Mam problem. Mam 22 lata, na pierwszym roku studiów poznałam jego. Przez pierwsze dwa lata utrzymywaliśmy kontakt na stopniu koleżeńskim, związanym tylko z uczelnią, gdyż studiujemy zaocznie. Od października tego roku zaczęło się coś zmieniać, zaczęliśmy częściej pisać, spotykaliśmy się w piątki sami po zajęciach, u jego brata, u mnie... na piwko. On często bywał w mieście w tygodniu ponieważ miał taką pracę. Spotkaliśmy się więc na kawę, dwa, trzy razy. Przyjeżdżał po mnie, odwoził mnie do domu. Pisaliśmy bardzo często, cały dzień. Głównie to on zaczynał sms z rana na dzień dobry. W pewnym momencie zapytałam go niestety w sms czy jest w związku, bo jego wiadomości stały się zupełnie inne, a pamiętałam jak rok wczesniej mówił nam o tym ze kogos ma. Potwierdził, a więc na początku sobie odpuściłam, ale gdy tylko byłam pod wpływem alkoholu zagadywałam, on oczywiscie odpisywał, zaczelismy sie rozkrecac, pisac o seksie, umowilismy sie wiec na masaz. Przyjechał na kawe jak wracał ze szkolenia, gdy wychodził mocno mnie przytulił, zaczelismy sie namietnie całowac, nie chciałam zeby jechał, ale musiał. Widzielismy sie na nastepny dzien, wypilismy, zaczelo sie od masazu, skonczyło na seksie. Nie wiem czemu, ale miałam ochote sie z nim kochac, bardzo. Nastepnego dnia pojechalismy razem na uczelnie, zachowywalismy sie jakby nic sie nie stało. Dwa dni pozniej przyjechał do mnie na kawe, rozmawalismy normalnie, przy wyjsciu dał mi buziaka i mnie przytulił. Zapytałam wiec czy jest w zwiazku, na zywo... kiwnął tylko głową, zdjęłam wiec rece z jego szyi, zapadła cisza i wyszedł.... wieczorem napisał mi sms na dobranoc, nie odpisałam. Rano na dzien dobry, tez nie odpisałam. Nie wiem co mam robić. O co mu chodzi... To jest zajety facet, ma 35 lat... boje się że się zakocham, a może już się zakochałam?
O co mu chodzi... To jest zajety facet, ma 35 lat...
O mloda panne na boku, masz jakies watpliwosci?
zaczelismy sie rozkrecac, pisac o seksie, umowilismy sie wiec na masaz. Przyjechał na kawe jak wracał ze szkolenia, gdy wychodził mocno mnie przytulił, zaczelismy sie namietnie całowac, nie chciałam zeby jechał, ale musiał. Widzielismy sie na nastepny dzien, wypilismy, zaczelo sie od masazu, skonczyło na seksie.
Dokładnie o to chodzi.
Facet jest zajęty i to już powinno dać ci do myślenia aby sie w to nie angażować . Nie daj sie oczarować słówkami ze nie układa mu sie w związku i jest biednym nieszczęśliwym misiem żona ( partnerka ) jest taka strasznie zła i niedobra dla niego a ty jesteś ta wyjątkowa.Zwróć uwagę ze wasze spotkania odbywaja sie przeważnie wtedy kiedy on na to ma czas ( bo prawdopodobnie okłamuje w tym momencie partnerke ze np. zajecia, szkolenie sie przedłużyło itp) a jak chcesz aby został dłuzej on nie moze
piszesz ze "Widzielismy sie na nastepny dzien, wypilismy, zaczelo sie od masazu, skonczyło na seksie. Nie wiem czemu, ale miałam ochote sie z nim kochac, bardzo. Nastepnego dnia pojechalismy razem na uczelnie, zachowywalismy sie jakby nic sie nie stało" Jak niby miał sie zachowywać , przytulac cie i głaskac ?? - niestety przed obawa ze zdrada wyjdzie na jaw zawsze w miejscu publicznym tak bedzie.
Zgadzam sie z poprzednikami - jemu chodzi tylko o jedno . Jesteś przyprawa , dodatkiem , chwila zapomnienia , adrenalina w życiu . Skończ to dla własnego dobra .
5 2014-01-15 14:47:48 Ostatnio edytowany przez Liwia (2014-01-15 14:48:47)
Kolejna młoda dziewczyna pakująca się w relacje z zajętym i to jeszcze o 13 lat starszym od siebie. Dziewczyno-czy nie ma innych, wolnych, młodszych facetów?! Wybacz, ale tolerancji mi brak do takich jak Ty. Naiwność jednak nie zna granic!
Kolejna młoda dziewczyna pakująca się w relacje z zajętym i to jeszcze o 13 lat starszym od siebie. Dziewczyno-czy nie ma innych, wolnych, młodszych facetów?! Wybacz, ale tolerancji mi brak to takich jak Ty.
Podpisuje sie pod tym rekami i nogami
O co mu chodzi... To jest zajety facet, ma 35 lat...
Facet chce sobie poużywać i tylko do tego jesteś mu potrzebna.
A swoją drogą sumienie Cię nie rusza, że niszczysz jakieś kobiecie życie? Możesz bez obrzydzenia przejrzeć się w lustrze i spojrzeć sobie w oczy?
Podpisuję się pod wszystkim! Pakujesz się do łóżka zajętemu facetowi, na własne życzenie stajesz się młodą laseczką do skoków w bok. Tu nie ma ŻADNEJ filozofii...
ax92 napisał/a:O co mu chodzi... To jest zajety facet, ma 35 lat...
Facet chce sobie poużywać i tylko do tego jesteś mu potrzebna.
A swoją drogą sumienie Cię nie rusza, że niszczysz jakieś kobiecie życie? Możesz bez obrzydzenia przejrzeć się w lustrze i spojrzeć sobie w oczy?
Nie dość, że to egoistka, to jeszcze naiwna, więc nie sądzę. Sama pozwala sprowadzać siebie do roli zabawki dla niewiernego faceta, więc nie oczekiwałabym od niej jakiejś głębszej refleksji na ten temat ![]()
om ma radochę że mu się trafił seks z młodą dziewczyną, a ty... nie pakuj się w to, bo jak się zaangażujesz to będziesz cierpieć niepotrzebnie
Nie wstyd Ci wskakiwać do łóżka zajętemu facetowi ?
Kolejna młoda dziewczyna pakująca się w relacje z zajętym i to jeszcze o 13 lat starszym od siebie. Dziewczyno-czy nie ma innych, wolnych, młodszych facetów?! Wybacz, ale tolerancji mi brak do takich jak Ty. Naiwność jednak nie zna granic!
I jeszcze do do za kazdym razem picie moze niech sprobuje na trzezwo to inaczej to bedzie widziala.mlodziez 22 lata .ludzie .gdzie ambicja i szacunek dla samej siebie .teraz lament bo boi sie ze sie zakocha ale chyba juz sie zakochala .no litosci .sprawa jasna a ta jakby nic nie rozumiala .
Do autorki postu :kup butelke wina i idz do jego partnerki
Liwia napisał/a:Do autorki postu :kup butelke wina i idz do jego partnerki
Faktycznie, moze tak zrobie. dzieki!!!
myszka50 napisał/a:Liwia napisał/a:Do autorki postu :kup butelke wina i idz do jego partnerki
Faktycznie, moze tak zrobie. dzieki!!!
Z tą butelką wina to była ironia przecież ![]()
Nie wstyd Ci wskakiwać do łóżka zajętemu facetowi ?
To nie ja mu wskoczyłam do łóżka, tylko on mi...
Przez te trzy lata, kiedy się znamy nigdy bym o tym nie pomyślała. A wy po mnie jedziecie wszystkie od razu. Bo tak najłatwiej...
Nie jestem egoistką, ale dlaczego ja mam się z tym czuć źle, skoro on najwidoczniej nie?
Przepraszał mnie dzisiaj, że mu głupio, ze to się nie powinno wydarzyć. Ale że w stosunku do mnie się tak czuje! Po czym napisał jak fantastycznie i cudownie było, nie chciałby żebym się odizolowała od niego... Teraz napiszecie, że ciśnie dalej bajere bo chce mnie znów zaliczyć? Proszę bardzo...
Nie zapominajcie tylko o tym że znamy się od 3 lat. Gdyby chciał mnie po prostu zaliczyć zrobiłby to na 1 roku kiedy nie miał laski...
ax92 napisał/a:myszka50 napisał/a:Faktycznie, moze tak zrobie. dzieki!!!
Z tą butelką wina to była ironia przecież
wiem
Ale sprecyzuj jaki masz problem?
A tak a propo, jak masz odrobinę uczciwości to powinnaś czuć się źle.
18 2014-01-16 02:24:26 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-01-16 02:39:21)
To nie ja mu wskoczyłam do łóżka, tylko on mi...
IAHAHAHAHAHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Ty tak na serio???????????????????
Nie jestem egoistką, ale dlaczego ja mam się z tym czuć źle, skoro on najwidoczniej nie?
To po cholerę ten wątek? Chcesz się pochwalić, że poleciał na Ciebie zajęty, 15 lat starszy koleś? Dowartościować się wobec obcej baby? W takim razie olej to, czy ma kogoś czy nie i sypiaj z nim tak długo jak się da. A nóż widelec okażesz się tak dobra w te klocki, że go tamtej odbijesz i upolujesz dla siebie. Tylko mała rada: pamiętaj, że nie jesteś wyjątkowa i inne gołębice też potrafią dobrze masować ![]()
Po czym napisał jak fantastycznie i cudownie było, nie chciałby żebym się odizolowała od niego... Teraz napiszecie, że ciśnie dalej bajere bo chce mnie znów zaliczyć? Proszę bardzo...
Ależ proszę: tak naprawdę Cię skrycie kochał, ale póki był singlem to bał Ci się to okazać. Jak sobie babę znalazł to animuszu nabrał.
ZADOWOLONA?
Gdyby chciał mnie po prostu zaliczyć zrobiłby to na 1 roku kiedy nie miał laski...
Patrz wyżej: z całą pewnością seks z Tobą w momencie, gdy się kogoś ma, jest dowodem na wielkie i czyste uczucie.
dzięki za wszelakie rady.
dzięki za wszelakie rady.
I tak z nich nie skorzystasz, bo przeca wiesz lepiej, a on Cię kocha, tylko przez 3 lata nie miał odwagi do Ciebie zastartować, zebrało go jak sobie jakąś babę przygruchał. Pewnie nie jest taka super jak Ty, więc nagle go olśniło i w Twoim łóżku wylądował.
BTW: niektórzy panowie od 35 r. ż. wzwyż dostają tzw. pierdolca. Przy różnicy wieku 10 - 20 lat wyrwanie takiego naprawdę nie jest trudne. Piszę wyrwanie, bo z miłością to wiele wspólnego nie ma....
Boze.dziewczyno opamietaj sie .koncz te studia i nie oglladaj sie za pracownikami ,,pan zlota raczka,,jestes taaaak mloda dziewczyna .
Młodziutka jesteś. Odetnij się, odchoruj i żyj dalej. Inne rozwiązanie, baw się w tę grę do 30 (uwierz szybko zleci), by sięgając już totalnego dna zrozumieć, że przed laty trzeba było się odciąć.
23 2014-01-16 10:05:42 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-01-16 10:30:49)
LadyAnette napisał/a:Nie wstyd Ci wskakiwać do łóżka zajętemu facetowi ?
To nie ja mu wskoczyłam do łóżka, tylko on mi...
Przez te trzy lata, kiedy się znamy nigdy bym o tym nie pomyślała. A wy po mnie jedziecie wszystkie od razu. Bo tak najłatwiej...
Nie jestem egoistką, ale dlaczego ja mam się z tym czuć źle, skoro on najwidoczniej nie?
Przepraszał mnie dzisiaj, że mu głupio, ze to się nie powinno wydarzyć. Ale że w stosunku do mnie się tak czuje! Po czym napisał jak fantastycznie i cudownie było, nie chciałby żebym się odizolowała od niego... Teraz napiszecie, że ciśnie dalej bajere bo chce mnie znów zaliczyć? Proszę bardzo...Nie zapominajcie tylko o tym że znamy się od 3 lat. Gdyby chciał mnie po prostu zaliczyć zrobiłby to na 1 roku kiedy nie miał laski...
No przepraszam on wskoczyl do twojego lozka ,w moim go nie bylo .naprawde . 3lata sie znacie i mowisz ze mogl to zrobic w pierwszym roku to wtedy mialas 19 moze za mlodziutka bylas wtdey .to ze on ma laske ale i po cos takiego samego przyszedl do ciebie .ty nie musisz nam argumentowac kto co kiedy gdzie bo chyba nie po to pisalas ten post .pytalas sie o rady i je dostalas tak jak kazdy z nas to widzi.zamiast uganiac sie za starym dziadem w stosunku do ciebie ukladaj sobie zycie z kims odpowiednim dla ciebie .po paru latach powiesz ze tylko cie stac na facetow w starszym wieku bo mlody cie nie bedzie chcial dotknac .otrzasnij sie albo uchyl mu koldre niech nadal wskakuje do twojego wyrka
Jeszcze mi tak na mysl przyszlo ze to on ci wskoczyl do lozka czyli wbrew twojej woli czyli co gwalt?!?!? Marne argumenty jak na moj stary łeb
Dobrze by bylo zebys jeszcze raz przeczytala swoj pierwszy post w ktorym napisalas ze TY MIALAS OCHOTE NA SEX !!!!!wiec ???
Az92! Po prostu będziesz jego kochanką. Jak wszsytko dobrze zrobisz, to będziecie mieli seks, zakochanie, fascynację. Nie skrzywdzi Cię o ile nie będziesz chciała go wyrwać z jego życia. Będziesz tylko kochanką. Będziecie mieli romans.
Za parę lat stwierdzisz, że jesteś sama, samotna, będziesz chciała kogoś poznać. Wpadniesz w rozgoryczenie. Możesz zostać starą panną. Więc romansuj sobie z żonatym, ale jak nie zadbasz o własne szczęście, to niestety polegniesz...
ax92 to Ci się dostało..
Facet pewnie trochę się zagubił, że darzy Cię jakąś sympatią to oczywista sprawa, skoro znacie się 3 lata, spotykaliście i rozmawialiście, jednakże najprawdopodobniej pozostanie to chwilowym zagubieniem, jeśli czujesz że się w nim zakochałaś lub że nie będziesz w stanie odmówić jeśli sytuacja się powtórzy to odetnij się całkowicie, nie pozwól siebie krzywdzić, z każdym podobnym spotkaniem będzie coraz trudniej, a szkoda życia.
Każdy popełnia błędy, Ty możesz posłuchać dobrych rad i nauczyć się powiedzmy na cudzych, lub popełnić swoje i wyciągnąć wnioski dopiero później, wybór należy do Ciebie, ale podejrzewam, że bycie tą drugą nie jest czymś o czym marzysz, a na 99% pewnie tak by się to skończyło.
Aj dziewczyny co z wami nie tak!!?? Czemu za zajętych bierzecie?? A wolni fajni faceci szukają próbują i się staraja jak mogą o was... bez sensu wysiłki wkładamy bo kochacie to co nieosiągalne, chwilowe, niestałe i nie wiele warte tak naprawde...
A możne po prostu z nim porozmawiaj jak on to dalej widzi , jeśli nie układa mu sie w tamtym związku niech go szybko zakończy i będziesz miała sprawę jasna czy masz być tylko kochanka czy możne ma jakieś większe plany wobec ciebie . Tylko niech to nie skończy tylko na rozmowie a na jego czynach . Bo nie ważne są słowa ale właśnie czyny .
Az92! Po prostu będziesz jego kochanką. Jak wszsytko dobrze zrobisz, to będziecie mieli seks, zakochanie, fascynację. Nie skrzywdzi Cię o ile nie będziesz chciała go wyrwać z jego życia. Będziesz tylko kochanką. Będziecie mieli romans.
Za parę lat stwierdzisz, że jesteś sama, samotna, będziesz chciała kogoś poznać. Wpadniesz w rozgoryczenie. Możesz zostać starą panną. Więc romansuj sobie z żonatym, ale jak nie zadbasz o własne szczęście, to niestety polegniesz...
o kenobi- pierwszy raz widze, że nie jesteś piewcą romansó...
no ale romans to faktycznie wybór - z takim zakończeniem w tle
bo przeciez dziewczynie nie chodzi tylko o seks.. zaraz będzie chciała czegoś więcej...
Jej warsztat jej ambicje i przykre .