Depresja poporodowa? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Depresja poporodowa?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Depresja poporodowa?

Witam
Mam na imię Anna, jestem mamą 8 miesiecznej Juleńki..postanowiłam założyć ten wątek bo być może będzie łatwiej innym mamom a również i mi:( otóż zmagam się z depresją poporodową, tak mi sie wydaje.. 4 miesiące po porodzie zaczęłam się dziwnie czuć..straciłam radość życia, energię..smutek, ciagłe przygnębienie towarzyszą mi do dziś..eh jak mi ciężko. Nie potrafię cieszyć się z uroków macierzyństwa a miał to być tak piękny okres. Mam kochającego męża , własny dom na obrzeżach Łodzi, finansowo jestem dobrze ułożona, pieniędzy nie brakuje a jednak coś spowodowało , że czuję się nie tak jak powinnam..Ciągle kręci mi się w głowie , ciężko utrzymać równowagę , funkcjonować. Rano nie chce się wstać z łóżka , wysypiam się, tzn. powinna bo dziecko spi jak mały aniołek do 8-9. Niby spię a wstaje jak po zarwanej nocy , nie czuje się wypoczęta tylko ciągle zmęczona, patrzę tylko żeby się położyć, oczy ciezkie a w głowie jakieś zamieszanie dziwne. Mała jest bardzo grzeczna, nie wiem co to płacz dziecka.. Ehh jak sobie z tym poradzić? korzystałam z pomocy psychologa, psychiatry ale nic mi to nie daje, mam wrażenie , że leki kompletnie nie działają:( na terapii jest ok ale jak wychodzę z gabinetu i wracam do domu wszystko spowrotem wraca , to samopoczucie beznadziejne już mnie przeraża, że juz nigdy nie będzie tak jak dawniej, że  nie bede radosna i pełna energii, nic mi się nie chce , nawet czasami zrobic mleka i nakarmić dziecko:( cóż począć? jesli są tu młode mamy i przechodziły cos podobnego proszę o rady , jakieś wsparcie bo sama juz nie daje rady:(

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Depresja poporodowa?

Witaj Aniu!

Również zmagałam się z depresją poporodową-powiem tak.To,że dziecko jest spokojne, grzeczne i przesypia całą noc nie jest powodem do tego,że musimy czuć się super wspaniale i być szczęśliwe.Prawie każda lub większość z kobiet przechodzi depresję"poporodową" tylko że w mniejszym.bądź większym stopniu.Powodem nie jest sam poród,a zmiana naszego życia.Nie ma już spotkać ze znajomymi,wypadów,luzu,zamiast pracy..kobiety są na macierzyńskim itd....nasze życie i plan zajęć zmienia się diametralnie.
Tylko dziecko,dom,obiad.Po prostu trzeba żyć jak wcześniej,dziecko to nie przeszkoda,tylko nie każdy potrafi pogodzić macierzyństwo z życiem osobistym.

Musisz wychodzić do ludzi...to podstawa..spotykać się ze znajomymi,wyskoczyć gdzieś z mężem.Po prostu robić to wszystko,co robiliście przed porodem....zanim na świecie pojawiło się dziecko.

Troszkę chaotycznie to napisałam,lecz myślę że wiesz o co chodzi wink Powodzenie!

3

Odp: Depresja poporodowa?

Dziekuję za odpowiedź. Tak chyba masz rację, że muszę wychodzić do ludzi, ostatnio w ogóle wszytsko zaniedbałam, znajomych , siebie . Nie mam po prostu sił na nic, taka kompletnie rozbita ciągle jestem , bez życia:( dużo racji jest w tym co piszesz. Wezmę sobie to do serca, dziękuje... i dokładnie to co napisałaś ,,tylko dziecko, dom, obiad,, tak ostatnio wygląda moje życie:( bardzo kocham swoją córkę , bardzo cieszę się, że ją mam ale żebym tylko się jeszcze lepiej czuła;/ ehh

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-01-10 10:44:41)

Odp: Depresja poporodowa?

hej!

Cieszę się że trochę pomogłam.Właśnie o to chodzi,że nie można zamykać się w domu,izolować od świata i stać się niewolnicą na własne życzenie.Nawet mając dziecko można normalnie żyć i robić wszystko co robiło się przed ciążą.Dobra organizacja i wszystko będzie okej:-) nawet małe rzeczy-wyjście do sklepu(sama)do fryzjera,do koleżanki na kawę- wiele znaczą.Masz malutkie dziecko,lecz gdy córcia podrośnie to też będzie inaczej.Dziecko to nie udręka-lecz mała istotka która trochę zmienia nasze życie.Wiele rzeczy można robić z dzieckiem.Mój synek miał 7-miesięcy,gdy byliśmy na wczasach.Było super.Musisz Aniu więcej wychodzić,spotykać się ze znajomymi.Czasem zrób np.obiad dzień wcześniej,ogarnij również mieszkanko-a na drugi dzień zamiast zrobić to,co już zrobiłaś idź sobie na spacer,odwiedź znajomych,bliskich kogokolwiek.Czasem zostaw córcię przy mężu,wyskocz sobie na zakupy . Spacery rodzinne też fajna sprawa.Po prostu żyj!

5

Odp: Depresja poporodowa?

Cześć dziewczyny, piszę tutaj, ponieważ nie umiem sobie już poradzić.
Mam prawie 30 lat, dwuletnią córeczkę i rozpada mi się związek.Wróciłam do pracy kiedy ona miała 7 m-cy.
Ciężko mi pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem mimo dużej pomocy partnera oraz rodziny.Po prostu ciągle czuję się chronicznie zmęczona,rozdrażniona,o wszystko ciągle czepiam się partnera i on juz nie wytrzymuje.
Nic mnie nie cieszy,a jesli juz to trwa to chwilę,a potem znowu czuję się gorzej.Martwię sie zdrowiem córeczki, mimo że nic jej nie jest,wymyslam czarne scenariusze, nie mam ochoty na spotkania towarzyskie,czesto mam ochotę byc sama-ogladac filmy,czytac ksiazki.
w weekendy nie chce mi sie wstawac kiedy mysle,ze moj dzien ma wygladac znowu tak samo.po powrocie z pracy nie chce mi sie zajmowac dzieckiem.kocham ja i jest mi jej szkoda,ale czuję się jakby ktos mnie z czegos okradł...z mojej osobowosci,wolnosci,mozliwosci wyboru,szalenstwa.
Nie mam juz siły....napiszcie coś,może razem będzie nam łatwiej:)

Reklama

6 Ostatnio edytowany przez matkaznerwica (2017-10-12 11:06:29)

Odp: Depresja poporodowa?

Witam.odswiezam temat ponieważ czuję że depresja poporodowa dotknęła i mnie...mój synek skończył niedawno 7miesięcy.na poczatku nie było lekko,traumatczny poród zakończony nagłą cesarką,niesamowity bol ktory dosc dlugo sie utrzymywal,później dluga walka o laktacje;godziny z laktatorem przec co czulam się jak krowa a nie kobieta sad...ale jakoś się udało. Mały zaczął już przesypiac cale noce i to bylo super wstwalam wypoczeta mialam energię zeby posprzatac dom,zrobic jakies jedzonko i pójść z małym na spacer. Wszystko sie zmienilo jak syn zaczal się znow budzic w nocy na karmienie. Teraz znow wstawanie robienie mleka a czesciej biorę go do nas do lozka i pol nocy spi z cyckiem w buzi bo inaczej płacz  (którego mam czasem serdecznie dosyc)wiec wystawiam cycka i pozwalam zeby traktowal mnie jak smoczka sad...wstaję oczywscie zla ,zmęczona do tego pozycję w których z nim śpię sprawiły ze przestawily mi sie kregi i musialam byc ustawiana. Do tego dochodzą klotnie z jego ojcem ktorego zaczynam szczerze nieznosic ...on sobie lubi wypic wiec jak jest na wieczor po pracy po kilku piwach ja nie pozwalam mu sie zajmowac dzieckiem bo nie ufam mu jak jest po alko ,boje sie ze weźmie go na ręce i się przewróci albo zle go złapie i zrobi krzywde.wiec większości ja wszystko robie. Jestem mega ale to mega zdołowana. Nie mam ochoty bawic sie z dziekciem, nie mam ochoty sprzątać ani gotowac,nie chce mi sie jeść, najchetniej lezalabym caly dzien w lozku gapiac sie w tv a maly zeby spal albo sam soba sie zajal.nienawidzę siebie i swojego zycia tego jak to wygląda. Myslalam ze bede super mama ,piekna uśmiechnięta. Zamiast tego jestem pogrążona w depresji i nie widze w niczym sensu.do tego trzy tygodnie temu podczas spaceru z synkiem mialam atak paniki to bylo straszne,od temtej pory nawet raz sama z nim nie wyszlam bo sie boje ze to sie powtorzy.wiec tak siedze w tej cholerniej chalupie i gnije i jeszcze bardziej sie pograzam w tym smutku i beznadziei czuje sie wyprna z uczuc,z milosci ze wszystkich dobrych emocji..czuje tylki gniew na mojego faceta,smutek zmeczenie i same negatywne emocje.byłam u psychologa stwierdziła nerwice ale chyba bardziej to depresja poporodowa. Nie wiem jak sobie poradzic.myslalam ze moje dziecko bedzie mialo szczęśliwa mame tym bardziej ze całe zycie o nim marzylam...zamiast tego nie umiem sie cieszyc macierzynstwem ,nie czuję sie matka mam wrażenie ze nie mam zadnej wiezi z dzieckiem,życie mnie dobijlo i ta samotność tylko ja i maly cale dnie w tym cholernym domu do tego z macierzynskiego mam bardzo malo kasy więc finansowo tez nieciekawe ...mam kilka znajomych z dziecimi w wieku zbliżonym do mojego syna ale nawet gdybym chciala to jakos nie umiem sie zmusic do spotkania z nimi..

7

Odp: Depresja poporodowa?

Cześć dziewczyny,
Ja już jestem zdrowa ale droga była ciężka. Same wychodzenie do ludzi niewiele może zdziałać sad Polecam Wam terapię, nie macie pojęcia jak bardzo może pomóc dobry specjalista! Oto moja krótka historia zdrowienia smile
- było mi bardzo źle, do tego stopnia, że zaniedbałam wszystko i wszystkich w moim bliskim otoczeniu. Kiedy mój narzeczony błagał mnie żebym poszukała pomocy u specjalisty ja nie miałam mocy żeby wyjść z domu. W końcu znaleźliśmy razem terapię online w klinice PsychoMEDIC. Spotykałam się wirtualnie z Panią doktor Barbarą Stec-Szczęsną (przecudowna <3). A po kilkunastu tygodniach mogłam zobaczyć ją na żywo w placówce w Warszawie smile Teraz radze sobie naprawdę dobrze i każdemu będę polecała terapie! Niesamowita moc smile 3majcie się moje drogie :*

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Depresja poporodowa?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016