Moje drogie mamusie nie wiem czy był juz taki wątek, lecz nie moglam go tu znalezc.Chcialabym sie zapytac kiedy wy zrobilyscie swoim coreczkom kolczyki w uszkach. Moja coreczka ma dopiero roczek dostala na urodziny kolczyki ale boje sie jej zrobic i mysle poczekac tylko nie wiem czy czekac do momentu az sama mi powie ze chce miec hehe
.Napiszcie swoje opinie jak bylo to u was.
Moja córka ma dziewięć lat.Coś ostatnio przebąkiwała o kolczykach ale na razie ja się nie zgadzam.
Nie okaleczyłabym swego dziecka tylko dlatego,że JA tak chcę,że MI się tak podoba.
Zwyczaj przekłuwania uszu u niemowlaków kojarzy mi się z ucinaniem łechtaczki, z zakuwaniem szyi w obręcze.
U małego dziecka jest to niebezpieczne o tyle,że może samo pociągnąć i rozerwać uszko lub zaczepić ubraniem. Poza tym zimą trzeba uważać by nie odmrozić uszu a latem, w upały by kolczyki nadmiernie się nie nagrzały.
Łysy maluch ze smoczkiem i pieluszką w kolczykach wygląda hm..... idiotycznie?
dla mnie to tylko moda i głupia moda przebijać niemowlakom uszy,bo niestety widzę już 3 miesięczne dziewczynki z kolczykami,łańcuszkami, bransoletkami
kogo to fascynuje? no chyba nie dziecko
ja nie mam córki ale gdybym miała to sama zadecydowałby czy chce nosić kolczyki
sama przebiłam uszy w wieku ok 10 lat,bo ja chciałam a nie bo mama miała taką zachciankę
No niemowlakom? Po co? Niech dziecko najpierw samo zdecyduje czy w ogóle chce.
Ja miałam kilka lat jak miałam przekute pierwszy raz uszy, ale nie pamiętam ile dokładnie coś między 4 a 7, nie bolało i sama chciałam, potem mając naście zrobiłam jeszcze 3 inne dziurki.
Ale zwracam uwagę na jedną rzecz chociaż nie jestem pewna czy to ma związek, dziurki które miałam robione jako kilkulatka mniej się babrały i szybko zagoiły, natomiast te które miałam robione potem nawet i teraz przy dłuższym noszeniu kolczyków się babrzą.
Moje drogie mamusie nie wiem czy był juz taki wątek, lecz nie moglam go tu znalezc.Chcialabym sie zapytac kiedy wy zrobilyscie swoim coreczkom kolczyki w uszkach. Moja coreczka ma dopiero roczek dostala na urodziny kolczyki ale boje sie jej zrobic i mysle poczekac tylko nie wiem czy czekac do momentu az sama mi powie ze chce miec hehe
.Napiszcie swoje opinie jak bylo to u was.
Ja czekałam aż sama zdecyduje. Stalo się to jak miała niespełna 6 lat. Z mniejszym dizekciem jest o tyle łatwo, ze nie ma strachu przed bólem i nie jęczy jak coś ropieje - moja miała taki moment, że chciała wyjać kolczyki i już ich nie mieć, bo latem zaczęły się paskudzić. Sama zrobiłam kolczyki jak błam nastolatką - poszłam sama, zaplacilam sama i bardoz cenię sobie swobodę w podejmowaniu decyzji, więc w sprawach, w których można też daję taką możliwość dziecku.
Ja przekułam swojej córce, kiedy miała 20 miesięcy. Nic nie płakała i po tyg dziurki się zagoiły (był to maj). Nie było nic takiego jak łapanie się za uszy czy zaczepianie ubraniem.
A ja do wypowiedzi gojki, leny i Małpy, z którymi się w zupełności zgadzam, dodam jeszcze od siebie: żadnej części ciała, nawet płatków uszu, NIE PRZEBIJA SIĘ PISTOLETEM. Jedyną bezpieczną metodą przekłuwania (nie przebijania!) ciała jest przekłuwanie igłą w salonie piercingu. Igła robi niewielką dziurkę, natomiast pistolet rozrywa tkankę z impetem, powodując nierzadko długie gojenie się i rozmaite powikłania, w dodatku nie da się go wysterylizować. Dlatego pamiętaj, że prowadząc dziecko - w jakimkolwiek wieku - do kosmetyczki na "przekłucie" uszu ryzykujesz i możesz zwyczajnie zrobić mu krzywdę.
A ja uważam, że robienie małemu dziecku kolczyków to głupota i durne aspiracje mamusiek.
Przekłucie uszu boli, po co narażać dziecko na ból i stres?
Co innego, gdy dziecko samo wyraża chęć - ale do tego powinno mieć wg mnie minimum 7 lat.
Zgadzam się z większością powyższych wypowiedzi. Robienie niemowlakowi kolczyków to debilizm. Matka która coś takiego robi jest wg. mnie nienormalna, niech sama sobie poprzekłuwa, a nie dziecko męczy dla "ambicji"... To uszczęśliwianie dziecka na siłę. Równie "dobrze" można walnąć niemowlakowi tatuaż z imieniem matki na czole, bo "nie będzie go bolało (ehe...), a ja chcę żeby miał i mam głęboko gdzieś to, czy jemu będzie się to podobało". Jak dziecko się zgadza- jasne, nie ma sprawy. Jak jest maleńkie- to chore. Poza tym odrzuca mnie widok niemowląt z kolczykami.
10 2014-03-26 16:21:39 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-03-26 16:22:38)
Ja nie pamiętam dokładnie ile miałam lat, ale na zdjęciach z komunii już miałam kolczyki. U mnie w domu to z kolczykami w ogóle były przeprawy bo i ja i siostra przekułyśmy uszy wielokrotnie, ona nawet bardziej niż ja, niekoniecznie podobało się to rodzicom ;p Pamiętam jeszcze ćwieka którego miałam na czubku małżowiny ojcu się nie podobało, chociaż zauważył dopiero po miesiącu jak mnie pogłaskał po głowie i poczuł pod palcami
i tak musiałam wyjąć bo się babrało, też kwestia indywidualna czy dziecka czy dorosłego czy może nosić kolczyki, ja noszę ale coraz rzadziej bo zawsze mnie potem uszy bolą, niektórzy nie bardzo tolerują ciała obce i organizm się przed nimi broni i w moim wypadku nie ma znaczenia czy kolczyk jest srebrny, złoty czy z mniej szlachetnego materiału, efekt ten sam.
Tez tak sadze ze dziecko powinno dokonac samo wyboru i uwazam ze jest za malutka.Najbardziej balabym sie tego gojenia uszek .Ja kolczyki mialam zrobiaone jak mialam 8 lat pistoletem,nawet nie zorientowalam sie kiedy kolczyki mialam juz na uszach hehe . Chcialamsie tylko dowiedziec jakie sa wasze opinie na ten temat ,dlatego dziekuje za wasze wypowiedzi
.Ps kolczyki napewno poczekaja na coreczke !
Przekłuwanie uszu malutkiemu dziecku jest wyłącznie fanaberią jego rodziców, dla mnie to jak robienie z żywego człowieka laleczki. Myślę, że odpowiednim wiekiem na wykonanie tego zabiegu jest moment, kiedy dziewczynka sama, zresztą bardzo świadomie, wyrazi chęć noszenia kolczyków.
Ja miałam przekłuwane uszy jak miałam 8 lat, sama chciałam.
Nie mam córki, ale wiem że na pewno bym nie przekuła dziecku uszu bez jej zgody. Jeśli by chciała, to nie ma sprawy. Ale kiedy dziecko by nie było świadome tego, by samo nie chciało, to nigdy w życiu. W końcu to nie moje ciało, więc czemu mam kogoś do czegoś zmuszać?
Sama bym nie chciała żeby ktoś coś z moim ciałem zrobił bez mojej zgody (wyjątkiem byłoby tylko ratowanie życia itp).
A przekłuwanie uszu małym dzieciom, które ledwo zaczęły chodzić, bądź jeszcze nie chodzą, to wg mnie głupota.
Może i fajnie to wygląda, ale czy warto? Raczej nie.
Jeśli będę kiedyś miała córkę, to z pewnością poczekam aż sama zdecyduje.
Ja córce przebiłam uszy jak miała 9 lat. I przyznam ,że córa marudziła o kolczykach z pół roku.Tłumaczyłam jej ze bedzie musiała uważać ,ponieważ ma długie włosy.Ale zauważyłam ze to nie jest chwilowa fanaberia i wybrałyśmy sie do kosmetyczki. Dziecko dosłownie w 7 niebie. Ale to była jej decyzja, zero namawiania z mojej strony
Ja sobie sama, wlasnorecznie przeklulam uszy igla od strzykawki jak mialam 16 lat ![]()
Za to hurtem, w ciagu jednych wakacji, zrobilam 7 dziurek ![]()
Dlatego jestem pewna, ze jak nadejdzie czas, to mloda sama bedzie wiedziala co zrobic
Poki co ma 10 lat i o kolczykach przebakuje srednio raz na rok czy poltora, po czym jej "faza" przechodzi na kolejny rok ![]()
Z ciekawości zapytałam moją córkę (7,5) czy chciałaby nosić kolczyki. Wytrzeszczyła na mnie oczęta i zapytała: "a po co?".
17 2014-03-29 11:40:51 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2014-03-29 11:52:44)
ja mojej córeczce (4 latka )zrobiłam na roczek przebicie uszków...o dziwno nie płakała raczej popyszczała po swojemu po tej pani co jej pistoletem uszka przebijała- a wzrok zabijał;D , ja nie miałam żadnych obaw co do kolczyków....nosi wkrętki więc ani nie haczy tym nigdzie ani nic ,( nie brudzą się nie miała alergii czerwonych uszów swędzenia itp 0 obserwowałam ją pod tym kątem dokładnie bo gdyby jakieś swędzenia ropienie wystąpiło to automatycznie wyciągamy kolczyki- to oczywiste ) uszka nie ropieją .. mała wręcz jest dumna jak zakładam jej nową parę kolczyków ( teraz ma wkrętki lecznicze motylki) . także bez obaw chwilka płaczu może i bd a może i nie ale szybko minie ...:)
Ps. Czytam że jestem nienormalna i wg "nie" bo przebiłam dziecku (nie waszemu ) uszka...brawo !
wiecie ..najpierw bądźcie same mamami i decydujcie o swoim dziecku a potem a najlepiej wcale, nie gadajcie że mama która zrobiła dziecku kolczyk jest nienormalna ...,bo to troszke nietaktowne z waszej strony wyuczone kobietki ..takie ę , ą a ubliżacie za kolczyk..? wydaje mi sie że są większe problemy niż kolczyk u małego dziecka ( nie waszego )
Madzia92, możesz podać motywy, dla których zdecydowałaś się przekłuć dziecku uszy? W jakim celu to zrobiłaś?
Ponieważ ja nie widzę w tym nic złego że dziewczynka ma kolczyki , czy mi się to podoba ? tak .Po za tym to był też taki prezent od dziadków wybrali salon ( taki dziecięcy )kolczyki i to opłacili . ja też zostałam zakolczykowana jako małe dziecko i nie widzę w tym tragedii ![]()
pewnie równie dobrze przebijmy dzieciom nosek,pępuszek w końcu to nic złego,a fajnie będzie się prezentować ![]()
ja wyuczoną kobietką nie jestem,jednak dalej twierdzę że przebijanie uszu małym dziewczynkom jest głupotą i tyle
21 2014-03-29 13:52:30 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2014-03-29 13:55:58)
z całym szacunkiem , nie porównuj przebicie uszu do pępka czy nosa , dobrze ? bo odbiegasz już w całkiem co innego.
Najlepiej ocenia wam się mamy gdy same dzieci nie macie
i najlepiej oceniać po pierdołach jakim jest np kolczyk lub inne ( ubranka jedzenie buty ) bo o to łatwiej jest się przyczepić, niż np poznać daną osobę porozmawiać z nią widzieć na co dzień czy dziecko ma dobry dom i kochającą rodzinę czy patologie ..temat dotyczy kolczyka w uszku u małej dziewczynki tak ? tak wyczytałam z samego początku wątku .. wy natomiast staczacie już go do "oceniania nienormalnych mam , kolczyków w nosie i pępku u niemowlaka najlepiej " zgroza jak sie czyta takie wątki .
Moja córka ma kolczyki na roczek przebiłam ( zgroza !!! ;D )- krzywda jej się nie stała , patologi w domu także nie ma . Dziękuję, do widzenia tyle w tym temacie
A zanim ocenicie mnie jako "mame" to może najpierw mnie poznajcie hm ? Są bardzo dobre słowa " Najwięcej do powiedzenia na nasz temat mają ci ludzie którzy nas wogule nie znają " Pozdrawiam ![]()
Ja w sumie nie pamiętam ile młoda miała lat ,kiedy przekłuła uszy, ale wiem ,ze w szkole już miała, jak się nie mylę to była w zaawansowanym wieku przedszkolnym ( chyba),ale na pewno nie wcześniej.
Nie tak dawno sobie sama własnoręcznie zrobiła dodatkowa dziurkę w uchu, ot pod wpływem impulsu, nie skomlała nikomu wcześniej ,aby do kosmetyczki ją wziąć, w nocy w pokoiku cos ją naszło i rano wstała już z dodatkowym kolczykiem
Ile ja się z mężem naprułam o to czym ryzykuje ,konsekw. etc. etc aż do bólu zębów ,że szkoda słów. Ponoć coś tam dotarło, ale na moje oko nie tyle co powinno
Madziu92, zupełnie nie rozumiem dlaczego tak się unosisz. Rozmowa jest bardzo ogólna, każdy ma prawo wyrazić własny punkt widzenia, Ty jednak wyjątkowo wzięłaś to wprost do siebie.
Madziu wybacz ale dzieci akurat mam,a że 2 chłopców no tak wyszło,gdybym miała córkę to kolczyki by miała gdyby sama tego chciała,a nie bo ja chcę
takie jest moje zdanie ty się z nim zgadzać nie musisz
co ma patologia do kolczyków? znam ludzi którzy mają kasę i dzieciom uszy przebijają
Sam fakt kolczyka u dzieci lub go brak - to że tak powiem zdanie rodzica i tu okey każdy ma swoje zdanie opinie itd . Ale można tu wyczytać w postach powyżej że mamy które daja dziecku kolczyk na roczek czy pare mieś są nienormalne itp . Takie ocenianie MI np sie nie podoba . I na to zareagowałam . Albo porównanie kolczyka w uchu do pępka czy nosa , gdy mowa o małych dzieciach . ![]()
Dzieciak powinien sam zdecydować czy chce mieć kolczyki czy nie. Po co niemowlakowi taka ozdoba? Jaki to ma sens? Moim zdaniem wygląda to tandetnie...
27 2014-04-04 11:47:06 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-04-04 11:48:49)
z całym szacunkiem , nie porównuj przebicie uszu do pępka czy nosa , dobrze ? bo odbiegasz już w całkiem co innego.
Najlepiej ocenia wam się mamy gdy same dzieci nie maciei najlepiej oceniać po pierdołach jakim jest np kolczyk lub inne ( ubranka jedzenie buty ) bo o to łatwiej jest się przyczepić, niż np poznać daną osobę porozmawiać z nią widzieć na co dzień czy dziecko ma dobry dom i kochającą rodzinę czy patologie ..temat dotyczy kolczyka w uszku u małej dziewczynki tak ? tak wyczytałam z samego początku wątku .. wy natomiast staczacie już go do "oceniania nienormalnych mam , kolczyków w nosie i pępku u niemowlaka najlepiej " zgroza jak sie czyta takie wątki .
Moja córka ma kolczyki na roczek przebiłam ( zgroza !!! ;D )- krzywda jej się nie stała , patologi w domu także nie ma . Dziękuję, do widzenia tyle w tym temacie
A zanim ocenicie mnie jako "mame" to może najpierw mnie poznajcie hm ? Są bardzo dobre słowa " Najwięcej do powiedzenia na nasz temat mają ci ludzie którzy nas wogule nie znają " Pozdrawiam
Madziu
nie ma powodu jechać po wszystkich dlatego,że nie każdemu podoba się Twój niemowlak ze smoczkiem,pieluchą ale w KOLCZYKACH:)
Dla mnie to nie jest normalne,potrzebne i zdrowe.Nie widzę powodu by matka dla własnego widzimisię sprawiała dziecku ból. Moja corka wiele wycierpiała jako niemowlak,jej życie i zdrowie było zagrożone więc ja zwyczajnie inaczej niż Ty to postrzegam.I mam do tego prawo.Tak jak Ty masz prawo kolczykować niemowlaka bo tak sobie chcesz.
Ja mam inne normy Ty masz inne.Ja piszę "w ogóle"-Ty piszesz "wogule":)
z całym szacunkiem , nie porównuj przebicie uszu do pępka czy nosa , dobrze ? bo odbiegasz już w całkiem co innego.
A niby czym to się rozni? ![]()
Iceni- sądzę, pewnie podobnie jak i Ty,że jedynie normą społeczną:)
Norma ta przyzwala na przekłuwanie uszu niemowlakowi ale na przekłucie temuż nosa czy pępka już niekoniecznie.
Madzia92 napisał/a:z całym szacunkiem , nie porównuj przebicie uszu do pępka czy nosa , dobrze ? bo odbiegasz już w całkiem co innego.
A niby czym to się rozni?
dokładnie,czym się różni? przecież to też częśc ciała
jestem pewna na 100 % że matka która przebija uszy niemowlakowi,to temu samemu dziecku za 16 lat zabroni przekłucia pępka,nosa,języka
a niby z jakiej racji ma zakazywać skoro od małego powiedzmy wpoiła dziecku że kolczykowanie jest super,mega zajebi*te
Moi rodzice nie zgadzali się na kolczyki dość długo. Ja się nie upierałam, więc jakoś specjalnie mi na nich nie zależało. Zdecydowałam sama, krótko po maturze, sama się umówiłam do salonu, sama zapłaciłam. Potem trochę mi ropiały itd, więc sama o to dbałam. Sama też kupowałam kolczyki, a jestem alergikiem, więc nie każde w grę wchodziły.
Z moją córką będzie tak samo. Jak będzie chciała, to będziemy rozmawiać, być może zgodzę się wcześniej niż po 18 r.ż, ale przed 12 w ogóle nie ma mowy. Nie jest jej to do niczego potrzebne. Zwłaszcza jak jeszcze faktycznie smoczek w buzi...
ponieważ wątek Gojki został zamkniety a moderacja link do dyskusji dala tutaj, wiec napisze tu.
Kolczykowanie niemowląt i małych dzieci uważam za barbarzyństwo. Niczemu to nie służy poza przyjemnością matki, choć nie wiem jaka z tego może być przyjemność, ze się celowo kaleczy cialo wlasnego dziecka w imię własnych upodobań. Niech sobie mamusia pięć dziur w uchu zrobi jak tak jej się kolczyki podobają, ale niech nie dziurawi dziecku ciala bez jego zgody. I tak, przebijanie uszu niczym nie różni się od przebijania pępka, nosa czy jakiejkolwiek innej części ciała. Powinno to być zabronione. Dziecko nie ma jak się obronić przed takimi pomyslami mamuski. Czy naprawdę matkom juz nie wystarcza wyżywanie się poprzez strojenie dziewczynek w sukieneczki i tym podobne bajery, tylko muszą dziurawic im ciało, żeby je "upiekszyc"? Okropnosc...
Podzielam zdanie większości, tzn. nie zdecydowałabym się na przebicie uszu małemu dziecku, ponieważ niczemu to nie służy poza połechtaniem próżności mamy. Natomiast gdyby dziecko w wieku 11-12 lat uparło się na kolczyki, to nie wiem. Musiałabym się nad tym zastanowić, ale moje "nie" na pewno nie byłoby już tak samo stanowcze, jak w przypadku młodszych dziewczynek.
34 2017-08-02 11:12:38 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-08-02 11:15:24)
dokładnie, niczemu to nie służy, zwłaszcza dziecku. Matkom kolczykujacym takie maluchy robilabym tatuaż na czole.
Dziecko powinno być na tyle duże i świadome, żeby samo moglo zdecydowac czy chce miec taką wątpliwą ozdobę.

Tu wyraźnie widać, jaka to 'radość' dla dziecka:
Być może jednak najważniejsze, że mamusia zadowolona
.
Ból po pistolecie 5 minut. Do 30 minut tkliwe uszy. Zero więcej problemów. Moja córeczka Zadowolona. Sama chciała.
Kolczyków warto jest poszukać w sieci https://lian-art.pl/bizuteria-srebrna Od siebie polecam chociażby zajrzeć sobie do tego miejsca.