był na dz*wkach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 138 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ninaa (2014-03-20 01:04:31)

Temat: był na dz*wkach

Witam,

Jestem w związku ponad 2 lata, bardzo udanym zresztą. Niedawno mój parnter kupił mieszkanie i na czas jego urządzania mieszkał u mnie. Zdecydowaliśmy, że jak je wykończymy, pomalujemy, kupimy meble itd. przeprowadzę się do niego, zwłaszcza że 'próbne mieszkanie' zdało egzamin. Urządzanie dobiegło końca w połowie stycznia, ale z powodu sesji, nie chciałam szarpać się z przeprowadzką w tym okresie, miałam sporo nauki. W tym czasie, na jakiejś babskiej imprezie przy winie, dowiedziałam się od koleżanki, że mój M. był na dz*wkach, zanim jeszcze byliśmy razem. Kumpela myślała, że ja o tym wiem. Zapytała mnie, czy mi nie przeszkadza to, że on odwiedził to miejsce... Byłam w szoku i w tym momencie stracił sporo w moich oczach.
Rozmawiałam z nim o tym, ale on twierdzi, że to było, zanim byliśmy razem i nie ma to najmniejszego znaczenia , poza tym to nic złego.
I tak właśnie minęło 1,5 msca, od kiedy jestem po egzaminach i nadal się do Niego nie przeprowadziłam...Choć on delikatnie wraca do tej sprawy co jakiś czas.
Nie wiem, czy chcę. Jak myślę o tym, że robił to z prostytutką, bierze mnie obrzydzenie.
Może przesadzam? I może faktycznie to nic takiego?
Tyle, że dla mnie korzystanie z takich usług skreśla faceta. Niestety, mimo wychowania w szacunku do ludzi, nie jestem w stanie szanować kobiet wykonujących taką profesję oraz mężczyzn, którzy napędzają ten biznes.

Nie wiem już, co o tym myśleć, potrzebuję spojrzeć obiektywnie. Zdaję sobie sprawę, że było to dawno. Nie jestem czepialską osobą, ale to jest taka rzecz, która mnie od Niego odpycha. Nie powinnam oceniać przeszłości, wiem. Ale planując z nim przyszłość, nie ucieknę od tych myśli.

Poza tym, tworzymy naprawdę zgrany duet, dużo rozmawiamy, oboje potrafimy iść na kompromis, więc mój problem może wydawać się błahostką. Tyle tylko, że unikam seksu. A to jednak w związku młodych ludzi jest bardzo ważne. Boje się, że skoro raz tam był, to niewykluczone, że pójdzie tam znowu...

Minęło już 6 tygodni, a ja nadal nad tym rozmyślam... Patrzę na to subiektywnie mimo upływu czasu. Miałam nadzieję,że mi przejdzie, ale niestety, sprawa wciąż mnie gnębi... Czuję, że przez ten epizod utracił moje zaufanie. Sama już nie wiem,czy słusznie mam żal...

2

Odp: był na dz*wkach

Podejrzewam że zanim cię poznał to nie cieszył się zbyt dużym zainteresowaniem u kobiet i dlatego poszedł, bo do prostytutek chodzą tylko stare capy i osoby które nie cieszą się zainteresowaniem u płci pięknej. Tak więc daruj mu, jeśli cię kocha to na pewno nie zrobi tego ponownie.

3

Odp: był na dz*wkach

Tom94
Poszedł z 2 kolegami z ciekawości. Właśnie, do prostytutek chodzą ci, którzy muszą płacić za seks, dlatego jego atrakcyjność fizyczna zmalała w moich oczach.

4

Odp: był na dz*wkach

Myślę, że dla twojego/waszego problemu kluczowe jest to stwierdzenie:

zanim jeszcze byliśmy razem

Nie zdradził cię. Dlaczego go rozliczasz z przeszłości? Nie ważne, z jakiego powodu poszedł. Czy był raz, czy więcej. Jego sprawa.
Czujesz obrzydzenie, bo masz bujną wyobraźnię. Seks z prostytutką to nie to samo, co z kobietą, którą się kocha. bardzo nie to samo.
I skąd w ogóle koleżanka wie takie rzeczy? Nie powinnaś się tego nigdy dowiedzieć. Nie z taki podejściem. Dobrze zrobił, że sam ci tego nie powiedział, ale zastanawia mnie jedno:

poza tym to nic złego

On myśli, że nic złego nie zrobił, ale czy zdaje sobie sobie sprawę, że niektóre z tych kobiet są tam wbrew swojej woli? Ja bym się martwiła raczej tym, jak on traktuje seks (czy nie czasem instrumentalnie?), a nie że tam w ogóle był. Wiesz, zanim się poznaliście był wolnym człowiekiem. Zastanów się też, jakie jeszcze inne zachowania seksualne w przeszłości twojego partnera by ci nie odpowiadały? Może powinniście sobie kilka rzeczy wyjaśnić, bez ukrywania przed sobą wzajemnie faktów.

Drugą rzeczą, która mnie zastanowiła jest ta, czy on się zabezpieczał i czy możesz go poprosić, by zrobił badania w kierunku HIV, WZW oraz chorób wenerycznych? Jeśli zrobi i okaże się, że jest zdrowy, to moim zdaniem powinnaś wyluzować. Choć pewnie będzie się wykręcał, bo mu wstyd iść do poradni po skierowanie. Wtedy powiesz, że chce z tobą mieszkać, żyć, być, a nie zależy mu na twoim i jego zdrowiu. Może się ogarnie i pójdzie.

Poza tym, tworzymy naprawdę zgrany duet, dużo rozmawiamy, oboje potrafimy iść na kompromis, więc mój problem może wydawać się błahostką. Tyle tylko, że unikam seksu. A to jednak w związku młodych ludzi jest bardzo ważne. Boje się, że skoro raz tam był, to niewykluczone, że pójdzie tam znowu...

Skoro jesteście zgrani, to czy warto to, co między wami dobre zaprzepaścić dla jakiegoś głupstwa, które twój partner ma za sobą? Czyli uważasz, że skoro ktoś raz skorzystał z prostytutki, to zrobi to znowu, nie bacząc, że jest w związku? Czy masz jakiekolwiek podstawy, by myśleć, że twój partner może cię zdradzić? Czy coś na to wskazuje?

Tom94 napisał/a:

do prostytutek chodzą tylko stare capy i osoby które nie cieszą się zainteresowaniem u płci pięknej.

Bynajmniej. Nie wiem, skąd czerpiesz wiedzę o świecie, ale jeśli cała jest na takim poziomie, to współczuję.

Ninaa napisał/a:

do prostytutek chodzą ci, którzy muszą płacić za seks, dlatego jego atrakcyjność fizyczna zmalała w moich oczach

Czy ty czytasz, co piszesz? Przede wszystkim do prostytutek chodzą ci, którzy mają ochotę, a wierz mi, że brzydkiemu zakompleksionemu kolesiowi jest się trudniej przełamać i skorzystać, niż niejednemu przystojniakowi. Poszukaj na forum wątków o agencjach towarzyskich, faceci piszą dlaczego tam chodzą (uzależnienie, brak stałej partnerki i spore libido, chęć przeżycia przygody, chęć skoku w bok bez konsekwencji typu zakochana kochanka, ciekawość, brak spełniania zachcianek faceta przez żonę i inne tego typu brudne powody). Twój facet był tam dawno temu z kolegami, jak koledzy namawiają, to ciężko odmówić, wiesz jak to jest..., był ciekawy, miał trochę kasy i spróbował. Stało się, nie zmienisz tego i nie przypisuj mu powodów, których nie było.

I nie rozumiem - świadomość jego przeszłości wpłynęła na to jakim ci się wydaje? Wczoraj cię kręcił a dziś przestał, mimo że obiektywnie w nim samym nic się nie zmieniło? Dlaczego pozwalasz, by twoje uprzedzenia rządziły twoim życiem?

5

Odp: był na dz*wkach

wszystko jest dla ludzi. nie cały świat musi myśleć tak jak ty. naucz się akceptować inne punkty widzenia.
pójście na prostytutki to nic złego. facet musi pójść chociaż by po to żeby przekonać się co o tym myśli.

nie masz penisa więc nie wiesz jak to jest. pamiętaj że seksualność kobiet jest różna od męskiej. musisz przyswoić to że faceci lubią i mogą uprawiać sex dla samej czystej przyjemności fizycznej seksualnej, wytrysku, orgazmu.

dla mnie bardziej obrzydliwe jest to co robi większość facetów, zaliczanie lasek, dobieranie się do majtek na wszystkie sposoby. bardziej etyczne jest zapłacić dziwce za jej robotę niż nie płacić normalnej kobiecie za coś do czego nie została stworzona, sexu bez emocji. a faceci którzy nie są w związku muszę też uprawiać sex co nie oznacza że zawsze sex oznacza związek. to nie naturalne dla nich.

ważne że jest z tobą, kocha cie i szanuje twoje zasady.
czasami ciężko jest zrozumieć drugą osobę ale nic się nie dzieje przecież, twoje obawy to jakieś przypuszczenia związane z tematem z którym nie masz nic wspólnego i żadnego pojęcia.
ja raz poszłam na dziwki z kolegą to zrozumiałam jak to działa, przestałam się tego bać, zastanawiałam się nawet nad tym czy nie pozwolić mojemu chłopakowi na dziwki. fakty są takie że wiekszości facetom odbija jak bzykają tylko jedną laske wiele lat. przerażająca ilość mężów zdradza. może warto się pogodzić z ich naturą? zaznaczam, brałam pod uwagę żeby pozwolić mojemu własnemu chłopakowi, ale tego nie zrobiłam. Jeszcze nie mam określonego zdania na ten temat.
Może jesteśmy po to aby trzymać ich za te ich rozchulane siusiaki.

6

Odp: był na dz*wkach

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/189/dziwka_yo_puta_2004_.html
dobry film na temat.

7

Odp: był na dz*wkach

Ja też nie umiałabym sobie z tym poradzić i zakończyłabym na pewno taki związek.
Sam fakt, że tam poszedł, że go to nie obrzydzało, że nie obrzydzały go kobiety, w które spuszczają się setki obcych, obleśnych mężczyzn.
I też jestem tego zdania, że jak poszedł raz to kiedyś w przyszłości znowu pójdzie.
Nastąpi moment, że zaczniesz m,u się nudzić - może to być nawet po paru latach małżeństwa - i znowu pójdzie.
Bo najwidoczniej kręcą go takie kobiety.

8

Odp: był na dz*wkach

Gdybym się dowiedziała, że mój chłopak był np. skazany za gwałt, to też by wpłynęło na jego ocenę w teraźniejszości, tak samo jak tutaj.

A dawałaś mu kiedykolwiek do zrozumienia, jakie jest Twoje podejście w tym temacie? Jak Ty traktujesz prostytucję?

9 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-20 10:02:56)

Odp: był na dz*wkach
Ninaa napisał/a:

Jak myślę o tym, że robił to z prostytutką, bierze mnie obrzydzenie.
Może przesadzam? I może faktycznie to nic takiego?

Oczywiście, że przesadzasz i to nic takiego. Idąc do prostytutki był wolny, a poza tym poszedł tam z ciekawości. Skoro się z Tobą związał to pewnie tę ciekawość już zaspokoił i mu się nie spodobał taki seks, a przynajmniej takie podejście do seksu.

Tom94 napisał/a:

Podejrzewam że zanim cię poznał to nie cieszył się zbyt dużym zainteresowaniem u kobiet i dlatego poszedł, bo do prostytutek chodzą tylko stare capy i osoby które nie cieszą się zainteresowaniem u płci pięknej.

Twoja generalizacja nie jest zgodna z prawdą. Do prostytutek chodzą też faceci, którym niczego nie brakuje, ale od czasu do czasu mają ochotę na kobietę o określonym wyglądzie z określonymi umiejętnościami, a niespecjalnie chcą stałego związku, więc wybierają prostytutkę. Dla wielu lepsze to niż przypadkowe kobiety czy bieganie po klubach.

Ninaa napisał/a:

Właśnie, do prostytutek chodzą ci, którzy muszą płacić za seks, dlatego jego atrakcyjność fizyczna zmalała w moich oczach.

Szczerze mówiąc - trudno znaleźć kogoś kto nigdy nie był wink A tak na poważnie to nieprawda. Często do prostytutki idzie się po umiejętności, które są rzadko spotykane w naturze np.: porządnie zrobione głębokie gardło.

Emilia napisał/a:

Seks z prostytutką to nie to samo, co z kobietą, którą się kocha. bardzo nie to samo.

Dokładnie tak smile Nie gorszy ani nie lepszy. Zależy czego facet aktualnie potrzebuje.

Emilia napisał/a:

On myśli, że nic złego nie zrobił, ale czy zdaje sobie sobie sprawę, że niektóre z tych kobiet są tam wbrew swojej woli?

Myślący człowiek jest w stanie wybrać taką, która na pewno nie jest do tego zmuszana.

Emilia napisał/a:

Ja bym się martwiła raczej tym, jak on traktuje seks (czy nie czasem instrumentalnie?), a nie że tam w ogóle był.

Nie sądzę, żeby traktował seks instrumentalnie o ile ta akcja była jednorazowa. Mógł pójść i mu się nie spodobało. Na niektórych takie doświadczenie działa jak szczepionka.

Emilia napisał/a:

Wiesz, zanim się poznaliście był wolnym człowiekiem. Zastanów się też, jakie jeszcze inne zachowania seksualne w przeszłości twojego partnera by ci nie odpowiadały? Może powinniście sobie kilka rzeczy wyjaśnić, bez ukrywania przed sobą wzajemnie faktów.

Świetny pomysł pod warunkiem, że to nie będzie przesłuchanie, ale szczera rozmowa z obu stron.

Emilia napisał/a:

Drugą rzeczą, która mnie zastanowiła jest ta, czy on się zabezpieczał i czy możesz go poprosić, by zrobił badania w kierunku HIV, WZW oraz chorób wenerycznych? Jeśli zrobi i okaże się, że jest zdrowy, to moim zdaniem powinnaś wyluzować. Choć pewnie będzie się wykręcał, bo mu wstyd iść do poradni po skierowanie. Wtedy powiesz, że chce z tobą mieszkać, żyć, być, a nie zależy mu na twoim i jego zdrowiu. Może się ogarnie i pójdzie.

Co do badań to powinni je zrobić oboje albo w ogóle. W dzisiejszych czasach przeciętny Polak ma w ciągu życia przynajmniej kilku partnerów seksualnych, a do tego zdarzają się przygody. W stałym związku sobie ufamy, a choroby weneryczne kojarzą się tylko z patologią, więc rezygnujemy z zabezpieczenia, bo przecież zagrożeniem jest tylko ciąża. Tym sposobem szansa na zarażenie jest duża, bo np.: 7 partnerów z którym każdy miał 7 partnerów to ok. 50 osób z którymi pośrednio mamy kontakt. Trudno zakładać, że jesteśmy zdrowi, bo my tylko ze stałym partnerem, a większość prostytutek w Polsce bez prezerwatywy uprawia tylko seks oralny. Jeżeli któraś się zgadza na coś więcej to kompletne dno. Poza tym są mocno uświadomione w zagrożeniach i nie sądzę, żeby ryzykowały. Podsumowując, wysłanie na badania może odebrać źle i wcale mu się nie dziwię, bo zareagowałbym tak samo chyba, że dziewczyna zaproponowałaby, że zrobimy je oboje, a nawet przyszła ze swoimi wynikami i poprosiła mnie o to samo dla pewności.

pepalee napisał/a:

fakty są takie że wiekszości facetom odbija jak bzykają tylko jedną laske wiele lat. przerażająca ilość mężów zdradza.

Odważnie smile Nie sądzę, żeby tak było. Jak między dwojgiem ludzi jest autentyczne uczucie, dobra komunikacja i otwartość na swoje potrzeby to nie trzeba szukać atrakcji gdzie indziej.

MysteriousLady napisał/a:

I też jestem tego zdania, że jak poszedł raz to kiedyś w przyszłości znowu pójdzie.

O wiele większe ryzyko jest u osoby, która nigdy nie była... On wie jak to smakuje i najwyraźniej mu nie odpowiada. Ta logika nie jest zgodna z prawdą.

10

Odp: był na dz*wkach

Nie przesadzacie zbytnio? Zostawić bo poszedł jak nie miał dziewczyny? To, że poszedł nie znaczy, że pójdzie, żaden to argument.. A tak poza tym jak sie korzysta z takich usług to chyba sie zabezpiecza, chybq nie jest idiotą..

11

Odp: był na dz*wkach

Na tym forum jest dużo osób, które są też bardzo wyrozumiałe w obliczu różnych zachowań patologicznych.
I też znajdują zawsze jakieś wytłumaczenie.
Nie wiem czy dlatego, bo są do takich przyzwyczajone, albo dlatego bo nie znają innych.
Faktem jest jednak, że chodzenie na prostytutki nie zalicza się do normalnych zachowań normalnego ułożonego mężczyzny. 
I normalna ułożona kobieta, która się szanuje nie byłaby z takim mężczyzną, ponieważ czułaby obrzydzenie.

12 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-20 10:41:06)

Odp: był na dz*wkach

Dla mnie to nie jest zachowanie patologiczne. Był wolny, nikogo nie krzywdził itd. To tak samo można powiedzieć, że żaden szanujący sie facet nie zwiąże sie z kobietą, która nie jest dziewicą. No bo jak to, robiła to z innym/innymi, ilu ich było, przecież to obrzydliwe.. Nie popadajmy w paranoje.

13 Ostatnio edytowany przez Arius (2014-03-20 10:31:13)

Odp: był na dz*wkach

A nie licząc Ciebie i prostytutki, miał jakieś inne partnerki seksualne ?
Jeżeli miał, to one też są dla Ciebie problemem ?

Edit:
Bez obrazy ale ten problem, to problem z tyłka...

14

Odp: był na dz*wkach
Majki napisał/a:

Dla mnie to nie jest zachowanie patologiczne. Był wolny, nikogo nie krzywdził itd. To tak samo można powiedzieć, że żaden szanujący sie facet nie zwiąże sie z kobietą, która nie jest dziewicą. No bo jak to, robiła to z innym/innymi, ilu ich było, przecież to obrzydliwe.. Nie popadajmy w paranoje.

Nikt nie napisał, że jest to zachowanie patologiczne.
Czytaj ze zrozumieniem.

15 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-20 10:35:20)

Odp: był na dz*wkach

Ale nawiązujesz do zachowań patologicznych, że wiele osób je toleruje wink To napisałem, że dla mnie takie zachowanie patologicznym nie jest, a nie, że tak twierdzisz, że jest.

16

Odp: był na dz*wkach
Majki napisał/a:

Ale nawiązujesz do zachowań patologicznych, że wiele osób je toleruje wink To napisałem, że dla mnie takie zachowanie patologicznym nie jest, a nie, że tak twierdzisz, że jest.

Nie jest to zachowanie normalne ułożonego faceta.
Ale do patologicznego mu jeszcze daleko. Jakby chodził codziennie i ukrywał to przed kobietą to co innego.
Szanująca siebie kobieta tego nie zaakceptuje, ale nie brakuje takich, które takie zachowanie nawet nie wzruszy.
Zależy od tego co oczekuje się od życia i partnera.

17

Odp: był na dz*wkach

MysteriousLady a jak zachowuje się normalny ułożony facet?
Czy przelotny seks kiedy nie jest się w związku, też jest zachowaniem niestosownym ?

18 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-20 10:44:23)

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:

Nie jest to zachowanie normalne ułożonego faceta.

Nie miał partnerki, chciał sie zabawić, miał taki kaprys, chciał spróbować i to zrobił.

A czemu Twoim zdaniem szanująca sie kobieta tego nie zaakceptuje?

19 Ostatnio edytowany przez MysteriousLady (2014-03-20 10:45:32)

Odp: był na dz*wkach

Na pewno nie szuka zaspokojenia u prostytutek.

Majki: Nie moim zdaniem, tylko tak jest. Wśród moich koleżanek nie znam kobiety, która zaakceptowałaby coś takiego. Jest to ohydne. A dlaczego napisałam powyżej, choć tłumaczenie uważam za zbędne.

20 Ostatnio edytowany przez natchniona (2014-03-20 10:44:20)

Odp: był na dz*wkach

"dla mnie bardziej obrzydliwe jest to co robi większość facetów, zaliczanie lasek, dobieranie się do majtek na wszystkie sposoby. bardziej etyczne jest zapłacić dziwce za jej robotę niż nie płacić normalnej kobiecie za coś do czego nie została stworzona, sexu bez emocji. a faceci którzy nie są w związku muszę też uprawiać sex co nie oznacza że zawsze sex oznacza związek. to nie naturalne dla nich."

Popieram.
Facet idzie- robi swoje-płaci-wychodzi.Tak jest w porządku. W przeciwieństwie do gnojków, którzy mamią "ofiarę" potencjalnym związkiem tylko po to, by się spuścić, a potem zostawiają bez słowa.

I czy naprawdę myślicie, że do agencji chodzą zaślinieni brzydale, którzy nie mają szans na poderwanie kobiety? A ilu tam zadbanych, bogatych, pewnych siebie mężczyzn, którzy nie mają czasu na kwiatki i kolacyjki...większość. Akurat mieszkałam niedaleko agencji i polonezy to tam nie podjeżdżały.

Porównywanie gwałtu do wizyty w agencji- gruba przesada.


do autorki.
Zrobił to raz, z ciekawości. Nie zdradził cię, bo z tobą nie był. Co więcej nikogo nie zdradził, bo był wtedy wolny. Nad czym się zastanawiasz?

21 Ostatnio edytowany przez Arius (2014-03-20 10:46:42)

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:

Na pewno nie szuka zaspokojenia u prostytutek.

Dlaczego ? Możesz to jakoś uzasadnić ? Czy rozmawiamy na poziomie "Bo tak i koniec" ?

natchniona napisał/a:

Popieram.
Facet idzie- robi swoje-płaci-wychodzi.Tak jest w porządku. W przeciwieństwie do gnojków, którzy mamią "ofiarę" potencjalnym związkiem tylko po to, by się spuścić, a potem zostawiają bez słowa.

Porównywanie gwałtu do wizyty w agencji- gruba przesada.

Racja

22

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:

Na pewno nie szuka zaspokojenia u prostytutek.

A co to za różnica gdzie szuka? Czy jakby zaliczał panienki na dyskotekach, czy miał seks-przyjaciółki, nie przeszkadzało by to, czy jednak tak?

23

Odp: był na dz*wkach
Arius napisał/a:
MysteriousLady napisał/a:

Na pewno nie szuka zaspokojenia u prostytutek.

Dlaczego ? Możesz to jakoś uzasadnić ? Czy rozmawiamy na poziomie "Bo tak i koniec" ?

natchniona napisał/a:

Popieram.
Facet idzie- robi swoje-płaci-wychodzi.Tak jest w porządku. W przeciwieństwie do gnojków, którzy mamią "ofiarę" potencjalnym związkiem tylko po to, by się spuścić, a potem zostawiają bez słowa.

Porównywanie gwałtu do wizyty w agencji- gruba przesada.

Racja

Jest uzasadnione w pierwszym moim poście, ale naprawde nie wiem co tu uzasadniać smile
Każdy myślący człowiek wie doskonale czym może skończyć się taka wizyta.
Dyskusja jest zbędna.

24 Ostatnio edytowany przez MysteriousLady (2014-03-20 10:51:19)

Odp: był na dz*wkach
Majki napisał/a:
MysteriousLady napisał/a:

Na pewno nie szuka zaspokojenia u prostytutek.

A co to za różnica gdzie szuka? Czy jakby zaliczał panienki na dyskotekach, czy miał seks-przyjaciółki, nie przeszkadzało by to, czy jednak tak?

Oczywiście, że by mi przeszkadzało.
Dlatego nie interesuję się byle kim.
Mój mężczyzna w życiu nie przespałby się z kobietą dla przygody.
Wszystko zależy od tego co kto oczekuje od życia i partnera - tak jak napisałam już wyżej.

25

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:
Arius napisał/a:
MysteriousLady napisał/a:

Na pewno nie szuka zaspokojenia u prostytutek.

Dlaczego ? Możesz to jakoś uzasadnić ? Czy rozmawiamy na poziomie "Bo tak i koniec" ?

natchniona napisał/a:

Popieram.
Facet idzie- robi swoje-płaci-wychodzi.Tak jest w porządku. W przeciwieństwie do gnojków, którzy mamią "ofiarę" potencjalnym związkiem tylko po to, by się spuścić, a potem zostawiają bez słowa.

Porównywanie gwałtu do wizyty w agencji- gruba przesada.

Racja

Jest uzasadnione w pierwszym moim poście, ale naprawde nie wiem co tu uzasadniać smile
Każdy myślący człowiek wie doskonale czym może skończyć się taka wizyta.
Dyskusja jest zbędna.

Chyba mylisz seks z prostytutką w agencji od seksu z tirówką przy lesie.
W normalnych agencjach, dziewczyny robią badania, bo wiedzą, że to jest ich praca. Nie mówię już o zabezpieczeniach.

Seks z prostytutką nie różni się niczym od seksu z przygodnie poznaną dziewczyną. Z tym tylko wyjątkiem, że seks z prostytutką ma wysoki poziom usług

26 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-20 10:58:47)

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:

Nie moim zdaniem, tylko tak jest. Wśród moich koleżanek nie znam kobiety, która zaakceptowałaby coś takiego. Jest to ohydne. A dlaczego napisałam powyżej, choć tłumaczenie uważam za zbędne.

Przez to niezdrowe podejście do seksu Wasi partnerzy będą chodzić go agencji i zdradzać sad

MysteriousLady napisał/a:

Każdy myślący człowiek wie doskonale czym może skończyć się taka wizyta.

Czym?

MysteriousLady napisał/a:

Mój mężczyzna w życiu nie przespałby się z kobietą dla przygody.

Skąd wiesz?

Arius napisał/a:

Seks z prostytutką nie różni się niczym od seksu z przygodnie poznaną dziewczyną.

Przygodnie poznana dziewczyna, która bierze pigułki albo trochę wypiła bez problemu zgodzi się na seks bez prezerwatywy, a prostytutka nie... Te kobiety zazwyczaj mają dla kogo żyć. Zdrowie jest dla nich ważne, a świadomość ryzyka dużo wyższa niż normalnie.

27

Odp: był na dz*wkach
marioosh666 napisał/a:
Arius napisał/a:

Seks z prostytutką nie różni się niczym od seksu z przygodnie poznaną dziewczyną.

Przygodnie poznana dziewczyna, która bierze pigułki albo trochę wypiła bez problemu zgodzi się na seks bez prezerwatywy, a prostytutka nie... Te kobiety zazwyczaj mają dla kogo żyć. Zdrowie jest dla nich ważne, a świadomość ryzyka dużo wyższa niż normalnie.

Chodziło mi o to, że nie różni się niczym w sensie uczuć i samej mechanicznej czynności.
Oczywiście, że seks z prostytutką ma wyższy poziom techniczny.

28

Odp: był na dz*wkach
Arius napisał/a:

Oczywiście, że seks z prostytutką ma wyższy poziom techniczny.

Dodałbym, że zazwyczaj jest bezpieczniejszy niż normalnie. Większość mitów dotyczących prostytutek powstała w czasie gdy: seks uprawiało się dopiero po ślubie (przynajmniej oficjalnie), tym sposobem zazwyczaj w ciągu całego życia był jeden partner seksualny  albo niewiele więcej, nie było takiego dostępu do informacji o chorobach wenerycznych jak dzisiaj (Internet), a prostytucją rzeczywiście zajmowały się kobiety z marginesu. W czasach rewolucji obyczajowej i wyzwolenia seksualnego jakie zaczęło się u nas kilka lat temu jest wielką naiwnością sądzić, że w stałym związku bez gumki jest bezpiecznie, a z prostytutką to od razu syfa trzeba złapać.

29

Odp: był na dz*wkach
marioosh666 napisał/a:
MysteriousLady napisał/a:

Mój mężczyzna w życiu nie przespałby się z kobietą dla przygody.

Skąd wiesz?

Ponieważ - wiem, że w dzisiejszych zepsutych czasach to zjawisko jak z Baśni Andersena - jednak ja i mój partner doskonale wiemy o sobie wszystko smile
I zanim zacznie ktoś znowu podważać nasze relacje - bo jak już napisałam, w dzisiejszych czasach to przecież utopijne:) - już wiele lat zanim się poznaliśmy ja wiedziałam doskonale kim on jest i jaki jest, i dlatego właśnie jest teraz mój smile

Ale to tak mocno zbaczając z tematu - i myślę, że autorce ta kwestia akurat w niczym nie pomoże.

30

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
MysteriousLady napisał/a:

Mój mężczyzna w życiu nie przespałby się z kobietą dla przygody.

Skąd wiesz?

Ponieważ - wiem, że w dzisiejszych zepsutych czasach to zjawisko jak z Baśni Andersena - jednak ja i mój partner doskonale wiemy o sobie wszystko smile
I zanim zacznie ktoś znowu podważać nasze relacje - bo jak już napisałam, w dzisiejszych czasach to przecież utopijne:) - już wiele lat zanim się poznaliśmy ja wiedziałam doskonale kim on jest i jaki jest, i dlatego właśnie jest teraz mój smile

Ale to tak mocno zbaczając z tematu - i myślę, że autorce ta kwestia akurat w niczym nie pomoże.

Ile to już kobiet, przed założeniem tematu na forum ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD, myślało tak jak Ty smile

Oczywiście życzę ci, żeby było tak jak piszesz smile

31

Odp: był na dz*wkach

Pomijajac wszystkie za i przeciw,jesli dla autorki wątku to problem,to niech da sobie z nim spokój.
Bo to zawsze bedzie dla niej problem.
A tak na marginesie,to skąd kolezanka wie,ze uprawiał seks z prostytutką? Ona nią jest ?

32 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-20 11:37:07)

Odp: był na dz*wkach
verdad napisał/a:

jesli dla autorki wątku to problem,to niech da sobie z nim spokój.
Bo to zawsze bedzie dla niej problem.

Tylko, że przez to przekreślić ponad 2 lata jak pisze udanego związku?

Skoro to takie dla niej ważne i ma takie obrzydzenie to mogła na początku znajomiści podpytać o "te sprawy", a nie teraz sie szarpać o coś co było wieki temu i kiedy nie byli razem nawet.

Ninaa napisał/a:

Tyle tylko, że unikam seksu. A to jednak w związku młodych ludzi jest bardzo ważne. Boje się, że skoro raz tam był, to niewykluczone, że pójdzie tam znowu...

Jak będziesz nadal unikać to bardzo możliwe.

33

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:

Szanująca siebie kobieta tego nie zaakceptuje, ale nie brakuje takich, które takie zachowanie nawet nie wzruszy. Zależy od tego co oczekuje się od życia i partnera.

No to czego oczekuję twoim zdaniem, skoro mnie to nie wzrusza? Powiem więcej: mam głęboko gdzieś, co mój partner wcześniej robił i z kim. Jest wspaniałym, dobrym człowiekiem, z którym łączy mnie coś więcej niż tylko miłość i wspólna pasja. Tworzymy razem firmę, idee, mamy swój świat. Niczego nie oczekuję. Od nikogo. Dlaczego? Bo z oczekiwań rodzi się frustracja. Szczególnie tych niespełnionych. Ach, no i oczywiście szanuję się.

Staram się też nie generalizować:

MysteriousLady napisał/a:

Nie moim zdaniem, tylko tak jest. Wśród moich koleżanek

Jest tak, bo moje koleżanki - dwudziestoparoletnie pańcie, które tak naprawdę niewiele wiedzą o życiu, co nie przeszkadza autorce tego zdania przenosić twierdzenia w nim zawartego na ogół kobiet. A jeśli ja napiszę, że moje koleżanki mają gdzieś to, co ich partnerzy robili zanim je poznali? Nie roszczę sobie praw do prawdy objawionej i uogólnień.

MysteriousLady napisał/a:

Na tym forum jest dużo osób, które są też bardzo wyrozumiałe w obliczu różnych zachowań patologicznych.
I też znajdują zawsze jakieś wytłumaczenie.
Nie wiem czy dlatego, bo są do takich przyzwyczajone, albo dlatego bo nie znają innych.
Faktem jest jednak, że chodzenie na prostytutki nie zalicza się do normalnych zachowań normalnego ułożonego mężczyzny.
I normalna ułożona kobieta, która się szanuje nie byłaby z takim mężczyzną, ponieważ czułaby obrzydzenie.

Czy naprawdę masz tak wielki problem ze swoim ego, że musisz robić wszystko, pisać wszystko, byle poczuć się lepsza? A nie wpadłaś na to, że ktoś myśli inaczej, bo to jego święte prawo? Bo ma 10 lat więcej od ciebie, więcej przeżył, więcej doświadczył, więcej zrozumiał. Bo umie kochać siebie i kocha ludzi. Jest w stanie ich zaakceptować, zrozumieć, przebaczyć?

Cóż, chodzenie do prostytutki jest, było i będzie. Nie wiem czy to norma, ale jeśli robi to większość, to pewnie jest jakiegoś rodzaju normą. Są jeszcze kwestie moralne, ale każdy ma swój system wartości i postępuje zgodnie z nim. Jeśli wolny facet idzie na dziwki, bo nie ma z kim, a nie stoi za tym motywacja w postaci góry kompleksów, to niech pójdzie i wyda tą kasę. A potem niech szuka dojrzałej emocjonalnie kobiety, której zależy na nim takim, jakim jest w swojej istocie, a wierz mi, że każdy człowiek w środku jest dobry i piękny (zamiast szukać infantylnej idealistki).

MysteriousLady napisał/a:

Ja też nie umiałabym sobie z tym poradzić i zakończyłabym na pewno taki związek.
Sam fakt, że tam poszedł, że go to nie obrzydzało, że nie obrzydzały go kobiety, w które spuszczają się setki obcych, obleśnych mężczyzn.
I też jestem tego zdania, że jak poszedł raz to kiedyś w przyszłości znowu pójdzie.
Nastąpi moment, że zaczniesz m,u się nudzić - może to być nawet po paru latach małżeństwa - i znowu pójdzie.
Bo najwidoczniej kręcą go takie kobiety.

Większość mężczyzn korzystających z takich usług nie chodzi tam, bo prostytutki są takie zayebiste i ich kręcą, ale z innych powodów wielokrotnie wałkowanych w tym i innych wątkach. Ale ty po prostu nie dopuszczasz do siebie myśli, że może być inaczej. Bo jeśli dopuścisz to okaże się, ze nie masz racji, nie jesteś nieomylna i dopiero przeżyjesz dramat.

papalee napisał/a:

fakty są takie że wiekszości facetom odbija jak bzykają tylko jedną laske wiele lat. przerażająca ilość mężów zdradza. może warto się pogodzić z ich naturą? zaznaczam, brałam pod uwagę żeby pozwolić mojemu własnemu chłopakowi, ale tego nie zrobiłam. Jeszcze nie mam określonego zdania na ten temat.

A może lepiej nauczyć się paru "sztuczek" nie takich znowu trudnych, żeby facetowi się nie nudziło? Ach no i nie wiem skąd te fakty bierzesz, z "Faktu"?

Arius napisał/a:

Chodziło mi o to, że nie różni się niczym w sensie uczuć i samej mechanicznej czynności.
Oczywiście, że seks z prostytutką ma wyższy poziom techniczny.

Myślę, że dla kochającej partnerki poziom techniczny nie jest problemem. Wiele rzeczy nie jest problemem, kiedy akceptuje się ciało swoje i partnera, kocha się siebie i partnera, lubi się sprawiać przyjemność partnerowi. Serio smile.

A tak na marginesie, czy tylko ja zauważyłam, że w chodzeniu do prostytutek nic złego albo nic wielkiego nie widzą mężczyźni i kobiety po 30-scte? A najbardziej emocjonalnie do tematu podchodzą mało doświadczone życiowo młodziutkie idealistki? Hm... wink.

34

Odp: był na dz*wkach
verdad napisał/a:

Pomijajac wszystkie za i przeciw,jesli dla autorki wątku to problem,to niech da sobie z nim spokój.
Bo to zawsze bedzie dla niej problem.
A tak na marginesie,to skąd kolezanka wie,ze uprawiał seks z prostytutką? Ona nią jest ?

własnie ,tak czytalem wczoraj 1 post na tablecie i naszla mnie taka mysl skąd ta twoja koleżanka to wie??

po pierwsze byl z kolegami niby? a moze jeden z nich miał wieczor kawalerski czy cos
po drugie nie byl z toba wtedy byl wolny

po trzecie czy ty nie mialaś np. jakis przygodnych sexow przed tym swoim chlopakiem,albo wczesiejszych partnerow?
moze poszedl tam zeby stracić swoja cnote bo juz mial swoje lata a to go dreczylo ??

35

Odp: był na dz*wkach
MysteriousLady napisał/a:

i dlatego właśnie jest teraz mój smile

A może nie tylko Twój? wink

36

Odp: był na dz*wkach

A tak na marginesie, czy tylko ja zauważyłam, że w chodzeniu do prostytutek nic złego albo nic wielkiego nie widzą mężczyźni i kobiety po 30-scte? A najbardziej emocjonalnie do tematu podchodzą mało doświadczone życiowo młodziutkie idealistki?

Nie tylko ty zauważyłaś.
Pozdrawia 30+ :-)

37

Odp: był na dz*wkach
marioosh666 napisał/a:
MysteriousLady napisał/a:

i dlatego właśnie jest teraz mój smile

A może nie tylko Twój? wink

marioosh666 nie stresuj koleżanki, wink

38

Odp: był na dz*wkach

Moim zdaniem daj spokój

39

Odp: był na dz*wkach

Ja też tak uważam wink Chyba, że naprawdę cię to drażni to poprostu z nim zerwij i szukaj księcia z bajki.

40 Ostatnio edytowany przez martka88 (2014-03-20 13:49:23)

Odp: był na dz*wkach

Ja też kiedyś się zastanawiałam czy związałabym się z kimś, kto chodził do prostytutki...I doszłam do wniosku, że to zależałoby od faceta;) Jeśli by nam się świetnie układało, tak jak między wami, to myślę, że jakoś bym to przebolała. Był tylko raz, więc pewnie mu się nie spodobało:)

Ale też nie pochwalam chodzenia do agencji, znam facetów, którzy się tym brzydzą - zdecydowanie mówią, że nigdy by nie poszli. Co to za przyjemność? Nie trzeba się w ogóle starać, zwykłe mechaniczne brzydko mówiąc posuwanie, gdzie przyjemność ma tylko jedna strona. Jest taka książka z wyznaniami prostytutek, z wywiadami z nimi i one odkrywają jak to wygląda naprawdę smile Niestety umknął mi z głowy tytuł. Miałabym opory związać się z facetem, o którym bym wiedziała, że w przeszłości korzystał z takich usług.
Uważam również, że twierdzenie że kobiety wybierają taką pracę z własnej woli jest fałszywe - mężczyźni dorabiają sobie do tego teorię, że pracuję tam kobiety uwielbiające seks i im się to podoba - nigdy w to nie uwierzę. To niemożliwe, że podoba im się seks z tyloma obcymi mężczyznami, gdy właściwie nie mają wpływu na to, kto przyjdzie do nich. Pewnie zmusza je do tego sytuacja życiowa, ewentualnie wizja szybkiego zarobku dużej kasy - ale na pewno nie sprawia im to przyjemności.

(mam mniej niż 30 lat;) )

Edit: przypomniałam sobie tytuł tej książki i polecam Ewa Egejska - Czarodziejki.com

41

Odp: był na dz*wkach

Ninaa a lepiej byś sie czuła jakbyś sie dowiedziała ze on przed tobą miał kilka koleżanek na jedna noc - które chodzą z każdym ale bez kasy ??

To jest przeszłość której on sie nie wypiera. Spróbował , jakby mu sie spodobało chodził by tam częściej zanim ciebie poznał .
A tak skończyło sie na jednym razie, wie jak to smakuje i nie ma więcej na to ochoty .

42

Odp: był na dz*wkach

Moj partner tez byl na dzi*kach, ale bylo to zanim sie poznalismy. Ja sie dowiedzialam, wyrazilam swoje zdanie, powiedzialam, ze jak bedzie sie znow tam wybieral to niech mnie o tym poinformuje, pojde wtedy z nim, tylko ja skorzystam z uslug mezczyzny. Jednak powiedzialam to w takiej formie, ze mysle, ze zrozumial o co chodzi. On idzie do burdelu=z nami koniec.
Nie wnikaj w szczegoly jego zycia co bylo zanim sie poznaliscie, liczy sie to od kad zaczeliscie sie spotykac. Wg mnie przynajmniej

43

Odp: był na dz*wkach

Aż sie musze wypowiedzieć a rzadko to robie smile jak czytam wypowiedzi większości osób tu to nie wiem czy sie śmiać czy płakać. Chodzenie na dziwki to rzecz normalna? myślę że niektórzy tu mają spaczone poczucie rzeczywistości .. normalny mężczyzna na dziwki nie chodzi, tak jak i nie zalicza panienek w klubach czy ogólnie na imprezach bo jedno i drugie świadczy o takim człowieku nie najlepiej. Dlaczego? bo fajny normalny facet nie potrzebuje korzystać z takich usług( ma swoją kobietę albo spotyka się niezobowiązująco z jakąś koleżanką) i nie ma nawet na to chęci.
Do autorki- nie słuchaj głupot że był wolny to mógł robić co chciał. Sama zresztą czujesz że jest coś nie tak w tym. I od Ciebie zależy czy to zaakceptujesz i postarasz sie o tym nie myśleć( choć miej oczy otwarte) czy zerwiesz bo nie będziesz mogła sie z tym pogodzić. Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji. Niemniej jednak nie świadczy to o nim najlepiej .

44

Odp: był na dz*wkach
cornflower napisał/a:

spotyka się niezobowiązująco z jakąś koleżanką

Co wedlug Ciebie znaczy niezobowiazujace spotkanie z jakas kolezanka ??

Nie popieram korzystania z prostytutek ale , to było w przeszłości i nie powinno mieć to wpływu na teraźniejszość czy przyszłość.

45 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-03-20 15:25:40)

Odp: był na dz*wkach
Tom94 napisał/a:

Podejrzewam że zanim cię poznał to nie cieszył się zbyt dużym zainteresowaniem u kobiet i dlatego poszedł, bo do prostytutek chodzą tylko stare capy i osoby które nie cieszą się zainteresowaniem u płci pięknej. Tak więc daruj mu, jeśli cię kocha to na pewno nie zrobi tego ponownie.

Hehehe... no kurczę... a możesz się powołać na jakieś badania naukowe? Statystyki? Prostytutki mówią co innego o swoich klientach. Jak weźmiesz losowo dowolne osoby z tłumu, to nie masz szans, aby powiedzieć, czy ona jest prostytutką, a on klientem. Są nieodróżnialni.

A teraz do autorki wątku:

-- jeśli poszedł, to nie znaczy, że nie pójdzie nigdy więcej; nie ma takiej reguły czy on jeszcze kiedyś skorzysta z takich usług czy nie skorzysta; możesz mieć prawiczka, który za 10 lat i tak pójdzie na dziwki; to jest kwestia chyba charakteru

-- jeśli poszedł, to nie znaczy, że jest złym facetem; raczej staraj się go poznać takim jaki on jest -- czym prędzej się do niego wprowadź, poznaj go; jak Ci się nie spodoba, to zerwij;

Sugeruję, abyś tej sprawy nie wynosiła na szczyty waszej relacji. Ty nigdy nie zrobiłaś nic do czego byś się nie przyznała? Każdy ma jakieś "grzechy", a faceci najczęściej mają grzechy związane z seksem.

46

Odp: był na dz*wkach

Odpuść, nie byliście razem. Podejrzewam że mnóstwo kobiet nawet nie wie że ich misiaczki były na dz*wkach, albo robili inne takie tam. Było minęło. Skoro Wam razem dobrze to po co to wywlekać.

47

Odp: był na dz*wkach

Też nie czułabym się z tym bardzo komfortowo, ale co się stało to się nie odstanie.
Jeśli Wasz związek jest w porządku i facet wydaje się w porządku - poza ta jedną rzeczą - to potraktowałabym to jako młodzieńczy wygłup i przestała przywiązywać do tego taką wagę.
Względnie, podyskutowałabym z nim o tej mroczniejszej stronie prostytucji, o wszystkim co się kryje pod różową warstewką seks - lukru i pod iluzją wesołego bzykanka.

Mysteroius Lady pisze coś o "ułożonych mężczyznach", nie dość że problem w tym, że na tym glębszym, emocjonalnym poziomie (nie na poziomie kindersztuby, nakazów i zakazów) ludzie "układają" się, dojrzewają, o wiele dłużej niż do osiemnastki.
Poza tym: "Szanująca siebie kobieta tego nie zaakceptuje" no to, Mysterius,  nie dałaś autorce wyboru. Albo się rozstanie z facetem, albo się nie szanuje.

48 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-20 16:49:55)

Odp: był na dz*wkach

Cóż, ja uważam się za młodą idealistkę wink, ale na temat chodzenia facetów do agencji, to nie mam wyrobionego zdania. Z jednym wyjątkiem, chodzi o tych facetów, którzy chodzą do prostytutek, bo mają ochotę na skok w bok (czyli zdradzają) - ten jeden wariant budzi we mnie duży bunt. Co do reszty facetów, czuję, że nie powinnam ich oceniać. I nawet nie mam takiej ochoty.

Autorko, myślę, że powinnaś postarać się porozmawiać szczerze i spokojnie ze swoim chłopakiem o seksualnej stronie waszego związku, spytać co tak naprawdę sądzi o prostytucji i o tym jak ma wyglądać seks i tym podobnych rzeczach. Czyli przychylam się do opinii Emilii.

49

Odp: był na dz*wkach
martka88 napisał/a:

Nie trzeba się w ogóle starać, zwykłe mechaniczne brzydko mówiąc posuwanie, gdzie przyjemność ma tylko jedna strona.

Właśnie smile Co więcej ta jedna strona musi się starać, żeby facet do niej wrócił, miał o jej usługach dobre zdanie i podzielił się tym z innymi, a może dał bonus jak dostanie więcej niż oczekiwał i go stać na taki gest. Twoja ocena jest trafna, a (chyba?) każdy facet od czasu do czasu ma ochotę na coś takiego. Pytanie czy dostanie to w stałym związku... Bywa, że tak i wtedy nie musi szukać takich atrakcji.

cornflower napisał/a:

fajny normalny facet nie potrzebuje korzystać z takich usług( ma swoją kobietę albo spotyka się niezobowiązująco z jakąś koleżanką) i nie ma nawet na to chęci.

Czym to jest lepsze od wizyty w agencji?

Gary napisał/a:

-- jeśli poszedł, to nie znaczy, że nie pójdzie nigdy więcej; nie ma takiej reguły czy on jeszcze kiedyś skorzysta z takich usług czy nie skorzysta; możesz mieć prawiczka, który za 10 lat i tak pójdzie na dziwki; to jest kwestia chyba charakteru

Moim zdaniem mniejsza szansa, że partner autorki skorzysta drugi raz niż, że ktoś kto nigdy nie był pójdzie...

50 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-20 17:18:01)

Odp: był na dz*wkach
marioosh666 napisał/a:
martka88 napisał/a:

Nie trzeba się w ogóle starać, zwykłe mechaniczne brzydko mówiąc posuwanie, gdzie przyjemność ma tylko jedna strona.

Właśnie smile Co więcej ta jedna strona musi się starać, żeby facet do niej wrócił, miał o jej usługach dobre zdanie i podzielił się tym z innymi, a może dał bonus jak dostanie więcej niż oczekiwał i go stać na taki gest. Twoja ocena jest trafna, a (chyba?) każdy facet od czasu do czasu ma ochotę na coś takiego. Pytanie czy dostanie to w stałym związku... Bywa, że tak i wtedy nie musi szukać takich atrakcji.

Ale na co takiego? Chodzi ci o ostry seks w związku albo o spełnianie swoich fantazji z partnerką zamiast z prostytutką?

51

Odp: był na dz*wkach
Dominisia21 napisał/a:

Ale na co takiego? Chodzi ci o ostry seks w związku albo o spełnianie swoich fantazji z partnerką zamiast z prostytutką?

Spełnianie swoich fantazji z partnerką zamiast z prostytutką najlepiej oddaje istotę sprawy. Raz na jakiś czas facet może mieć ochotę na ostry seks, potraktowanie drugiej osoby przedmiotowo czy coś co z boku mogłoby wyglądać na upokarzające. W tej sytuacji chciałby zrozumienia, a nie tekstów o braku szacunku, bo wtedy będzie się czuł odrzucony, a może trafi w końcu do prostytutki. Moim zdaniem najważniejsze (nie tylko w łóżku, ale w ogóle w związku) jest to, żeby była wymiana. Jeżeli nie jest tak, że jedna osoba ciągle spełnia życzenia drugiej to wszystko w porządku niezależnie od tego jakie zboczenia się robi wink

52

Odp: był na dz*wkach

Emilia
Owszem, miał badania robione do pracy i badania krwi również, więc jest w 100%  zdrowy. Sprawa zamknięta.
Faktycznie, uprzedzenia w jakimś stopniu mną kierują, ale staram się z tym walczyć, m.in. dlatego też założyłam ten wątek, by poznać inne punkty widzenia.

pepalee
?facet musi pójść chociaż by po to żeby przekonać się co o tym myśli.? -  nie uważam, by konieczne było w praktyce przekonywanie się , co się o tym myśli...

busiu
Oczywiście, że mój TŻ wie, jakie jest moje podejście w tym temacie. Jak ja traktuję prostytucję? Pisałam już - nie darzę szacunkiem tej branży, natomiast nie razi mnie, jeśli nikt z moich bliskich nie ma z tym nic wspólnego.

53

Odp: był na dz*wkach
Arius napisał/a:

A nie licząc Ciebie i prostytutki, miał jakieś inne partnerki seksualne ?
Jeżeli miał, to one też są dla Ciebie problemem ?

Edit:
Bez obrazy ale ten problem, to problem z tyłka...

Oczywiście. Nie jest to problemem, bo oboje mielismy wcześniej partnerów. Ale partnerów, z którymi byliśmy w związkach...

54

Odp: był na dz*wkach

Aha. Teraz rozumiem. smile Właściwie zgadzam się z tobą, ale z malutkim wyjątkiem, chodzi mi o te zboczenia, żeby nie były one jakieś naprawdę okropne. Chociaż widzę, że użyłeś tej emotki z przymrużeniem oka. wink

Ninaa, twój chłopak zna twoje zdanie, ale czy ty znasz jego? To nie powinno iść tylko w jedną stronę.

55 Ostatnio edytowany przez Ninaa (2014-03-20 18:04:16)

Odp: był na dz*wkach
zagubionyfajny napisał/a:
verdad napisał/a:

Pomijajac wszystkie za i przeciw,jesli dla autorki wątku to problem,to niech da sobie z nim spokój.
Bo to zawsze bedzie dla niej problem.
A tak na marginesie,to skąd kolezanka wie,ze uprawiał seks z prostytutką? Ona nią jest ?

własnie ,tak czytalem wczoraj 1 post na tablecie i naszla mnie taka mysl skąd ta twoja koleżanka to wie??

po pierwsze byl z kolegami niby? a moze jeden z nich miał wieczor kawalerski czy cos
po drugie nie byl z toba wtedy byl wolny

po trzecie czy ty nie mialaś np. jakis przygodnych sexow przed tym swoim chlopakiem,albo wczesiejszych partnerow?
moze poszedl tam zeby stracić swoja cnote bo juz mial swoje lata a to go dreczylo ??

Koleżanka wie, ponieważ wspólny kolega się kiedyś wygadał w imprezowych okolicznościach. Choć z założenia nie miało być to tajemnicą. Ale nie jest to istotne, jak zapytałam mojego partnera to się przyznał. Dziwi mnie natomiast, że to normalna dla faceta rzecz i że nie ma o czym gadać. Myślałam, że chociaż będzie mu głupio. On nie widzi w tym nic nienormalnego, bynajmniej.
Nie wiem, czy tylko mi się wydaje, że w dzisiejszych czasach przyzwolenie na tego typu zachowania jest naprawdę spore.

Nie chodziło o cnotę, więc tym bardziej presja kolegów, to dla mnie śmieszne wytłumaczenie. Widocznie chciał i tyle.

Oszem, miałam partnerów przed nim, ale nigdy jednorazowe wyskoki. Może jestem staroświecka...

56 Ostatnio edytowany przez Ninaa (2014-03-20 18:27:48)

Odp: był na dz*wkach
marioosh666 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Ale na co takiego? Chodzi ci o ostry seks w związku albo o spełnianie swoich fantazji z partnerką zamiast z prostytutką?

Spełnianie swoich fantazji z partnerką zamiast z prostytutką najlepiej oddaje istotę sprawy. Raz na jakiś czas facet może mieć ochotę na ostry seks, potraktowanie drugiej osoby przedmiotowo czy coś co z boku mogłoby wyglądać na upokarzające. W tej sytuacji chciałby zrozumienia, a nie tekstów o braku szacunku, bo wtedy będzie się czuł odrzucony, a może trafi w końcu do prostytutki. Moim zdaniem najważniejsze (nie tylko w łóżku, ale w ogóle w związku) jest to, żeby była wymiana. Jeżeli nie jest tak, że jedna osoba ciągle spełnia życzenia drugiej to wszystko w porządku niezależnie od tego jakie zboczenia się robi wink

Pod kątem spełniania fantazji w łóżku zawsze było b.dobrze,  jw. nie jest związane z tematem wg mnie. Oboje mamy podobny temperament, także w ciągu 2 lat żadnego spięcia ani nudy w tej kwestii nie było.
Ja po prostu nie mogę przyswoić tego, że mój mężczyzna był w stanie kiedyś być z kobietą, którą może przelecieć każdy za pieniądze. Być może to taka idealizacja jego osoby.

57

Odp: był na dz*wkach
Dominisia21 napisał/a:

Ninaa, twój chłopak zna twoje zdanie, ale czy ty znasz jego? To nie powinno iść tylko w jedną stronę.

Dla niego to okej, jego koledzy czasem chodzą (samotni).
Rozmawialiśmy o tym już i zamknęliśmy sprawę. Nie zamierzam jak katarynka trajkotać mu o tym wciąż... Twierdzi, że więcej razy nie zamierza pójść.

58

Odp: był na dz*wkach
Ninaa napisał/a:

Nie jest to problemem, bo oboje mielismy wcześniej partnerów. Ale partnerów, z którymi byliśmy w związkach...

W takim razie poszedł raz i się uodpornił na tego typu atrakcje wink

Ninaa napisał/a:

Nie wiem, czy tylko mi się wydaje, że w dzisiejszych czasach przyzwolenie na tego typu zachowania jest naprawdę spore.

Nie tylko na tego typu zachowania... Gdybyś pół wieku temu uprawiała seks ze swoim partnerem albo co gorsza z wieloma partnerami (!) to szybko ktoś przyczepiłby Ci etykietę, którą dzisiaj tak chętnie się posługujesz. Także lepiej zaakceptuj to naprawdę spore przyzwolenie i nie narzekaj na partnera bez powodu wink

Ninaa napisał/a:

Ja po prostu nie mogę przyswoić tego, że mój mężczyzna był w stanie kiedyś być z kobietą, którą może przelecieć każdy za pieniądze.

Jak ochłoniesz i przyjrzysz się na spokojnie swoim myślom to pewnie znajdziesz tam coś niegrzecznego wink On był ciekawy jak smakuje seks za pieniądze i czym się różni od normalnego, więc sprawdził. Dzisiaj ma czysty umysł smile

59

Odp: był na dz*wkach
Ninaa napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Ninaa, twój chłopak zna twoje zdanie, ale czy ty znasz jego? To nie powinno iść tylko w jedną stronę.

Dla niego to okej, jego koledzy czasem chodzą (samotni).
Rozmawialiśmy o tym już i zamknęliśmy sprawę. Nie zamierzam jak katarynka trajkotać mu o tym wciąż... Twierdzi, że więcej razy nie zamierza pójść.

Nie wiem czy to jest jakiś dobry argument, ale chociaż powiedział ci prawdę - z twoich postów nie wynika, żeby miał coś kręcić, więc obstawiam optymistyczną wersję. No bo wiesz, przecież mógł ci kitu nawciskać, że mu głupio było, że najchętniej by zapadł się pod ziemię itp., i to tylko po to, żeby pokazać się w twoich oczach takim, jaki powinien być wg ciebie. Teraz chociaż wiesz co naprawdę o tym myśli i możesz pogadać z nim o ciemnych stronach prostytucji (tak żeby mu prostytucję obrzydzić wink) i wtedy zamknąć temat. Chyba, że ten fakt, że poszedł na dz*wki, tak bardzo cię razi, to wtedy powinnaś zastanowić się nad waszym związkiem, bo to będzie cały czas nad wami wisiało, ta prostytucja oczywiście, a to dla związku dobre nie jest.

60

Odp: był na dz*wkach

Nina

Facet który poszedł raz , będzie chodził. smile Prędzej czy później wróci tam , akceptujesz to więc się musisz spodziewać że jak będzie mu źle to sobie odwiedzi owe usługi.

Twoje przeczucie , uprzedzania jak innych kobiet są jak najbardziej ok... Facet który tam chodzi nie ma poukładane w głowie i potrzebuje się tam zaspokajać , z jakiego powodu? Czasem braku atrakcyjności , czasem dobrej zabawy. Niemniej facet z klasą potrafi sobie znaleść partnerkę i być z nią chodźby nawet dla seksu , ale jest to stała partnerka. Czy traci na atrakcyjności , może i tak.

Osobiście brzydzę się tego typu usługami , wręcz moja samoocena gdybym poszedl upadłaby. Jest miliony kobiet i facet nawet średnio atrakcyjny jest wstanie poderwać jakąś i doprowadzić do bliższego zbliżenia.

Czy taki gość Ci odpowiada? To już musisz sama sobie odpowiedzieć.
Kobiety które to akceptują są po prostu bezsilne więc co im pozostało? zaakceptować.
Najlepszy tekst po trzydziestce to akceptują big_smile
No tak bo po trzydziestce to już lepszego "towaru" nie ma big_smile ( mówię o facetach )

A propo mieszkania , nigdy nie próbuj zamieszkać u faceta. Prędzej czy później wykorzysta to przeciwko Tobie , najlepiej mieszkać na wspólnym jeśli z tego powodu nie chcesz mieć nieprzyjemności. Wierz mi wiem co mówię.

Prostytutki , zdradzanie to są chore decyzje i nie powinniście tego akceptować , jeśli chcecie mieć normalne życie.

Powodzenia i podejmij słuszną decyzję dla siebie.

61

Odp: był na dz*wkach
alienekpl napisał/a:

Facet który poszedł raz , będzie chodził. smile

Dlaczego? Nie każdy się zachowuje jak pies spuszczony ze smyczy. A taką mentalność mają ortodoksyjni katolicy.

alienekpl napisał/a:

Jest miliony kobiet i facet nawet średnio atrakcyjny jest wstanie poderwać jakąś i doprowadzić do bliższego zbliżenia.

Pogrubione słowo odzwierciedla Twoje standardy... I szczerze współczuję sad

62 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-03-20 19:49:30)

Odp: był na dz*wkach
marioosh666 napisał/a:
alienekpl napisał/a:

Facet który poszedł raz , będzie chodził. smile

Dlaczego? Nie każdy się zachowuje jak pies spuszczony ze smyczy. A taką mentalność mają ortodoksyjni katolicy.

alienekpl napisał/a:

Jest miliony kobiet i facet nawet średnio atrakcyjny jest wstanie poderwać jakąś i doprowadzić do bliższego zbliżenia.

Pogrubione słowo odzwierciedla Twoje standardy... I szczerze współczuję sad

Dlatego że zwyczajnie podczas problemu nie będzie chciało mu się go rozwiązać , a skorzysta z usług i otrzyma za pieniądze od agencji to co chce.
Dlatego że dziewczyna która odczuwa problemy w związku ma problem ze współżyciem.

Wyłapałeś jedno słowo , typowe. Wcześniej pisałem że może być z kobietą dla seksu w związku , więc raczej będzie z tą która go pociąga fizycznie po prostu , ale taka osoba nie korzysta z usług prostytutek... A z dobywa normalnie kobietę.

Czy się coś pojawi oprócz seksu czy nie to już dalsza relacja i bywa różnie...

63 Ostatnio edytowany przez Ninaa (2014-03-20 20:14:33)

Odp: był na dz*wkach
alienekpl napisał/a:

Nina

Facet który poszedł raz , będzie chodził. smile Prędzej czy później wróci tam , akceptujesz to więc się musisz spodziewać że jak będzie mu źle to sobie odwiedzi owe usługi.

Ile osób, tyle opinii.

alienekpl napisał/a:

NinaOsobiście brzydzę się tego typu usługami , wręcz moja samoocena gdybym poszedl upadłaby. Jest miliony kobiet i facet nawet średnio atrakcyjny jest wstanie poderwać jakąś i doprowadzić do bliższego zbliżenia.

Czy taki gość Ci odpowiada? To już musisz sama sobie odpowiedzieć.
Kobiety które to akceptują są po prostu bezsilne więc co im pozostało? zaakceptować.
Najlepszy tekst po trzydziestce to akceptują big_smile
No tak bo po trzydziestce to już lepszego "towaru" nie ma big_smile ( mówię o facetach )

Odpowiada mi w Nim wszystko (to znaczy nie wszystko, ale wszystko akceptuję czego się zmienić nie da), poza tym jednym mankamentem, który mi spokoju nie daje.

alienekpl napisał/a:

NinaA propo mieszkania , nigdy nie próbuj zamieszkać u faceta. Prędzej czy później wykorzysta to przeciwko Tobie , najlepiej mieszkać na wspólnym jeśli z tego powodu nie chcesz mieć nieprzyjemności. Wierz mi wiem co mówię.

Dlaczego? W jaki sposób przeciwko mnie? Mieszkałam przez 2 lata z poprzednim facetem, z tym, że w mojej kawalerce i jakoś nie zauważyłam, by była dominacja z mojej strony, bo zamieszkuje u mnie...Partnerskie dzielenie się obowiązkami przede wszystkim. To jakaś różnica, czy u Niego, czy u mnie? Hm... Na konkretne mieszkanie mnie jeszcze nie stać i w ciągu najbliższych kilku lat pewnie tak pozostanie...:) Pracuję dorywczo, jeszcze studiuję dziennie.

64

Odp: był na dz*wkach
Ninaa napisał/a:

Emilia
Owszem, miał badania robione do pracy i badania krwi również, więc jest w 100%  zdrowy. Sprawa zamknięta.
Faktycznie, uprzedzenia w jakimś stopniu mną kierują, ale staram się z tym walczyć, m.in. dlatego też założyłam ten wątek, by poznać inne punkty widzenia.

pepalee
?facet musi pójść chociaż by po to żeby przekonać się co o tym myśli.? -  nie uważam, by konieczne było w praktyce przekonywanie się , co się o tym myśli...

busiu
Oczywiście, że mój TŻ wie, jakie jest moje podejście w tym temacie. Jak ja traktuję prostytucję? Pisałam już - nie darzę szacunkiem tej branży, natomiast nie razi mnie, jeśli nikt z moich bliskich nie ma z tym nic wspólnego.

A na HIV był badany? Co do tematu, to sama nie wiem co mam napisać, mnie też by to przeszkadzało, ale nie wiem co bym zrobiła. Mniej przeszkadzałaby mi jakaś przygoda, np mój chłopak miał przygodę, powiedźmy, że bawił się w doktora jak miał 12 lat i doszło do czegoś więcej mimo takiego wieku bardzo młodego i mnie to tak nie przeszkadza zbyt. Niestety większość chłopaków, którzy znałam mieli ochotę iść do prostytutki z desperacji, dla mnie to trochę takie pójście na łatwiznę, że nie chce im się nawet spróbować poderwać dziewczyny, to idą tam... No, ale pewnie też nie każdy z tego względu idzie, nie wiem, ale ogólnie też miałabym opory.

65

Odp: był na dz*wkach
truskaweczka19 napisał/a:

A na HIV był badany?

Tak, przy oddawaniu krwi robią takie badania z automatu.

Posty [ 1 do 65 z 138 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024