Wybaczcie, że zwracam się do Was drodzy forumowicze z kolejnym problemem. Otóż chodzi o moja mamę. W skrócie: Tata pracuje jakiś czas za granicą, siostra się wyprowadziła, żadna z nas nie ułożyła sobie jeszcze życia, więc głównego oczekiwania mojej mamy w postaci wnuka nie ma. Mama nie pracuje [w ostatniej pracy nie wypłacili jej pieniędzy za 3 miesiące] i zwyczajnie się nudzi i mam wrażenie, ze popada w depresję. Próbuję jej jakoś pomóc mówię spotkaj się z koleżanką czy coś, ale ona że "o czym ma z nimi rozmawiać, wnuków nie ma [jako jedyna chyba], nic się nie dzieje i nie ma o czym mówić]. Pracę ciężko znaleźć osobie w jej wieku zwłaszcza że często nie płacą, albo proponują stawki 3 zł/h. Martwię się o nią zwyczajnie i nie wiem jak pomóc.
Jeśli macie jakiekolwiek rady bardzo proszę o pomoc.
Motywuj ją. powiedz żeby zapisała się na kurs z urzędu pracy. Fajne te kursy są teraz, pozna trochę osób i zobaczysz powoli zacznie wychodzić z marazmu.
Próbowałam delikatnie podjąć temat, ale reakcja nie była zachęcająca. Może poczekam na siostrę i razem porozmawiamy...
Witaj!
Nie bardzo rozumiem,na czym polega depresja mamy? że się nudzi?
Może po prostu ma jakiś trudniejszy okres w życiu-straciła pracę.Jakie mama ma w ogóle objawy?
Wiesz,to że ktoś nie wyjdzie do znajomej nie oznacza od razu depresji.
Czy mama jest rozdrażniona,zamknięta,płaczliwa,nerwowa,unika wszystkich,nie wychodzi z domu,nie robi zakupów,nie ogarnia mieszkania nie gotuje ???
rzeczy które wymieniłam,są objawem depresji,sam brak rozmowy ze znajomą raczej nie bardzo.Napisz coś więcej o mamie i jej objawach.Pozdrawiam .
Witaj!
Nie bardzo rozumiem,na czym polega depresja mamy? że się nudzi?
Może po prostu ma jakiś trudniejszy okres w życiu-straciła pracę.Jakie mama ma w ogóle objawy?
Wiesz,to że ktoś nie wyjdzie do znajomej nie oznacza od razu depresji.
Czy mama jest rozdrażniona,zamknięta,płaczliwa,nerwowa,unika wszystkich,nie wychodzi z domu,nie robi zakupów,nie ogarnia mieszkania nie gotuje ???
rzeczy które wymieniłam,są objawem depresji,sam brak rozmowy ze znajomą raczej nie bardzo.Napisz coś więcej o mamie i jej objawach.Pozdrawiam .
Nie jest aż tak źle: gotuje, sprząta, bo wtedy chociaż coś robi, ale dobija ją ta stagnacja, to nic nie robienie, na zakupy jedzeniowe czasem pójdzie, ale częściej mnie wysyła. Ze znajomymi/rodziną nie chce się spotykać, bo wszędzie te przeklęte wnuki albo ktoś w ciąży albo zaręczyny itp. itd. a jak jej pytają kiedy jej córki w końcu ułożą sobie życie to nie wie co powiedzieć. Uważam, że powinna umieć o nas mówić dobrze niezależnie od tego, czy kogoś mamy czy nie, przecież to nie determinuje wartości człowieka. Czuję, że nie mogę dać jej tego czego pragnie, czyli wnuka [+ ogólnie żebym kogoś sobie znalazła]. U niej jest tak, że nie umie nic nie robić, strasznie ja to męczy, ale jak proponujemy jakieś wyjście, uniwerki 3 wieku itp. to wzdycha i nic nie mówi albo po prostu że nie chce. Mówi, że nie chce wychodzić i patrzeć na cudze szczęście, że ma chyba depresję itp. Rozmawiałyśmy z siostrą z nią delikatnie, że się martwimy, że chcemy jej jakoś pomóc. Teraz na 2 tygodnie tata przyjechał, więc jest lepiej ale zobaczymy jak się będzie miała sprawa jak wyjedzie z powrotem.