Więc piszę tutaj - jest kompletnie zdezorientowana i nie wiem co o tym myśleć. Po swoim ostatnim ciężkim rozstaniu (rok temu w listopadzie, i krótkiej przygodzie - romansie)...
Zakochałam się w młodszym od siebie chłopaku - ja w tym roku 23 a on 20 lat skończy. Mieszkamy w jednym mieście, zawsze zwracaliśmy na siebie uwagę , i tak na jakiejś imprezie się poznaliśmy.. To trwa od września.Piszemy praktycznie codziennie - on jest w technikum, ja studiuje w Warszawie, spotkaliśmy się 2 razy tak sam na sam, czasami się gdzieś zobaczymy przypadkiem.. Lubię go bardzo, mimo wcześniejszych moich przygód i tego że jest młodszy, bardzo na mnie działa - czuje takie dziwne uczucie gdy jest blisko, takie ciepło, energie... Najgorsze jest to że nie umiem tego kontrolować, wystarczy ze go spotkam, spojrze, i juz czuje jak wszystko w srodku mi wariuje
I tu zaczyna się problem - wiem że mu się podobam, że lubi ze mna pisac, rozmawiac itd. tylko że ja chciałabym czegoś wiecej niż tylko miec go za kolege, przyjaciela.. Nie chce jakos mu się napraszac, ostatnio probował mnie pocałować jak mnie odprowadzal ale jakos sie wymknelam - bo nie wiem na czym stoje tak naprawde i nie chciałam niezrecznej sytuacji. Boję się czy on nie traktuje mnnie jak obiektu seksualnego troche - starsza, fajna, mozna sie zabawic...
Ja nie powiem bo mysle o nim jak o mezczyznie, ostatnio mam fantazje tez
ale nie uznaje najpierw seksu a pozniej zwiazku... chociaz w tym przypadku bylabym sklonna pewnie zaryzykowac, gdybym chociaz miala troche pewnosci ze oprocz tego ze mu sie podobam cos czuje wiecej do mnie..
I jestem w takim amoku - bo z jednej strony mam ochote na cos wiecej niz kolezenstwo , przyjazn a z drugiej sie boje ze te 3 lata beda bariera - ja skoncze studia za rok a on dopeiro bedzie na 2 roku..
A boje sie kolejny raz zle lokować uczucia....
POMÓŻCIE MI NETKOBIETKI!!
e młoda jestes. co to 3 lata??? roznica zadna!!
Porozmawiać, jeśli utrzymujecie na tyle bliskie kontakty to to jedyne wyjście żeby się dowiedzieć na czym stoisz.
A kwestą wieku nie powinnaś się tak przejmować, nie to jest wyznacznikiem szczęścia, kto na któym roku jest najmniej ważne
Szczera rozmowa. Zagraj w otwarte karty
Nic nie tracisz:)