Niestabilność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Niestabilność

Zastanawiam się jak postąpić, żeby nie zaszkodzić tym sobie ani jemu.

Niedługo po tym jak się poznaliśmy powiedział, że podoba mu się nasza wspólna znajoma, ale jest bardzo nieśmiały. Spotykaliśmy się przez jakiś czas. Później zaczął spotykać się z tą znajomą.

On, znajoma i ja rozjechaliśmy się w różne strony. Z powodu odległości i jego zachowania dziewczyna urwała kontakt. Dowiedziałam się od niego, ze pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny alkoholowej i prawdopodobnie ma zaburzenia osobowości. Że zależy mu na naszej znajomości, że jest niestabilny emocjonalnie. Urwał ze mną kontakt. Zainicjowałam ten kontakt na nowo. Urwał go znowu tłumacząc, że zasługuję na kogoś lepszego.

Spotkaliśmy się ponownie w miejscu naszego poznania. Spotykaliśmy się, mieliśmy plany na najbliższą przyszłość. Wyznałam też, że zaczynam się zakochiwać.

I znowu odległość. Wspomniał tamtą znajomą. Stwierdził, ze próbował się zakochać, ale nie czuje tego co ja. Odpowiedziałam, że mam nadzieję, że nie jest to jego ostateczna decyzja. Po ostrej wymianie słów chciał, żebyśmy przestali się kontaktować. Emocje opadły, teraz sam rozpoczyna rozmowy.

2

Odp: Niestabilność

Ty się, dziewczyno nie pchaj na siłę w związek z DDA, zwłaszcza jak sam poszkodowany utrzymuje dystans i Cię odtrąca. Nie uratujesz go, nie zmieni się pod wpływem Twojej miłości, nie sprawisz, że on ozdrowieje.
Trzymaj dystans i miej go w znajomych. NIC więcej.

3

Odp: Niestabilność

Facet cie odtraca, ty dazysz do poglebienia znajomosci. Facet cie znowu odtraca, ty mu wyznajesz milosc. Facet po raz kolejny cie odtraca, ty szukasz kontaktu.

To nie on ma problemy tylko ty! Wake up!

4

Odp: Niestabilność

Daruj sobie tą znajomość... Chyba, że chcesz zostać jeszcze bardziej zraniona. Gdybyś nic do Niego nie czuła mogłabyś mu pomóc, zaproponować psychologa, psychiatrę, ale w  takiej sytuacji, to zaszkodzi Tobie, a jemu ani trochę nie  "ulży".
Natomiast z drugiej strony, szkoda człowieka.. To Twoja decyzja, ale na Twoim miejscu, pewnie sama bym się w to wpakowała... Później żałowałabym.. Z pewnością nic bym Mu nie pomogła, bo co może zrobić osoba zakochana? Nie patrzy trzeźwo na rzeczywistość i czasem brnie w toksyczne związki, które niszczą..

5

Odp: Niestabilność

Dzięki za wypowiedzi.

Dlaczego nie pchać się w związek z DDA, który daje szczęście? Poszkodowany odtrąca każdego, więc nie wiem, czy to jakaś wskazówka. Co jeśli nie chcę go ratować ani zmieniać, a tylko mieć go w swoim życiu i być w jego? Z drugiej strony, trochę dystansu na pewno mi się przyda.

Co do tego odtrącania, może źle to wygląda, ale on sam powiedział o mnie, że potrzebuje kogoś, kto potrafi sobie z nim poradzić. I nie skreślił nas, z naszej ostatniej rozmowy wynika, że nadal się spotykamy. Ze mną też nie jest kolorowo, podobno mam cechy neurotyczne.

Niektórzy mówią, że jeśli ktoś jest powodem łez, to nie jest ich wart. Ale dla mnie taka osoba dotyka mojej duszy i tym bardziej jest ważna. Może to dziwne, ale nie żałuję zaangażowania w tę relację. Myślę, że psycholog i psychiatra to dobra droga.

6

Odp: Niestabilność

On jest DDA i długa droga przed nim. Ty, jako ewentualna neurotyczka, też nie miałabyś łatwo. Najpierw się sami poukładajcie, a potem budujcie coś wspólnie. Fakt, że można czasem sobie porozmawiać (chociaż póki co może lepiej sobie zupełnie odpocznijcie), ale nie angażuj się w to tak emocjonalnie. Jeżeli będziecie chcieli to i tak kiedyś porozmawiacie.

7

Odp: Niestabilność

Co od naszych rozmów, to albo rozmawiamy dużo i często, albo któraś strona milczy, czy odpowiada półsłówkami. Teraz wróciliśmy do tego pierwszego.

A jeśli chodzi o poukładanie się, jakieś rady?

8

Odp: Niestabilność

Historia ma ciąg dalszy. Kontaktowaliśmy i spotykaliśmy się, ale traktowałam go już jak zwykłego znajomego. Zaproponował żebym została jego (pierwszą) dziewczyną. Nie żałuję zaangażowania w tę znajomość.

9

Odp: Niestabilność
Jogurt napisał/a:

Historia ma ciąg dalszy. Kontaktowaliśmy i spotykaliśmy się, ale traktowałam go już jak zwykłego znajomego. Zaproponował żebym została jego (pierwszą) dziewczyną. Nie żałuję zaangażowania w tę znajomość.

Ja cie rozumiem mam podobną sytuacje,może o wiele bardziej skomplikowaną,i raczej nie ma szans na nic głębszego ale fajnie że tobie sie udało,jeśli naprawde ci na nim zależy i jesteś gotowa na jakiekolwiek poświęcenia i trudy to jest warte zachodu;)

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024