Muszę się ogarnąć bo zwariuję ! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Hej wszystkim smile

Znalazłam forum... wpisałam sobie w google.pl hasło : boję się, że mój facet mnie zdradzi.

Nie wiem co się ze mną dzieje...

Zacznijmy od początku. A więc z moim misiem poznaliśmy się w grudniu 2013. Na imprezie. To było naprawdę dziwne! Bo ja nigdy nikomu jeszcze nie dałam (prawdziwego tongue) numeru telefonu. A on... no oczarował mnie. Żołnierz, przystojny, ładne oczy silny... No szok smile

Znajomość potoczyła się w tempie ekspresowym. Tak naprawdę, spotkaliśmy się 3 dni później.. Został u mnie na noc, bo musiał opuścić koszary. Mógł wrócić do domu, ale wtedy byśmy się nie spotkali. Chciał iść do hotelu, no ale po co. Zaprosiłam go do siebie. Nie wiedziałam czy to dobrze. W końcu ja i on, jedno łóżko... Ale naprawdę było super. On nalegał, na wyjście na miasto, ale ja byłam po pracy, zmęczona. Zostaliśmy u mnie obejrzeliśmy film. Wtuleni w siebie. Potem poszliśmy po coś do jedzenia, za rękę... czułam się przy nim jakbym go znała długo.. Co mnie urzekło najbardziej to to, że się do mnie nie dobierał. Całowaliśmy się namiętnie, przytulaliśmy, ale nie było z jego strony nic co mogło by świadczyć o tym, że chodzi mu o seks. No wiadomo, mężczyzna, więc widziałam, że jest podniecony, nawet do tego stopnia, że nie ściągnął spodni do spania bo się "bał" big_smile No i co... Zakochałam się. Totalnie na maksa. On pojechał na święta do domu ja do siebie. Sylwestra spędziliśmy razem.

Ale ostatnio trochę się coś porobiło. Na święta byłam u niego i jego rodziny. Było wspaniale. Ale jak go nie było przejrzałam jego telefon. Wiem to złe, ale nie mogłam się powstrzymać. Zobaczyłam, że piszę z Asią. Nic konkretnego, zwykłe pisanie. Ale widziałam, że piszę z nią często, a nic mi o niej nie mówił. I to, że byli tam na piwie, bilardzie... I, że napisała mu wiadomość " nie trzeba już i tak się duzo na mnie wykosztowałeś"... myślałam, że spłonę.

Poszłam nad jezioro, kupilam sobię ćwiartkę i papierosy(a nie palę) i sobie płakałam. Po 2 h wróciłam i mu powiedziałam na spokojnie. On odpowiedział, że to tylko koleżanka, że zna ją jeszcze przede mną, że nic go z nią nie łączyło i nie łączy... Uwierzyłam... Ale się od tego momentu zmieniłam.

Ostatnio zrobiłam mu lekką ( 2 godzinny monolog) aferę, o to, że skończył mi odpisywać na smsy o 21, a potem wyszło, że poszedł na miasto z kolegą z wojska. Wkurzyłam się. Bo wyszło na to, że on się mnie boi? A może coś ukrywa? A może ten kolega ma cycki ? ehhh....
Do tego znalezione po imprezie w kurtce 3 nowe prezerwatywy... No niby powiedział, że to jego kolegi, że nie miał gdzie schować bo nie miał kurtki( w to wierze, bo po imprezie sie spotkaliśmy, bo ja też byłam na miescie i ich widziałam, potem z moim wrocilismy do mnie do domu) Ale jednak. My kochamy się bez gumek, a ja u niego je znajduję. Wkurzyłam się niepotrzebnie? No nie sądzę. Do tego znalazłam 3 zdjęcia dziewczyn, stare bo stare zdjęcia, ale jednak w portfelu. A bo niby sentymentalnie, ale kurde no !! Jeszcze ja mu ten portfel kupiłam. !

Kochamy się. Wiem to, czuję to. Wczoraj było wspaniale. Kochaliśmy się kilka razy, poszliśmy na miasto, na lody, potem wieczór w łóżku... Planujemy weekend majowy w Czechach, w Czerwcu jedziemy na koncert, planujemy już wakacje za granicą. Na urodziny dostałam wspaniały naszyjnik w kształcie serca od niego. Mówi mi często, że mnie kocha, choć z tym zauważyłam, że nie jest u niego łatwo, bo wiadomo facet. Czuje się przy nim bezpieczna, kochana i piękna. Ale te głupie sytuacje ostatnie trochę mnie zmieniły, no po prostu stałam się mega zazdrosna.

Jak Wy to widzicie? Przesadzam? sad


Monika smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
Mineja napisał/a:

Ostatnio zrobiłam mu lekką ( 2 godzinny monolog) aferę, o to, że skończył mi odpisywać na smsy o 21, a potem wyszło, że poszedł na miasto z kolegą z wojska.

Chyba sama widzisz jak to brzmi i chyba nie muszę tego komentować...


Jeśli natomiast nosi gumki ze sobą mimo, że z Tobą kocha się bez, to trochę nie halo.

Jesteście parą "oficjalnie"? Jeśli nie to bardzo nie na miejscu są Twoje ataki na niego.
Wyobraź sobie, ale faceci spotykają się z kumplami a nawet z innymi dziewczynami (koleżankami)! Nie ma absolutnie nic w tym złego i nienormalnego, nienormalne jest za to przeżywanie i bycie zazdrosnym, albo mu ufasz albo nie.

Sądzę, że w tym przypadku problemem jest to, że Ty się w nim niesamowicie zakochałaś a on potrzebuje więcej czasu, nie przywykł, że spotykając się z innymi może sprawić, że poczujesz się z lekka zagrożona. Najlepiej będzie jak po prostu z nim porozmawiasz (i nie chodzi tu o 2-godzinny monolog z Twojej strony) jak się czujesz, że trochę czujesz niepewność itp., niech wie na czym stoi, jeśli czuje  do Ciebie to samo, to na bank pójdzie na kompromisy bo mu zależy. Pozdrawiam.

3

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Hej smile Dzięki za odpowiedź !



Oczywiście, że jesteśmy oficjalnie ! Ja poznałam jego znajomych, on moich, spędziłam z nim razem Wielkanoc... Spotykamy się praktycznie co 2 dni, weekendy zawsze razem. On czasami z wojska wyjeżdża, albo musi do wieczora wracać, choć i tak często ucieka aby przyjechać do mnie smile

Ja czuję, że on mnie kocha, nie sądzę, że nie jest na coś gotowy. A to, że ja się w nim  zakochałam totalnie to swoją drogą. Jestem wysoka i szczupła, ponoć bardzo ładna tongue zawsze było wielu facetów wokół mnie, ale raczej nie wchodziłam nigdy w związki. Raczej skupiałam się na sporcie, szkole. Nie planowałam raczej poważnego związku.. Ale on mnie zaskoczył. Nie sądziłam, że mogę poczuć do kogoś coś tak intensywnego. I po tych sytuacjach po prostu sobie zdałam sprawę, że muszę też popracować nad sobą, bo zamienię się w wariatkę. Powiedziałam mu otwarcie, że imprezy są ok, ale bez przesady. Nie za często. Bo jest w związku. A na imprezy faceci zazwyczaj chodzą żeby wyrywać laski taka prawda. Nie zawsze, ale jednak. Do tego powiedziałam, mu, że akceptuje fakt, że ma koleżanki. Ale ja chce o tym wiedzieć. Bo ja mu mówię o wszystkim, bo i on sam jest trochę zaborczy i zazdrosny. Dlatego mu wypomniałam, że mnie kontroluje a sam jest nie fair.

4

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Nie podoba mi się to że trzyma zdjęcia koleżanek w portfelu, podejrzane są też prezerwatywy które znalazłaś. Nie dziwię się że się nad tym wszystkim zastanawiasz. Ale ty chyba ze sobą też masz jakiś problem skoro robisz mu 2 godzinne awantury, co? Czyżby z nerwami?

5

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Cieszę się:)

Co do imprez, samotni i zdesperowani może i chodzą tam szukać podrywu, ale ci zajęci po prostu idą ze znajomymi się wyszaleć:)

Staraj się dużo myśleć nad swoimi uczuciami, jeżeli czujesz zazdrość, to przemyśl to, czy aby na pewno jest do tego powód, czy to może tylko Twoje wyimaginowane obawy. Jeżeli wszystko sobie ładnie w głowie poukładasz to wyjdzie wam obojgu na dobre, Ty przestaniesz żyć w niepewności a mu oszczędzisz niepotrzebnych awantur.

Wiadomo, zazdrość jest i będzie zawsze, o tą zdrową nie ma co się martwić bo lekka jej ilość jest potrzebna wszędzie, coby świadczyła, że nam zależy wink jednak wszystko w granicach.

Jeśli problem imprez dla Ciebie jest realny, zrób tak jak ja ze swoją dziewczyną. Powiedziałem wprost, że nie radzę sobie gdy ona beze mnie idzie i wraca po trzeciej nad ranem więc jeśli wychodzi tylko z koleżankami to wraca do godziny pierwszej, ale zazwyczaj nie ma problemu żebym to ja z nią szedł więc wtedy jesteśmy ile ona potrzebuje się wyszaleć smile Kompromisy, kompromisy i jeszcze raz kompromisy, to droga do sukcesu w związku.


I ostatnia mała, choć dla faceta istotna kwestia - wychodzenie z kumplami. Nigdy, przenigdy nie spraw, że on będzie miał poczucie winy wychodząc gdzieś z kumplami, bo (tutaj wstaw jakikolwiek powód). To jest najnormalniejsza rzecz w życiu każdego faceta, a bez tego może czuć się po prostu źle. Bądź wyrozumiała nawet gdy przeleje za kołnierz jedno piwo za dużo smile Tak samo on będzie wyrozumiały dla Ciebie. Ponownie pozdrawiam!

6

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
szczęście111 napisał/a:

Nie podoba mi się to że trzyma zdjęcia koleżanek w portfelu, podejrzane są też prezerwatywy które znalazłaś. Nie dziwię się że się nad tym wszystkim zastanawiasz. Ale ty chyba ze sobą też masz jakiś problem skoro robisz mu 2 godzinne awantury, co? Czyżby z nerwami?

No mi też. Swoją drogą to laski z liceum bo widziałam jak wygladały, no i swoją drogą nie zbyt urodziwe ( tak tak, a co powiem  to ! )... No i fakt faktem, że sama na laptopie mam zdjęcia ... i na telefonie.. moich eks. Co widziałam i podczas rozmowy też mi wypomniał. Ale to telefon laptop. Mam bo mam. Nie zastanawiałam sie nad tym. Ale skoro ja mu kupilam nowy portfel, a on do niego wsadzil te zdjęcia... No sama nie wiem. Nie ważne, czy z liceum, czy brzydkie... Nie chcę żeby ich miał.

To samo z gumkami. Okej okej, koledze itp. Ale też mnie to wkurzyło bardzo. Powiedziałam mu, że to tak jakbym ja nosiła za sobą zawsze lubrykant(który lubię ) np. w torebce. No po prostu. Jest ze mną, kochamy się, uprawimy seks bez gumek, więc nie widzę powodu dla ktorego miałby je mieć. Chyba, że planuje/przwiduje, mozliwosc szybkiego skoku w bok. A jezeli tak jest, to awantura uzasadniona.


Sytuacja dla mnie dziwna, bo to zawsze Oni byli o mnie bardzo zazdrosni. Nigdy nie bylam ja w taki sposob. Sama się nie poznaję. Ale mu powiedziałam, że go bardzo Kocham i nie chcę, żeby mnie skrzywdził. Bo będę cierpieć. sad Nie wiem czy to dobrze, że się tak przed nim odsłoniłam...

7

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
Mineja napisał/a:

Chyba, że planuje/przwiduje, mozliwosc szybkiego skoku w bok. A jezeli tak jest, to awantura uzasadniona.

Jeśli choć przez myśl mu takie coś przechodzi to go pogoń. Bardzo przepraszam za określenie, ale jak ma się swoją cipkę, to tylko o niej się myśli!!! Jeżeli w jego przypadku tak nie jest a Ty się o tym dowiesz, to mimo, że będzie bolało to go pogoń czym prędzej bo to nie jest materiał na faceta.


Wygląda troszeczkę na to, że głowę dla niego straciłaś ( "Ale mu powiedziałam, że go bardzo Kocham i nie chcę, żeby mnie skrzywdził. Bo będę cierpieć.") Wiesz, że po takiej deklaracji dałaś mu jasno do zrozumienia, że ma Cię w szachu bo co nie zrobi to Ty i tak bardzo bardzo go kochasz i najpewniej wybaczysz. Twardo kobieto! Jak Ci się coś nie podoba to mu to wytłumacz, jak nie życzysz sobie żeby nosił zdjęcia jakichś babek (co jest co najmniej dziwne) to niech tego nie robi i już! Jeżeli dla Ciebie nie przestanie to będziesz miała poważne powody do zmartwień.

Wielu facetów ma taki okres w życiu, w którym muszą się wyszaleć, "pozaliczać" babki, wytańczyć, wypić hektolitry alkoholu. Życzę Ci z całego serca aby Twój był tym, który ma to za sobą, bo wydajesz się super milutką duszyczką, tylko lekko zakręconą smile Pozdrawiam po raz trzeci.

8

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
alexich napisał/a:
Mineja napisał/a:

Chyba, że planuje/przwiduje, mozliwosc szybkiego skoku w bok. A jezeli tak jest, to awantura uzasadniona.

Jeśli choć przez myśl mu takie coś przechodzi to go pogoń. Bardzo przepraszam za określenie, ale jak ma się swoją cipkę, to tylko o niej się myśli!!! Jeżeli w jego przypadku tak nie jest a Ty się o tym dowiesz, to mimo, że będzie bolało to go pogoń czym prędzej bo to nie jest materiał na faceta.


Wygląda troszeczkę na to, że głowę dla niego straciłaś ( "Ale mu powiedziałam, że go bardzo Kocham i nie chcę, żeby mnie skrzywdził. Bo będę cierpieć.") Wiesz, że po takiej deklaracji dałaś mu jasno do zrozumienia, że ma Cię w szachu bo co nie zrobi to Ty i tak bardzo bardzo go kochasz i najpewniej wybaczysz. Twardo kobieto! Jak Ci się coś nie podoba to mu to wytłumacz, jak nie życzysz sobie żeby nosił zdjęcia jakichś babek (co jest co najmniej dziwne) to niech tego nie robi i już! Jeżeli dla Ciebie nie przestanie to będziesz miała poważne powody do zmartwień.

Wielu facetów ma taki okres w życiu, w którym muszą się wyszaleć, "pozaliczać" babki, wytańczyć, wypić hektolitry alkoholu. Życzę Ci z całego serca aby Twój był tym, który ma to za sobą, bo wydajesz się super milutką duszyczką, tylko lekko zakręconą smile Pozdrawiam po raz trzeci.

Dziękuje :* Nie ukrywam, że wszystko to co piszesz do mnie trafia. I powiedziałam mu, że ma nie nosić gumek a zdjęcia ma wyrzucić. I tyle. I chyba teraz tak będę robić. Jeżeli coś mnie gryzie, prosto z mostu. Przynajmniej będę miała poczucie, że powiedziałam to co mi leżało na wątrobie. I też tego się boję, że nawet gdyby mnie skrzywdził..... ja chyba bym nie mogła go zostawić. Nie wiem, czuje się trochę jak ktoś kto musi mieć dializy.  W sensie, on jest moją dializą. Bez niego mój organizm nie będzie mógł normalnie funkcjonować.


Szkoda, że jestem taka uczuciowa. Boję się, że przez to życie mnie ukarze.


Ale myślę pozytywnie. Jest między nami pomimo tych sytuacji, bardzo dobrze. Niedługo mija pół roku. Zobaczymy jak będzie dalej.

:*

9

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Skoro jest wam super ze sobą, to okaż więcej zaufania, niech nie czuje Twojego oddechu za każdym razem gdy coś robi, a wynagrodzi Ci to po stokroć, zakochany, szczęśliwy facet nieba uchyli swojej pani (potwierdzone info!).

Szczęścia życzę! Jak będziesz potrzebowała pomocy czy dobrej rady to śmiało uderzaj w to forum, bo jest tu masa ludzi, którzy naprawdę potrafią pomóc. Pozdrawiam po raz czwarty i zapewne nie ostatni wink

10

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Hehe smile Na pewno zadomowię się tutaj. Chyba potrzebowałam tego... Napisać, poczytać opinie osób które mogą na trzeźwo coś doradzić.
Po prostu mam trzech braci i wiem dobrze, co faceci mają w głowach. I sama się tego boję. Czasami wolałabym nie być taka domyślna czy też po prostu doinformowana. Ale cieszę się, że potrafię posypać głowę popiołem i przeprosić. Bo go przeprosiłam, za to, że grzebałam mu w kurtce i w portfelu. To było nie fair. Uspokoiła mnie jego reakcja podczas tego wszystkiego, że był spokojny i nie wyczułam nic niepokojącego. Może dobry z niego aktor ... smile

Pozdrawiam serdecznie smile

11

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Kochani !

Kolejny problem się pojawił w moim związku sad

Wakacje...

A mianowicie rozmawiałam z moim facetem (przypominam, żołnierzem) o wakacjach. On wie, że ja co roku wyjeżdżam gdzieś za granice. Kocham to. Zwiedziłam już naprawdę kawał świata, a mam tylko 21 lat. Ale mniejsza o to...
No więc wiem, że on nie zarabia wiele, ba, sama nie zarabiam kokosów. Ale to nie o pieniądze chodzi, czy o to, że nie pojedziemy za granice, bo Nas nie stać. Ale o to co powiedział... On stwierdził, że ja się "Nie Nadaj" na wakacje z Nim, ponieważ jemu wystarczy zapakować plecak i podróżować po Polsce. Ale czy On się mnie spytał ? Czy ja chce, czy moge czy cokolwiek? Nie. Od razu stwierdził. Ocenił mnie przez pryzmat mojego wyglądu i tego, że jestem kobietą. To że dbam o paznokcie, włosy, cerę, sylwetkę, nie oznacza, że nie mogę spać pod namiotem, na Boga! Co to za myślenie. Obraził mnie! Poczułam się jak tępa, słodka blondynka. A co On o mnie wie? Co roku jeżdżę na Woodstock, wiele razy jeździłam z rodzicami nad jezioro, uwielbiam lasy, góry. Po prostu mnie uraził. Ja mu powiedziałam, że mogę spędzić te wakacje choćby w namiocie pod hipermarketem, byle z Nim...

Ale on tego chyba nie rozumie... Stwierdził, że lepiej będzie jak pojadę sobie sama gdzieś, za granice itp.


Tak się zachowuje kochający niby facet? Moim zdaniem wyjebane za przeproszeniem ma na mnie. Ja mu powiedziałam, że odkąd go poznałam, wiele się zmieniło... Ja się zmieniłam. Przestałam imprezować, mnóstwo czasu spędzam tylko z nim... Gotuje mu i piorę. Nie chcę żeby to było jakieś wypominanie, ale tak po prostu jest. Myśl o wakacjach z nim napawała mnie wielką radością. Zwłaszcza, że całą majówkę spędziliśmy razem, w górach, byliśmy spontanicznie w Pradze, gdzie lało i grzmiało, ja byłam ubrana bardzo skąpo, a mimo to nie narzekałam, BA, cieszyłam się tą chwilą. I co ? Ja się oczywiście nie nadaję... Powiedziałam mu, że jest tchórzem, bo mógł mi po prostu powiedzieć, że chce sam, jechać do domu pojeździć na imprezy z kolegami.... Nie wiem ale tak to czuje. Jest mi źle. Obiecałam sobie, że nie będę się do niego odzywać. Muszę odczekać kilka dni aż mi minie. Bo teraz jest mi przykro. Wg niego oczywiście przesadzam...

Fakt, jak mu powiedziałam  to wszystko co pisze tu Wam, to mnie przeprosił.. Ale i tak rozstaliśmy się bez słowa, ja wsiadłam do tramwaju i odjechałam. Chyba potrzebuje czasu.. Ale sama nie wiem, źle mi z tym, że mój facet nie ma takiego podejścia do wakacji jak Ja. Czyli razem. Nie ważne gdzie.

Czasami sobie myślę, że on na mnie nie zasługuje... Ale co zrobić... Miłość.

Pozdrawiam

12

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
Mineja napisał/a:

źle mi z tym, że mój facet nie ma takiego podejścia do wakacji jak Ja.

no nie ma.koniec świata.

13

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
pitagoras napisał/a:
Mineja napisał/a:

źle mi z tym, że mój facet nie ma takiego podejścia do wakacji jak Ja.

no nie ma.koniec świata.

Nie koniec świata smile Ale na pewno jest mi przykro, bo moje podejście chyba jest.... normalne? Oczekiwane? To źle, że jako jego kobieta, chcę z Nim spędzić wakacje? Zwłaszcza, że w owe wakacje ma zabieg i ponad tydzień będzie praktycznie leżeć w łóżku gdzie od razu się zdeklarowałam, że będę przy Nim?

14

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !
Mineja napisał/a:

bo moje podejście chyba jest.... normalne?

Nie, Twoje podejście jest...Twoje.
Też w swoim czasie wakacjowałem się w klimatach bieszczadzko-namiotowych i wleczenie baby ze sobą było gwarancją spieprzonego czasu.Bo ona chce.

15

Odp: Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Problem jest tu:

Mineja napisał/a:

odkąd go poznałam, wiele się zmieniło... Ja się zmieniłam. Przestałam imprezować, mnóstwo czasu spędzam tylko z
nim... Gotuje mu i piorę. Nie chcę żeby to było jakieś wypominanie, ale tak po prostu jest.

I tu:

Mineja napisał/a:

Zwłaszcza, że w owe wakacje ma zabieg i ponad tydzień będzie praktycznie leżeć w łóżku gdzie od razu się zdeklarowałam, że będę przy Nim?

Czemu z młodej, wesołej dziewczyny, która ma swoje sprawy, znajomych i życie stałaś się żoną i kurą domową? Czemu ciągle chcesz przy nim być i z nim? Może on ma Cię dosyć zwyczajnie?

Tak jak pitagoras napisał, Twoje podejście do wakacji jest Twoje, a jego jest jego. Tyle.

Przestań skakać koło niego, wyjdź na imprezę, nie gotuj mu, zaplanuj sobie wyjazd z koleżankami, nie musisz wszystkiego z nim robić.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Muszę się ogarnąć bo zwariuję !

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024