Jestem w wieku studenckim, ale ja uczęszczam do szkoły policealnej i nie wiem. Szczerze trochę mi wstyd, bo myślę, że młoda osoba powinna dziś wiedzieć no ale nie wiem. Mam parę pytań. Czy w wieku 23 lat (4 rok studiów) można ją robić (podyplomówkę)? Czy studia podyplomowe trwają rok czy dwa? Jak dwa a ktoś na 4 roku mówi że robi podyplomówkę to znaczy że po prostu zaczął wcześniej pisać? Czy podyplomówka jest lepsza od magisterki? Można robić i magistra i podyplomówkę? Słyszałam że jest drogo płatna czemu ona taka płatna? Jak zrobisz dyplomówkę to magistra już nie (no raczej tak ale wolę się zapytać)? Co to w ogóle takiego, czym się to różni od magisterskich, czym się różni system nauczania? Masz po nich lepszą pracę? Trzeba być bardziej "łebskim" żeby robić podyplomówkę? Jaki jest ogólny sens, robienia podyplomówki?
1 2014-04-29 13:46:40 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-04-29 14:33:19)
Podyplpmówka, jak sama nazwa wskazuje może być robiona po uzyskaniu dyplomu szkoły wyższej. Czyli po uzyskaniu tytułu licencjata lub inżyniera.
Sensem robienia studiów podyplomowych jest chęć zdobycia wiedzy i uzyskania wykształcenia w innej dziedzinie niż kierunek studiów, które się ukończyło. Może to być dziedzina pokrewna lub diametralnie różna.
Poziom trudności jest zróżnicowany. Zależy od kierunku studiów. Ale na pewno nie jest łatwiejszy niż normalne studia pierwszego stopnia.
A jak chcesz robić magistra to nie możesz w innej dziedzinie niż kierunek studiów robić nie? Nie jest łatwiejszy niż magisterka tak? trochę pogadałam z kuzynką ale ona nie wszystko wie, mówi że można robić i podyplomówkę i magistra czy można to na raz robić czy najpierw 2 lata podyplomówki a potem 2 lata magistra? Jeśoli ta oosba powiedziała mi kiedyś że studiuje na studiach prawno-ekonomicznych to miała na myśli, że studiowała to przed podyplomówką (a teraz robi inny kierunek?) czy że można taką podyplomówkę zrobić jak najpierw kierunek był inny (czy da się z takiego kierunku nie mając w nim wykształcenia licencjackiego zrobić podyplomówkę)? Wg was podyplomówka jest lepsza czy gorsza od magisterki? czemu jest tak drogo płatna? Słyszałam że po niej więcej się zarabia, dlaczego? A jak zrobisz sam licencjat bez magistra z podyplomówką, to nie powinno być że mniej się będzie zarabiać? Ogólnie, jedynym powodem dla którego ją się robi jest to, że kierunek jest inny niż studiów? A czy system nauczania się jakoś różni albo np. jest mniej materiału niż na studiach normalnych (np. jak w szkołach policealnych)?
Przepraszam, dużo pytań
Poziom trudności jest zróżnicowany. Zależy od kierunku studiów. Ale na pewno nie jest łatwiejszy niż normalne studia pierwszego stopnia.
Koleżanka studiowała chemię na Polibudzie a teraz robi podyplomowo rolnictwo na SGGW. Mówi, że w życiu się tak nie obijała. Żadnych kolosów, żadnego odpytywania. Mówiła, że to co w normalnym trybie jest rozdzielone na 5 przedmiotów, ona ma w 1 przedmiocie bardzo ogólnie. Jedyne co musi zrobić, to tylko napisać pracę.
A jak chcesz robić magistra to nie możesz w innej dziedzinie niż kierunek studiów robić nie? Nie jest łatwiejszy niż magisterka tak?
Studiujesz jeden kierunek studiów magisterskich i zdajesz egzamin właśnie magisterski na zakończenie tych studiów. Tak więc jeden kierunek = jeden egzamin, inny kierunek (5 lat) = kolejny egzamin.
Studia kończą się pisaniem pracy magisterskiej z zakresu tego kierunku, który się studiuje. Egzamin dotyczy częściowo całości studiów, jak i szczegółów pracy. Zazwyczaj to egzamin ustny, podczas którego promotor (profesor pod którego kierunkiem piszemy pracę) i dwóch innych pracowników naukowych zadaje pytania. Na moich studiach (filologia) pisałam pracę z dzieciny literaturoznawstwa, a na egzaminie miałam trzy pytania.
Magisterka = popularna nazwa studiów magisterskich lub egzaminu kończącego te studia.
Studia podyplomowe robi się po magisterskich lub licencjackich. Trwają jeden rok lub dwa lata. W zależności od uczelni i kierunku można zdawać egzaminy co semestr z każdego przedmiotu lub jeden na końcu. Ja studiowałam kierunek ekonomiczny i miałam jeden egzamin na koniec roku obejmujący wiele pytań ze wszystkich przedmiotów. Natomiast wiem, że na innych uczelniach ten sam kierunek kończy się obroną pracy dyplomowej.
Praca dyplomowa = każda praca pisemna, której celem jest dostanie dyplomu uczelni wyższej (obojętnie czy chodzi o licencjata, magistra, studia podyplomowe czy doktoranckie).
trochę pogadałam z kuzynką ale ona nie wszystko wie, mówi że można robić i podyplomówkę i magistra czy można to na raz robić czy najpierw 2 lata podyplomówki a potem 2 lata magistra? Jeśoli ta oosba powiedziała mi kiedyś że studiuje na studiach prawno-ekonomicznych to miała na myśli, że studiowała to przed podyplomówką (a teraz robi inny kierunek?) czy że można taką podyplomówkę zrobić jak najpierw kierunek był inny (czy da się z takiego kierunku nie mając w nim wykształcenia licencjackiego zrobić podyplomówkę)? Wg was podyplomówka jest lepsza czy gorsza od magisterki? czemu jest tak drogo płatna? Słyszałam że po niej więcej się zarabia, dlaczego? A jak zrobisz sam licencjat bez magistra z podyplomówką, to nie powinno być że mniej się będzie zarabiać? Ogólnie, jedynym powodem dla którego ją się robi jest to, że kierunek jest inny niż studiów? A czy system nauczania się jakoś różni albo np. jest mniej materiału niż na studiach normalnych (np. jak w szkołach policealnych)? Przepraszam, dużo pytań
Kuzynka rzeczywiście się nie orientuje.
Podyplomówka zawsze jest po studiach magisterskich lub licencjackich. Jak sama nazwa wskazuje "po dyplomie", czyli musisz mieć już dyplom, żeby iść na te studia. Nie można w odwrotnej kolejności. Czasem - i to tez zależy od kierunku i uczelni - można zacząć studia podyplomowe będąc na piątym roku magisterskich lub po prostu mając już licencjat, ale jeszcze nie mając skończonych magisterskich.
Osoba o której piszesz mogła mieć na myśli, że ma licencjata z jakiegokolwiek kierunku i teraz robi synchronicznie magisterkę z tamtego i podyplomówkę z czegoś innego. Na ogół nikt nie robi podyplomówki z tego samego kierunku, bo to bez sensu, poza tym te studia to coś w rodzaju specjalizacji, wąskiego aspektu danej dziedziny wiedzy.
Dla przykładu: Ala skończyła kierunek "zarządzanie i marketing", a robi studia podyplomowe z zarządzania zasobami ludzkimi, czyli wąskiego zagadnienia zamykającego się w szerszym haśle "zarządzanie w ogólności".
Podyplomówka nie jest ani lepsza ani gorsza, to jest kontynuacja. Jest droga, bo prowadzą ją specjaliści z danej dziedziny, nierzadko praktycy, a poza tym za dobrą wiedzę trzeba dobrze zapłacić
. Nikt, kto dochodził do jakiegoś poziomu przez lata kształcenia i praktyki nie sprzeda ci tego co wie za pół darmo.
Zarabia się tyle, ile płaci pracodawca, niezależnie od kierunku i poziomu wykształcenia. Niemniej często jest tak, że na podyplomówkę idzie się, żeby wiedzieć więcej i zostać ekspertem w danej dziedzinie, mieć większe szanse na znalezienie lepiej płatnej pracy - wiesz więcej, a jak napisałam wyżej za wartościową wiedzę się płaci.
Licencjat + podyplomówka bez magistra nie sprawi, że pracodawca zapłaci mniej. W pracy liczy się wiedza, doświadczenie, kompetencje, umiejętności, umiejętność odnalezienia się w danej sytuacji, umiejętność radzenia sobie ze stresem, odwaga w podejmowaniu decyzji, poziom znajomości języków, prawo jazdy, umiejętność pracy w zespole lub zarządzania nim w zależności od stanowiska i milion innych czynników, również niezależnych od pracownika (jak na przykład kondycja finansowa firmy, polityka płacowo-kadrowa, dobra wola pracodawcy, region Polski itp.). Poziom wykształcenia nie jest aż tak bardzo istotny. Zresztą nie jest powiedziane, że jeśli dwie osoby kończą te same studia z tym samym wynikiem to mają taki sam poziom wiedzy i te same cechy charakteru, osobowości i inne cechy wyżej wymienione.
Materiału jest mniej, odpadają wszystkie przedmioty dodatkowe i ogólne, uczysz się tylko tego, co naprawdę z kierunku wynika. Przykładowo, jak na filologii miałam mnóstwo przedmiotów poszerzających horyzonty, jak historia sztuki, historia filozofii, psychologia ogólna i społeczna, socjologia ogólna, socjologia religii, historia literatury innego języka. One wszystkie były mądre, szalenie ciekawe i rozwijające, ale na podyplomówce ich nie ma i nic dziwnego. Inny zakres, inny poziom.
Nie ma jedynego powodu, dla którego robi się studia podyplomowe. Idzie się na nie, by wiedzieć więcej na temat, który nas interesuje, żeby móc zmienić pracę na lepiej płatną i bardziej rozwijającą, by mieć dodatkowy zawód poszukiwany na rynku pracy, bardziej się wyspecjalizować w danej dziedzinie, zdobyć niezbędne uprawnienia (niektóre kierunki kończą się egzaminem ministerialnym lub państwowym, np. z księgowości, geodezji, zarządzania nieruchomościami itp.), zrobić karierę w danym zawodzie. Ile osób, tyle motywacji, tyle powodów.
6 2014-04-30 01:39:01 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-04-30 02:36:06)
"Praca dyplomowa = każda praca pisemna, której celem jest dostanie dyplomu uczelni wyższej (obojętnie czy chodzi o licencjata, magistra, studia podyplomowe czy doktoranckie)." słyszałam, zę na studiach podyplomowych odstaje się tylko świadectwo
"Niemniej często jest tak, że na podyplomówkę idzie się, żeby wiedzieć więcej i zostać ekspertem w danej dziedzinie, mieć większe szanse na znalezienie lepiej płatnej pracy - wiesz więcej, a jak napisałam wyżej za wartościową wiedzę się płaci." ale podyplomówka trwa tylko 2 lata, czy można zostać ekspertem w danej dziedzinie opo zaledwie 2 latach nauki? Całe normalne studia trwają dłużej
"Licencjat + podyplomówka bez magistra nie sprawi, że pracodawca zapłaci mniej. " ale czy po samym licencjacie dajmy na to z chemii nie będzie miał człowiek mniej wiedzy, niż jakby zrobił i magistra więc powinno się mu mniej płacić czy coś? Albo jak ktoś robi z czegoś podyplomówkę która trwa tylko 2 lata, to nie będzie miał mniej wiedzy niż osoba która ukończyła całe 5letnie studia z tym kierunkiem?
"Materiału jest mniej, odpadają wszystkie przedmioty dodatkowe i ogólne, uczysz się tylko tego, co naprawdę z kierunku wynika. Przykładowo, jak na filologii miałam mnóstwo przedmiotów poszerzających horyzonty, jak historia sztuki, historia filozofii, psychologia ogólna i społeczna, socjologia ogólna, socjologia religii, historia literatury innego języka. One wszystkie były mądre, szalenie ciekawe i rozwijające, ale na podyplomówce ich nie ma i nic dziwnego. Inny zakres, inny poziom." a te przedmioty nie są niezbędne co je miałaś? Jakie są na podyplomówce co i u ciebie są?
"Nie ma jedynego powodu, dla którego robi się studia podyplomowe. Idzie się na nie, by wiedzieć więcej na temat, który nas interesuje, żeby móc zmienić pracę na lepiej płatną" załóżmy że skończyłaś podyplomówkę z czegoś tam, będzie więc lepiej płatna niż jakbyś całe studia z tego kierunku skończył? Bo mówisz zmienić pracę na lepiej płatną. A jeśli tak to czemu? Czy osoba nie dowiedziałą by się więcej na temat który go interesuje jeśli całe studia by obrała w tym kierunku?
Ogólnie jestem ci super wdzięczna za odpowiedzenie na wszystkie moje pytania, często jak robię taką długą listę, to ktoś zawsze coś pomija, i ogólnie, bo nie mogłam ---> <3
[edit] a tak teraz myślę, znajomy powiedział, że pisze "dyplomówkę", a może mu chodziło o pracę dyplomową? xD
Jak rozmawiałem z ludźmi którzy skończyli studia podyplomowe, większość mówi że to było wyciąganie kasy. Ogólnie w rozwiniętych krajach jest pęd do nauki, dobrze jest być wykształconym ale czy to się przekuje na lepsze perspektywy zawodowe? Niekoniecznie. Zastanów się dobrze zanim takie studia podejmiesz ![]()
słyszałam, zę na studiach podyplomowych odstaje się tylko świadectwo
Dostaje się dyplom ukończenia studiów podyplomowych. W środku jest zdjęcie, imię, nazwisko, nazwa kierunku, ocena końcowa, nazwa uczelni, data i podpis dziekana.
ale podyplomówka trwa tylko 2 lata, czy można zostać ekspertem w danej dziedzinie opo zaledwie 2 latach nauki? Całe normalne studia trwają dłużej
Bo najpierw kończysz magisterskie, na których uczysz się podstaw, a potem masz dwa lata, w przeciągu których poznajesz jedno konkretne interesujące cię zagadnienie bez mnóstwa dodatkowych przedmiotów.
Dla przykładu oferta edukacyjna jednej z polskich uczelni.
Studia licencjackie i magsterskie, wydział ekonomii: ekonomia, gospodarka i zarządzanie publiczne, gospodarka przestrzenna, logistyka, międzynarodowe stosunki gospodarcze. Studia podyplomowe: mechanizmy funkcjonowania strefy euro, handel zagraniczny, projektowanie i narzędzia informatyczne analizy procesów logistycznych, ubezpieczenia gospodarcze itp.
Uczysz się tego wszystkiego, co jest zbyt szczegółowe, żeby mogło być na studiach magisterskich, ale bez tych ostatnich w ogóle nie zczaisz, o co chodzi.
ale czy po samym licencjacie dajmy na to z chemii nie będzie miał człowiek mniej wiedzy, niż jakby zrobił i magistra więc powinno się mu mniej płacić czy coś? Albo jak ktoś robi z czegoś podyplomówkę która trwa tylko 2 lata, to nie będzie miał mniej wiedzy niż osoba która ukończyła całe 5letnie studia z tym kierunkiem?
Zazwyczaj do końca trzeciego roku poznajemy niemal wszystko, co potrzebne, żeby być w miarę rozgarniętym w danym zawodzie. Potem są przedmioty specjalizacyjne (czyli np. studiujesz dilologię to masz do wyboru specjalizacje typu dydaktyka, retoryka, krytyka literacka, reklama i dziennikarstwo) i seminarium magisterskie (czyli normalne zajęcia, na których opowiadamy sobie z promotorem, jak idzie nam pisanie i co ostatnio ciekawego czytaliśmy). Ty funkcjonujesz w jakiejś dziwnej rzeczywistości. Skąd w tobie przekonanie, że coś "powinno być" jakieś tam? Nie ma czegoś takiego jak "powinno" czy "nie powinno". Rzeczywistość w której żyjemy nie jest skonstruowana według sztywnych zasad. To samo dotyczy pracy i zarabiania. Płacę nie za to, co pracownik ma na dyplomie i czy go w ogóle ma, ale za to co ma w głowie, co wie i co potrafi. Poziom studiów mnie jako pracodawcy nie interesuje.
a te przedmioty nie są niezbędne co je miałaś? Jakie są na podyplomówce co i u ciebie są?
Ja zrobiłam magistra z kierunku filologicznego. Czyli język + literatura pewnego kraju. Podyplomówkę robiłam z kierunku związanego z marketingiem, więc to zupełnie inna bajka. Wejdź sobie na stronę pierwszej z brzegu uczelni wyższej i porównaj program studiów magisterskich i nazwy kierunków z podyplomówką. Wtedy może się zorientujesz o co chodzi z jednym i z drugim typem studiów.
załóżmy że skończyłaś podyplomówkę z czegoś tam, będzie więc lepiej płatna niż jakbyś całe studia z tego kierunku skończył? Bo mówisz zmienić pracę na lepiej płatną. A jeśli tak to czemu? Czy osoba nie dowiedziałą by się więcej na temat który go interesuje jeśli całe studia by obrała w tym kierunku?
To są inne studia. Zupełnie inna wiedza. Na podyplomówce dotykasz szczegółowego zagadnienia, wąskiego wycinka. Nie da się tego studiować odrębnie przez pięć lat. Podyplomówka to coś jak dodatkowy kurs. Na przykład studiujesz sobie filologię angielską, tak? Uczysz się historii literatury i języka, uczysz się o historii, kulturze i obyczajowości krajów anglojęzycznych, ewentualnie uczysz się także języka w biznesie. Druga osoba studiuje sobie zarządzanie. Ma te wszystkie przedmioty związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa i ogarnianiem firmy, zespołu pracowników itp. Ta po filologii w pewnym momencie ma szansę zmienić pracę, zostać np. menedżerem. Idzie na podyplomówkę z zarządzania zasobami ludzkimi na dwa lata. Ta po zarządzaniu już menedżerem jest, ale firma chce ją wysłać do Anglii na 3 lata do jakiegoś tam oddziału. Ale najpierw musi dobrze poznać język. Więc idzie na podyplomówkę pt. "Angielski w biznesie". Obie osoby mają super płatną pracę i robią karierę, ale każda z nich ma inny profil wykształcenia od drugiej. Co nie przeszkadza im być fantastycznymi specjalistami w swojej branży. Rozumiesz różnicę?
"Bo najpierw kończysz magisterskie, na których uczysz się podstaw, a potem masz dwa lata, w przeciągu których poznajesz jedno konkretne interesujące cię zagadnienie bez mnóstwa dodatkowych przedmiotów." ale z tego co wiem to podyplomówkę można robić i przed magisterką
"Bo najpierw kończysz magisterskie, na których uczysz się podstaw, a potem masz dwa lata, w przeciągu których poznajesz jedno konkretne interesujące cię zagadnienie bez mnóstwa dodatkowych przedmiotów.
Dla przykładu oferta edukacyjna jednej z polskich uczelni.
Studia licencjackie i magsterskie, wydział ekonomii: ekonomia, gospodarka i zarządzanie publiczne, gospodarka przestrzenna, logistyka, międzynarodowe stosunki gospodarcze. Studia podyplomowe: mechanizmy funkcjonowania strefy euro, handel zagraniczny, projektowanie i narzędzia informatyczne analizy procesów logistycznych, ubezpieczenia gospodarcze itp.
Uczysz się tego wszystkiego, co jest zbyt szczegółowe, żeby mogło być na studiach magisterskich, ale bez tych ostatnich w ogóle nie zczaisz, o co chodzi." ale to wychodzi na to, że to zagadnienie to jest związane z kierunkiem Twoich studiów, jeśli natomiast nie, to skoro nie studiowałeś ogólnych rzeczy o tym czymś to jak możesz uczyć się jednego zagadnienia z tej dziedziny, skoro o ogóle nie masz pojęcia?
"Ty funkcjonujesz w jakiejś dziwnej rzeczywistości. Skąd w tobie przekonanie, że coś "powinno być" jakieś tam? Nie ma czegoś takiego jak "powinno" czy "nie powinno". "
" To samo dotyczy pracy i zarabiania. Płacę nie za to, co pracownik ma na dyplomie i czy go w ogóle ma, ale za to co ma w głowie, co wie i co potrafi."
mówiłam o tym, że może człowiek po samym licencjacie będzie miał mniej wiedzy niż po magisterce i właśnie z braku wiedzy ("to co ma w głowie, co wie i co potrafi.") może powinni mu mniej płacić
"Rozumiesz różnicę?" chyba tak ![]()
A tak w ogóle... bo wyszło że ta osoba robi dyplomówkę, to chyba chodzi o pracę dyplomową a nie studia podyplomowe co wy o tym sądzicie? Nie wiem czemu założyłam że chodzi o studia podyplomowe, powiedziałam koleżance że ona robi dymplomówkę a ta mi że to studia podyplomowe, a ja jej bezkrytycznie uwierzyłam, teraz staram się dowiedzieć co to ta podyplomówka a w zasadzie wcale nie jest mi to chyba potrzebne ![]()
Studia podyplomowe po prostu nie dają Ci dyplomu magistra ale albo poszerzają Twoje umiejętności albo też dają Ci nowy zawód. Tak czy inaczej jest to dobra droga ponieważ masz wieksze szanse na rynku pracy a i lepsze cv ![]()
Sama zdecydowałam się na podyplomówkę na jaka idę od października tego roku zamiast na mgr (na to jeszcze będzie czas - dorobi się w trakcie).
Na Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu uruchomili w tym roku bardzo ciekawe studia modułowe - czyli wybierasz na podyplomówce tylko te działy jakie Cię interesują. Zdradzę również kierunek jaki wybrałam: zarządzanie sprzedażą
podyplomówka to w skrócie sposób na wyciąganie kasy przez uczelnie, trudno trafić na naprawdę coś dające.
można je zrobić po ukończeniu studiów licencjackich, są jedno lub dwuletnie, mogą też półtoraroczne, nie ma reguły, decyduje uczelnia.
ogólnie jeśli ktoś ci usiłuje zaimponować studiami podyplomowymi, to jeśli to nie jest jakieś mba na uw, to można go wyśmiać ![]()
"Niemniej często jest tak, że na podyplomówkę idzie się, żeby wiedzieć więcej i zostać ekspertem w danej dziedzinie, mieć większe szanse na znalezienie lepiej płatnej pracy - wiesz więcej, a jak napisałam wyżej za wartościową wiedzę się płaci." ale podyplomówka trwa tylko 2 lata, czy można zostać ekspertem w danej dziedzinie opo zaledwie 2 latach nauki? Całe normalne studia trwają dłużej
"Licencjat + podyplomówka bez magistra nie sprawi, że pracodawca zapłaci mniej. " ale czy po samym licencjacie dajmy na to z chemii nie będzie miał człowiek mniej wiedzy, niż jakby zrobił i magistra więc powinno się mu mniej płacić czy coś? Albo jak ktoś robi z czegoś podyplomówkę która trwa tylko 2 lata, to nie będzie miał mniej wiedzy niż osoba która ukończyła całe 5letnie studia z tym kierunkiem?
"Materiału jest mniej, odpadają wszystkie przedmioty dodatkowe i ogólne, uczysz się tylko tego, co naprawdę z kierunku wynika. Przykładowo, jak na filologii miałam mnóstwo przedmiotów poszerzających horyzonty, jak historia sztuki, historia filozofii, psychologia ogólna i społeczna, socjologia ogólna, socjologia religii, historia literatury innego języka. One wszystkie były mądre, szalenie ciekawe i rozwijające, ale na podyplomówce ich nie ma i nic dziwnego. Inny zakres, inny poziom." a te przedmioty nie są niezbędne co je miałaś? Jakie są na podyplomówce co i u ciebie są?
Studia podyplomowe są dla osób, które pracują w danej branży już jakiś czas i chcą poszerzyć wiedzę i kompetencje w tej dziedzinie, bo albo zajmują się czymś bardzo wąskim albo ich wykształcenie do tej pory nie pokrywa się całkiem z wykonywanym zawodem - jest to szansa, żeby te braki uzupełnić lub po prostu odświeżyć wiedzę po latach - są branże gdzie ciągle coś się zmienia i po 10 latach od studiów nasza wiedza przestaje być aktualna. Czasem pojawia się również konieczność poszerzenia wiedzy z uwagi na awans lub zmianę stanowiska.
W takich wypadkach studia podyplomowe mają sens.
Oczywiście, są osoby, które robią podyplomówki jedna za drugą bez doświadczenia zawodowego, bo im się wydaje że to coś ułatwi, ale wtedy takie studia po prostu nie są przydatne i szkoda na nie kasy.
13 2015-02-11 19:44:10 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-02-11 20:23:27)
Podyplomowe to najlepsza opcja dla licencjatów i magistrów na podniesienie rangi zawodowej. Szukaj podyplomówek na sprawdzonych portalach. Ja lubię niedozwolony link
Wszystko tak naprawdę zależy od "połączenia" studiów. Zawsze warto się dokształcać, dla pracodawców wielobranżowość na pewno będzie atrakcyjna. Trzeba jednak mieć na uwadze, by odpowiednio dobrać kierunek studiów podyplomowych (np. mgr z ekonomii + podyplomówka z finansów).