Jestem w separacji z meżem od 2 lat, a teraz chciałabym wnieść pozew o rozwód bez orzekania o winie. Niestety, jestem w bardzo trudnej sytuacji - niedawno straciłam prace, nie mam prawa do zasiłku, mieszkam kątem u siostry razem z dwójką moich dzieci. Mąż nie daje mi na dzieci żadnych pieniędzy, utrzymuje sie z oszczednosi ktore jednak szybko topnieją, no i troche pomagają mi rodzice. Nie jestem w stanie jednak zapłacić za pozem o rozwód - słyszałam że to około 600!!!
Czy jest jakiś sposób, żebym mogłą uniknąć tej opłaty? Może da sie to rozłożyć na raty? (Nie mogę dłużej czekać z rozwodem).
Będę wdzięczna za pomoc ![]()
Witam!
Musisz złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów, myślę, ze w twojej sytuacji sąd powinien na to spojrzeć przychylnie. Ja takiego zwolnienia nie dostałam, ale przy rozwodzie bez orzekania o winie koszta się dzieli na pół. Jezeli chcesz, mogę Ci wysłać na maila wzór takiego wniosku, pewnie gdzieś jeszcze mam w komputerze.Pozdrawiam!
Witam!
Musisz złożyć wniosek o zwolnienie z kosztów, myślę, ze w twojej sytuacji sąd powinien na to spojrzeć przychylnie. Ja takiego zwolnienia nie dostałam, ale przy rozwodzie bez orzekania o winie koszta się dzieli na pół. Jezeli chcesz, mogę Ci wysłać na maila wzór takiego wniosku, pewnie gdzieś jeszcze mam w komputerze.Pozdrawiam!
Ja też złożyłam taki wniosek...Składa się go razem z pozwem + cała dokumentacja...tj. o zarobkach, majatku, kosztach utrzymania itd.
Yuki, poproszę zatem o ten wiosek.
Ciekawa jestem, jakie są szanse, że zwolnią mnie z tych kosztów. Słyszałam że nikłe ![]()