Witam .
Zwracam się do użytkowników tego forum o pomoc, mianowicie:
Jestem w związku od ponad dwóch lat , z moją partnerką układa nam się wspaniale , od pół roku mieszkamy razem .
w sferze uczuciowej staram się być idealny.
Często kupuję kwiaty bez okazji, lubię gdy robimy coś razem , przytulam - szepcze słodkie słowa itp.
Zawsze chciałem aby moja partnerka czuła się dobrze w naszym związku .
W życiu seksualnym na początku było wszystko w jak najlepszym porządku ,
do pierwszego zbliżenia doszło po pół roku, ona była dziewicą , najprawdopodobniej spodobało się jej gdyż do następnego stosunku doszło pom tygodniu .
Potem już istny raj dla mężczyzny takiego jak ja
Moja ukochana chciała to robić codziennie , miałem wrażenie że tylko o tym myśli
Ale odeszło jej to tak szybko jak przyszło , trwało to może dwa tygodnie .
Od tego momentu robimy to raz na tydzień jak dobrze pójdzie
Najpierw myślałem że ona potrzebuje więcej romantyzmu , więcej ciepłych chwil itp.
Kolacje przy świecach , dobre wino , częste wypady weekendowe nie działają ![]()
W łóżku staram się być bardzo uczuciowy całować ją dosłownie wszędzie
mi to też się podoba kiedy mogę dotykać , całować ją delikatnie gdzie tylko chcę
Widzę że jest jej dobrze .
Ale mimo tego ona straciła chęć do współżycia , robimy to może przez godzinkę, potem ona kończy ma chęć tylko na sex oralny ![]()
Rozmawiałem z nią o tym, powiedziała że tak częste stosunki ją nie kręcą " Ja nie mogę tego długo i często robić bo mnie to boli " zastanowiło mnie to bo wcześniej mogła teraz już nie hmmmmmm...
Sam tego nie chcę dziennie robić ale na pewno nie raz w tygodniu , nie jest to najważniejszą rzeczą w związku ale jak chyba każdy zdrowy mężczyzna w wieku 24 lat chcę to robić kilka razy w tygodniu , i co najmniej przez 2-3 godziny .
Proszę o pomoc
Gdybym była z Tobą w związku to zniechęcałoby mnie do seksu:
1. Twoja nadmierna czułość. Kota też można zagłaskać na śmierć. Kobieta lubi widzieć w kochanku mężczyznę - notoryczne okapywanie czułością sprawia, że zaczyna widzieć ciepłe kluchy
2. rutyna - zawsze długo i tak samo delikatnie? Owszem, czasem mam ochotę na długie przytulanki i mizianie każdego kawałka ciała, ale zwykle wolę szybciej przejść do konkretów. Kiedy gra wstępna trwa za długo - zaczynam się nudzić. Kiedy sam stosunek trwa za długo - też zaczynam się nudzić
3. ciężko zachować odpowiednie nawilżenie przez 2-3 godziny. Po takim czasie kobieta zwykle jest poobcierana i potrzebuje kilku dni, żeby naskórek jej się zregenerował...
To było o mnie. Być może Twojej dziewczyny też coś z tego dotyczy,
robimy to może przez godzinkę, potem ona kończy
dziwne że nie usypia.
vinnga
co do pierwszego . Nadmiernie czuły raczej nie jestem bo przeważnie wracam zmęczony z pracy i nie zbyt mam ochotę na okopywanie czułościami ale ciepłe słówko czy standardowe przytulenie podczas oglądania telewizji chyba jest ok.
Co do rutyny też się nie zgadzam zawsze chcę to zainicjować grą wstępną czy jakimś zaproszeniem np. do restauracji (jak to mówią przez żołądek do serca ![]()
Też nie widzę w sobie śpiocha który mizernie i ospale się do tego zabiera jest i owszem chwilka na pieszczoty ale jak widzę że jest gotowa to pokazuję że szybko też można ![]()
Co do trzeciego podpunktu może masz racje nie wiem kobietą nie jestem ale nigdy mi tego nie powiedziała ![]()
Nie chciałabym nadmiernie czułego non stop faceta, ani 2-3-godzinnych stosunków.
Byłam kiedyś na dwóch czy trzech randkach z taką "przylepą", i dalej się to nie rozwinęło, bo mnie zwyczajnie wkurzał.
Kluczowym dla problemu jest to jedno zdanie:
(...)w sferze uczuciowej staram się być idealny. (...)
Masz w zakodowane "bycie idealnym", nie zaś, by było wam OBOJGU dobrze. To zaś zakłada postępowanie zgodnie z tym, co lubi i nie robienie tego, czego ona nielubi, nie zaś wyobrażaniu sobie, co dla niej jest dobre.
Prosisz o pomoc, nas tutaj na forum. A przecież Twoja dziewczyna powiedziała Ci o tym co jej pasuje, a co nie. Może warto JEJ posłuchać i przyjąć, że zna siebie i wie o czym mówi?
Kluczowym dla problemu jest to jedno zdanie:
Nostro napisał/a:(...)w sferze uczuciowej staram się być idealny. (...)
Masz w zakodowane "bycie idealnym", nie zaś, by było wam OBOJGU dobrze.
Przez moje stwierdzenie miałem na myśli robienie tego co Ona lubi , o czym mi Mówiła co się Jej podoba a co Nie .
Powiedziała nie raz że potrzebuje mężczyzny kochającego pieszczoty
Oczywiście posłuchałem jej , ale staram się też nie być "Ciepłą kluchą" bo to wadzi z moim charakterem .
Ja może napiszę:
Czytałeś mój wątek:
MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO ? Gdy dziewczyna proponuje weekend za miastem ??
Dziewczyna poznana i zaproponowała po prostu. Od tamtej pory w zasadzie sex sprawia nam super przyjemnośc, spotykaliśmy się praktycznie co weekend i raz w środku tygodnia. Nie inicjowałem seksu, ona inicjowała. Tzn. nie mówiła wprost, że chce sie kochać, tylko dawała znaki, że tego potrzebuje.
Tylko my nie mieszkamy razem, ale znaleźliśmy sposób u niej w domu czy u mnie w domu, że nikt nam nie przeszkadza i możemy się kochać. Nawet wczoraj, ładna podoga, myślałem, że może pójdziemy gdzieś, pojedziemy, ale wyszło, na to, że najlepiej będzie przyjśc do mnie. Po godzince siedzenia pieszczoty, zrzucenie ubrań i sex. Jak przeczytałem Twój wątek to nawet zapytałem moją dziewczynę o to, co jej sprawia taką przyjemność i powiedziała wprost, że jak mnie widzi, to odczuwa pożądanie i potrzebuje tego, dlatego to robimy i to tak już od miesiąca.
Karol_M
\Może masz racje , w takim wypadku co zrobić ?
Karol_M
\Może masz racje , w takim wypadku co zrobić ?
Nie wiem. Może jest słabo rozbudzona, może jej libido spadło. Moja tylko mnie zobaczy to od razu jej się oczy świecą. Nie wiem jak długo to potrwa, może też mnie czeka to co z Twoją ?
Moja ma wysokie libido, ja bym na twoim miejscu szukał porad jak podwyższyć libido kobiety.
Może technika ?
Karol M jak to robicie ? na szybko? napisz mu tutaj, to Nostro może zastosuje twoje porady aby swoją tak rozbudzić ?
Moja przykładowo nie chce aby "pchać się tam" z rękami. Wczoraj siedzieliśmy sobie w pokoju leciała muzyczka, ogladaliśmy na tablecie jakieś fotki na stronach podróżników i rozmawialismy o podróżach, Ona przytuliła się do mnie w pewnym momencie i chciała, aby ją pomasował, podotykał. Juz kilka razy tak zaczynaliśmy, ona zrzucała z siebie bluzkę i tak pół nago kotłowalismy się łóżku. Raz ja na górze, raz ona na górze, dłuższy czas oboje na boku, cały czas ja ją masowałem po tułowiu sięgając do piersi, pleców, ramion, gdy schodziłem z ręką na dół, kierowała moją rękę w innych kierunkach, jakoś 20-40 minut takich pieszczot, od razu widać że kobieta jest podniecona, szybszy oddech, szybki moment na zrzucenie spodni najpierw u mnie, znów kotłowanie, potem u niej, znów kotłowanie, aby napięcie nie opadło, biustonosz, majtki i już całkiem nago znowu raz ja na górze, potem odwrócenie, potem znowu zmiana ról i tak kilka razy, wiesz, nie patrze na zegarek, może to trwa 10 min może 15 min. Whodzę na finał i koniec u niej i u mnie odprężenie.
Moja przykładowo nie chce aby "pchać się tam" z rękami. Wczoraj siedzieliśmy sobie w pokoju leciała muzyczka, ogladaliśmy na tablecie jakieś fotki na stronach podróżników i rozmawialismy o podróżach, Ona przytuliła się do mnie w pewnym momencie i chciała, aby ją pomasował, podotykał. Juz kilka razy tak zaczynaliśmy, ona zrzucała z siebie bluzkę i tak pół nago kotłowalismy się łóżku. Raz ja na górze, raz ona na górze, dłuższy czas oboje na boku, cały czas ja ją masowałem po tułowiu sięgając do piersi, pleców, ramion, gdy schodziłem z ręką na dół, kierowała moją rękę w innych kierunkach, jakoś 20-40 minut takich pieszczot, od razu widać że kobieta jest podniecona, szybszy oddech, szybki moment na zrzucenie spodni najpierw u mnie, znów kotłowanie, potem u niej, znów kotłowanie, aby napięcie nie opadło, biustonosz, majtki i już całkiem nago znowu raz ja na górze, potem odwrócenie, potem znowu zmiana ról i tak kilka razy, wiesz, nie patrze na zegarek, może to trwa 10 min może 15 min. Whodzę na finał i koniec u niej i u mnie odprężenie.
to chyba normalnie
to chyba normalnie
U mnie "normalnie" to 3 minuty loda w stronę partnera + 5 minut seksu i koniec ![]()
15 2014-02-10 13:05:08 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-10 13:05:34)
E tam! Kwiaty, świece, wino, wypady weekendowe... na co to komu? Tak jest w filmach, bo przecież nie będą pokazywać jak się para głaska przez 15 minut...
A ona chce dotyku, bycia razem, pożądania, mocniej, słabiej, przygody.
Seks raz w tygodniu w związku który trwa wiele lat jest okej wg mnie. Zwłaszcza jak robicie to długo.
Nostro czy Twoja partnerka przyjmuje jakikolwiek hormonalny preparat antykoncepcyjny?
nostro ja też nie lubię długich stosunków. Wręcz przeciwnie. Jeśli całość trwa pół godziny to jest jak najbardziej ok. Mój mąż nieraz uważa, że za krótko wytrzymuje, ale ja mu zawsze powtarzam, że wytrzymuje wystarczająco długo, żeby mnie zaspokoić, więc wszystko jest w porządku.
Też nieraz potrafiłam się znudzić grą wstępną albo za długim stosunkiem.
Zapytaj dziewczynę co o tym myśli.
A dodam jeszcze, że Wy jesteście dwa lata razem, do tego mieszkacie razem. Nie wiem ile Karol_M jest ze swoją dziewczyną, ale na początku zazwyczaj jest szaleństwo łóżkowe, a z czasem troszkę się to wszystko uspokaja.
A niestety na nas kobiety działa wiele czynników. I ochota na seks może przejść w ciągu sekundy kiedy np. zobaczy, że facet ZNOWU postawił buty w korytarzu tak, że przewrócić się można.