Zastanawiam się jak postąpić, żeby nie zaszkodzić tym sobie ani jemu.
Niedługo po tym jak się poznaliśmy powiedział, że podoba mu się nasza wspólna znajoma, ale jest bardzo nieśmiały. Spotykaliśmy się przez jakiś czas. Później zaczął spotykać się z tą znajomą.
On, znajoma i ja rozjechaliśmy się w różne strony. Z powodu odległości i jego zachowania dziewczyna urwała kontakt. Dowiedziałam się od niego, ze pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny alkoholowej i prawdopodobnie ma zaburzenia osobowości. Że zależy mu na naszej znajomości, że jest niestabilny emocjonalnie. Urwał ze mną kontakt. Zainicjowałam ten kontakt na nowo. Urwał go znowu tłumacząc, że zasługuję na kogoś lepszego.
Spotkaliśmy się ponownie w miejscu naszego poznania. Spotykaliśmy się, mieliśmy plany na najbliższą przyszłość. Wyznałam też, że zaczynam się zakochiwać.
I znowu odległość. Wspomniał tamtą znajomą. Stwierdził, ze próbował się zakochać, ale nie czuje tego co ja. Odpowiedziałam, że mam nadzieję, że nie jest to jego ostateczna decyzja. Po ostrej wymianie słów chciał, żebyśmy przestali się kontaktować. Emocje opadły, teraz sam rozpoczyna rozmowy.