narzeczony czy dziecko? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » narzeczony czy dziecko?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: narzeczony czy dziecko?

Cześć, mam problem. Od czterech lat jestem w związku z miłością mojego życia. Wymarzyłam sobie takiego mężczyznę jakim jest mój narzeczony. Poznaliśmy się króko po jego rozwodzie. Wszystko mi o sobie powiedział, że jest po rozwodzie i ze ma dziecko z byłą żoną. Aktualnie ma ustalone widzenia z dzieckiem. Nie mam nic przeciwko, wrecz przeciwnie. Bardzo lubię małego i oddałabym mu pół swiatu gdybym mogła. Problem w tym ,że mały tego nie chce a ja nie nalegam, bo nie moge tego wymagać. A problem jest w tym, ze ja potrzebuje mieć dziecko. Jestem gotowa, mam prace, narzeczonego, który jest najważniejszym dla mnie ale on nie chce dziecka drugiego. Rozmawiałam z nim o tym, od po9czątku znajomości. Najpierw mówił ze tak ale teraz ciągle mówi ze nie. Ze za pare lat... A te pare lat już minęło...Nie wiem co dalej, bo ja nie chce żyć bez dzieci. To dla mnie najważniejsze w życiu. Dziecko... Co robić?

pozdrawiam
D.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: narzeczony czy dziecko?

ile masz lat?

wiesz, myślę że narzeczony wiele przeszedł, może boi się że jeśli Wam by nie wyszło to straciłby drugie dziecko również.. albo druga opcja to taka że boi się iż gdy przyjdzie na świat Wasze wspólne potomstwo to jego synek pójdzie w odstawkę i również go straci..
nie naciskaj, zapytaj dlaczego nie chce mieć dziecka, ale na spokojnie.. nie zmuszaj go.. wytłumacz że kochasz go bez względu na wszystko, a dziecko z nim byłoby największym darem i szczęściem!

pamiętaj, miłość jest najważniejsza, a związek oznacza kompromisy i zrozumienie.. potrzebna Wam absolutnie szczera rozmowa!!

3

Odp: narzeczony czy dziecko?

a może mu tak wygodniej, może wystarczą mu te "widzenia" z dzieckiem i nie chce mieć kolejnego...jakoś nie widzę tego tak jak noelle:)

4

Odp: narzeczony czy dziecko?
noelle87 napisał/a:

ile masz lat?

wiesz, myślę że narzeczony wiele przeszedł, może boi się że jeśli Wam by nie wyszło to straciłby drugie dziecko również.. albo druga opcja to taka że boi się iż gdy przyjdzie na świat Wasze wspólne potomstwo to jego synek pójdzie w odstawkę i również go straci..
nie naciskaj, zapytaj dlaczego nie chce mieć dziecka, ale na spokojnie.. nie zmuszaj go.. wytłumacz że kochasz go bez względu na wszystko, a dziecko z nim byłoby największym darem i szczęściem!

pamiętaj, miłość jest najważniejsza, a związek oznacza kompromisy i zrozumienie.. potrzebna Wam absolutnie szczera rozmowa!!

popieram.

5

Odp: narzeczony czy dziecko?

Na pewno rozmowa to podstawa. Natomiast ja też nie wyobrażam sobie, że miałabym zrezygnować z macierzyństwa i myślę, że coś takiego to już o wiele, wiele więcej niż "kompromis i zrozumienie". Powiem więcej - nie tkwiłabym w związku, w którym wiem, że będzie trwał latami, a ja nie mam szansy na upragnione dziecko. To by mi kompletnie nie przeszkadzało, gdybym się z kimś umawiała na luźnych zasadach, ale 4 lata to już jakaś baza do snucia planów na przyszłość.

Miłość jest najważniejsza, oczywiście. Dlatego pragnienie zaznania miłości macierzyńskiej również jest nie bez znaczenia... wink

6

Odp: narzeczony czy dziecko?

Yvette, ja po prostu uważam że facet zmieni zdanie wink tylko że muszą pogadać ze sobą szczerze i wyjaśnić wszystko!

7

Odp: narzeczony czy dziecko?

A ja chyba prezentuję odrębny typ myślenia... Nie czuję w tej chwili żadnego instynktu, choć raczej chciałabym mieć dziecko. Ale zawsze pragnęłam poznać kogoś, kto na początku będzie stawiał nasz związek. Ja nie jestem niczyim "puzzlem". Jeden mój były powiedział mi, że gdybym np. okazała się bezpłodna, to by mnie zostawił. I to jest sedno- miłość oznacza wiele wyrzeczeń. Ale osobiście nie umiem sobie wyobrazić, by ktoś kto kocha mógł skończyć z tego powodu. Owszem, Ty masz prawo chcieć. Ale każdy medal ma dwie strony- on ma prawo nie chcieć.

8

Odp: narzeczony czy dziecko?
november napisał/a:

Owszem, Ty masz prawo chcieć. Ale każdy medal ma dwie strony- on ma prawo nie chcieć.

więc jeśli bycie w związku kogoś ogranicza i nie pozwala mu się spełnic to po co taki związek?
życie jest po to żeby być szczęśliwym, a w tym wypadku szczęściem dla Doroty jest dziecko. poza tym  to takie egoistyczne podejscie, "ja mam już dziecko to nie chcę drugiego" a co z Dorotą? co z jej marzeniami? a to, facet mówi za kilka lat, to jest gra na zwłokę, bo kilka lat to mogą być trzy lata jak i dziewięć. Konieczna tu jest rozmowa i postanowienie sobie konkretów moim zdaniem.

9

Odp: narzeczony czy dziecko?
Claudymek napisał/a:
november napisał/a:

Owszem, Ty masz prawo chcieć. Ale każdy medal ma dwie strony- on ma prawo nie chcieć
.

więc jeśli bycie w związku kogoś ogranicza i nie pozwala mu się spełnic to po co taki związek?

Ok, ja wcale nie kwestionuje tego. Ale spróbuj popatrzeć właśnie z tej drugiej strony-  a nie tej, której bronisz. Moim zdaniem najważniejsza jest miłość między ludźmi. Jak można "chcieć" dziecka? Ono ma wychodzić z uczucia między ludźmi. To nie jest prokreacja w czystej chęci;/

10

Odp: narzeczony czy dziecko?

Mam 26 lat. Rozmów na ten temat było już setki. Aktualnie rozmawiamy, natomiast był taki okres, kiedy w ogóle temat dziecko był tematem tabu. Teraz chociaż mi powie, że chce ale za parę lat, może za dwa, trzy. Tylko, że na początku naszego związku mówił, że chce dziecko, że chciałby żeby to które ma było moje. To oczywiście był skrót myślowy, więc nie brnęłam w tę myśl. Natomiast im dłużej ze sobą jesteśmy tym dłużej czekam i boję się, że nigdy to nie nastąpi. Być może powinnam, postawić go przed wyborem. Albo zdecyduje się na dziecko albo musimy się rozstać. Tylko, jak ja mam to zrobić. Naprawde jest ta połówką jabłka... Nasza historia nie jest taka prosta. On przechodził ten rozwód ze swoją ex. Niby się godzili, potem znowu rozchodzili i tak w kółko. Do czasu, kiedy się spotkaliśmy. Według słów jego siostry, po poznaniu mnie coś się z nim stało. Nie chciał nic naprawiać. Rozwiódł się i zaplanował mnie zdobyć. No i ok, tylko co teraz. Przecież to nie tak ma być. Nie wiecie jak mi ciężko, gdy przyjeżdza do nas mały i się smieje, szaleje, woła do niego tato... a ja w kuchni siedzę albo wychodzę na balkon i łzy mi płyną po policzkach z żalu, że nie słyszę "mamo"... Nie wiem co robić... Jestem kobietą, potrzebuję dziecka, potrzebuję tez mężczyzny. Kiedy wydaje się, że życie zaczyna się układać zawsze zaczyna być pod górkę....

pozdrawiam wszystkich i dziękuję, ze napisaliście

D.

11

Odp: narzeczony czy dziecko?
november napisał/a:
Claudymek napisał/a:
november napisał/a:

Owszem, Ty masz prawo chcieć. Ale każdy medal ma dwie strony- on ma prawo nie chcieć
.

więc jeśli bycie w związku kogoś ogranicza i nie pozwala mu się spełnic to po co taki związek?

Ok, ja wcale nie kwestionuje tego. Ale spróbuj popatrzeć właśnie z tej drugiej strony-  a nie tej, której bronisz. Moim zdaniem najważniejsza jest miłość między ludźmi. Jak można "chcieć" dziecka? Ono ma wychodzić z uczucia między ludźmi. To nie jest prokreacja w czystej chęci;/

zwyczajnie można chcieć dziecka, wydaje mi się, że w życiu kobiety przychodzi taki czas, że cche mieć dzeicko, ze czuje instynkt macieżyński.Ale chyba źle mnie zrozumiałaś, albo ja się źle wyrażiłam:) nie potępiam faceta za to, że jedno dzicko mu wystarczy,wkońcu nikogo do niczego nie można zmuszać, tak jak napisałaś Ona ma prawo chceć, a On ma prawo nie chceć, jednak wydaje mi się, że związki w których choćby jedna ze stron nie może się spełnic nie ma sensu dlatego napisałam, że potrzebna im jest rozmowa i konkrety. i moim zdaniem w związku nie jest ważna tylko miłość, bo dla mnie na związek składa sie duźo innych spraw.

Doroto... chyba nie ma dla ciebie jakiegoś dobrego rozwiązania skoro rozmowy już były i on wciąż karze Ci czekać, może warto zapytać jak długo jeszcze? a jeśli za jakiś czas się nie uda to może warto się zastanowić nad tym wszytskim? bo masz teraz 26 lat, pobędziesz jeszcze w takim zawieszeniu kilka lat, a dziecka dalej nie będzie i się rozstaniecie i na dziecko może być już za późno...

12 Ostatnio edytowany przez LonelyAngel (2009-08-12 22:11:10)

Odp: narzeczony czy dziecko?

a ja napisze tak w zyciu tak na prawde liczy sie chwila jezeli jest dobrze przez dlugi czas to zaczynamy planowac dalsza przyszlos i nie mysli sie o tym co bedzie bo kazdy sie stara aby bylo jak najlepiej  jestescie razem 4 lata i jestescie nazeczenstwem skoro jest juz tak blisko aby sie pobrac i stworzyc rodzine powiedz mu ze skoro bardzo sie kochacie to dlaczego nie mozecie miec juz teraz wspolnego dziecka? nie chcesz miec pewnie 45 lat gdy twoje dziecko dopiero zacznie chodzic do podstwowki? dąze do tego ze powinnas dac mu do zrozumienia to (jesli tego sie obawia) ze ty tego potrzebujesz i ze nigdy przy twoim boku nie doswiadczy tyle zlego jak przy tamtej kobiecie ciezki temat sama sie zastanawiam dlaczego facet moze nie chciec dziecka a mysle ze napewno jest od ciebie starszy ... a jesli to nie da rezultatu to moze spytaj sie co jest dla niego wazniejsze?? zycie przeszloscia czy przyszloscia?? i moze sprobuj tego, zapytaj co woli czy ciebie i dziecko czy zycie bez ciebie
powodzenia

13

Odp: narzeczony czy dziecko?
LonelyAngel napisał/a:

a ja napisze tak w zyciu tak na prawde liczy sie chwila jezeli jest dobrze przez dlugi czas to zaczynamy planowac dalsza przyszlos i nie mysli sie o tym co bedzie bo kazdy sie stara aby bylo jak najlepiej  jestescie razem 4 lata i jestescie nazeczenstwem skoro jest juz tak blisko aby sie pobrac i stworzyc rodzine powiedz mu ze skoro bardzo sie kochacie to dlaczego nie mozecie miec juz teraz wspolnego dziecka? nie chcesz miec pewnie 45 lat gdy twoje dziecko dopiero zacznie chodzic do podstwowki? dąze do tego ze powinnas dac mu do zrozumienia to (jesli tego sie obawia) ze ty tego potrzebujesz i ze nigdy przy twoim boku nie doswiadczy tyle zlego jak przy tamtej kobiecie ciezki temat sama sie zastanawiam dlaczego facet moze nie chciec dziecka a mysle ze napewno jest od ciebie starszy ... a jesli to nie da rezultatu to moze spytaj sie co jest dla niego wazniejsze?? zycie przeszloscia czy przyszloscia?? i moze sprobuj tego, zapytaj co woli czy ciebie i dziecko czy zycie bez ciebie
powodzenia

lepiej bym tego nie ujeła;)

14

Odp: narzeczony czy dziecko?

Nie jest to łatwa sytuacja, ale szczerze mówiąc, jeśli ten facet jest Twoją "połówką jabłka" to zrobiłbym wszystko by z nim być. Patrzę oczywiście z perspektywy mężczyzny. Masz dopiero 26lat , myślę że nie ma co na razie dramatyzować (jakbyś była w takiej sytuacji w wieku 35 lat to można stawiać ultimatum) , żyjemy w XXI wieku , diagnostyka prenatalna i kompleksowa opieka medyczna pozwala na rodzenie dzieci praktycznie do 40 roku zycia (w rzeczywistosci nawet w starszym wieku ale zachowajmy rozsadek)  , a matki mające 30+ lat to w tej chwili norma, bo kobiety realizuja sie zawodowo i szukaja stabilizacji przed zalozeniem rodziny.
Z drugiej strony jestem w stanie zrozumiec Twoje pragnienie  posiadania wlasnego potomstwa , prawdopobnie rozstałbym sie z kobieta ktora tylko z przyczyn emocjonalnych nie chcialaby urodzic mojego dziecka, mimo ze w tej chwili ta perspektywa jest dla mnie tak odlegla ze prawie abstrakcyjna. Natury nie mozna oszukac ,jak wszystkie zwierzeta zyjemy po to by sie rozmnazac i mimo naszych rozwnietych zachowan spolecznych, humanitaryzmu, wyzwolenia mysli etc... ciagle naszym zyciem rządzą instynkty. Takie jak ten ktory kaze przekazac swoje geny niz staniemy sie pylem.
Podsumowujac, daj mu czas .. Sporo przeszedl , a Wasza sytuacja (wiek)  nie jest wcale zla. Popracuj nad nim, jesli rzeczywiscie "dopełniacie się" i jesteście dla siebie stworzeni to jego opor/obawy beda tymaczasowe i zrobi dla Ciebie wszystko by Cię zatrzymać. Nawet jesli powstrzymasz sie od stawiania sprawy na zasadzie ultimatum.

15

Odp: narzeczony czy dziecko?

Szukaj faceta bez zobowiązań. W tym przypadku zawsze będziesz miała problem. Nawet jeżeli zmusisz faceta nie wiesz jakie to będzie miało konsekwencje w przyszłości.

16

Odp: narzeczony czy dziecko?
Numenorian napisał/a:

Nie jest to łatwa sytuacja, ale szczerze mówiąc, jeśli ten facet jest Twoją "połówką jabłka" to zrobiłbym wszystko by z nim być. Patrzę oczywiście z perspektywy mężczyzny. Masz dopiero 26lat , myślę że nie ma co na razie dramatyzować (jakbyś była w takiej sytuacji w wieku 35 lat to można stawiać ultimatum) , żyjemy w XXI wieku , diagnostyka prenatalna i kompleksowa opieka medyczna pozwala na rodzenie dzieci praktycznie do 40 roku zycia (w rzeczywistosci nawet w starszym wieku ale zachowajmy rozsadek)  , a matki mające 30+ lat to w tej chwili norma, bo kobiety realizuja sie zawodowo i szukaja stabilizacji przed zalozeniem rodziny.
Z drugiej strony jestem w stanie zrozumiec Twoje pragnienie  posiadania wlasnego potomstwa , prawdopobnie rozstałbym sie z kobieta ktora tylko z przyczyn emocjonalnych nie chcialaby urodzic mojego dziecka, mimo ze w tej chwili ta perspektywa jest dla mnie tak odlegla ze prawie abstrakcyjna. Natury nie mozna oszukac ,jak wszystkie zwierzeta zyjemy po to by sie rozmnazac i mimo naszych rozwnietych zachowan spolecznych, humanitaryzmu, wyzwolenia mysli etc... ciagle naszym zyciem rządzą instynkty. Takie jak ten ktory kaze przekazac swoje geny niz staniemy sie pylem.
Podsumowujac, daj mu czas .. Sporo przeszedl , a Wasza sytuacja (wiek)  nie jest wcale zla. Popracuj nad nim, jesli rzeczywiscie "dopełniacie się" i jesteście dla siebie stworzeni to jego opor/obawy beda tymaczasowe i zrobi dla Ciebie wszystko by Cię zatrzymać. Nawet jesli powstrzymasz sie od stawiania sprawy na zasadzie ultimatum.

świetnie powiedziane. Poprawiłabym tylko, że ludzie to nie są połówki jabłka- to dwa jabłka, które lubią posiedzieć obok siebie. No bo w końcu obydwie strony mają swoje racje...

17

Odp: narzeczony czy dziecko?

Piszecie o tym, że mam dopiero 26 lat. Ja odczuwam to jako aż 26 lat. W okresie dorastania straciłam najbliższą osobę( zmarł mój ojciec). Bardzo szybko stałam się dorosła i samodzielna. Mój instynkt macierzyński zaczął się ujawniać dawno temu. Właściwie przez czały czas radziłam sobie z tym. Byłam opiekunką do dzieci, mam kilku "wychowanków", opiekowałam sięniepełnosprawnymi i zwierzę tami w schonisku. Natomiast aktualnie to nie skutkuje. Coraz więcej pracuje, żeby nie myślec, nie słuchać jak tatuś z małym się bawią... Bardzo ostrożnie działam w życiu. I teraz tez staram się wszystkie ruchy przemyśleć 10 razy. Coraz trudniej mi jest czekać. Być może to nie jest moja połówka skoro nie pragnie również mojego szczęścia... Nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Coraz częściej zastanawiam się, czy nie powiedzieć mu, że jeśli nei chce mieć ze mną dziecka,tzn jeśli nie chce być ojcem dla naszego dziecka to trudno. Wychowam je sama. Ale czy to ma wogóle jakiś sens? Ja wiem jak ciężko jest żyć bez rodzica...

Niech coś się stanie, aby on zrozumiał jak ważne to jest dla mnie...

18

Odp: narzeczony czy dziecko?

ehh.. no to jest skomplikowane bardzo. Ja zawsze stałam na straży stanowiska, że obydwoje musi pragnąć dziecka,  bo każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony Ty pragnąca dziecka, a drugiej strony on, który dziecka nie chce. Położone na szali racje są tu dla mnie równoważne. Tak o tym myślę, bo sama wiem co to znaczy jak ktoś przede wszystkim stawia przyszłe dziecko a nie nasz związek. Ale czytając to co piszesz już sama nie wiem. Jeśli tego pragniesz najbardziej na świecie, to może faktycznie znajdź kogoś, kto będzie miał cel taki, jak Twój.
Zastanawia mnie również jedna sprawa- mówisz o tym, że możesz jego- wasze, dziecko wychować sama.  Wygląda to tak, jakbyś za wszelką cenę chciała mieć dziecko... prawie jak zabawkę. Przepraszam, nie mam na celu Cię urazić. Ale w ten sposób zaspokoisz swoją potrzebą z góry wiedząc, że dziecko nie będzie miało ojca, a przy okazji krzywdząc jego i siebie także, rezygnując z kogoś, kogo kochasz i kto kocha Ciebie.

19

Odp: narzeczony czy dziecko?
Dorota_grzes napisał/a:

Coraz częściej zastanawiam się, czy nie powiedzieć mu, że jeśli nei chce mieć ze mną dziecka,tzn jeśli nie chce być ojcem dla naszego dziecka to trudno. Wychowam je sama. Ale czy to ma wogóle jakiś sens? Ja wiem jak ciężko jest żyć bez rodzica...

Niech coś się stanie, aby on zrozumiał jak ważne to jest dla mnie...

Zgadzam się z november.

Natomiast co do planów wychowywania dziecka z mężczyzną, który ponownie ojcem być nie chce - to dla mnie oznaka braku pewnego rodzaju dojrzałości do roli matki. W końcu na piedestale powinno stać zawsze dziecko i jego potrzeby, a ono właśnie ojca potrzebuje. Nie ojca nieobecnego i nadrabiającej, skupionej tylko na maluchu matki, nie ojca zawiedzionego, rozżalonego.
Takie macierzyństwo... Nie, nie ma sensu.

20

Odp: narzeczony czy dziecko?

myślę że ty sama najlepiej wiesz czego chcesz i czy jestes gotowa na dziecko....
jesli nie z tym to z innym, przeszlam juz swoje w zyciu i wiem ze tego kwiatu pol swiatu
Ludzie po latach sie rozstaja bo jednak to nie to, i nikt nie ma pewnosci jak spotka ta 2 osobe ze to wlasnie ona bo w zyciu bywa roznie ja na twoim miejscu postawilabym przed nim sprawe jasno mam 22 lata ale chce miec juz dziecko wiem ze jestem na to gotowa i ze dalibysmy sobie rade ale on tez nie chce;p;p bo studia .....
gdyby mi powiedzial ze nie chce miec dzieci to bym nawet z nim nie byla

21

Odp: narzeczony czy dziecko?

Powiem ci co zrobiła moja koleżanka, gdy była w takiej sytuacji. Ona nalegała, wręcz czasami błagała, rzucając argumentami. On nie słuchał, albo po czasie się wyłączał z rozmowy, wywracając oczami. W końcu koleżanka zostawiła list, w którym opisała swoją ogromną potrzebę macierzyństwa i postawiła wszystko na jedną kartę- albo się uda albo to koniec, nie miał prawa odbierać jej możliwości bycia matką tylko przez to że on był już ojcem. Udało się- list poskutkował.

22

Odp: narzeczony czy dziecko?

Muszę Wam powiedzieć, że chyba coś do niego doszło... Kochaliśmy się bez zabezpieczenia i to była jego decyzja, tzn. on chciał... bede miała miesiączkę więc pewnie nic z tego ale fakt jest faktem... idzie w dobrą stronę...

pozdrawiam


Dorota

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » narzeczony czy dziecko?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024