Rozważam tu sytuację w której to kobieta ma własny biznes cztery zera zarobków rocznie a jej partner ma powiedzmy 2800 na rękę. Za to znam sytuację w której bogaty znany prawnik dobry kolega ma żonę z nizin która kiedyś pracowała na chorą siostrę jako prostytutka on ja wyciągnął i zrobił na ludzi.
Znam aktorów którzy są niżsi od żony, czy młodsi jak chociażby Demi Moore ale za diabła nie znalazłem za to znalazłem ciekawy prosty poradnik po angielsku jak zdobyć bogatą żonę
Mi to niepotrzebne ale pewnie zainteresuje nie jednego mężczyznę.
niedozwolony link
1 2014-02-22 17:37:51 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-02-22 19:49:05)
Rozważam tu sytuację w której to kobieta ma własny biznes cztery zera zarobków rocznie a jej partner ma powiedzmy 2800 na rękę. Za to znam sytuację w której bogaty znany prawnik dobry kolega ma żonę z nizin która kiedyś pracowała na chorą siostrę jako prostytutka on ja wyciągnął i zrobił na ludzi.
Znam aktorów którzy są niżsi od żony, czy młodsi jak chociażby Demi Moore ale za diabła nie znalazłem za to znalazłem ciekawy prosty poradnik po angielsku jak zdobyć bogatą żonę![]()
Mi to niepotrzebne ale pewnie zainteresuje nie jednego mężczyznę.
Sugerujesz, że znajdą się tu zdesperowani mężczyźni, którzy zechcieliby być "utrzymankami"? Nie rozumiem, po co ten cały wpis. Czy Twoim zdaniem "ilość zer" w zarobkach jest czymś nadrzędnym, co decyduje o "wartości" człowieka? A może spójrz na to inaczej, moze to kwestia priorytetów?
Nie uważam że ilość zer ma jakiekolwiek znaczenie w każdym razie dla mnie ![]()
Jestem jedynie zainteresowany tym komu bardziej zależy na partnerze ze względu na pieniądze czy mężczyźnie który uzna że nie chce być utrzymankiem czy kobiecie która uzna że ktoś biedniejszy jest niemęski.
Rozważam tu sytuację w której to kobieta ma własny biznes cztery zera zarobków rocznie a jej partner ma powiedzmy 2800 na rękę. Za to znam sytuację w której bogaty znany prawnik dobry kolega ma żonę z nizin która kiedyś pracowała na chorą siostrę jako prostytutka on ja wyciągnął i zrobił na ludzi.
Znam aktorów którzy są niżsi od żony, czy młodsi jak chociażby Demi Moore ale za diabła nie znalazłem za to znalazłem ciekawy prosty poradnik po angielsku jak zdobyć bogatą żonę![]()
Mi to niepotrzebne ale pewnie zainteresuje nie jednego mężczyznę.
niedozwolony link
Jak jest wola to wszystko się da.
Cztery zera zarobków rocznie? np 10000/rok?
Każdego można wyciągnąć ze slamsów, ale nie z każdego można wyciągnąć slamsy. W życiu różnie się układa. Ten kolega to równy gość musi być.
Jest spoko osobą, tak masz rację. Mnie teraz interesują ludziska wyjątkowe bo dość mam klonów klonów i jeszcze raz bananów jakich często spotykam w rynku.
Interesuje mnie czy są tu jakieś dziewczyny które mają znacznie biedniejszego męża bądź zrobiły karierę w czasie związku i są teraz bogatsze od swoich mężów.
Wśród znanych osób nie znalazłem nikogo za to od liku starych brzydali, karłów, młodzików (Demi Moore i 12 latek
: ona to w ogóle tylko młodszych)
W swoim otoczeniu też nie znam takich osób.
Rozważam tu sytuację w której to kobieta ma własny biznes cztery zera zarobków rocznie a jej partner ma powiedzmy 2800 na rękę. Za to znam sytuację w której bogaty znany prawnik dobry kolega ma żonę z nizin która kiedyś pracowała na chorą siostrę jako prostytutka on ja wyciągnął i zrobił na ludzi.
Znam aktorów którzy są niżsi od żony, czy młodsi jak chociażby Demi Moore ale za diabła nie znalazłem za to znalazłem ciekawy prosty poradnik po angielsku jak zdobyć bogatą żonę![]()
Mi to niepotrzebne ale pewnie zainteresuje nie jednego mężczyznę.
niedozwolony link
Jeśli bogata kobieta,to chce inteligentnego i też bogatego faceta, biedny jej nie zaimponuje,bo czym? To raz, a dwa czasami bogata kobieta nie szuka nikogo, bo zajęta jest robieniem kariery,dla takiej osoby nie liczy się nikt, a o ile już to tylko dorywczo między załatwianiem spraw biznesowych i też nie pierwszy z brzegu,tylko szuka odpowiedniego partnera z którym może porozmawiać o wszystkim. Przykra, ale prawda.
7 2014-02-22 23:55:15 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-02-22 23:55:49)
A jeśli jest inteligentny a nie bogaty Np historyk, filozof, generalnie humanista ?
Cześć. Myślę że poruszyłeś tutaj inną kwestię...No bo jakby porównać zera do bombelków i pompowania balona, to układ zależny jest od wytrzymałości materiału...może po prostu, warto by się zastanowić, po co w ogóle jest się w parze z drugą osobą.
Damiann zauważ że od najmłodszych lat, jesteśmy łączeni w pary...przeważnie przez nauczycieli, rodzinę, znajomych. Już w przedszkolu łączą nas w pary, żeby bezpiecznie przejść przez ulicę, w szkole, żeby nie siedzieć samemu w ławce, ale z kimś, na studiach, żeby nie być samemu w akademiku, w pracy żeby być bardziej produktywnym i kreatywnym. To, dlaczego wymyślono parę, można by było również zapytać chemików, np. woda H2O..ma dwie cząsteczki ...Nie chce tu dawać wykładu, ale ja Damiann też się nad tym wszystkim zastanawiam.
Prawdziwej miłości nic nie przeszkodzi i podobno ślepa jest!
Tak czy owak to ja bym się bardziej przyjrzała jaki ma stosunek do pieniędzy i biznesu, jak traktuje ludzi wokół, jeżeli nie ma niezdrowej hierarchii wartości to w czym problem? Ci majętni to nie zawsze są tacy za kasą zagonieni, to w końcu od człowieka zależy, a czasy kiedy to był mezalians to już chyba minęły. A jak poza firmą i pieniędzy świata prawie nie widzi to po co się łudzić, że będzie dobrze?
Nie sądzę, że prawdziwej miłości to przeszkodzi, ale jak uczucie za małe to nie widzę wielkiej przyszłości. Chyba na miejscu takiego biedniejszego obawiałabym się, że jak coś pójdzie źle to będą wypominki, że z gołą d? przyszli i kopniak z buta. Co do małżeństw z rozsądku dla kasy to nie wiem, ale ostatnio mam takie wrażenie, że sporo tych bogatych żyje na kredyt, a rzeczywisty majątek niewielki mają, więc można łatwo wtopić.
A co do niebogatego humanisty, to chyba nie ma znaczenia, co się posiada i jaki zawód wykonuje, tylko jakim człowiekiem się jest i to dotyczy obydwóch stron?
Tylko że ja takich małżeństw to nigdy nie widziałem, w drugą stronę owszem, wystarczy iż wejdziesz na moje starsze posty. Zawsze bogata dziewczyna szuka kogoś co najmniej tak samo bogatego szczególnie gdy to bogactwo osiągnęła swoimi rekami, a może w takim wypadku gdyby znalazła niezamożnego inteligenta to role by się odwróciły i to ona by była osobą dominującą w związku. Ciekawe czy ktoś z was zna takie związki małżeńskie?
Nie znasz par gdzie to kobieta jest osobą dominującą? Przecież jest ich wiele i to niezależnie od statutu finansowego partnerów.
To nie kobiety mają problem z tym, że zarabiają więcej tylko mężczyźni z tym że ich ewentualna partnerka mogła by być głównym żywicielem
Ja nie znam takiego związku, ale wynika to pewnie z faktu, że w naszym kraju kobiety zarabiają mniej... A jeśli już jakaś tyra i się dorobi ciężką pracą, to rzeczywiście zwraca uwagę na tych co wnieśli w swoje życie minimum więcej niż zerowy wkład.
13 2014-02-25 20:58:24 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-02-25 21:00:22)
Nie znasz par gdzie to kobieta jest osobą dominującą? Przecież jest ich wiele i to niezależnie od statutu finansowego partnerów.
To nie kobiety mają problem z tym, że zarabiają więcej tylko mężczyźni z tym że ich ewentualna partnerka mogła by być głównym żywicielem
O to jest ciekawa opinia warta zainteresowania.
Mam tu na myśli modelowy związek bizneswomen z etatowcem, przykład kobieta prowadzi małą firmę a mężczyzna robić na etat np sprzedawca czy w produkcji jakieś zwykłej firmie bądź po prostu jest jej pracownikiem.
Jozefina napisał/a:Nie znasz par gdzie to kobieta jest osobą dominującą? Przecież jest ich wiele i to niezależnie od statutu finansowego partnerów.
To nie kobiety mają problem z tym, że zarabiają więcej tylko mężczyźni z tym że ich ewentualna partnerka mogła by być głównym żywicielemO to jest ciekawa opinia warta zainteresowania.
Mam tu na myśli modelowy związek bizneswomen z etatowcem, przykład kobieta prowadzi małą firmę a mężczyzna robić na etat np sprzedawca czy w produkcji jakieś zwykłej firmie bądź po prostu jest jej pracownikiem.
Silną, zdecydowaną, zaradną kobietę zauroczyć może facet równie silny, przy czym czarujący albo taki co ma swój świat. Tacy mężczyźni nie mają problemu z tym ile kto zarabia.
A jakby zauroczyła się w kimś z silną osobowością ale np niskim statutem społecznym np zwykłym nauczycielem w szkole średniej jak myślicie czy temu nauczycielowi mółby odpowiadać taki związek ?
A jakby zauroczyła się w kimś z silną osobowością ale np niskim statutem społecznym np zwykłym nauczycielem w szkole średniej jak myślicie czy temu nauczycielowi mółby odpowiadać taki związek ?
A dlaczego nauczyciel to niski statut społeczny? To jak wygląda średni albo wysoki statut? A kierowca autobusu albo operator wózka widłowego to jaki statut ma?
Szufladki, szufladki....
Dla większości ludzi jest to niski status ponieważ jak mówili w wiadomościach status społeczny to status materialny bądź rozpoznawalność wśród większej liczby pełnoletnich osób.
Jak np prawnik, przedsiębiorca, lekarz.
A jakby zauroczyła się w kimś z silną osobowością ale np niskim statutem społecznym np zwykłym nauczycielem w szkole średniej jak myślicie czy temu nauczycielowi mółby odpowiadać taki związek ?
Swiat sie konczy. Nauczyciel szkoly sredniej osoba o niskim statucie spolecznym. A jeszcze tak niedawno wraz z lekarzem, prawnikiem, wykladowca byli uwazani za inteligencje. A tu prosze, koncz czlowieku studia, rob magistra, doksztalcaj sie, ucz mlodziez w szkole a pozniej cie uznaja za osobe o niski statucie spolecznym. Chlopcze zastanow sie co piszesz. A jaki statut spoleczny twoim zdaniem ma robotnik na budowie, ktory pracuje za granica?
Swiat sie konczy. Nauczyciel szkoly sredniej osoba o niskim statucie spolecznym. A jeszcze tak niedawno wraz z lekarzem, prawnikiem, wykladowca byli uwazani za inteligencje. A tu prosze, koncz czlowieku studia, rob magistra, doksztalcaj sie, ucz mlodziez w szkole a pozniej cie uznaja za osobe o niski statucie spolecznym. Chlopcze zastanow sie co piszesz. A jaki statut spoleczny twoim zdaniem ma robotnik na budowie, ktory pracuje za granica?
Masz rację
Świat się kończy. W społeczeństwie na dorobku status społeczny jest uzależniony od statusu materialnego. Dopiero później dochodzą inne kwestie np.: niższy status pracy fizycznej. Nie zauważyłem, żeby prawnicy byli traktowani jakoś specjalnie, a lekarzom też powoli się dostaje, bo ludzie są bardziej świadomi i lekarz przestaje być drugim po bogu.
Ja dałem do zrozumienia jak to widzi wiele kobiet dla nich wysoki status społeczny to rozpoznawalność + pieniądze.
Stąd prawnik, przedsiębiorca, lekarz, dziennikarz, artysta itp...