma skrupułów) i możliwe, że on to chciał wykorzystać.
I teraz ważne pytanie - Mimo, iż wiem na czym polega pełnomocnictwo to proszę mi doradzić/wyjaśnić jakie są jego zalety/wady, z czym to się tak naprawdę wiąże dla trzech stron (rodzice oraz ja) oraz jak ściągnąć zadłużenie od mojego ojca nie udzielając przy tym pełnomocnictwa mojej matce (ponieważ tylko na zadłużeniu jej zależy).
Drugie mniejsze pytanie - do którego miesiąca ojciec był zobowiązany płacić na moją osobę alimenty w okresie, kiedy kończyłam 3 klasę liceum.
I ostatnie pytanie - czy jeśli podejmę w czasie studiów dodatkową pracę, to ojciec jest zobowiązany płacić alimenty? Jeśli tak, to jaka miałaby to być praca, by o takie alimenty się ubiegać?
Bardzo proszę o odpowiedź ponieważ nie znajduję się w 'wygodnym' położeniu.
Między młotem a kowadłem tak naprawdę i szczerze mówiąc - nie mam pojęcia co zrobić i jak z tego wybrnąć...