18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.

Witam.
Powodem dla którego tutaj pisze jest mój nastoletni syn . Chodzi do technikum ekonomicznego .
Nigdy nie był jakimś prymusem ale zawsze sobie radził wszystko było w miarę dobrze do puki nie poszedł do technikum .
W gimnazjum miał wypadek i dość długo siedział w domu (oczywiście nauczanie indywidualne), test po gimnazjum napisany dobrze dzięki temu mógł sie dostać do dobrej szkoły czyli do ekonoma w którym zaczęły się problemy.
   Pierwsza klasa i pierwszy tydzień od razu zatarg z nauczycielem od rachunkowości który się go doczepił o niewyraźne pismo (w wypadku uszkodzone palce prawej ręki) po za tym bardzo dobry początek miał i koledzy i koleżanki wracał do domu w bardzo dobrym humorze i zawsze uśmiechnięty. Ale tak nie było zbyt długo może miesiąc gdzie zaczęły się bardzo słabe oceny i zły humor (0 jakiegokolwiek zadowolenia z dnia), przestał pisać sms itp. i tak było już do końca 1 klasy powyciągał zagrożenia .
   Druga klasa zaczął się starać z czego byłam zadowolona ale widać było, ze nie ma kolegów ani koleżanek (nie miał od kogo odpisać lekcji na których go nie było) oceny średnie ale zagrożenie tylko z rachunkowości też wyciągnął na 2-je.
   I tak dochodzimy do klasy trzeciej gdzie jest katastrofa .  Na półrocze dostał 5 jedynek (matematyka , rachunkowość, ekonomika,niemiecki i fizyka) masa opuszczonych godzin . Z tego co widzę to również nabawił się nerwicy ...

    Zabrałam mu laptopa może siedzieć tylko chwilę, był zdziwiony ale nie buntował się zbytnio co mnie zdziwiło bo od zawsze lubił gry. Nie chodzi na imprezy, nie ma dziewczyny, z nikim nie pisze, nie szuka zaczepki.
Nie mogę powiedzieć, ze jest leniem bo zawsze gdy trzeba to pomaga nawet sam się często pyta co ma zrobić.
Nie wiem już sama mój syn zmienił się całkowicie. Kary nie pomagają, oczywiście stosuje się do nich ale to nie zmienia nic a nic jego zachowania. Co byście zrobili na moim miejscu ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-01-22 11:22:39)

Odp: 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.
Kami305 napisał/a:

Witam.
Powodem dla którego tutaj pisze jest mój nastoletni syn . Chodzi do technikum ekonomicznego .
Nigdy nie był jakimś prymusem ale zawsze sobie radził wszystko było w miarę dobrze do puki nie poszedł do technikum .
W gimnazjum miał wypadek i dość długo siedział w domu (oczywiście nauczanie indywidualne), test po gimnazjum napisany dobrze dzięki temu mógł sie dostać do dobrej szkoły czyli do ekonoma w którym zaczęły się problemy.
   Pierwsza klasa i pierwszy tydzień od razu zatarg z nauczycielem od rachunkowości który się go doczepił o niewyraźne pismo (w wypadku uszkodzone palce prawej ręki) po za tym bardzo dobry początek miał i koledzy i koleżanki wracał do domu w bardzo dobrym humorze i zawsze uśmiechnięty. Ale tak nie było zbyt długo może miesiąc gdzie zaczęły się bardzo słabe oceny i zły humor (0 jakiegokolwiek zadowolenia z dnia), przestał pisać sms itp. i tak było już do końca 1 klasy powyciągał zagrożenia .
   Druga klasa zaczął się starać z czego byłam zadowolona ale widać było, ze nie ma kolegów ani koleżanek (nie miał od kogo odpisać lekcji na których go nie było) oceny średnie ale zagrożenie tylko z rachunkowości też wyciągnął na 2-je.
   I tak dochodzimy do klasy trzeciej gdzie jest katastrofa .  Na półrocze dostał 5 jedynek (matematyka , rachunkowość, ekonomika,niemiecki i fizyka) masa opuszczonych godzin . Z tego co widzę to również nabawił się nerwicy ...

    Zabrałam mu laptopa może siedzieć tylko chwilę, był zdziwiony ale nie buntował się zbytnio co mnie zdziwiło bo od zawsze lubił gry. Nie chodzi na imprezy, nie ma dziewczyny, z nikim nie pisze, nie szuka zaczepki.
Nie mogę powiedzieć, ze jest leniem bo zawsze gdy trzeba to pomaga nawet sam się często pyta co ma zrobić.
Nie wiem już sama mój syn zmienił się całkowicie. Kary nie pomagają, oczywiście stosuje się do nich ale to nie zmienia nic a nic jego zachowania. Co byście zrobili na moim miejscu ?

Jak to co robic? Usiasc i z dzieckiem powaznie porozmawiac. Z tego co opisujesz te zmiany mialy jakis swoj poczatek i pozniej jedynie poglebialy sie. Moze ma powazne klopoty z kolegami, z nauczycielem - to nie jest tylko lenistwo. Karanie jest ostatnia metoda jakiej bym w tym wypadku uzyla zanim wyjasni sie powod tego "nieuctwa". Dzieci tak ad hoc nie traca zdolnosci, moga natomiast stracic motywacje, checi, ale za tym kryje sie cos, co trzeba poznac. Teraz potrzebuje moze oparcia w domu, w rodzinie a nie karania go.

3

Odp: 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.

Mnie by zaniepokoił brak przyjaciół. Oceny są ważne, oczywiście, rozumiem, że chcesz dla syna jak najlepiej. Jednak dlaczego jest odsunięty od grupy rówiesniczej? Pytałaś go o to? Może wydarzyło się coś między nim, a kolegami? Może jakaś przemoc? Może on zrobił jakąś głupotę i rówieśnicy go odsunęli? Opuszczanie godzin świadczy o tym, że nie lubi przebywać w szkole. Piszesz, że syn zobojętniał, kary już na niego nie działają. Zamiast kar, zbliżyłabym się do syna i starała zdobyć jego zaufanie, zrozumieć, co się dzieje. Samo opuszczenie się w nauce, w moim odczuciu, jest tylko sygnałem, że dzieje sie cos poważniejszego. Wiem, że najłatwiej nazwać to lenistwem. Ja jednak poszukałabym głębiej, bo tu nie chodzi ani o lenistwo ani o oceny.

4

Odp: 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.

Kary sposobem rozwiązania problemów, które syn posiada? Toż one nie czynią niczego dobrego, złego zaś sporo. Rozmowa, rozmowa, rozmowa i pytanie go, czy chce jakiejś Twej pomocy, a jeśli - to jakiej. W trakcie rozmowy (rozmowy, nie Twego monologu), zapewnienie go, że jesteś po jego stronie i pytanie o to, jak on się czuje z tymi kłopotami, co o nich myśli, jakie on widzi rozwiązania.


Poza tym dobrze byłoby dla was obojga, byś uświadomiła sobie, że masz w domu dorosłego, który ma problemy. Twój syn nie jest już dzieckiem, to młody człowiek. Może najwyższy czas na zmianę z nim relacji z opiekuńczo-wychowawczej na równoległą?

5 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-01-23 16:34:46)

Odp: 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.

karzesz go zamiast mu pomóc?
przecież sama mówisz, że twój syn nie jest nieukiem ani leniem
po prostu potrzebuje pomocy
wsparcia
korepetycji
rozmowy z nauczycielami z zagrozonych przedmiotów - wspólnych - ty on i nauczyciel
okreslenia obszarów braków - planu naprawczego
spytania, czy nauczyciele go wesprą
poszukanie przyczyn problemów
kurcze, masz dobre dziecko
biedne, bo coś się pewnie wydarzyło

dla mnie to, że nie miał od kogo wziąć zeszytu, jak był nieobecny w szkole włączyłoby sygnał alarmowy
CO TO ZA KLASA, co to za szkola??
czemu nie zareagowałaś?

kobieto - do roboty - ratuj swoje dziecko i je wspieraj

od tego jesteś - w tym momencie i na tym etapie jego zycia

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » 18 letni syn i same problemy, chętny do pomocy ale nieuk.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024