Jak wyjśc z roli ofiary? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2014-02-28 15:53:45

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Jak wyjśc z roli ofiary?

Uświadomiłam sobie, że prawie za każdym razem, o ile nie zawsze, robię z siebie ofiarę losu. Chcę wyjść z tej roli, bo chcę brac za siebie odpowiedzialność. Mimo, iz sądzicie, że wejście w role ofiary jest wygodne, to mnie zaczyna już to drażnić. Chciałabym wziąć swoje życie w garść, a zawsze kończę na tym, żeby sobie przypomnieć, że nikt mnie nie lubił, że mi dokuczano, że zawsze trafiały mi się osoby niegodne zaufania. W rzeczy samej, ja sama godziłam się na to, bo bałam się odrzucenia i czułam się samotna. Chciałabym dowartościować się nie szukając kogoś, z kim mogłabym się zaprzyjaźnić tylko po to, żeby ktoś mnie polubił bo ja tego potrzebuję. Chce polubić siebie taką jaka jestem i przede wszystkim wyjśc z tej głupiej roli ofiary losu, przez którą nie mam nic z życia, ja tylko przypominam sobie te przykre chwile z mojego życia, i nie pozwalam sobie na to by cieszyć się tym co osiągnęłam.

Offline

 

#2 2014-02-28 16:38:56

daria1968
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-02
Posty: 1197

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

To napisz co lubisz w sobie?

Offline

 

#3 2014-02-28 21:30:11

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Lubię w sobie to, że samodzielnie dokształcam się i robię to dla siebie bez przymusu, zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie, żeby się nie nudzić łącząc przyjemne z pożytecznym. Staram też się być uczciwa i szczera. Może i znalazło więcej tych pozytywnych cech, ale nie potrafię ich znaleźć w sobie.  Natomiast nie podoba mi się to że gdy coś złego dzieje się w moim życiu, szukam usprawiedliwienia, wymówki, że ktoś albo coś sprowokowało mnie do zrobienia czegoś, ale dobrze wiem, że tak nie jest. Na dodatek cokolwiek bym chcialabym zrobić, chwilę potem stwierdzam, że to nie ma sensu z jakiegoś powodu. Wiem, miałam wymienić to co w sobie lubię, ale tu chodzi, żeby zmienić to czego nie lubię. Najważniejsze to zdać sobie sprawy z problemy, gdybym się nie przyznała, uznałabym, że problem nie istnieje, nieprawdaż?

Ostatnio edytowany przez Earvette (2014-02-28 21:56:06)

Offline

 

#4 2014-02-28 21:53:20

lena86
Słodka Czarodziejka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2014-02-22
Posty: 164

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Musisz zamknąć ten rozdział, robienie z siebie ofiary losu nie sprzyja przychylności innych ludzi, wręcz ich odpycha. Nie wracaj do tego co było, tylko skup się na tym co będzie. Piszesz, że lubisz się uczyć - ale chyba nie wszystkiego? wybierz to co lubisz najbardziej, tak by czuć się pewnie w danej dziedzinie. Myśl o sobie pozytywnie, dbaj o siebie, rozpieszczaj się czasem smile

Offline

 

#5 2014-02-28 22:11:43

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Łatwo mówić, he i znowu wymówka;(. Co do moich zainteresowań- może nie wszystko mnie interesuje, to fakt. Niektóre zainteresowania  uzupełniają sie, kiedyś pisałam piosenki po angielsku, do tego była potrzebna znajomość angielskiego, w dodatku od dłuższego czasu komponuję muzykę. Żebym miała sie wszystkim interesowań musiałabym mieć naprawdę wielki mózg, bez przesady. Mimo to potrzebuję urozmaicenia i z niczego nie potrafię zrezygnować.

ZAPOMNIEĆ O TYM CO BYŁO-nie do końca chcę zapomnieć, bo to może mnie powstrzymać przed popełnieniem podobnego błędu. Jesli to co było w przeszłości nie jest istnotne (dla innej osoby, obojętnie co... ok), ze mną jest inaczej i proszę, nie pytajcie się dlaczego. Ilekroć o tym myslę, zaczynam analizować wszystkie sytuacje związane z moją wielką pomyłką, a to doprowadza mnie do łez i staję się przez to  bardziej nerwowa.

Wiem, że robienie z siebie ofiary nie sprzyja mi, zwłaszcza gdy moge poznać nowych ludzi, a oni mnie. Właściwie to już nawet się nie dziwie, czemu w szkole nie miałam z kim się przyjaźnic, większość kolegów i koleżanek wyczuło mój charakterek, ale co do tego, że się nade mną znęcano nie mam żadnych wątpliwości. Ja też mogłambym innym zarzucić robienie z siebie ofiary. To, że nawet jesli za mną nie przepadali, to nie musieli tzn. nie mieli prawa mnie kopać, szturchać, popychać, czy napluć w twarz (tylko jeden taki incydent miał miejsce, a ten co napluł- przeprosił). W szkole zawodowej też niezbyt kolorowo. Nie wiem co zrobić, żeby nigdy więcej nie musiała tego przeżywać.  Też jestem człowiekiem i należy mi się szacunek. Jesli ja staram sie kogoś szanować, np kolegów koleżanki, z zawodówki-tym bardziej, tego samego oczekuję od nich- od innych też. Jednak z tym się przeliczyłam. Odkąd sięgam pamięcią, sądzę, że brak znajomych przyczynił się do tego, że zaczełam siebie postrzegać jako ofiarę losu, że nic mi się nie udaje, że nikt mnie nie lubi, tylko przypomina sobie o mnie gdy ma problem. Wszystko co robiłam dla innych to z dobroci serca, nie potrafię być podła, nie potrafię byc wredna, więc jaka ja mam być. Zła też być nie mogę, krzywdzić innych bez powodu, wtedy byłoby jeszcze gorzej.

Ostatnio edytowany przez Earvette (2014-02-28 22:28:51)

Offline

 

#6 2014-02-28 22:21:07

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15215

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Po pierwsze, przeczytaj zdania z mej sygnatury i odpowiedz sobie, którym z nich kierujesz się w swoim życiu.

Po drugie, zobacz (zanim zaczniesz zaprzeczać) jakie korzyści masz z bycia ofiarą.

Po trzecie, zamień "chcę" na "decyduję się". Niby niewielka różnica. Niby.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#7 2014-02-28 22:25:55

agda17
Szamanka
Zarejestrowany: 2012-10-07
Posty: 286

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Kiedyś też tak miałam ze złe wspomnienia odzywały sie wtedy kiedy czułąm sie samotna. Bo to problem samotności i wtedy lgnie sie do kazdego byleby zabić to uczucie. A prawda jest taka ze nie wolno obarczać sie winą za te sytuacje jakie miały miejsce w przeszłości. Żeby sie z tego wyleczyć trzeba sobie to uświadomić ze te przykrości i złe wspomnienia nie są z Twojej winy tylko i wyłącznie. Tu problem z niską samooceną i brakiem wiary w siebie. Jesli nie zmienisz myslenia te wspomnienia będą cie blokowały zawsze i zawsze bedziesz ta ofiarą

Offline

 

#8 2014-02-28 22:30:44

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Jakiej sygnatury?smile

A już wiem, ufff, nie wiedziałam, że to pytanie będzie dla mnie takie trudne.
W sprawach mniej istotnych to pierwsze.
W sprawach życiowych-drugie, porąbane moje życie, powinno być na odwrót.

Ostatnio edytowany przez Earvette (2014-02-28 22:34:42)

Offline

 

#9 2014-02-28 22:32:20

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15215

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#10 2014-02-28 22:40:35

agda17
Szamanka
Zarejestrowany: 2012-10-07
Posty: 286

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Czy ktoś ci wmawiał przez całe zycie że jesteś ciapą, ślamazarą i nic ci nie wychodzi? Miałaś coś takiego? Czy ktoś ci wmawiał że można tobie wejść na głowe ale ty broż boże nikogo nie krzywdz?

Offline

 

#11 2014-02-28 22:43:41

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15215

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Nic nie "powinno".
Jesteś dorosłą osobą. smile To Ty decydujesz o swoich wyborach, Ty możesz (jeśli taką decyzję podejmiesz) swe wybory zmienić.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#12 2014-02-28 22:50:24

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Czy ktoś ci wmawiał przez całe zycie że jesteś ciapą, ślamazarą i nic ci nie wychodzi? Miałaś coś takiego? Czy ktoś ci wmawiał że można tobie wejść na głowe ale ty broż boże nikogo nie krzywdz?

Zdarzało się...

Offline

 

#13 2014-02-28 22:53:54

agda17
Szamanka
Zarejestrowany: 2012-10-07
Posty: 286

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Wydaje mi sie że częsciej niż ,, zdarzało,,. Mnie takie pranie mózgu całe dzieciństwo fundowała moja babcia. Efekt jest dokładnie taki jak opisałaś w swoim poście. Ale nie martw sie stanełam na nogi.

Offline

 

#14 2014-02-28 22:54:14

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Wielokropek, zapomniałam odpowiedzieć na twoje drugie pytanie-

Korzyści jakie płyną z tego, że wchodzę w rolę ofiarę, jest to, że prawie za każdym razem, jeśli sobie z czymś nie radzę, inni albo rozwiązuja za mnie problem, albo  pomagają mi w rozwiązaniu go. No i to, że mi współczują, pocieszają. Nie wszyscy, są tacy, którzy specjalnie doleją oliwy do ognia i ogień gotowy...

Offline

 

#15 2014-02-28 23:01:16

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15215

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Ta odpowiedź jest Tobie potrzebna. smile

Skoro masz tak olbrzymie korzyści, jak z nich zrezygnować. tongue Ofiara ma olbrzymie wsparcie społeczne.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#16 2014-02-28 23:03:08

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Aga17

Jak to zrobiłaś? Z resztą, jak można komukolwiek wmawiac takie rzeczy, czy ludzie nie mają oczu, serca, sumienia, żeby robić bliskiej osobie taką krzywdę. W moim mniemaniu to jest krzywda. Mnie najbardziej irytuje, kiedy ktoś mnie ogranicza, zamartwia się o mnie, co doprowadza mnie do łez, bo ja chcę czuc sie spokojna a nie naminowana, a ciągle muszę myśleć że coś może mi sie złego stać. Nie lubię tego, wręcz nie nawidzę. Nachodzą mnie wtedy myśli, w mojej głowie roi się od czarnych scenariuszy, a to nie musi miec miejsca, nieprawdaż?

Offline

 

#17 2014-02-28 23:03:47

Noele95
Woman In Red
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2013-08-06
Posty: 245

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Najlepiej byłoby zmienić podejście do sprawy. Jeśli latami wmawiano Ci, że do niczego nie dojdziesz. To zamiast ślepo w to wierzyć, powinnaś postanowić udowodnić sobie, że jesteś dużo warta. A jeśli nie masz aż tyle samozaparcia - by walczyć o to tylko dla swojej świadomości. To możesz nawet postanowić pokazać wszystkim tym którzy w Ciebie nie wierzą, że potrafisz. A na pewno potrafisz. Każdy jak się zaweźmie jest w stanie wiele zdziałać.
Nie ma "przypadków beznadziejnych", są tylko ludzie wpędzeni w kompleksy przez tych jeszcze bardziej zakompleksionych.tongue


"Pustynię upiększa to, że gdzieś w sobie kryje studnię"

Offline

 

#18 2014-02-28 23:07:08

agda17
Szamanka
Zarejestrowany: 2012-10-07
Posty: 286

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Earvette napisał:

Aga17

Jak to zrobiłaś? Z resztą, jak można komukolwiek wmawiac takie rzeczy, czy ludzie nie mają oczu, serca, sumienia, żeby robić bliskiej osobie taką krzywdę. W moim mniemaniu to jest krzywda. Mnie najbardziej irytuje, kiedy ktoś mnie ogranicza, zamartwia się o mnie, co doprowadza mnie do łez, bo ja chcę czuc sie spokojna a nie naminowana, a ciągle muszę myśleć że coś może mi sie złego stać. Nie lubię tego, wręcz nie nawidzę. Nachodzą mnie wtedy myśli, w mojej głowie roi się od czarnych scenariuszy, a to nie musi miec miejsca, nieprawdaż?

Zrobiłam to właśnie tak jak napisała Noelle

Offline

 

#19 2014-02-28 23:10:35

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Żebys wiedziała. Zdarza się, że ktoś pomyśli, że ostra krytyka działa na kaźdego tak samo, myli się. Chodzi o motywację, mnie  ostra krytyka wcale nie motywuje, wręcz przeciwnie. Z tym też mam problem. Nie zawsze, ale czasami mam wrażenie, że cokolwiek zrobię, i tak będzie źle i daję sobie święty spokój?

Offline

 

#20 2014-02-28 23:14:49

kwadrad
Net-facet
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2013-11-24
Posty: 503

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Ciezka sprawa no piszesz ze chcesz byc soba,jakbys nie byla, ale tez piszesz ze chcesz byc postrzegana jako ktoś inny żeby mieć lepszy komfort wewnatrz.
W tym momencie kims  jestes musialabys chyba inaczej sformułować życzenie.
Doszukujesz się odpowiedzi w tym ze ktoś na ciebie wpłynął i co skarlowacialas.
Najpierw chyba musiała byś zdefiniować w takim razie kim naprawdę jesteś i jak chciała byś się zachowywać gdyby jeszcze raz przy trafiły ci się te sytuacje które miały miejsce.
Ja myślę ze jeżeli zgadzamy się na wszystko to w zasadzie nie mamy żadnej osobowości i potrzeb.
Ponieważ nasze potrzeby SA przytlumione przez oczekiwania innych .
Wiec myślę ze stanie się kimś innym nic nie da lepsze było by zdefiniowane czego właściwie chcesz i jak dobrze możesz się postarać , nie poświecić , zeby to osiągnąć lub zaakcentować.
Na zasadzie zrobię to poczuje się źle bo nie lubie , powiem ze nie chce albo znajdę inny sposób poczuje się lepiej bo mam wtedy lepszy komfort .
Nie wiem czynzrozumiale to natrescilem.


0110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001

Offline

 

#21 2014-02-28 23:22:43

agda17
Szamanka
Zarejestrowany: 2012-10-07
Posty: 286

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Krytyka sama w sobie jest destrukcyjna ponieważ zabija kreatywność! Jeśli chcesz lub szukasz nowych niestandardowych pomysłów na zrobienie czegoś , szukasz oryginalnych rozwiązań a ktoś to na starcie skrytykuje wtedy zaczynasz sie blokować i nie wychodzisz z inicjatywą. Każdy z nas tak ma. To okropne ze ludziom tak cięzko przychodzi powstrzymywanie sie od złych ocen i komentarzy na temat postępowań innych ludzi.

Offline

 

#22 2014-02-28 23:36:34

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Ciezka sprawa no piszesz ze chcesz byc soba,jakbys nie byla, ale tez piszesz ze chcesz byc postrzegana jako ktoś inny żeby mieć lepszy komfort wewnatrz.
W tym momencie kims  jestes musialabys chyba inaczej sformułować życzenie.
Doszukujesz się odpowiedzi w tym ze ktoś na ciebie wpłynął i co skarlowacialas.
Najpierw chyba musiała byś zdefiniować w takim razie kim naprawdę jesteś i jak chciała byś się zachowywać gdyby jeszcze raz przy trafiły ci się te sytuacje które miały miejsce.
Ja myślę ze jeżeli zgadzamy się na wszystko to w zasadzie nie mamy żadnej osobowości i potrzeb.
Ponieważ nasze potrzeby SA przytlumione przez oczekiwania innych .
Wiec myślę ze stanie się kimś innym nic nie da lepsze było by zdefiniowane czego właściwie chcesz i jak dobrze możesz się postarać , nie poświecić , zeby to osiągnąć lub zaakcentować.
Na zasadzie zrobię to poczuje się źle bo nie lubie , powiem ze nie chce albo znajdę inny sposób poczuje się lepiej bo mam wtedy lepszy komfort .
Nie wiem czynzrozumiale to natrescilem.

Nie chodzi o to, że chcę być sobą. Chodzi mi o to, że wiele osób błędnie myśli, że z powodu ich ostrej krytyki  zmotywują mnie do walki, żeby spełnić moje marzenia, jakiekolwiek bym miała. Miałam na myśli to, że ktos może mi powiedzieć coś w stylu " nie uda ci się, bo ... i tu argumenty. Nie chodzi tu tylko o oczekiwania innych wobec mnie, ale kiedy opowiadam, o tym co chciałabym robic w przyszłości i możecie sie domyśleć jaka jest reakcja, niektórzy pozytywnie nastawieni, a ci co czują się niedowartościowani, ściagają na ziemię.
To ja źle sprecyzowałam swoją wypowiedź, przepraszam.smile

agda17 napisał:

Krytyka sama w sobie jest destrukcyjna ponieważ zabija kreatywność! Jeśli chcesz lub szukasz nowych niestandardowych pomysłów na zrobienie czegoś , szukasz oryginalnych rozwiązań a ktoś to na starcie skrytykuje wtedy zaczynasz sie blokować i nie wychodzisz z inicjatywą. Każdy z nas tak ma. To okropne ze ludziom tak cięzko przychodzi powstrzymywanie sie od złych ocen i komentarzy na temat postępowań innych ludzi.

Zgadza się...

Wielokropek napisał:

Ta odpowiedź jest Tobie potrzebna. smile

Skoro masz tak olbrzymie korzyści, jak z nich zrezygnować. tongue Ofiara ma olbrzymie wsparcie społeczne.

No właśnie, jak z nich zrezygnować. Lepiej napisz, jakie sa minusy bycia ofiarą losu?


PS. Proszę nie dodawać jakiegokolwiek postu w którym widnieje tylko cytat wypowiedzi  agdy17, wysłałam do usunięcia.

Ostatnio edytowany przez Earvette (2014-02-28 23:46:28)

Offline

 

#23 2014-02-28 23:43:32

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15215

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Earvette, cały czas szukasz winnego. W ten sposób umacniasz się w roli ofiary. Ale może o to chodzi?


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#24 2014-02-28 23:55:51

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Nie, tym razem stwierdzam fakty. Dążę do zrealizowania swoich marzeń małymi krokami, ale jednak, wszystkiego od razu nie zrobisz. A poza tym wiele osób poddaje się po usłyszeniu tego typu frazesów. Doskonale wiem, że tak jest. Jestem tu, na tym portalu od niedawna, przeczytałam wiele wątków innych osób o niskiej samoocenie, zakompleksionych (bez urazy), stąd też doszłam do wniosku, że nie jestem jedyną  osobą, która słyszy na codzień tego typu teksty. To przykre, że nikt w ciebie nie wierzy (w ogóle, nie mam na mysli tylko ciebie, mam na myśli każdą osobę).

Offline

 

#25 2014-03-01 00:01:39

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15215

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Jakie są minusy bycia ofiarą? Moim zdaniem jest ich mnóstwo. Największym są uczucia, które "ofiara" wywołuje u innych. Podstawowym uczuciem jest litość.

Pytasz jak wyjść z roli ofiary. Najszybciej. Bardzo pomaga ujawnienie - wreszcie - uczuć (tak, tak, tych chowanych w najdalsze zakamarki; tak, wiem nie są one przyjemne, ale ich hamowanie zabiera całą energię).


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#26 2014-03-01 00:06:00

kwadrad
Net-facet
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2013-11-24
Posty: 503

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Earvette napisał:

Ciezka sprawa no piszesz ze chcesz byc soba,jakbys nie byla, ale tez piszesz ze chcesz byc postrzegana jako ktoś inny żeby mieć lepszy komfort wewnatrz.
W tym momencie kims  jestes musialabys chyba inaczej sformułować życzenie.
Doszukujesz się odpowiedzi w tym ze ktoś na ciebie wpłynął i co skarlowacialas.
Najpierw chyba musiała byś zdefiniować w takim razie kim naprawdę jesteś i jak chciała byś się zachowywać gdyby jeszcze raz przy trafiły ci się te sytuacje które miały miejsce.
Ja myślę ze jeżeli zgadzamy się na wszystko to w zasadzie nie mamy żadnej osobowości i potrzeb.
Ponieważ nasze potrzeby SA przytlumione przez oczekiwania innych .
Wiec myślę ze stanie się kimś innym nic nie da lepsze było by zdefiniowane czego właściwie chcesz i jak dobrze możesz się postarać , nie poświecić , zeby to osiągnąć lub zaakcentować.
Na zasadzie zrobię to poczuje się źle bo nie lubie , powiem ze nie chce albo znajdę inny sposób poczuje się lepiej bo mam wtedy lepszy komfort .
Nie wiem czynzrozumiale to natrescilem.

Nie chodzi o to, że chcę być sobą. Chodzi mi o to, że wiele osób błędnie myśli, że z powodu ich ostrej krytyki  zmotywują mnie do walki, żeby spełnić moje marzenia, jakiekolwiek bym miała. Miałam na myśli to, że ktos może mi powiedzieć coś w stylu " nie uda ci się, bo ... i tu argumenty. Nie chodzi tu tylko o oczekiwania innych wobec mnie, ale kiedy opowiadam, o tym co chciałabym robic w przyszłości i możecie sie domyśleć jaka jest reakcja, niektórzy pozytywnie nastawieni, a ci co czują się niedowartościowani, ściagają na ziemię.
To ja źle sprecyzowałam swoją wypowiedź, przepraszam.smile

agda17 napisał:

Krytyka sama w sobie jest destrukcyjna ponieważ zabija kreatywność! Jeśli chcesz lub szukasz nowych niestandardowych pomysłów na zrobienie czegoś , szukasz oryginalnych rozwiązań a ktoś to na starcie skrytykuje wtedy zaczynasz sie blokować i nie wychodzisz z inicjatywą. Każdy z nas tak ma. To okropne ze ludziom tak cięzko przychodzi powstrzymywanie sie od złych ocen i komentarzy na temat postępowań innych ludzi.

Zgadza się...

Wielokropek napisał:

Ta odpowiedź jest Tobie potrzebna. smile

Skoro masz tak olbrzymie korzyści, jak z nich zrezygnować. tongue Ofiara ma olbrzymie wsparcie społeczne.

No właśnie, jak z nich zrezygnować. Lepiej napisz, jakie sa minusy bycia ofiarą losu?


PS. Proszę nie dodawać jakiegokolwiek postu w którym widnieje tylko cytat wypowiedzi  agdy17, wysłałam do usunięcia.

W zasadzie nie ma minusów bycia ofiara jeżeli jest się nią w sposób kontrolowany.
To tez taki sposób na życie .
Nie zawsze jest tak ze krytykują niedowartosciowani zależy jak to zrobią .
Jeżeli ktoś powie ci cos personalnie bo pomysł był kiepski to się nudzi.
Jeżeli powie ze pomyśl jest kiepski merytorycznie to albo ma inne zdanie albo racje na podstawie swojego doświadczenia.
Ta motywacja negatywna działa chyba na elementynna które można wpływać.
Ale tez da się tak sprawdzić w danej chwili jak to mniej więcej ważne aczkolwiek SA lepsze metody.

Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-03-01 00:08:00)


0110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001

Offline

 

#27 2014-03-01 00:16:45

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Właściwie to masz rację, w moim przypadku, ci co mnie krytykowali, nie przepadali ze mną szczerze mówiąc, da się wyczuć. Tak jak sama napisałaś, zależy jakich słów użyje ta osoba i jakim tonem je wypowie, też się liczy. . Wiem, że nie wszyscy muszą mnie darzyć sympatią, ja też mam takie prawo.

Jeżeli ktoś powie ci cos personalnie bo pomysł był kiepski to się nudzi.
Jeżeli powie ze pomyśl jest kiepski bo to albo ma inne zdanie albo racje na podstawie swojego doświadczenia.
Ta motywacja negatywna działa chyba na elementynna które można wpływać.

Offline

 

#28 2014-03-01 14:55:22

Nadya
Netbabeczka
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-11-08
Posty: 457

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Hm ofiara. Są różne typy ofiar. Ofiara przemocy, tak wzbudza we mnie litość i chęć pomocy, ale ktoś kto nie potrafi czegoś zrobić, bo w siebie nie wierzy... nie, zdecydowanie nie wzbudza mojej litości ani chęć pomocy, raczej próby uświadomienia jej, że uda się wszystko jeśli w to uwierzymy, jeśli nie chcemy w to wierzyć ani nie próbujemy czegoś zrobic, sami jesteśmy sobie winni, bo zapracowaliśmy na to, a raczej nie zapracowaliśmy.
Ludzie nas widzą tak, jak chcemy być postrzegani. Jak chodziłam do szkoły czy gimnazjum czy liceum zawsze znalazła się "ofiara" która była posmiewiskiem, z własnego wyboru, nie chciała tego zmienic. Dlaczego? nie mam pojęcia. Nie uważam by poniżanie innych było czymś "fajnym" raczej leczy kompleksy oprawców.
Weź sie w garść, bo nikt tego za Ciebie nie zrobi. Idź do psychologa, jeśli wizyta miałaby pomóc. Zacznij widzieć pozytywy tego co robisz, a nie, że cały czas sie użalasz, bo to też sprawia, że nie masz znajomych, bo ludzie po prostu nie chcą w kółko słuchać tego samego. Nie masz żadnego powodu, by uważać się za ofiarę. Ofiarom z własnego wyboru nie jest lepiej tylko gorzej w życiu.

We mnie np. mama nie wierzyła ani że zdam testy gimnazjalne ani maturę ani prawo jazdy. Wszystko zaliczyłam bez problemu za pierwszym razem.  Udało mi się i to była moja zasługa, to że inni we mnie nie wierzyli. Co z tego? ich problem. Ach tak małzeństwo mi się nie udało, ale co z tego? nauka na przyszłość i doświadczenie bolesne ale pouczajace. Rzeczy, które nas spotykają powinny nas uczyć nawet, jeśli to nie jest przyjemna lekcja. Musisz zdać sobie z tego sprawę i iść do przodu, a nie stać w jednym miejscu.

Pozdrawiam i życzę Powodzenia!

Offline

 

#29 2014-03-01 15:13:49

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Dzisiaj rozmyslałam nad tą sprawą. Chociaż nie wspomniałam o tym, że choruję od urodzenia (mam chorą tarczycę), doszłam do wniosku,że z powodu właśnie tej choroby zrobiłam z siebie nieudacznika. Nie chciałam od razu tu wszystkiego o sobie pisać. Tak naprawdę od samego poczatku wszystko co mnie spotkało było z mojej winy, tzn. gdybym tak często nie wspominała o swojej chorobie, nikt by sie nade mną nie użalał, nie nudził w moim towarzystwie i traktowałby lepiej, istniałaby też taka możliwość, że nadal miałabym kontakt ze swoimi znajomymi-w miarę częstszy niż kiedykolwiek. Z powodu braku przyjaźni napędzałam to błędne koło, którym jest właśnie bycie ofiarą i przez to, gdy chodziłam do zawodówki, poznałam kogoś, kogo najchętniej uznałabym za już nieżyjącego. O nim akurat nie chcę mówić, bo szkoda mojego czasu i energii i przede wszystkim łez. Nie chcę o nim nawet myśleć, z tym jakoś będę musiała sobie poradzić sama, i wiem, ze sobie poradzę bo chcę sobie z tym poradzić.

Offline

 

#30 2014-03-02 12:57:51

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Hej, jest tam kto?

Offline

 

#31 2014-03-02 13:36:02

adi84
O krok od uzależnienia
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2014-02-28
Posty: 65

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Jest smile jedyna metodą wyjścia z chaosu powinno być zostawienie przeszłosci za sobą czyli jej akceptacja,nikt nie rodzi się idealny,jesteśmy tylko ludzmi,każdy z nas ma prawo popełniać błedy.masz kompleksy jak każda kobieta,nie powinnaś dobitnie obarczać sie za niepowodzenia-każdy bowiem przeżywa wzloty i upadki i jest to czymś całkowicie normalnym.
Prawdą jest że ludzie którzy emanują wokól siebie pozytywną energią przyciągają do siebie ludzi i szczęscie,warto więc tak jak piszesz wyjść z roli ofiary,jeżeli  ciężko jest Ci poradzić sobie z tym samej,lub grono bliskich  ludzi również nie bardzo pomaga, zalecam jednak wizytę u specjalisty,być może pomoże on tobie inaczej spojrzeć na świat i obrać nowy kierunek.walcz o samą siebie,nie zrażaj sie porażkami,a udowodnisz sobie jak wiele jesteś warta.


Jeśli moje uczucia są dla Ciebie niczym....zniszczę nicość.

Offline

 

#32 2014-03-02 14:58:55

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Dziękuję za te słowa. Może nie zawsze było tak, że ktoś z rodziny mnie krytykował, być może ja sama w sobie szuakałam wad, i to na siłe, nie tylko w wyglądzie ale i w tym jaka jestem.

Offline

 

#33 2014-03-02 19:17:00

kwadrad
Net-facet
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2013-11-24
Posty: 503

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Earvette napisał:

Dzisiaj rozmyslałam nad tą sprawą. Chociaż nie wspomniałam o tym, że choruję od urodzenia (mam chorą tarczycę), doszłam do wniosku,że z powodu właśnie tej choroby zrobiłam z siebie nieudacznika. Nie chciałam od razu tu wszystkiego o sobie pisać. Tak naprawdę od samego poczatku wszystko co mnie spotkało było z mojej winy, tzn. gdybym tak często nie wspominała o swojej chorobie, nikt by sie nade mną nie użalał, nie nudził w moim towarzystwie i traktowałby lepiej, istniałaby też taka możliwość, że nadal miałabym kontakt ze swoimi znajomymi-w miarę częstszy niż kiedykolwiek. Z powodu braku przyjaźni napędzałam to błędne koło, którym jest właśnie bycie ofiarą i przez to, gdy chodziłam do zawodówki, poznałam kogoś, kogo najchętniej uznałabym za już nieżyjącego. O nim akurat nie chcę mówić, bo szkoda mojego czasu i energii i przede wszystkim łez. Nie chcę o nim nawet myśleć, z tym jakoś będę musiała sobie poradzić sama, i wiem, ze sobie poradzę bo chcę sobie z tym poradzić.

W rożny sposób można zabiegać o uwagę .
Nie wiem z czego się takie rzeczy biorą bo to chyba zdziebko skomplikowane.
Tez pytanie jest takie co rzeczywiście jest z twojej winy .
Zabieganie o czyjaś uwagę samo w sobie nie jest takie złe tylko metody SA takie ze w którymś momencie można poczuć się wykorzystanym.
Ja zaproponował bym cie nie poruszania tematu swoich ograniczeń w relacjach czysto towarzyskim zanim (bo w moim wieku to juz każdego cos boli) ktoś inny nie zrobi tego pierwszy :-)


0110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001

Offline

 

#34 2014-03-02 19:42:42

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Właśnie, co było złe? Metoda jaką obrałam. I tak czułam się wykorzystywana.

Offline

 

#35 2014-03-02 20:14:34

kwadrad
Net-facet
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2013-11-24
Posty: 503

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

No to jest tak ze mówiąc iz masz masę ograniczeń pozwalasz zęby ktoś zakwalifikował cie do jakiejś grupy i być może traktował poblazliwie ...
Np zenek to pijak co on tam wie ...

Ale tez jest tak ze jeżeli to iz uzyskasz czyjas uwagę jest podszyte  tym iz i tu x wariantów na to zeby wywołać w kimś współczucie . To w którymś momencie to irytuje.
Ogólnie to jest tak każdy ma problemy ale ludzie sobie jakoś radzą wiec jeżeli nie szukasz taty i mamy wśród znajomych to nie uzalaj się nad sobą.
Albo ktoś może być podejrzliwy jezeli na poczatku znajomosci dowie się takich rzeczy ze poczuje iz starasz się w nim wywolas współczucie.

Może po prostu zwierzalas się ze swych problemów nie tym osoba co trzeba.
Jeżeli one musiały wyzyc się na tobie jeżeli miałas jakiś pomysł to raczej zrobiły to dzięki tej łacie które sobie przypielas lub po prostu takimi byly osoba.
Możesz powiedzieć ze gruboskornymi ale to wszytko kwestia granic które wyznaczasz.

SA osoby które maja ograniczenia i chce być postrzegane jako bez ograniczeń , nie cierpią współczucia wyraźnego z użyciem ich ograniczen np i ja uważam ze to zdrowy model.



Czulas się wykorzystana ..może zalozys za dużo ze uzyskasz tu jest wiele wariantów.
Tez duza role gra granica po której sygnalizujesz ze np nie pasuje ci to czy tamto.
Jeśli ich nie zaznaczysz dajesz do zrozumienia ze nie masz żadnych potrzeb i nic ci się nie należy.
No i nie każdy jest wtedy hmm sprawiedliwy :-)

Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-03-02 20:24:47)


0110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001001000000110110001100001

Offline

 

#36 2014-03-02 20:42:06

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13525

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Chyba największym minusem pozostawania w roli ofiary jest brak kontroli nad własnym życiem. Wszystko "się wydarza", jest zbiegiem okoliczności, wynikiem działań innych ludzi. Nie można samodzielnie sterować własnym losem.
Pozostawanie ofiarą jest wygodne. Ale wtedy życie ofiary jest takie, jakie los dla niej przygotował. Jeśli ofiara nie jest zadowolona z tych "darów" losu i chciałaby w życiu być gdzieś indziej, być kimś innym, robić coś innego, realizować swoje cele - musi ze swojej roli wyleźć smile

Offline

 

#37 2014-03-02 21:18:41

Earvette
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 70

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Jest dokładnie tak jak mówicie, nie wyznaczałam granic, nie dawałam też do zrozumienia, że też mam swoje potrzeby. Chcę to zmienić, naprawdę, i jeśli ktoś będzie próbował wmówić mi że jestem egoistką czy cokolwiek, to nie wiem jaka będzie moja reakcja, zazwyczaj ulegałam i szczerze mówiąc nic z tego nie miałam oprócz wielkiej frustracji, która zżerała mnie dzień po dniu. Nie chcę tak żyć. Wg mnie to równiez wlicza się w moją rolę, bo skoro czułam się wykorzystywana tzn. że na to pozwalałam, możliwe też, że nie wiedziałam jak bronic swoich praw i racji.

Offline

 

#38 2014-03-03 13:09:04

Nadya
Netbabeczka
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-11-08
Posty: 457

Re: Jak wyjśc z roli ofiary?

Czemu egoistka? ludzie maja prawo do szczęścia. Oczywiście egoistka jako matka to słabo" sama zjem ostatni kawałek chleba, a dziecko niech chodzi głodne. (chociaż o sobie też trzeba mysleć, w kategorii odpoczynku), ale kobieta, która nie ma zobowiazań? co zlego w tym, że będziesz myślala o sobie? że zrobisz coś dla siebie? swoją drogą to ma chora tarczyca do tego? znam kilka osób z chora tarczycą i nie przeszkadza im to w zyciu, w poznawaniu ludzi, nie robią z tego problemu, nie chcą współczucia, ale towarzystwa, współczucie to jest ostatnie czego oczekują. Jakbym była chora to jest ostatnie czego ludzie by się dowiedzieli.
Nie rozgłaszaj tego wszem i wobec i zrób coś dla siebie.
Przypominasz mi staruszkę, która nie majac nic innego do powiedzenia, opowiada o swoich dolegliwościach i o tym jak jej źle, szuka litości, mimo, że tak naprawdę chce towarzystwa. Predzej czy później ludzie odsuwają się od takich ludzi. Nie dostrzegaja, że staruszka jest samotna, ale to, że nie chcą słuchać tego, że ja wszystko boli, że ma ze wszystkim problem.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013