Mam problem z piciem. Doskonale wiem co mam z tym zrobić tylko jest tak strasznie ciężko. Dla mnie piwo jest jest pewną odskocznią po którą sięgam zdecydowanie za często. Nie umiem sobie z nim poradzić... Picie jest związane z samotnością. Jak jestem cały czas w grupie ludzi (np. na jakimś wyjeździe), jestem czymś zajęta nawet nie myślę o piciu. Zawsze jak wracam z wyjazdów to zaliczam deprechę związaną z samotnością. Dużo wspominam... W tych momentach myślę o tym jak było fajnie jeszcze te kilka godzin temu, a teraz wróciłam do rzeczywistości, która brzmi samotność. Wtedy tak łatwo sięga się po procenty. Tak bardzo chciałabym przestać, ale nie mogę...
Tak sobie myślałam o zamkniętej terapii... Z jednej strony fajnie, Z drugiej strony wiąże się to z pewnymi konsekwencjami. Boję się utraty pracy. Wiadomo jak jest o nią trudno. Zdaję sobie sprawę ze jak będę na przedłużającym się zwolnieniu to ją stracę, a wtedy już totalnie popłynę...
Pomóżcie...
Kajka
Nie musisz od razu mieć zamkniętej terapii, skoro funkcjonujesz normalnie nie sądzę aby była konieczność zamykania się w ośrodku. Idź do psychologa, zaproponuje ci pewnie terapię w formie spotkań, lub spotkania jakiejś grupy raz czy dwa razy w tygodniu
Witaj. Piwo zawiera między innymi w swoim składzie chmiel, który ma działanie uspokajające. Pite od czasu do czasu działa korzystnie, szczególnie w przypadku kobiet, gdyż zawiera związki podobne do estrogenów. Zawiera też witaminy z grupy B. Natomiast pite w nadmiarze bardzo obciąża wątrobę i działa szkodliwie. Dlatego tak jak napisała moja poprzedniczka, dobrze abyś udała się do terapeuty.
Jak masz życzenie, możesz do mnie napisać na maila! Pozdrawiam!
Kajunka naprawdę nie warto stawiać piwa na miejscu "życiowego pocieszyciela". Z tego nic dobrego nie wyniknie. Mój ojciec miał problem z piciem piwa (i nie tylko).
Zapewne tak jak i on, tak i Ty czujesz wewnętrzny przymus, jakąś pustkę, która znika własnie pi zażyciu procentów. Choć wygląda to niewinnie, jest dużym problemem, wiem.
Co Ci proponuję? Może (jeśli jesteś w stanie) spróbuj ograniczyć picie do minimum i zgłoś się jak najszybciej do terapeuty.
On Ci pomoże. Nie musisz od razu zamknąć się w ośrodku. Są jeszcze inne wyjścia, które na pewno okażą się lepsze. ![]()
Trzymam mocno kciuki. Bądź silna. ![]()
Pozdrawiam.
Jak często i ile piwa pijasz?
Problem mam od kilku ładnych lat i piję po 6- 8 piw, tak na serio codziennie. Jak gdzieś wyjeżdżam, albo jestem z ludźmi to nie myślę o piciu. Najgorzej jest jak wracam do pustego mieszkania. Wyprowadziłąm się z domu rodzinnego, bo nie mogłam żyć pod jednym dachem z ojcem.
Problem mam od kilku ładnych lat i piję po 6- 8 piw, tak na serio codziennie. Jak gdzieś wyjeżdżam, albo jestem z ludźmi to nie myślę o piciu. Najgorzej jest jak wracam do pustego mieszkania. Wyprowadziłąm się z domu rodzinnego, bo nie mogłam żyć pod jednym dachem z ojcem.
Przykro mi, Kochana, ale to już nie jest mały problem.
Jesteś alkoholiczką.
Sprawdź, czy i gdzie w Twoim mieście funkcjonuje AA, lub jakikolwiek ośrodek ds. uzależnień.
I ratuj się, póki jeszcze jesteś młoda i zdrowa.
Problem mam od kilku ładnych lat i piję po 6- 8 piw, tak na serio codziennie. Jak gdzieś wyjeżdżam, albo jestem z ludźmi to nie myślę o piciu. Najgorzej jest jak wracam do pustego mieszkania. Wyprowadziłąm się z domu rodzinnego, bo nie mogłam żyć pod jednym dachem z ojcem.
to faktycznie masz problem
wiem też że cięzko będzie,no i musisz chcieć skonczyć z tym nałogiem
zrób tak jak radzi Cyniczna,bo szkoda zdrowia
wiesz moja siostra to alkoholiczka,tyle że do niej jeszcze nie dotarło że ma problem
a ja już nie mam siły do tego aby jej to tłumaczyć,ona potrafi już o 12 być porządnie wstawiona
ale są też dni kiedy nie pije,też łatwo nie miała trochę przeszła w swoim życiu,ale czy to powód do zapijania smutków?
Witam , to jest już duży problem mój mąż też tak zaczynał a teraz coż alkocholik i nawet nie chce dać sobie pomóc .Teraz od 11 marca cały czas pije , ma takie ciagi a ja juz tego nie wytrzymuję ale on twierdzi że to nie problem bo może nie pić?? Jesli jest w twoim miesćie poradnia to radzę udać się bo napewno pomogą , a jak sadzę to masz juz problem. Pozdrawiam
tu nie chodzi o ilość (ale oczywiscie im wiecej, tym gorzej) a o ciągłość.
stan powtarzający się- picie codziennie.
powód picia bardzo dobrze określony (typowi alkoholicy piją bo "im smutno" - czyli sobie nie radzą i potrzebuja lekarstwa).
Dobrze,że się zastanawiasz czy masz problem.Niektórzy przez lata nie dochodzą do takich wniosków.Powinnaś iść do psychologa i zastanów się nad przyłączeniem do grupy AA.
Wiem że powinnam iść do psychologa. Od kilku osób to słyszałam. Mój problem polega na tym, że nie umiem obcemu człowiekowi mówić o tym co mnie boli. Zawodowy psycholog ma dziesiątki podobnych przypadków. Powie kilka ogólnych słów... A za lepszą pomoc trzeba będzie zapłacić, a płacąc dostanie się to co się chce.
Piję bo zagłuszam emocje. Wiem, ze jestem niechcianym dzieckiem. Rodzice wychowali mnie bo po prostu się pojawiłam a nie mieli odwagi na wykonanie zabiegu. Po dwóch latach już potrafili to zrobić. Z jednej strony kocham tatę a z drugiej strony go nienawidzę.
Osobiście polecam Ośrodek Borowik. Świetni terapeuci, profesjonalizm w czystej postaci, no i przy tym mili ludzie. Byłam tam na terapii zamkniętej, bo było już ze mną nie najlepiej. Ale wiesz co? To nic złego. Widzę, że masz motywację, a to już pierwszy krok do tego żeby trzeźwieć. Właściwie nawet najważniejszy element - zdawać sobie sprawę z problemu.
15 2022-01-27 11:15:06 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2022-01-27 11:16:00)
Osobiście polecam .... /./
Reklama ośrodka.
Kajunka
Widzisz problem, a to już połowa sukcesu.
Ja proponuję udać się do Ośrodka Leczenia Uzależnień, których na NFZ jest
mnóstwo w całym kraju i nie obowiązuje rejonizacja.
Tam zdiagnozują czy już masz problem, czy też pijesz ryzykownie i tam dostaniesz
wskazówki, pomoc i ewentualnie propozycję leczenia, skierowanie na grupę samopomocową, prowadzoną przez fachowców w tym temacie.
Nie musisz się obawiać o stratę pracy, bo zakłady nie są zawiadamiane o tym, że
jesteś pacjentką.
Dobrym tez sposobem jest pójście do AA, gdzie będziesz także anonimowa.
Mityngów też jest mnóstwo i możesz wybrać gdzie chcesz.
Zapewniam, że w obu przypadkach otoczona zostaniesz właściwą opieką.
Bieganie do psychologów nie związanych z tematem uzależnienia, jest stratą czasu
i pieniędzy.
Powodzenia ![]()
Debsrick napisał/a:Osobiście polecam .... /./
Reklama ośrodka.
Kajunka
Widzisz problem, a to już połowa sukcesu.
Ja proponuję udać się do Ośrodka Leczenia Uzależnień, których na NFZ jest
mnóstwo w całym kraju i nie obowiązuje rejonizacja.
Tam zdiagnozują czy już masz problem, czy też pijesz ryzykownie i tam dostaniesz
wskazówki, pomoc i ewentualnie propozycję leczenia, skierowanie na grupę samopomocową, prowadzoną przez fachowców w tym temacie.
Nie musisz się obawiać o stratę pracy, bo zakłady nie są zawiadamiane o tym, że
jesteś pacjentką.
Dobrym tez sposobem jest pójście do AA, gdzie będziesz także anonimowa.
Mityngów też jest mnóstwo i możesz wybrać gdzie chcesz.
Zapewniam, że w obu przypadkach otoczona zostaniesz właściwą opieką.
Bieganie do psychologów nie związanych z tematem uzależnienia, jest stratą czasu
i pieniędzy.
Powodzenia
Od 2014 roku pewnie się już wiele zmieniło u Kajunki ![]()
Cytat:
"Od 2014 roku pewnie się już wiele zmieniło u Kajunki" smile
...........................
Istotnie ![]()