Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1 Ostatnio edytowany przez Avakallec (2014-01-09 23:30:00)

Temat: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Patrzę się na wierzących katolików co raz bardziej utwierdzam się w stwierdzeniu że to bardzo smutni ludzi. Nie spotkałam na swojej drodze szczęśliwego, uśmiechniętego, cieszącego się pełnią życia katolika. Tak na dobrą sprawę nie wolno im tylu rzeczy, że się nie dziwię że są nieszczęśliwi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Ankieta by sie przydała co czyni cie szczesliwym jezeli jestes katolikiem

a) kochajaca zona , 2 dzieci , pies , wczasy i niedzielne mitingi w swiatyni
b) małpka z rana
c) młoda kochanka ktora sypia z toba bo imponuje jej jakim dobrym czlowiekiem jestes
d) to ze mam wrogów smile

3

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Avakallec napisał/a:

Nie spotkałam na swojej drodze szczęśliwego, uśmiechniętego, cieszącego się pełnią życia katolika.

A ja spotkałem takie osoby w liczbie 3 - na prawie 30 lat życia smile Mam na myśli prawdziwych katolików, a nie takich co wierzą dopóki im wygodnie i w KK są dla tradycji. Inna sprawa, że w ogóle mało dookoła w pełni szczęśliwych i spełnionych ludzi.

4

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
marioosh666 napisał/a:
Avakallec napisał/a:

Nie spotkałam na swojej drodze szczęśliwego, uśmiechniętego, cieszącego się pełnią życia katolika.

A ja spotkałem takie osoby w liczbie 3 - na prawie 30 lat życia smile Mam na myśli prawdziwych katolików, a nie takich co wierzą dopóki im wygodnie i w KK są dla tradycji. Inna sprawa, że w ogóle mało dookoła w pełni szczęśliwych i spełnionych ludzi.

Trzeba by spytac czym sie facet zajmuje bo jezeli jest operatorem walca drogowego to nie dziwota ze nie spotyka .

5

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
kwadrad napisał/a:

Trzeba by spytac czym sie facet zajmuje bo jezeli jest operatorem walca drogowego to nie dziwota ze nie spotyka .

Mam na myśli fakt, że każdy ma swoją piętę Achillesową, która przy bliższym poznaniu się ukazuje.

6

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
marioosh666 napisał/a:
kwadrad napisał/a:

Trzeba by spytac czym sie facet zajmuje bo jezeli jest operatorem walca drogowego to nie dziwota ze nie spotyka .

Mam na myśli fakt, że każdy ma swoją piętę Achillesową, która przy bliższym poznaniu się ukazuje.

no coz jezeli szuka sie słabych punktów to raczej szuka sie wrogów niz przyjaciów smile
jak ma odgórne znalezienie dopasowac dowody do tezy to cóz zawsze wyjdzie mu tak jak sobie zyczy

7

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Avakallec a co to pełnia życia??

8

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
kwadrad napisał/a:

no coz jezeli szuka sie słabych punktów to raczej szuka sie wrogów niz przyjaciów smile
jak ma odgórne znalezienie dopasowac dowody do tezy to cóz zawsze wyjdzie mu tak jak sobie zyczy

Spróbuje drukowanymi literami - spotkałem wielu ludzi, którzy odnieśli sukces we wszystkich obszarach życia oprócz jednego. Za każdym razem ten kulejący obszar był inny. Dla przykładu - facet z listy 100. najbogatszych Polaków, sylwetka bliska Arnolda Schwarzeneggera,  młody, zdrowy, silny, blisko ukończenia doktoratu, skończone prestiżowe studia i kursy za granicą, wielu przyjaciół na poziomie, ogromna firma blisko wejścia na GPW zbudowana własnymi rękami, ale... wierzący i praktykujący katolik po rozwodzie z żoną sad

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Avakallec napisał/a:

Patrzę się na wierzących katolików co raz bardziej utwierdzam się w stwierdzeniu że to bardzo smutni ludzi. Nie spotkałam na swojej drodze szczęśliwego, uśmiechniętego, cieszącego się pełnią życia katolika. Tak na dobrą sprawę nie wolno im tylu rzeczy, że się nie dziwię że są nieszczęśliwi.

Jakich rzeczy im nie wolno?

10 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-10 00:23:45)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
marioosh666 napisał/a:
kwadrad napisał/a:

no coz jezeli szuka sie słabych punktów to raczej szuka sie wrogów niz przyjaciów smile
jak ma odgórne znalezienie dopasowac dowody do tezy to cóz zawsze wyjdzie mu tak jak sobie zyczy

Spróbuje drukowanymi literami - spotkałem wielu ludzi, którzy odnieśli sukces we wszystkich obszarach życia oprócz jednego. Za każdym razem ten kulejący obszar był inny. Dla przykładu - facet z listy 100. najbogatszych Polaków, sylwetka bliska Arnolda Schwarzeneggera,  młody, zdrowy, silny, blisko ukończenia doktoratu, skończone prestiżowe studia i kursy za granicą, wielu przyjaciół na poziomie, ogromna firma blisko wejścia na GPW zbudowana własnymi rękami, ale... wierzący i praktykujący katolik po rozwodzie z żoną sad

ale zauwaz jedno smieszna rzecz ze wiekszosc tych ludzi jak i podobnie Ty nie stawia tych płaszczyzn na równi
i mnie sie tez wydaje ze okreslenie kazda płaszczyzna zycia jest warta tyle samo nie sprawdza sie
wiec czy oni sa nieszczesliwi wg swoich potrzeb ?

11

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
kwadrad napisał/a:

czy oni sa nieszczesliwi wg swoich potrzeb ?

Tak, zazwyczaj są nieszczęśliwi koncentrując się na tym jednym, kulejącym, obszarze życia. Coś jakby ktoś walnął Cię z całej siły młotkiem w palec. Zapewne nie będziesz chodził uśmiechnięty, bo pozostałe cztery są całe wink

12

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

A ja mam inne przekonanie, z obserwacji ... że to własnie szczesliwi ludzi, majacy zdrowy zwiazek, bez oszustw, zdrad, itp. odpowiedzialni, szanujący siebie i malzonka, znający swoja wartość

polacam "Wilki dwa" - serię mądrych opowiadań

13

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

A ja dla odmiany znam wielu szczęśliwych katolików - tych z przekonania i właśnie też niejednego nieszczęśliwego ateistę. Tak więc te statystyki zależą od otoczenia w jakim żyjemy i z kim się zadajemy po prostu. Poza tym problemy każdego dotykają i nie ma osoby, która ciągle chodziłabym z uśmiechem na twarzy. A mimo to może być w sercu szczęśliwa. smile

Sama też się zaliczam do szczęśliwych katolików smile

14 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-11 19:27:42)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
allegra90 napisał/a:

Sama też się zaliczam do szczęśliwych katolików smile

I nie masz z tego powodu wyrzutów sumienia?

15

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Ty mariosh666 do szczęśliwych nie należysz i prawdopodobnie nie jesteś ani katolikiem ani ateistą ty po prostu wszystko olewasz i nie masz własnego zdania.
I po co gadasz o wyrzutach sumienia jak sam napisałeś że znasz szczęśliwych katolików więc nie trolluj.

16

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Jenka napisał/a:

Ty mariosh666 do szczęśliwych nie należysz i prawdopodobnie nie jesteś ani katolikiem ani ateistą ty po prostu wszystko olewasz i nie masz własnego zdania.

Tego się nawet skomentować nie da sad

Jenka napisał/a:

I po co gadasz o wyrzutach sumienia jak sam napisałeś że znasz szczęśliwych katolików więc nie trolluj.

Szczęśliwy człowiek też może mieć wyrzuty sumienia smile

17

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
marioosh666 napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Sama też się zaliczam do szczęśliwych katolików smile

I nie masz z tego powodu wyrzutów sumienia?

Żartujesz? tongue Jezus wręcz nakazuje radość, bo chrześcijanin ma powody, żeby być szczęśliwym. Mówił niedawno też o tym papież Franciszek smile

18

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
marioosh666 napisał/a:
kwadrad napisał/a:

czy oni sa nieszczesliwi wg swoich potrzeb ?

Tak, zazwyczaj są nieszczęśliwi koncentrując się na tym jednym, kulejącym, obszarze życia. Coś jakby ktoś walnął Cię z całej siły młotkiem w palec. Zapewne nie będziesz chodził uśmiechnięty, bo pozostałe cztery są całe wink

jak to koncetrują sie na tym jednym kulejącym ?
chyba koncentruja sie na tych pozostałych nie kulejacych dlatego sa one jakosciowo lepsze, brzmi znajomo nieprawdaż ?
to logika sprawdz w wikipedii ...

jest chyba roznica miedzy zdarzeniem na ktore nia mamy wpływu a tym w jaki sposób kierujemy swoim zyciem
w obliczu tragedii jakims pocieszeniem jest to co jeszcze dało sie odratowac ,chyba ze zemsta smile
w przypadku swiadomego wyboru to chyba kompromis no albo po prostu wybór wynikający z potrzeb

przeciez gosc ktory ma 40 czy 50 lat nie bedzie rozpaczał bo w jego zyciu nie ma teraz wielkiej miłosci jezeli jest szczesliwy
wielka milosc juz przezyl i pewnie kosztowała go połowe majatku + nerwy

19

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Szczęście, każdy widzi inaczej. Bycie szczęśliwym to stan ducha, a czemu ten duch jest szczęśliwy to zależy od tego co mu do szczęścia jest potrzebne, dla jednego to będzie talerz ciepłej zupy, dla innego uśmiech i przyjaźń drugiego człowieka, a dla innego modlenie się w kościele i wiara w b/Boga, więc stan szczęścia nie jest zależny od bycia czy niebycia katolikiem.

Allegra90 nie podoba mi się określenie nakazuje, bo nakazana radość nie jest wg mnie radością, nie da sie kazać komuś być szczęśliwym i radosnym.

20

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Wlasnie, ta nakazana radosc...

21

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Primo: napisałeś "czy będąc chrześcijaninem..." a wszystko sprowadzasz do katolicyzmu smile
Primo2: "demony też wierzą i drżą" -znasz to? wink
Osoba, która kocha Boga i czuje wzajemność dostaje radość w pakiecie smile Najprościej opisane, ale bardziej dosadniej nie umiem smile

22

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Może rzeczywiście słowo nakazuje nie było z mojej strony najtrafniejsze, jednak nie mam pomysłu na inne. Jezus powtarza nieraz, że mamy się radować, bo on wie najlepiej co czeka nas w raju i jakim wielkim szczęściem to dla nas jest. Poza tym popieram to, co radości napisała Catwoman.
Kilka przykładów:
Np. z Ewangelii św.Jana 15,10-11
Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.   
List do Galatów 22:
Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
A wymienienie błogosławieństw w Ewangelii św.Mateusza kończy się;
Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

23

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Widzialam odpowiedni rysunek - twarz,  przed nią kij bejsbolowy z wymalowanym usmiechem.

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
femte napisał/a:

Widzialam odpowiedni rysunek - twarz,  przed nią kij bejsbolowy z wymalowanym usmiechem.

Czyli twierdzisz, że radość wynika z tego, że boimy się męki w ogniu piekielnym?
Tak naprawdę nie mamy wolności bo albo się podporządkujemy albo czeka nas cierpienie? 

Co sądzisz o człowieku, który notorycznie łamie sobie wszystkie kość nie chcąc pogodzić się z czymś takim jak grawitacja? Takim , który nie skorzysta ze schodów aby zejść z n-tego piętra tylko z okna?
Co powiesz o człowieku, który użyje nóg i zejdzie schodami?

25

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Jenka - trafna diagnoza mariosha;)

Co do szczęścia i pełni życia, każdy ma inne. Katolik (nie mylić z katolikalem), jak każdy w coś tam wierzący ma zawieszoną wyżej poprzeczkę. Zabawa polega na tym, że otrzymanie jednego zdania dla osoby mającej jakieś tam wartości wiąże się przyjęcie następnego zadania. Widocznie to lubią, skoro tak żyją i widocznie to daje im szczęście.

26

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
takijedenfacet820 napisał/a:
femte napisał/a:

Widzialam odpowiedni rysunek - twarz,  przed nią kij bejsbolowy z wymalowanym usmiechem.

Co powiesz o człowieku, który użyje nóg i zejdzie schodami?

no ze jest ateista albo co najmniej agnostykiem

27 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-01-12 21:24:09)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Avakallec napisał/a:

Patrzę się na wierzących katolików co raz bardziej utwierdzam się w stwierdzeniu że to bardzo smutni ludzi. Nie spotkałam na swojej drodze szczęśliwego, uśmiechniętego, cieszącego się pełnią życia katolika. Tak na dobrą sprawę nie wolno im tylu rzeczy, że się nie dziwię że są nieszczęśliwi.

Raczej to, czego nie wolno katolikom prawdziwie szczęśliwym nikogo nie czyni.

28

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Co prawda nie jestem katoliczką, ale chrześcijanką owszem i tak, bywam szczęśliwa. Czasem szczęście trwa bardzo długo. I właśnie moje wyznanie, kościół, społeczność dodają mi skrzydeł, a zwłaszcza czytanie Biblii. Bez tego, chyba byłabym strasznym smutasem wink

29

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Marioosh666 to na zdjęciu to Ty ? :-)

30

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
czasymira napisał/a:

Marioosh666 to na zdjęciu to Ty ? :-)

A dlaczego pytasz? Spodobałem Ci się? wink

31

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
marioosh666 napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Sama też się zaliczam do szczęśliwych katolików smile

I nie masz z tego powodu wyrzutów sumienia?

A czemu miałaby mieć?

W Biblii ponad 800 razy jest napisane o radowaniu się, więc to na prawdę nie jest nic złego smile
"Radujcie się", "Będziecie się wiecznie radować..." itp.
Jestem szczęśliwą katoliczką, praktykującą, znam wielu ludzi szczęśliwych i spełnionych, wierzących.
Myślę, że wiara nie wpływa na codzienny nastrój. Nie można określać ludzi, że szczęśliwi=ateiści, a nieszczęśliwi=katolicy. Każdy jest inny i ma swoje własne problemy, nierzadko trudne sytuacje.

32

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
ola_15 napisał/a:

Myślę, że wiara nie wpływa na codzienny nastrój

A powinna wink

33

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Abizer napisał/a:
ola_15 napisał/a:

Myślę, że wiara nie wpływa na codzienny nastrój

A powinna wink

Bardzo powinna big_smile Inaczej właściwie.... po co wierzyć, jesli to nie ma niczego zmieniać?:)

34

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Zależy czy się tylko wierzy, czy nie tylko wierzy.

35 Ostatnio edytowany przez mlodzisamotni (2014-01-19 00:00:15)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

duża cześć ludzi uważa się za katolików a nimi nie są można to dostrzec gołym okiem
co niedziele do kościoła a do drugiego człowieka czują zawiść np (sąsiąd)
i dlatego są smutni bo wierzyć trzeba cały czas a nie tylko jak się idzie do kościoła

36

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Ja może podsumuje i wymienię osoby, które tutaj się udzieliły. Oto one: Avakallec. kwadrad, marioosh666, Adam 12, takie jedenfacet820, AnnKa 2014, allegra 90, Jenka, iajagoda, fente, Catwoman, Abizer, Fioletowa, czasymira, ola 15, młodzisamotni...Stworzyliśmy mały kościół, słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami..:-p

37

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
mlodzisamotni napisał/a:

duża cześć ludzi uważa się za katolików a nimi nie są można to dostrzec gołym okiem
co niedziele do kościoła a do drugiego człowieka czują zawiść np (sąsiąd)
i dlatego są smutni bo wierzyć trzeba cały czas a nie tylko jak się idzie do kościoła

Kiedyś działacze Ruchu Palikota (dzisiaj Twój Ruch) zostali zaatakowani przez katolików i schronienie znaleźli w... kościele. Dopiero po wejściu tam katolicy się uspokoili. Gdyby zostali na zewnątrz to mogłoby dojść do linczu.

38

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
czasymira napisał/a:

Ja może podsumuje i wymienię osoby, które tutaj się udzieliły. Oto one: Avakallec. kwadrad, marioosh666, Adam 12, takie jedenfacet820, AnnKa 2014, allegra 90, Jenka, iajagoda, fente, Catwoman, Abizer, Fioletowa, czasymira, ola 15, młodzisamotni...Stworzyliśmy mały kościół, słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami..:-p

Amen.

39 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-22 21:05:56)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Abizer napisał/a:
czasymira napisał/a:

Ja może podsumuje i wymienię osoby, które tutaj się udzieliły. Oto one: Avakallec. kwadrad, marioosh666, Adam 12, takie jedenfacet820, AnnKa 2014, allegra 90, Jenka, iajagoda, fente, Catwoman, Abizer, Fioletowa, czasymira, ola 15, młodzisamotni...Stworzyliśmy mały kościół, słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami..:-p

Amen.

Jeszcze tylko brzek monet upadajacych na tace i skowyt pijanego organisty spewajaca "ksiadz probosz juz sie zblizaaaaaa juzzzzz puuuka do mech dzzzzzwiui" .
Niestety placzace sie palce tworza psychodeliczny wir i co slabsi parafianie wyrzucaja z siebie stosy monet ...myslac ze jawi im sie wlasnie sad/przesad ostateczny.

40

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
kwadrad napisał/a:
Abizer napisał/a:
czasymira napisał/a:

Ja może podsumuje i wymienię osoby, które tutaj się udzieliły. Oto one: Avakallec. kwadrad, marioosh666, Adam 12, takie jedenfacet820, AnnKa 2014, allegra 90, Jenka, iajagoda, fente, Catwoman, Abizer, Fioletowa, czasymira, ola 15, młodzisamotni...Stworzyliśmy mały kościół, słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami..:-p

Amen.

Jeszcze tylko brzek monet upadajacych na tace i skowyt pijanego organisty spewajaca "ksiadz probosz juz sie zblizaaaaaa juzzzzz puuuka do mech dzzzzzwiui" .
Niestety placzace sie palce tworza psychodeliczny wir i co slabsi parafianie wyrzucaja z siebie stosy monet ...myslac ze jawi im sie wlasnie sad/przesad ostateczny.

To co napisałeś nie jest w ogóle na temat wątku wink

41 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2014-01-22 21:14:16)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Catwoman napisał/a:
kwadrad napisał/a:
Abizer napisał/a:

Amen.

Jeszcze tylko brzek monet upadajacych na tace i skowyt pijanego organisty spewajaca "ksiadz probosz juz sie zblizaaaaaa juzzzzz puuuka do mech dzzzzzwiui" .
Niestety placzace sie palce tworza psychodeliczny wir i co slabsi parafianie wyrzucaja z siebie stosy monet ...myslac ze jawi im sie wlasnie sad/przesad ostateczny.

To co napisałeś nie jest w ogóle na temat wątku wink

No jakto organista byl szczesliwy ..tak czul ze "tworzy" cos wielkiego.
Natomiast zachowanie parafian pikazuje swoista patologie "jak trwoga to do boga".
Tak wlasnie to jest skonstrulowane :-)
Strach przed kara podstawa wymagan gdzie tu miejsce na szczescie :-)

42

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

parafianin a chrześcijanin to mogą być drastycznie różne pojęcia wink

43

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Mogą, ale nie muszą.

44

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Catwoman napisał/a:

parafianin a chrześcijanin to mogą być drastycznie różne pojęcia wink

owszem , owszem ciesze sie ze pewne rzeczy widzisz tak samo jak ja
ja uzyl bym zamiennych pojec ciemiezony i naznaczony (kato, parafianin) :-)

45

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Avakallec napisał/a:

Patrzę się na wierzących katolików co raz bardziej utwierdzam się w stwierdzeniu że to bardzo smutni ludzi. Nie spotkałam na swojej drodze szczęśliwego, uśmiechniętego, cieszącego się pełnią życia katolika. Tak na dobrą sprawę nie wolno im tylu rzeczy, że się nie dziwię że są nieszczęśliwi.

Twoje pytanie dotyczy tylko katolików? Czy jak napisałaś w temacie: chrześcijan?
Bo chrześcijaństwo to wiele wyznań, wśród których są między innymi katolicy.

Myślę, że każdy niezależnie od poglądów pragnie być szczęśliwy.
Szczęście to w miarę trwały pozytywny stan psychiczny, obejmujący całą gamę uczuć ? od zwykłego zadowolenia po głęboką, niezmierną radość życia ? i połączony z naturalnym pragnieniem utrzymania tego stanu. Nie chodzi więc po prostu o doraźną przyjemność wywołaną np. jakimś dodatnim bodźcem.
CHrześcijanie jak najbardziej mają powody by takimi się czuć. Biblia ukazuje Boga jako szczęśliwego, a skoro stworzył ludzi na swój obraz i podobieństwo to my też takimi chcemy być i możemy.
Czyż w życiu nie poszukujemy szczęścia?

szczęśliwa chrześcijanka

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Wychodzę z założenia, że głupich pytań nie ma, za to są dziwne pytania. Oczywiście, że można być szczęśliwym będąc chrześcijaninem, chociaż nie każdy chrześcijanin jest. I to zależy od tego czy jest się chrześcijaninem z nazwy czy z czynu. Niby nic, ale kolosalna różnica smile

47

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

To może ja dołoże swoje 3 grosze:)

Uważam że będąc uwarunkowany poprzez jaki kolwiek system np. Chrześcijaństwo, czy każdą religie nie można być tak naprawde szczęśliwy z prostej przyczyny czyli braku wolności.

Ale to taka moja skromna opinie.

48

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Columbus napisał/a:

To może ja dołoże swoje 3 grosze:)

Uważam że będąc uwarunkowany poprzez jaki kolwiek system np. Chrześcijaństwo, czy każdą religie nie można być tak naprawde szczęśliwy z prostej przyczyny czyli braku wolności.

Ale to taka moja skromna opinie.

A jeśli ktoś dobrowolnie sam narzuca sobie ograniczenia to już nie może być szczęśliwy? Narzuca sobie po przez wybór jakiegoś sposobu wielbienia Boga?
Jeśli myślisz, że człowiek niewierzący jest wolny to nie do końca jest to prawdą bo podlega różnym ograniczeniom na praw fizycznych (pytanie skąd się one wzięły).
A jeśli ktoś mówi, że jest szczęśliwy to mu nie wierzysz tylko dlatego, że to wyznawca jakiejś religii?

49 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-02-20 13:59:53)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Chrześcijaństwo- a szczególnie katolicyzm to religia naznaczona strachem,bólem,nieuchronnością okrutnej nieraz kary.Kiedy patrzymy na historię chrześcijaństwa widzimy wojny religijne,mordowanie innowierców, okrutne zwalczanie wszelkich odłamów.Wszystko co jest inne,niezrozumiałe przez KK jest do dziś bezpardonowo zwalczane.

Ja widzę katolików,którzy naprawdę chcą żyć według zasad swej religii miotających się i w  związku z tym niewesołych- no bo nie wiedzą jak to mają przyjmować.

Ale widzę też takie osóbki jak moja córka- z daleka od dylematów, modlące się szczerze i szczerze wierzące.

50

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Columbus napisał/a:

To może ja dołoże swoje 3 grosze:)

Uważam że będąc uwarunkowany poprzez jaki kolwiek system np. Chrześcijaństwo, czy każdą religie nie można być tak naprawde szczęśliwy z prostej przyczyny czyli braku wolności.

Ale to taka moja skromna opinie.

Columbus- zycie w społeczności też narzuca uwarunkowania,praca z ludźmi,zakupy w sklepie,mieszkanie na osiedlu.

51

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Co do ograniczeń i unieszczęśliwiania przez nie - słyszałam ciekawe porównanie, skierowane na kazaniu do dzieci. Ksiądz te ''ograniczenia'' porównał do znaków drogowych. Nie są one po to, żeby kogokolwiek unieszczęśliwić, ale pozwolić bezpiecznie i szczęśliwie dojechać do celu, bez krzywdzenia przy tym innych uczestników ruchu. Podobnie jest np.z Dekalogiem. I to naprawdę działa smile

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
gojka102 napisał/a:

[...]
Ja widzę katolików,którzy naprawdę chcą żyć według zasad swej religii miotających się i w  związku z tym niewesołych- no bo nie wiedzą jak to mają przyjmować.
[...]

Nie wystarczy się miotać. Trzeba czytać pisma Kościoła, zadawać pytania kompetentnym osobom, czytać Biblię.

53

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Przede wszystkim mieć osobistą więź z Bogiem. Bo On wie, co da jego człowiekowi szczęście i właśnie tym napełnia serce.

54

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

W temacie jest silne zniekształcenie, bo katolik to nie tylko chrześcijanin, ale wyznawca najbardziej ortodoksyjnego odłamu chrześcijaństwa. Wśród protestantów jest wielu szczęśliwych ludzi, ale wśród katolików to wyjątki. Dlatego trzeba to rozdzielić.

P. S. Dawno temu, kiedy jeszcze chodziłem do kościoła zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Ludzie wchodzili tam smutni, zgarbieni i wyciszeni, a wychodzili weseli, oddychający pełną piersią i rozgadani. Zastanawia mnie co ich tak wzmocniło - Słowo Boże czy myśl, że przez tydzień nie trzeba tam zaglądać?

P. S. 2. Mnie to drugie smile

55 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-02-20 17:31:49)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
Columbus napisał/a:

To może ja dołoże swoje 3 grosze:)

Uważam że będąc uwarunkowany poprzez jaki kolwiek system np. Chrześcijaństwo, czy każdą religie nie można być tak naprawde szczęśliwy z prostej przyczyny czyli braku wolności.

Ale to taka moja skromna opinie.

Co to jest według Ciebie brak wolności?

56

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
gojka102 napisał/a:

Chrześcijaństwo- a szczególnie katolicyzm to religia naznaczona strachem,bólem,nieuchronnością okrutnej nieraz kary.Kiedy patrzymy na historię chrześcijaństwa widzimy wojny religijne,mordowanie innowierców, okrutne zwalczanie wszelkich odłamów.Wszystko co jest inne,niezrozumiałe przez KK jest do dziś bezpardonowo zwalczane.

Wiem, ze zostanę tu zaatakowany bez pardonu przez gojkę. Ale prosi się o powiedzenie prawdy. Zatem mówiąc "kiedy patrzymy" najzwyczajniej w świecie wychodzi z ciebie niechęć do chrześcijaństwa i wypaczasz historię . Oczywiście nic nie wspominasz o ludziach, którzy zginęli w imię wiary, prawdy czy zwykłej przyzwoitości. Wolisz w swoim zaślepieniu nienawiścią wypaczać i mówić jacy to chrześcijanie byli i są złośliwi i krwiożerczy.

57

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
adamajkis napisał/a:

Wiem, ze zostanę tu zaatakowany bez pardonu przez gojkę.

Nie tylko wink

adamajkis napisał/a:

Ale prosi się o powiedzenie prawdy.

Ty na pewno jej nie mówisz sad

adamajkis napisał/a:

Oczywiście nic nie wspominasz o ludziach, którzy zginęli w imię wiary, prawdy czy zwykłej przyzwoitości.

Jakieś przykłady? A poza tym co to ma do rzeczy? Temat jest inny smile

adamajkis napisał/a:

Wolisz w swoim zaślepieniu nienawiścią wypaczać i mówić jacy to chrześcijanie byli i są złośliwi i krwiożerczy.

Jakby nie liczyć to żadna inna religia nie ma na sumieniu tylu ofiar. Islam jest daleko za chrześcijaństwem. Mam na myśli nie tylko historię, ale także czasy obecne.

58

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
adamajkis napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Chrześcijaństwo- a szczególnie katolicyzm to religia naznaczona strachem,bólem,nieuchronnością okrutnej nieraz kary.Kiedy patrzymy na historię chrześcijaństwa widzimy wojny religijne,mordowanie innowierców, okrutne zwalczanie wszelkich odłamów.Wszystko co jest inne,niezrozumiałe przez KK jest do dziś bezpardonowo zwalczane.

Wiem, ze zostanę tu zaatakowany bez pardonu przez gojkę. Ale prosi się o powiedzenie prawdy. Zatem mówiąc "kiedy patrzymy" najzwyczajniej w świecie wychodzi z ciebie niechęć do chrześcijaństwa i wypaczasz historię . Oczywiście nic nie wspominasz o ludziach, którzy zginęli w imię wiary, prawdy czy zwykłej przyzwoitości. Wolisz w swoim zaślepieniu nienawiścią wypaczać i mówić jacy to chrześcijanie byli i są złośliwi i krwiożerczy.

Chłopino ( inny rzeczownik nie przychodzi mi do głowy jak Ciebie czytam)-zarzucasz tu KAŻDEMU zaślepienie,manipulację.Nie masz realnego życią,ze tak się permanentnie przypierdzielasz do każdego kto ma inną opinię niż Twoja?
Co do wypaczania historii- powiedz to mojemu opiekunowi naukowemu u którego robiłam doktorat:)
Ogarnij się- to nie Ciebie atakują- to Ty atakujesz.Jeśli mówi Ci to jedna osoba - olej ale jeśli mówi co najmniej kilka to idiotyzmem jest utrzymywać swoją (jedynie słuszną) wersję.

59

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Ja uwazam patrzac na podstawie tego do czego prowadzi niezdrowa ekscytacja religia .
Ze ludzie ktorzy nie potrafia odzielic swoich religijnych pogladów od piastowanego stanowiska nie powinni byc zatrudniani.
Co najwyzej jak ktos jest szczegolnie religijny to powinien pracowac przy tasmie i nalepiac etykiety na puszki jezeli ma wszystkim klarowac ze tylko jezus tylko , tylko bog itp
To chore smile
Popatrzmy na kaczora albo na pawłowicz albo na innych nawiedzonych wariatów , sa ludzie ktorzy sie w tym gubia .
Wszytko spoko jak taki pracuje tam gdzie nie meczy ludzi swoja chora wizja swiata , gorzej jak ma jakis wplyw na realne zycie innych ludzi.

60

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?
gojka102 napisał/a:
Columbus napisał/a:

To może ja dołoże swoje 3 grosze:)

Uważam że będąc uwarunkowany poprzez jaki kolwiek system np. Chrześcijaństwo, czy każdą religie nie można być tak naprawde szczęśliwy z prostej przyczyny czyli braku wolności.

Ale to taka moja skromna opinie.

Columbus- zycie w społeczności też narzuca uwarunkowania,praca z ludźmi,zakupy w sklepie,mieszkanie na osiedlu.

No tak:) zgadzam się z Tobą.
Dlatego że nie można winić fragmentu całości czegoś że jest jakie jest, kiedy całość jest jaka jest...:)

61 Ostatnio edytowany przez czasymira (2014-03-10 11:58:11)

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Wczoraj byłam w kościele. Czuję się tam sztywniacko. Wiem że ksiądz patrzy się na mnie, że mi współczuje. Wie, że mam jakieś problemy. Chodzę z mamą, ale czuję się też spięta przy niej. Ona jest bardzo wierząca, ja nie jestem aż tak bardzo. Mam wrażenie że mama w kościele jest smutna, to mnie dodatkowo zniechęca. Teraz w takim okresie chrześcijanin nie wiem czy może być szczęśliwy jest przecież okres postu. Jak wychodziłam z kościoła, jakaś kobieta badawczo patrzała mi w oczy, taki brak intymności tam. Czuję też jak inni ludzie przyglądają mi się. Jakiś czas temu taki chłopiec wiercił się, nudził. Spoglądaliśmy na siebie. Potem wyszłam. Poszłam do domu.

62

Odp: Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Czasymira uszy do góry,  nie przejmuj się , a niech się ludzie patrzą... W czasie postu chyba nie musisz się cały czas smucić, łap kilka uśmiechów ode mnie     smile      smile    big_smile

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy będąc chrześcijaninem można równocześnie być szczęśliwym?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024