Witam, zalogowałam się na tym forum bo potrzebuję pomocy. Obecnie pracuje w przychodni ale bardzo zainteresowała mnie stomatologia. Moja praca w tej firmie nie ma z tym nic wspólnego ze stomatologią ale bardzo chciałabym dostać się do jakiegoś gabinetu stomatologicznego,który dałby mi możliwość zrobienia asystentki stomatologicznej chociaż wieczorowo.Dodatkowo do pracy mam bardzo daleko i skomplikowany dojazd, dlatego chciałabym znaleźć coś bliżej miejsca zamieszkania. Wpadłam na pomysł żeby do takich gabinetów wysyłać maile z Cv i listem motywacyjnym,ponieważ w większości osobami decyzyjnymi są lekarze tam przyjmujący i poproszenie o chwilę rozmowy jest bardzo trudne. Moje pierwsze pytanie brzmi, czy jest to odpowiednia forma i czy lekarz nie poczuje się zlekceważony taka formą aplikowania?
I najważniejsze,czy pomoże mi ktoś napisać treść maila,tzn taki krótki list motywacyjny,żeby pracodawca wiedział po co mu to wysłałam i czego chce od jego placówki.
Bardzo proszę o pomoc:)
Z góry bardzo dziękuję:)
Jedziemy na tym samym wózku, choć w zupełnie różnych branżach ![]()
CV napisać na pewno potrafisz, z resztą, w sieci jest cała masa wzorców.
Co do LM - postaraj się, żeby tekst zmieścił się maksymalnie na jednej stronie worda. Na samej górze w rogu Twoje dane, ja w swoim CV dołączyłam zdjęcie. I jedziesz ![]()
Szanowni Państwo,
obecnie pracuję jako.. a do moich podstawowych obowiązków należy. Decyzję o zmianie zawodu podjęłam.... Chciałabym zostać .... ponieważ .... itd.
Generalnie chodzi o to, żebyś w liście motywacyjnym odpowiedziała na trzy pytania:
1. dlaczego chcesz zmienić zawód
2. co zrobiłaś w tym kierunku - wykształcenie itp.
3. jak wyobrażasz sobie współpracę z nowym pracodawcą - łączenie pracy z nauką nowego zawodu.
Chodzi o to, żeby pracodawca zobaczył, że jesteś zdeterminowana, ale też musisz go zapewnić o tym, że to nie jest przejściowy kaprys i że za pół roku od niego nie uciekniesz, stwierdzając, że jednak pomyliłaś się co do wyboru zawodu - to zawsze wtedy jest stracony czas dla pracodawcy i inwestycja w potencjalnego pracownika.
Najtrudniej jest zacząć, później leci.
Potem zrób w excellu bazę placówek i po wysłaniu do nich wiadomości zaznaczaj, że wysłane i kiedy wysłane - pozwoli Ci to uniknąć w przyszłości zdublowania maili.
Co do samej formy - jeśli placówkę masz niedaleko miejsca zamieszkania, wydrukuj i zostaw na recepcji w kopercie (spróbuj wcześniej dowiedzieć się z nazwiska kto tam pracuje i kopertę zaadresuj odpowiednio), jeśli masz nie po drodze - ślij elektronicznie, to już bardzo powszechna forma komunikacji i przede wszystkim daje czas obu stronom na przespanie się z pomysłem.
Dzięki, bardzo użyteczna wypowiedź. ![]()
Ja od siebie dodam:
Stylance nie wiem na jakim wózku jedziesz, więc tylko tyle
uwaga na to
Na samej górze w rogu Twoje dane, ja w swoim CV dołączyłam zdjęcie. I jedziesz
Dlaczego? Sprawdź w tym temacie http://www.netkobiety.pl/t111.html
Anka991
Ile chcesz tych cv z listem wysłać? (masz upatrzone miejsca, czy chcesz hurtowo wysłać gdzie sie da)
Rozpatrywałaś czy nie spróbować zapytać np. wysłać maila i zapytać kiedy ktoś ma czas, bo chciałabyś 5 minut porozmawiać? Miałabyś może rozeznanie jak bardzo są zajęci i okazję wręczyć sama.
Czy lekarz do którego chcesz wysłać CV, jest też szefem/kadrowcem? (czy jest tam kimś kto zazwyczaj czyta cv i l.m i zatrudnia pracowników)
A wiesz, że często w ogłoszeniach jest napisane, że cv wraz ze zdjęciem...
ja tam stara szkoła jestem, sto lat temu jak zaczęłam przygodę z poszukiwaniami pracy, wstawianie zdjęcia do cv było na porządku dziennym. Teraz uważam, że nie zaszkodzi a to, co kto sobie o mnie pomyśli - nie mój biznes
na szczęście osoby mnie rekrutujące to nie te same, które to CV gromadziły. Ja myślę, że warto to zdjęcie dodać, ponieważ na start przełamuje pewną barierę - "obcości".
A co do wózka... z zawodu jestem młodszą księgową i obecnie znowu szukam pracy, ponieważ lubię dywersyfikować działania, to robiłam sobie listę biur rachunkowych, do których rozsyłam CV i LM, a nóż?
podobno szczęściu trzeba pomagać ![]()
Myślę, że każde, nawet niestandardowe działanie jest dla nas dobre, nawet jeśli nie przyniesie w pierwszej chwili pożądanego efektu.
JA TEZ POSZUKUJE PRACY GDZIE SZUKAĆ .
Wszędzie
poważnie!
Portale z pracą, gumtree, gazety. A takie standardowe działania warto wzmocnić własną inwencją - robisz tak:
1. określasz zakres swoich zdolności, umiejętności itp.
2. określasz branże, w których chciałabyś pracować
3. określasz stanowisko
4. z sieci wypisujesz dane adresowe (mailowe) firm, pasujących do Twojej firmy - najlepiej jesli maile są imienne, skierowane do konkretnej osoby, jeśli nie - ślesz na ogólny
5. przygotowujesz cv i list motywacyjny pod każdą branżę i stanowisko z osobna
6. przygotowujesz ładny list przewodni do maila
7. Wysyłasz
8. Zaciskasz kciuki i mocno wierzysz, że niedługo zbierzesz plony
Szukanie pracy to nie tylko kwestia determinacji, umiejętności, znajomości i kwalifikacji - ALE - łut szczęścia potrzebny i dużo wiary, że znajdziesz wkrótce dobrą pracę, spełniającą Twoje oczekiwania.
Ale ta praca sama nie przyjdzie. Trzeba wyjść poza schematyczne myślenie i robić wszystko, co w mocy
powodzenia!
Ja dwa razy poszukiwałam pracy i za każdym razem trąbiłam o tym na prawo i lewo przy każdej okazji
I trafiałam na znajomych, znajomej znajomego, który zna kogoś kto poszukuje kogoś do pracy ![]()