Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Borykam się z pewnymi myślami odnośnie mojej wciąż dojrzewającej seksualności. Otóż mam 19 lat, przeżyłam już swój pierwszy stosunek, który nie okazał się zbyt udany i na tym poprzestałam. Teraz nie prowadzę życia seksualnego. Nie oznacza to jednak braku zainteresowania tudzież popędu seksualnego. Chodzi raczej o to, że martwię się trochę o swoją psychikę ... Koleżanki wokół mnie, zdecydowana ich większość, gdy już poznała smak seksu traktuje go od tamtej pory bardzo otwarcie, naturalnie, ze swobodą przeżywają zbliżenia i wydaje mi się, że nie mają zbyt wysokich wymagań odnośnie aparycji swych partnerów, atmosfery, aranżacji, odpowiedniego nastroju. Znam je dobrze i oceniam to na podstawie naszej relacji i tego, ile o nich wiem. Ja również nie traktuję seksu jak temat tabu, otwarcie o nim rozmawiam ze znajomymi i uważam, że jest to coś wspaniałego i zupełnie naturalnego, o czym powinno się mówić i czego nie powinno się wstydzić. A jednak, kiedy myślę o seksie w praktyce ogarnia mnie swego rodzaju lęk. Nie mogę uzasadnić skąd się bierze. Jest kilka powodów, dla których mogę obawiać się ewentualnych zbliżeń, jest to bez wątpienia, na przykład nieplanowana ciąża (obawiam się jej nawet przy stosowaniu zabezpieczeń). Ale ostatnio, po głębszych zastanowieniach doszłam do wniosku, że moje zagubienie leży w dużej mierze w podejściu psychicznym. Po szczerej rozmowie z samą sobą ustaliłam, że aby czuć się swobodnie potrzebuję czegoś wyjątkowego i tyczy się to zarówno atrakcyjnego mężczyzny jak i odpowiedniej oprawy stosunku. Traktuję seks (choć na razie tylko w sferze wizualizacji) jak chwilę przyjemności w specjalnej aranżacji, z odpowiednią atmosferą, zaangażowaniem, przeżyciem, które nie będzie tylko rytuałem, które nie będzie przebiegało i wyglądało jak zwierzęce zaspokojenie potrzeby. Liczy się dla mnie komfort zarówno psychiczny jak i mentalny, nie wyobrażam sobie oddawać się miłosnym uniesieniom gdzieś w publicznej toalecie albo na koncercie albo w jeszcze innych ekstremalnych warunkach, które prawdopodobnie reszta moich rówieśników uznałaby za całkiem ciekawe, albo nie zareagowałaby strachem tak jak ja. Czasem wydaje mi się, że jestem "starej daty", nie wpisuję się w kanon wyzwolonych seksualnie nastolatek.
Może wynika to z mojego charakteru w ogóle, jestem wymagająca, niestety wyniosła, ale wiem czego chcę i zawsze jasno określam swoje potrzeby. Cieszę się również powodzeniem, lubię niezobowiązujące flirty i znajomości ale już w sprawach najbardziej intymnych jest zupełnie odwrotnie. Nie wiem jakiej odpowiedzi od Państwa oczekuję, zależy mi pewnie na kilku słowach od osób, które spierają się z podobnymi zastanowieniami, mają zbliżone oczekiwania lub rozumieją po prostu w jakimś procencie o czym mówię.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Masz prawo traktować seks tak, jak traktujesz, jeśli potrzebujesz całej romantycznej oprawy z miłością włącznie - to twój wybór. Jednak tytuł wątku trąci stereotypem - wiele kobiet lubi szybki seks w różnych dziwnych miejscach typu toaleta lub samochód. Takie luźniejsze podejście do seksu u mnie przyszło z wiekiem i z ilością doświadczeń. W tej chwili nie mam problemu z seksem na pierwszej randce lub szybkim numerkiem. Za kilka lat nabierzesz doświadczenia i zdystansujesz się do seksu w bardziej romantycznym wydaniu.

3

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Co do tytułu tematu - jeden z internetowych znajomych powiedział kiedyś "Gdyby seks był mistycznym przeżyciem, to by porno w kościele puszczali", osobiście uważam, że trafił w dziesiątkę, a nastolatką nie jestem już od lat.

Zastanawiam się, czy Twoja wizja seksu nie zależy po prostu od Twojej osobowości. Jaka jesteś, Viero? Zadbana? Raczej perfekcjonistka? A może trochę chociaż narcystyczna? Tak szczerze. Jeśli nie, to może jesteś niepewna siebie, swojej atrakcyjności i trochę zakompleksiona? W takim układzie wysublimowane wymagania seksualne mogą pełnić rolę mechanizmu obronnego - właśnie przed seksem.

Problemy możesz mieć dwa: pierwszy - ze znalezieniem w ogóle odpowiedniego partnera, drugi z niezrażeniem się do seksu, KIEDY się okaże, że jest inny niż w wyobrażeniach. Podkreślam to KIEDY, bo że się tak okaże, to jest niemal pewne.

Na przykładzie. Wyobraź sobie, że chcesz jechać na wycieczkę na tropikalną wyspę. Większość ludzi znajdzie zaufane biuro, wycieczkę, ktora odpowiada ich portfelowi i w sumie tyle. Natomiast Ty masz już precyzyjną wizję - jaka to ma być wyspa, jaki hotel i co się tam będzie działo, że będziesz całe dnie leżeć na plaży a uśmiechnięty kelner doniesie drinka kiedy poczujesz pragnienie. Będzie Ci cholernie trudno znaleźć w ogóle taką ofertę, a jak już ją znajdziesz to najprawdopodobniej okaże się, że coś jednak będzie nie tak - słońce może świecić tylko w niektóre dni, moze padać, kelnerów może w ogóle nie być a pod łóżkiem może mieszkać nieproszona rodzina jaszczurek, której w ogóle nie było w planach. Teraz, ludzie, którzy się nie nastawiali, nie muszą, ale mogą być wcale szczęśliwi z wycieczki - w pochmurny dzień mogą iść porobić coś innego, może nawet fajniejszego niż leżenie na plaży, z jaszczurkami się zakumplują a brak kelnerów oleją. A Ty możesz być nieszczęśliwa, bo tak długo i wytrwale szukałaś swojej wymarzonej wycieczki i klapa.

Z facetami identycznie, pisalaś o atrakcyjności, ale prawdopodobnie musi spełnić jeszcze sporo innych cech, ale przede wszystkim on musi chcieć Ciebie i być wolny. To już ekstremalnie trudne. Dalej mamy seks, który mimo nawet najpiękniejszej oprawy pozostaje czynnością dość mocno fizjologiczną - kobiecy śluz, sperma, ślina, intymny zapach, a czasem i odrobina moczu albo bąk. Kochasz się ze swoim partnerem na satynowej pościeli, dookoła płatki róż, w zasięgu rąk kieliszki z szampanem, świece zapachowe dla efektu, a tu nagle donośne PRRRT! PRRRT! PRRRT! Patrzysz się wymownie na faceta a on urażony - "To nie ja!". Spokojnie, to nie nagły atak bąków, po prostu powietrze dostało się do Twojej pochwy i wydaje taki dźwięk przy ruchach członka. Zdarza się relatywnie często i nie jest niczym strasznym, ale nastrój może nieźle rozbroić, nie? ;-)

4

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Viero,
Patrząc na świat z perspektywy trzydziestolatka dochodzę do wniosku, że wszystko dzisiaj stoi na głowie. Jestem od Ciebie starszy zaledwie o dekadę (nie wiem, może dla kogoś to dużo), ale za moich czasów, że tak to określę, osoby w Twoim wieku (przynajmniej te, wokół których ja się obracałem, a chodziłem do zwyczajnego liceum) marzyły przede wszystkim o cudownej, romantycznej miłości, a dopiero na drugim miejscu stawiały seks, który tej miłości miał być dopełnieniem. Te marzenia najczęściej rozbijały się w drobny mak w zderzeniu z rzeczywistością, ale pozwalały mieć nadzieję.

Nie daj sobie wmówić, ze jest z Tobą coś nie tak. Jesteś w 100% normalna i masz jak najbardziej zdrowe podejście do seksu. To świat wokół nas zwariował, ludzie zupełnie się zatracili w swoich popędach, tempo życia sprawiło, że wszyscy szukają szybkiego i często byle jakiego zaspokajania swoich potrzeb. Ale po tych kilku minutach przyjemności pozostaje tylko uczucie pustki.

Jeśli miałbym Ci coś poradzić, bazując na swoim doświadczeniu, to tylko jedno. Szukaj miłości, albo inaczej, czekaj aż ona Cię znajdzie, bo znajdzie Cię na pewno. Ważne, aby kiedy się pojawi to nie pozwolić jej odejść, nie przegapić, rozpoznać w słowach i gestach, co często bywa trudne i dlatego tak ważne jest, aby nie rozpraszać swojej uwagi sprawami, które mają drugorzędne znaczenie - jak na przykład seks. I żyj swoim życiem, nie patrz na innych. A kiedy znajdziesz miłość, poznasz osobę, która patrzy na świat w podobny sposób lub zacznie tak patrzeć na życie pod Twoim wpływem, wtedy przyjdzie czas na seks i wszystkie wspaniałe rzeczy, które się z nim wiążą. Seks z osobą, którą się kocha jest nieporównanie lepszy, głębszy niż fizyczne zbliżenie z kimś, kto chce tylko zaspokoić swoje fizyczne potrzeby.

Pozdrawiam
A.

5

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

W pełni zgadzam się z Vian, sexu nie należy planować bo właśnie wtedy staje się czysto mechaniczną czynnością. Dasz partnerowi listę punkt po punkcie co ma zrobić i powiedzieć? Najlepiej smakuje jak jest spontaniczny. Pisząc spontaniczny nie mam na myśli szybkich numerków z przypadkowym mężczyzną, ale właśnie ze stałym partnerem. Szybki numerek zaraz po przebudzeniu może być dużo przyjemniejszy niż ten zaplanowany za tydzień po wspaniałej kolacji przy świecach.
Tak samo nie planuj jaki ma być Twój przyszły partner, czekając na księcia możesz zostać samotną księżniczką w swojej wierzy. Każdy ma wady i zalety i tego nie zmienisz, tak naprawde najważniejsze jest to żebyś czuła się przy nim szczęśliwa.
Ja zawsze marzyłam o brunecie z ciemnymi oczami a pokochałam blondyna o niebieskich oczach.

6 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-01-24 11:11:54)

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Może po prostu jeszcze nie spotkałaś tego odpowiedniego mężczyzny, z którym seks będzie wyglądał tak jak sobie wyobrażasz...
Inna sprawa, że Twoje doświadczenie jest na razie niewielkie. Z czasem zweryfikujesz swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Może być mistycznie, ale przygotuj sie na to, że też będzie po prostu....fizycznie smile

7 Ostatnio edytowany przez Viera_V (2014-01-24 13:47:31)

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

W żadnym razie nie chodzi tutaj o planowanie, rzecz nie tkwi w samej formie seksu tylko w jego duchowieństwie. Ciężko jest mi ująć to co chcę przekazać w trafne słowa, ponieważ moje doświadczenie jest zbyt małe. Ale podświadomość i emocje podpowiadają mi, w jakich okolicznościach seks kojarzy mi się z prawdziwą przyjemnością, jakie elementy oprócz partnerskiego dopasowania są wtedy spełnione. Nie chodzi o sztywne ramy czasowe, terminowe, o wypisane w podpunktach wymogi.
Vian - masz rację, wiele wynika z mojego charakteru, którego cechy udało Ci się odgadnąć. Jestem zadbana, lubię kiedy jest po mojej myśli ale nie wynika to z zaborczości i upartości lecz z przemawiającej ambicji. Na pewno też, bliżej mi do osobowości narcystycznej niż altruistycznej. I to wszystko o czym pisałaś, pogodzenie się z drobnymi "niedogodnościami realiów" jest boleśnie prawdziwe ale do zaakceptowania. Doszłam jednak do sedna, że jedynie wtedy, kiedy jestem z kimś w bliskiej relacji i pokładam w nim swoje zaufanie.

Dziękuję za słowa Nothmann'a. Rozpłakałam się z powodu wspaniałego zrozumienia.
Podświadomie i z nadzieją, oczekiwałam takiej odpowiedzi, poklepania po ramieniu i dodaniu otuchy. To esencja moich postrzegań.

8

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Zawsze sobie powtarzałem: "żyj tak, aby nikt nigdy przez ciebie nie musiał płakać".
Kurcze, i co teraz? smile

Trzymaj się Viera, a jak najdzie Cię ochota to pisz.

Pozdrawiam
A.

9

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Seks to dotyk. Bycie blisko fizycznie. Kontakt skóra ze skórą. Od pocałunku w szyję do mocnego stosunku jest dość płynna droga.

jak zwierzęce zaspokojenie potrzeby

Dla Ciebie seks to zaspokojenie potrzeby? Może myślisz, że to jest coś co facet chce zabrać kobiecie? Pewnie chce zabrać coś co kobieta ma "najcenniejsze", a dla niego to przyjemność? Jedna osoba daje, a druga korzysta? Musisz zmienić poglądy chyba.

Doświadczony facet powiedział, że marzenia są zawsze piękniejsze niż rzeczywistość. Twój seks NIE będzie taki jak z marzeń. Podobnie jak twój facet nie przyjedize na białym rumaku.

Moja propozycja -- obniż wymagania na zero, a będziesz zadowolona jak znajdziesz fajnego chłopaka do seksu i miłości.

10 Ostatnio edytowany przez Viera_V (2014-01-24 21:19:03)

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Przez to porównanie miałam na myśli, że chcę uniknąć "bylejakości" stosunku. Jestem estetką i istotne jest dla mnie otoczenie, estetyka, odpowiednia atmosfera. Czy to zbyt duże oczekiwania?
Obniżanie wymagań do 0 brzmi jak godzenie się na to, co stanie na naszej drodze, a przecież nie po to się żyje, żeby tylko przeżyć. Wymagania to ramy, dzięki którym nie popełniam błędów i unikam zbędnych emocji, to świadomość.

11 Ostatnio edytowany przez kenobi (2014-01-25 00:57:02)

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Jestem estetką i istotne jest dla mnie otoczenie, estetyka, odpowiednia atmosfera. Czy to zbyt duże oczekiwania?

A wg mnie najważniejsza jest bliskość drugiej osoby. Świec nie trzeba.


Obniżanie wymagań do 0 brzmi jak godzenie się na to, co stanie na naszej drodze, a przecież nie po to się żyje, żeby tylko przeżyć. Wymagania to ramy, dzięki którym nie popełniam błędów i unikam zbędnych emocji, to świadomość.

Pół szklanki piwa. Wymagania na max -- jesteś niezadowolona, że w połowie szklanka pusta. Wymagania na zero -- jesteś szczęśliwa, że masz jeszcze pół szklanki piwa.

Nie prześpij młodości jak stare panny...

Szukaj miłości, albo inaczej, czekaj aż ona Cię znajdzie, bo znajdzie Cię na pewno.

Szczęsciu trzeba pomóc. Niestety...

12

Odp: Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Szklanka piwa to niezbyt trafiony przykład. W przysłowiowej szklance piwa chodzi o kwestię percepcji, ewentualne nastawienie/nastrój, a w oczekiwaniach jakie stawiam sprawa rozgrywa się o odczucia, niezmienne niezależnie od pogody. Nie godzę się na półśrodki bo mnie nie zadowalają, w każdej kwestii, nie tylko seksu. Tutaj, rzecz leży chyba w upodobaniach i priorytetach. Liczy się dla mnie dbałość o kondycję psychiczną a na nią, dobrze wpływają określone bodźce, sytuacje, spełnione warunki.
Jeżeli przeżycie tej młodości ma opierać się na bylejakości to nic nie stracę jeżeli poczekam nieco dłużej.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mężczyźni trak­tują seks jak za­bawę, ko­biety jak mszę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024