zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra .......... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Nie chcę opisywać całej sytuacji bo to okropnie długa historia. Postaram się jak najbardziej jasno to opisać i krótko mam nadzieje że ktoś zechcę przeczytać i mi spróbować pomóc,doradzić.
Trzy lata temu poznałam cudownego faceta zakochałam się na zabój niestety on nie był w stanie odwzajemnić mojego uczucia wtedy sam był nieszczęśliwie zakochany w swojej byłej przez cały ten czas do ubiegłego lata mieliśmy stały kontakt głównie przez internet niestety rzadko się spotykaliśmy bo dzieliła nas odległość, starałam się mu pomóc w tym jego nieszczęśliwie ulokowanym uczuciu przez cały ten okres. On właśnie w tamtym roku zrozumiał co do niego czuje tamtego lata urwał się nam kontakt właściwie on go zerwał bo ja przestałam sobie dawać rade z tym wszystkim strasznie emocjonalnie reagowałam, zdarzało mi się płakać prosić o spotkanie ciągle powtarzałam ze go potrzebuje itd. Do tego doszło to że on wiedząc to wszystko wiedząc że jest dla mnie ważny dał mi nadzieje na coś więcej jeśli można tak powiedzieć o pocałunkach namiętnych i nie tylko do których między nami  doszło. To wszystko doprowadziło do tego że nie widzieliśmy się 6 miesięcy, okropnie tęskniłam nie dawałam sobie rady aż w końcu przypadkowo udało nam się spotkać w marcu. Podczas spotkania on przepraszał mnie za swoje zachowanie za milczenie i za wszystko zbliżyliśmy się jakoś do siebie podczas tej szczerej rozmowy i pocałowaliśmy znów sie pocałowaliśmy ...Myślałam że może to coś znaczy znowu ta nadzieja  ale on po tym spotkaniu zachowywał sie jakby do niczego nie doszło, niby mieliśmy jakiś kontakt ale 0 emocji. Wczoraj powiedziałam mu o wszystkim, powiedział  mi że nie potrafi mi siebie oddać, że nie  potrafi przyjąć szczęścia które chce mu dać że nie chce żebym się nim raniła i cierpiała. Po porostu mi powiedział że mnie nie kocha i nie pokocha tylko innymi słowami. Kocham go bardzo i ciągle o nim marze to trwa już tak długo nie potrafie sie oswobodzić z tego uczucia .
Dziś podczas naszej telefonicznej rozmowy, obiecałam mu że nie odezwę się do niego przez pół roku ze przynajmniej się postaram to ma być mój czas na poukładanie sobie tego wszystkiego. Wiem że inaczej sie nie da że nie będę mogła przestać czuć tego co czuje jeśli bedziemy utrzymywać kontakt. Jednocześnie nie wyobrażam sobie że on zniknie z mojego życia. Dam nam te pół roku musze dać nie wiem tylko jak sobie poradze z tęsknotą nie wiem czy sobie poradzę .... Chciałabym walczyć z tym jednocześnie nie zrywajać z nim kontaktu ale tak się chyba nie da .... Najgorsze jest to że ja wierze że po tym pół roku kiedy sie zobaczmy on może cos do mnie poczuje wierze w to a jednocześnie chce sie zmienić i uwolnić to chore.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Zerwanie kontaktu to dobry pomysł, ale jeśli codziennie bedziesz odliczać dni, to nie będzie miało sensu, bo pół roku to doś krótko by się odkochać tym bardziej że będziesz czekać tylko na to by sprawdzić czy on czasami nic do Cebie nie poczuje. Na twoim miejscu z szacunku do własnej osoby, postanowiłabym nie napisać do Niego już nigdy, powiedział Ci szczerze że nic do Ciebie nie czuje, czego więcej trzeba, żeby zrozumieć że to nie ma sensu. Nie rób sobie tego, bo tylko tracisz życie czekając na coś co się nie wydarzy.

3

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........
niczymJudyta napisał/a:

Zerwanie kontaktu to dobry pomysł, ale jeśli codziennie bedziesz odliczać dni, to nie będzie miało sensu, bo pół roku to doś krótko by się odkochać tym bardziej że będziesz czekać tylko na to by sprawdzić czy on czasami nic do Cebie nie poczuje. Na twoim miejscu z szacunku do własnej osoby, postanowiłabym nie napisać do Niego już nigdy, powiedział Ci szczerze że nic do Ciebie nie czuje, czego więcej trzeba, żeby zrozumieć że to nie ma sensu. Nie rób sobie tego, bo tylko tracisz życie czekając na coś co się nie wydarzy.

Witaj,

Powinnaś definitywnie zerwać z nim kontakt, skoro nie odwzajemnia twojego uczucia Ty powinnaś się skoncentrować na sobie i swoim życiu. Zapomnieć o nim i zacząć nowe życie.

Trzymaj się
Pozdrawiam

4

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego kobiety poniżają sie w ten sposób, ze dla tzw. Miłości wysluchuja lamentów faceta na temat byłej.
Ba, mało tego ze wysluchuja to jeszcze wybierają nosek, głaszcza po główce i co tam jeszcze, czyli ustawiają sie jako popychadlo, facet nawija o byłej a ja i tak wiem swoje, jak poczekam, pocierpie, poplacze, to mu w tym czasie przejdzie.

Kobiety i mężczyźni musza zrozumieć ze temat byłych to Tabu , jesli mezczyzna , zaczyna mi mamrolic o byłej czy to w pozytywny, czy negatywny sposób , jest skreślony.
Jesli ma problem, sam musi przez to przejść , lub z przyjaciółmi, bądź rodzina.

Jeszcze raz , kobieta , ktora zagryza zeby i bawi sie w pocieszycielke, nie szanuje siebie, jest popychadłem.

5

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Mnie zastanawia raczej w jakim celu facet pocałował autorkę, a potem powiedział, że jej nie kocha i nie pokocha. Dla mnie to ewidentne bawienie się czyimiś uczuciami, dawanie nadziei i odbieranie, zbliżanie i odpychanie.
Tyle czasu autorka straciła - czy nie szkoda tych lat??

6

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........
Remi napisał/a:

Mnie zastanawia raczej w jakim celu facet pocałował autorkę, a potem powiedział, że jej nie kocha i nie pokocha. Dla mnie to ewidentne bawienie się czyimiś uczuciami, dawanie nadziei i odbieranie, zbliżanie i odpychanie.
Tyle czasu autorka straciła - czy nie szkoda tych lat??

Oczywiście ze zabawa...ale na własna prośbę. On Ja nie tylko pocalowal zreszta, ale to fizjologia a nie uczucia.

7

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........
Emigrantka1978 napisał/a:
Remi napisał/a:

Mnie zastanawia raczej w jakim celu facet pocałował autorkę, a potem powiedział, że jej nie kocha i nie pokocha. Dla mnie to ewidentne bawienie się czyimiś uczuciami, dawanie nadziei i odbieranie, zbliżanie i odpychanie.
Tyle czasu autorka straciła - czy nie szkoda tych lat??

Oczywiście ze zabawa...ale na własna prośbę. On Ja nie tylko pocalowal zreszta, ale to fizjologia a nie uczucia.

Dla jednego kwestia nadziei i uczuć a dla drugiego czysta fizjologia. Mi to dziwne, bo nie nie całowałem nigdy bez uczuć, by tylko całować... Bez uczuć to tylko dotykanie się ustami tylko.
Hmm, myślisz że zaczynając lokować uczucia wiemy dokąd one nas zaprowadzą?

8

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Jestes facetem i ani razu bez uczuć? U mnie to 90% bez. Tez ciekawe.

9

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........
Remi napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
Remi napisał/a:

Mnie zastanawia raczej w jakim celu facet pocałował autorkę, a potem powiedział, że jej nie kocha i nie pokocha. Dla mnie to ewidentne bawienie się czyimiś uczuciami, dawanie nadziei i odbieranie, zbliżanie i odpychanie.
Tyle czasu autorka straciła - czy nie szkoda tych lat??

Oczywiście ze zabawa...ale na własna prośbę. On Ja nie tylko pocalowal zreszta, ale to fizjologia a nie uczucia.

Dla jednego kwestia nadziei i uczuć a dla drugiego czysta fizjologia. Mi to dziwne, bo nie nie całowałem nigdy bez uczuć, by tylko całować... Bez uczuć to tylko dotykanie się ustami tylko.
Hmm, myślisz że zaczynając lokować uczucia wiemy dokąd one nas zaprowadzą?

Nigdy nie wiemy, ale w tym konkretnym przypadku było raczej wiadomo od początku.
Tzn. Poznałam Go , kiedy jeszcze bardzo tęsknił za była ....czy coś w tym stylu.
Przepraszam życie w trójkącie ?To był dobrowolny wybór autorki.

A teraz z innej beczki, mozesz mi uwierzyć ze bez uczucia można dotykać sie i ustami i ciałami.
Trochę kolokwialne, ale prawdziwe.

10

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........
Emigrantka1978 napisał/a:
Remi napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Oczywiście ze zabawa...ale na własna prośbę. On Ja nie tylko pocalowal zreszta, ale to fizjologia a nie uczucia.

Dla jednego kwestia nadziei i uczuć a dla drugiego czysta fizjologia. Mi to dziwne, bo nie nie całowałem nigdy bez uczuć, by tylko całować... Bez uczuć to tylko dotykanie się ustami tylko.
Hmm, myślisz że zaczynając lokować uczucia wiemy dokąd one nas zaprowadzą?

Nigdy nie wiemy, ale w tym konkretnym przypadku było raczej wiadomo od początku.
Tzn. Poznałam Go , kiedy jeszcze bardzo tęsknił za była ....czy coś w tym stylu.
Przepraszam życie w trójkącie ?To był dobrowolny wybór autorki.

A teraz z innej beczki, mozesz mi uwierzyć ze bez uczucia można dotykać sie i ustami i ciałami.
Trochę kolokwialne, ale prawdziwe.

Niemniej nadzieja była, że może, że coś się uda, kto nie zawalczy ten nie wie. Czasem lepiej powalczyć niż patrzeć się tylko i myśleć, co by było gdyby...

Z innej beczki - można bez uczucia dotykać się ustami i ciałami, można też powiedzieć, że kobieta nie ma piersi, biustu, a gruczoły mleczne a pocałunek to pocieranie wargi o wargę...

11

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........
Remi napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
Remi napisał/a:

Dla jednego kwestia nadziei i uczuć a dla drugiego czysta fizjologia. Mi to dziwne, bo nie nie całowałem nigdy bez uczuć, by tylko całować... Bez uczuć to tylko dotykanie się ustami tylko.
Hmm, myślisz że zaczynając lokować uczucia wiemy dokąd one nas zaprowadzą?

Nigdy nie wiemy, ale w tym konkretnym przypadku było raczej wiadomo od początku.
Tzn. Poznałam Go , kiedy jeszcze bardzo tęsknił za była ....czy coś w tym stylu.
Przepraszam życie w trójkącie ?To był dobrowolny wybór autorki.

A teraz z innej beczki, mozesz mi uwierzyć ze bez uczucia można dotykać sie i ustami i ciałami.
Trochę kolokwialne, ale prawdziwe.

Niemniej nadzieja była, że może, że coś się uda, kto nie zawalczy ten nie wie. Czasem lepiej powalczyć niż patrzeć się tylko i myśleć, co by było gdyby...

Z innej beczki - można bez uczucia dotykać się ustami i ciałami, można też powiedzieć, że kobieta nie ma piersi, biustu, a gruczoły mleczne a pocałunek to pocieranie wargi o wargę...

Nie było nadziei, ze zwykłego powodu, relacja poprzednia u Niego jest niezakończona, w sensie duchowym, dopoki On sie nie oczyści , dopóty nie zbuduje związku z nikim

A juz na pewno nie z autorka, bo poprzez te żale jakie wylewał do Niejbędzie miał zawsze dystans, bo wie ze powiedział jej rzeczy, których przyszłej partnerce sie nie mowi.

I tym koleczkiem wracam do początku , temat byłych jest tematem zakazanym.
Teraz to liczę sie juz Jai tylko Ja i to jest najzdrowsza postawa w nowym związku.

A role Matki Teresy pozostawmy Jej samej.

12

Odp: zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Macie wiele racji w tym co piszecie, muszę się od tego uwlonić i zachować resztę klasy. Upokorzyłam się swoją reakcją na to że on nie chcę moich uczuć i teraz ciężko mi również i z tym. Jestem osobą którą siebie szanuje ale przy nim jakoś to wszystko naciągane było, byłam skłonna do zbyt wielu poświeceń. Do tego ja i on się będziemy musieli zobaczyć już za klika dni. Będziemy majówke spedzali w tym samym miejscu ja muszę tam załatwic pewne sprawy mam nadzieje że uda mi się szybko tzn jeden dzień kilka godzin on bedzie tam pewnie 2- 3 dni. Nie wiem jak sie zachować jak sie spotkamy mam nadzieje że może uda nam sie minąć. Chyba nie chcę go widzieć

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zerwanie kontaktu z miłością dla własnego dobra ..........

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024