Ciągle budzący się w nocy szczeniak - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Mój piesek ma 11 tygodni i naprawdę świetnie się zachowuje w ciągu dnia; chodzi na smyczy, załatwia się na komendę, zostaje w miejscu kiedy mu mówię...ale. Ale w nocy to zupełnie inna historia. Budzi się co dwie godziny, robi raban, gryzie poduszki, leje na podłogę. Nie mam już siły, bo po prostu nie potrafię porządnie spać i rano patrzę wilkiem na każdego, a szczególnie mojemu facetowi się dostaje.

Co zrobić, żeby on spał, przynajmniej do piątej? Zaznaczam, że on wychodzi na godzinny spacer o 8 i dodatkowo wypuszczam go na toaletę o 10.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
Beyondblackie napisał/a:

[...]załatwia się na komendę[...]

Chciałabym to zobaczyć. wink

Fizjologia szczeniaków działa w bardzo prosty sposób: co naleci, trzeba wysikać. Odruch trzymania moczu wykształci mu się za mniej więcej miesiąc, ale i tak jeszcze mogą zdarzać się wpadki z nadmiaru emocji. Częste pobudki też nie są żadnym odstępstwem. Pies w tym wieku jeszcze nie rozumie, że jest noc, i jego pani śpi. Tak samo jak małe dziecko. wink

Dokształcie się trochę z zakresu opieki nad szczeniakiem, i jego wychowania. Lepiej późno niż wcale.

3 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-01-23 01:58:13)

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Normalnie kojarzy "potty time" z wysikaniem się czy kupką. Naprawdę powtarzałam tą komendę milion razy w relacji z wypróżnianiem, więc pojął, że załatwianie się w parku się opłaca, bo dostaje smakołyk i dużo przytulanek. Jest to w zgodzie z jego zegarem biologicznym, bo wychodzimy co dwie godziny. W czasie dnia zaczyna szczekać, żeby go wypuścić.

No ale w nocy my śpimy, więc jeżeli on nas nie obudzi na czas a nie może wytrzymać, mamy prezent na podłodze.

4 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-01-23 12:09:01)

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Anovika ma 100% racji. 11 tyg szczeniak będzie się załatwiał w domu. Nie ma opcji, żeby mu się nie zdarzyło. Jego pęcherz nie jest jeszcze na tyle wytrzymały.

Bardzo dobrze, że już nauczyłaś go sikać na dworze. Uwierz, że z czasem przestanie sikać w domu nocą. A póki co
1. możecie wstawać w nocy żeby raz go wyprowadzić.
2. wieczorny spacer niech będzie wyczerpujący tak, żeby w nocy nie harcował
3. dokładnie myj miejsce gdzie nasika. On nie może czuć w domu zapachu swojego moczu.
4. ogranicz wieczorem dostęp do wody, żeby nie miało się co nazbierać (jak będzie chciał pić to zamiast miski z wodą dać np. kostkę lodu)
5. no i najważniejsze - dużo cierpliwości. Ja też chowałam psa od szczeniaka i powiedziałam sobie, że nigdy więcej, bo to chwilami gorzej jak z dzieckiem smile Moja ma już 4 lata, ale z tego co pamiętam, to nawet do 3 miesiąca zdarzało jej się nasikać. No cóż. Takie uroki psiego dzieciątka.

5

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Dziękuję za rady!

Wczoraj wieczorem go wyciągnęłam na mega spacer nad kanałem. Prawie się czołgał do domu, taki był zmachany. Rezultat: zero wstawania w nocy, zero niespodzianek na podłodze. Obudził się o piątej i przyniósł smycz smile

6

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
Beyondblackie napisał/a:

Dziękuję za rady!

Wczoraj wieczorem go wyciągnęłam na mega spacer nad kanałem. Prawie się czołgał do domu, taki był zmachany. Rezultat: zero wstawania w nocy, zero niespodzianek na podłodze. Obudził się o piątej i przyniósł smycz smile

No to super.

Ludzie sobie nawet sprawy nie zdają jak wiele problemów wychowawczych można rozwiązać zwykłym,  aczkolwiek wyczerpującym spacerem smile

Mimo wszystko dalej życzę cierpliwości bo przy małym urwisie na pewno nieraz się jeszcze przyda smile

7

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Odradzam załatwianie się tylko na komendę. Miałam kiedyś klienta co tak mu doradzono, ale problem się pojawił w przypadku nagłej choroby pana i nie poinformowaniu o tym osoby zajmującej się psem. Na komendę super, gdy jest pilna sprawa i natychmiast musi być siku czy kupa wink ale nie w stałym trybie spacerów.

8

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Mój piesek na szczęście przestał nas w nocy budzić (otworzyliśmy drzwi na balkon gdzie ma położone maty higieniczne do załatwiania się), więc się obudzi, pójdzie siusiu, trochę jakąś zabawkę pogryzie i idzie spać z powrotem.

W czasie dnia jednak woli spać na kanapie niż swoim łóżku. Próbowaliśmy, kazaliśmy, ale więcej to było frustracji niż rezultatów. Pies jest najszczęśliwszy obok mnie czy mojego partnera w kącie kanapy. Nie mam z tym problemu, ale nie chcę skończyć z sofą "pachnącą" psem sad Jak go odzwyczaić od siadania z nami?

9

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

A czy piesek zna komendę zejścia z kanapy? Jeśli nie to warto poprzez pozytywne wzmocnienia (czyli smakołyki) nauczyć psa schodzenia z kanapy, a potem notorycznie i konsekwentnie kazać psu z niej schodzić i nie pozwalać wchodzić.

Ja to samo miałam z łóżkiem. Co prawda pies dorosły, ale wcześniej mogła wchodzić. Jednak sierść mnie przekonała, że muszę psa gonić. No i z bólem serca nauczyłam ją nie wchodzenia na łóżka. Niestety nie potrafię być konsekwentna i kiedy oboje z mężem leżymy na łóżku nie ma opcji, żeby nie była z nami.
Niestety nie działało to pod naszą nieobecność. Pies wchodził na łóżko bez pozwolenia, tylko jest to sypialnia, więc zamykam drzwi i po problemie. Z salonem na pewno będzie gorzej.

No ale jak mówię tu jest konieczna bezwzględna konsekwencja. Jeśli raz psa wpuścicie a raz nie. To nie będzie wiedział, że na kanapę wchodzić nie może.
A może po prostu połóżcie pieskowi w ulubionym rogu kanapy kocyk, który będziesz często prać i dzięki temu obie strony będą zadowolone.

10

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

No, to w sumie zupełnie ujęłaś w jednym zdaniu. Nie chcę go na kanapie, głównie dlatego, że jako dorosły pies będzie rozmiaru cielęcia (buldog amerykański, standard type), a poza tym nie kręci mnie zapach psi na poduszkach. Jestem bardzo pedantyczną osobą i nie wyobrażam sobie kudły na kanapie i ten specyficzny zapaszek.

Zaczynamy teraz uczyć komendy "down" czyli z kanapy na podłogę.

11 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-02-28 00:47:00)

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

No się nauczył spać w nocy...ale w sypialni. Nie było bata- tak rozrabiał w salonie, że musieliśmy go wziąć. Spi na naszym łóżku, na swoim kocu, ale często budzę się rano z łapą na twarzy wink Teraz jest w miarę mały, bo jakieś 14kg i rozmiar średniego psa, ale strach myśleć co będzie jak dorośnie.

Kiedy jest dobry czas by go przystosować do spania w kuchni albo salonie (teraz ma cztery miesiące)? Najgorsza jego cecha to gryzienie skóry, a obie nasze sofy takie są, więc nie chcę zobaczyć któregoś ranka wygryzionych dziur. Jak jest zestresowany to właśnie gryzie rzeczy, które do nas należą, a nie zabawki, które ma.

12

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Myślę, że jak podrośnie to sam będzie schodził z łóżka, bo będzie mu gorąco - tak było w przypadku mojego psiaka smile Jeśli Twój będzie takim dużym psem, to tym bardziej będzie mu z tobą niewygodnie w wyrku wink

13

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Chyba każdy kto miał psa od szczeniaka to przerabiał smile to jak z dzieckiem.

14

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
dorkka napisał/a:

Jeśli Twój będzie takim dużym psem, to tym bardziej będzie mu z tobą niewygodnie w wyrku wink

Miałam 130 kg psów big_smile w łóżku. Im WCALE nie było niewygodnie big_smile

15 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-05-04 22:14:27)

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
BabaOsiadła napisał/a:
dorkka napisał/a:

Jeśli Twój będzie takim dużym psem, to tym bardziej będzie mu z tobą niewygodnie w wyrku wink

Miałam 130 kg psów big_smile w łóżku. Im WCALE nie było niewygodnie big_smile

No właśnie big_smile za to właściciel ma przekichane, nogi drętwieją jak taki misiek je przywali a jak się je podkuli, to miejsca brakuje żeby je rozprostować big_smile

Ja kiedy zaszłam w ciążę i miała pojawić się córka, zastosowałam prostą metodę - bramkę rozporową w drzwiach - kupuje się takie żeby zabezpieczyć schody albo pomieszczenia przed dziećmi. Pomysł się sprawdził, bo nasz wielkolud, oduczył się włażenia do sypialni, widział nas, prawie z nami był ale za bramkę nie przeszedł. Bezboleśnie prawie i skutecznie. Trochę sobie opłakał i jakoś się przyzwyczaił. Pies, szczególnie duży w łóżku to maskara, pościel brudna i śmierdząca, kudły wszędzie i brak miejsca dla innych osobników tzn. ludzi smile

Co do gryzienia Waszych rzeczy a nie zabawek, kup mu takie w które wkłada się smakołyki, to go zmotywuje do zabawy. Coś w podobnym stylu jak niżej, poszukaj w sklepach na pewno coś znajdziesz.

http://www.karusek.com.pl/img_prod/n/n_11641.jpg

16

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
Beyondblackie napisał/a:

No się nauczył spać w nocy...ale w sypialni. Nie było bata- tak rozrabiał w salonie, że musieliśmy go wziąć. Spi na naszym łóżku, na swoim kocu, ale często budzę się rano z łapą na twarzy wink Teraz jest w miarę mały, bo jakieś 14kg i rozmiar średniego psa, ale strach myśleć co będzie jak dorośnie.

Kiedy jest dobry czas by go przystosować do spania w kuchni albo salonie (teraz ma cztery miesiące)? Najgorsza jego cecha to gryzienie skóry, a obie nasze sofy takie są, więc nie chcę zobaczyć któregoś ranka wygryzionych Nie ddziur. Jak jest zestresowany to właśnie gryzie rzeczy, które do nas należą, a nie zabawki, które ma.

Wydaje mi się, po moich doświadczeniach,że najlepszy czas jest gdy pies pojawia się w domu.Mój poprzedni bokser też jako maluch sypiał z nami w łóżku. Kiedy był już wielki przez trzy noce oduczałam naszej suki spania w łóżku.Za każdym razem gdy cwaniarze wydawało się,że śpimy cichuteńko skradała się i właziła do wyrka.Wstawałam i konsekwentnie wyganiałam z łóżka albo biorąc za obroże i odprowadzając na jej miejsce lub wydając komendę: na miejsce.
Udało się choć łatwo nie było bo suka miała swoje wyrko w naszej sypialni.Gdy nasze dziecię przyszło na świat sucz wyniosła się do kuchniojadalni.
Po tych doświadczeniach nasz kolejny pies- jamniczka spała dwie noce ze mną w sypialni.W pudełku w którym została przywieziona,.Gdy piszczała wyciągałam rękę i głaskałam ją.Trzeciej nocy wyniosłam ją w pudełku do przedpokoju.Nie dawała rady wyjść ale szybko się nauczyła i piszczała pod drzwiami sypialni.Jako,że było wtedy gorące lato wykombinowałam pudełko zamykane z dziurkami,które wyścieliłam jej kocem.Wkładałam ją tam gdy tylko zaczynała w nocy piszczeć i wynosiłam na taras.Psina spała do samego rana.Jak otwierałam pudełko ziewała zaspana smile

Czy Twój pies gryzie sofy kiedy jest sam w pokoju czy gdy Ty tam lub ktoś z domowników jest?. Może po prostu by mu zakazać wchodzenia na sofy? Jak reaguje na komendę zejścia? Czy jakoś ją wzmacniasz? Smaczkiem,klikerem? Z tego co wiem są  maty elektryczne dla bardziej opornych przedstawicieli. Można ją rozścielić na sofie.Gdy pies wejdzie mata będzie lekko acz nieprzyjemnie razić prądem i zmuszać go do zejścia.
Kong,którego poleciła Joga to fajna rzecz dla psa siedzącego samotnie w domu lub wtedy gdy właściciel nie ma dla niego czasu.Mój pies męczył się przy tym tak,że spał gdy wracałam do domu:) Ja naszemu zostawiam też do gryzienia preparowane uszy świńskie lub kości kupowane w zoologiczniaku.
Jeśli masz drzwi w salonie to może warto go przed psem zamykać by wiedział,że może przebywać w nim tylko z domownikiem.

17

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Te zabawki to dla malo inteligentnych psow. Moj Misiek od razu znalazl polozenie w ktorym kulki wypadaja, lezal na tapczanie, postukiwal lapa i wyjadal zawartosc w ciagu minuty.
Siostry suka wbila kla w otwor, skutecznie go poszerzajac i zabawka przestala byc zabawka.
Misiek w ogole byl artysta. Odpinal wszystkie karabinczyki, z "szekla" wlacznie. jak nie mogl dosiegnac pyskiem swojego to odpinal innego psa, najczesciej siostry suke, czyli swoja siostre - mialysmy rodzenstwo.
Okazalo sie, ze umial otworzyc drzwi w samochodzie - ale tego nie robil. Kiedys tylko na wyscigach w Mosinie gdzie zaczal sie balagan, zadnej kolejki startowej otworzyl sobie samochod i wpadl na tor, na ktorym jakis chart polski nie mogl zalapac o co chodzi.
Na normalnych wyscigach wiedzial ze pobiegnie kiedy bedzie jego kolej.
Wszystkie moje greyhoundy umialy otwierac drzwi - ale tego nie wykorzystywaly. Jak dzrwi sa zamkniete to maja byc zamkniete.
Charty sa pozbawione "psiego" zapachu. Angielski (duzy i maly) maja siersc mieciutka jak jedwab. Dosc latwo utrzymac je w czystosci.
Moze dlatego nie mam nic przeciwko psom w lozku.
Juz planuje zakup tzw. sovesofa- cos jak nasza wersalka tylko bez szuflady na posciel - mozna dokupic pojemniki na kolkach. Mam na razie dwa lozka, na takim z psem bedzie niewygodnie. Oczywiscie poslanie dla psa tez przewiduje.

18

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
femte napisał/a:

Te zabawki to dla malo inteligentnych psow.

Te zabawki to dla inteligentnych właścicieli wink tongue Tam się nie wkłada kulek luzem big_smile

19

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

A jak? Nasypalam wg, instrukcji do oddzielnej komory - przeciez nie bede ich sklejac? Te moje byly bardziej skomplikowane, z twardego plastiku. Psy je oproznialy najdalej w minute.

20

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

To pewnie piszesz nie kongu tylko o tzw kuli smakuli.Kong jest gumowy,wkładasz do niego smaczki i zaklejasz specjalną smakową pastą.
Mojemu psu jednak najbardziej smakuje pasztetowa smile

21

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Gojka już wyjaśniła smile A moje psiaki najbardziej lubią, szczególnie w upalne dni, konga z zamrożonym jogurtem. No i kong jest niezniszczalny (moje głupki potrafią gryźć cegły, a tej zabawki nie dały rady uszkodzić).

22

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Dzieki, bede musiala sprobowac. Jak handlowalam takimi rzeczami to nie bylo czegos takiego. Siostra pewnie ma, to kupie w Polsce.
Ale i tak jestem zwolenniczka dobrej kosci. Mozna bylo dostac za grosze wolowe stawy kolanowe. Masa kolagenu, ktorego brakuje w gotowych karmach. A kosci wolowej pies duzo nie zgryzie. Jedyna wada ze po paru dniach smierdzi.

23

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Uuuu...mały ma już 7 miesięcy i nie sprawia większych problemów, oprócz normalnej łóżkowej odyseji wink No, nie dało się go oduczyć Przeprowadzamy się teraz do dużego domu, więc mam nadzieję, że będzie łatwiej trzymać go na dole i założyć jakąś bramkę na drzwi.

Kupujemy mu też kolegę- psa bordoskiego, który teraz ma cztery tygodnie, więc jedziemy po niego za następne cztery. Myślicie, że to dobry pomysł na dwa szczeniaki w domu?

24

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
Beyondblackie napisał/a:

Uuuu...mały ma już 7 miesięcy i nie sprawia większych problemów, oprócz normalnej łóżkowej odyseji wink No, nie dało się go oduczyć Przeprowadzamy się teraz do dużego domu, więc mam nadzieję, że będzie łatwiej trzymać go na dole i założyć jakąś bramkę na drzwi.

Kupujemy mu też kolegę- psa bordoskiego, który teraz ma cztery tygodnie, więc jedziemy po niego za następne cztery. Myślicie, że to dobry pomysł na dwa szczeniaki w domu?

Beyondblackie- musisz sprawić sobie wieeelkie łóżko jeśli chcesz spać na nim z dwoma sporymi psami. Ten "pies bordoski" to dogue de Bordeux? Swoją drogą nie wyobrażam sobie jakoś jak taki ciągle śliniący się pies miałby spać w łóżku.U mnie w rodzinie był psiak tej rasy- tapicerka w aucie ośliniona,kiedy się otrząsał ślina latała po domu i po ludziach,o  śladach ( nieraz nie do sprania) na ubraniu nie wspominając.
Co do dwóch szczeniaków- z doświadczenia wiem,że lepiej szczeniak wychowuje się przy nieco starszym psie- tak 2-3 lata.Przy dwóch szczylach musisz włożyć mnóstwo pracy w wychowanie,pamiętać o tym by "nowy" nie nabierał złych zachowań od rezydenta.Jesli dorosły pies jest dobrze wychowany,ma stabilny charakter dużo pracy przy szczeniaku Ci odpada bo pewnych zachowań będzie uczony od starszego. Dwa aktywne szczeniaki pozostawione same w domu to już nie przelewki. Może warto przyuczać je do kenneli?
A dogue jakiej płci ma być? Bo u mnie świetnie sprawdzały się samiec z suczką.

25

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Tak, to Dogue de Bordeax. Wiem, że on fafle ma i się ślini ale nasz buldog amerykański też się ślini, więc dotrzymają sobie towarzystwa smile Co do problemu spania w łóżku, po prostu założymy bramkę na drzwi, i psa przyuczymy przez następne parę tygodni do spania w kuchni. Nie ma bata, nie widzę innego rozwiązania. Wiem, że się darł będzie, ale jakoś to łatwiej znieść w domu niż w małym mieszkaniu. Poza tym, w kuchni niczego nie zeżre, co najwyżej tylko swój koc.

A kupujemy psa, nie suczkę. Potencjalnie może być problem z dwoma samcami, ale przecież się nie pozabijają, tylko co najwyżej potarmoszą. Moja znajoma ma dwa chłopaki (sznaucery) i jakoś wielkiej wojny nie ma, chociaż nie są wykastrowane.

26

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Beyondblackie, z całym szacunkiem, ale jesteś pewna tego wyboru? To jest rasa raczej dla doświadczonych psiarzy...

27

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak
BabaOsiad??a napisał/a:

Beyondblackie, z całym szacunkiem, ale jesteś pewna tego wyboru? To jest rasa raczej dla doświadczonych psiarzy...

Jak sobie przypomnę psiaka z naszej rodziny to przyznam,że dla bardzo doświadczonych...Psiak z naszej rodziny nie tolerował innych psów w domu.

28 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-05-16 18:04:21)

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Psy mam od dzieciństwa. Co prawda nie bordoskie, ale duże rasy jak owczarek niemiecki i rotweiler. Zawsze w domu były dwa, a nawet raz trzy psy. Napisałam o nowym szczeniaku, bo nie za bardzo wiedziałam jak toto chować w mieszkaniu sad Jestem przyzwyczajona do dużego domu z ogrodem, gdzie problemem nie jest zamknąć go na dole w przedpokoju czy holu, a od sąsiadów jest wystarczająco daleko, że szczekanie nie przeszkadza. W M2 to zupełnie inna historia, bo jak pies wyje po nocy, to mam trzech narzekających z klatki, jak nie z góry i dołu. Poza tym ciężko go zamknąć było w salonie, bo żarł kable, lampy, sofy i antyczne meble.

Co do trudności ras, to podobno buldog amerykański jest trudny, a nasz jest spokojny jak owieczka, w sensie, że jest przyjazny dla każdego psa na ulicy, nawet wobec tych, które na niego warczą. Wygląda co najwyżej na zdziwionego. Podobnie z ludźmi- zalizuje na śmierć smile

29

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Rozumiem smile Jeśli tylko masz czas na zapewnienie psiakom odpowiednio dużej dawki ruchu, to nie ma przeciwskazań do trzymania dużych ras w mieszkaniu. Większość problemów typu gryzienie i niszczenie też znika, jak zwierzaki są wymęczone wink Podpisano: właścicielka trzech dużych psów w mieszkaniu, w tym jednego najdurniejszego na świecie ADHD-owca smile No i kongi, koniecznie!

30

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Ha! Baba, on ruchu ma jak za dwóch! Ponieważ pracuję w dużej części z domu, mały ma wyjście rano nad rzekę, potem na 1,5 godziny po obiedzie i jak mój facet wraca, to następną godzinę spędzamy w parku rzucając mu piłkę tenisową. Jakoś nie widzę różnicy w zabawianiu dwóch włochatych zamiast jednego- po prostu będą mieć więcej zabawy.

Najważniejsze jest to, że w przyszłym tygodniu się przeprowadzamy do mojego wymarzonego domu big_smile- cztery sypialnie, salon, jadalnia, kuchnia i duuuży ogród. Niesamowita zmiana na lepsze po M2 (nie, że mieszkania są fe, bo kochałam być w moim dwupokojowym, ale wiadomo, każdy woli więcej przestrzeni).

31 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-12-08 12:10:57)

Odp: Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Pies ciągle z nami śpi, a raczej ze mną, bo Misiu się wyprowadził do gościnnego pokoju, jako że pies budzi go w nocy (łatwo się budzi). Problem jest taki, że mimo łóżka rozmiar kingsize, pies chce tylko spać na mnie albo na moich nogach, a więc ja sama budzę się o 5 rano- pies mnie wypycha z łóżka.

Wyszliśmy z założenia, że pies powinien mieć solidną grupę, związać się i naprawdę to się opłaca, bo jest dużym, 60kg psem, który widzi każdego jak przyjaciela, chce się bawić, liże każdego, ale jednocześnie szczeka kiedy ktoś się zbliża do domu- nie agresywnie, tylko, żebyśmy zauważyli.

Jak chcę zostawić go na dole w salonie jednak, to wyje jak opętany. Wiem, tęskni za nami.

Ale co robić?

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Ciągle budzący się w nocy szczeniak

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024