moj facet i jego oblesni kumple - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » moj facet i jego oblesni kumple

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: moj facet i jego oblesni kumple

Hejo kobietki mam taki problem... boo koledzy mojego chlopaka namawiaja go aby poszedl z nimi na dzi*ki albo na podryw do klubu... sytuacja wyglada tak ze on wyjezdza na misiac za granice i tak co dwa miesiace. W tamtejszej pracy ma jakis swoich kumpli ktorych nie znam i znac nie chce... i wlasnie sie dowiedzialan ze co chwile skladaja mu jakies nie morlane propozycje wiedzac iz ten ma dziewczyne... michal sam sie do tego przyznał,  a raczej pochwalil jaki on grzeczny bo nigdzie nie polazl... sytuacja jest absurdalana, bynajmniej mi sie tak wydaje. Gdy no ja sie najzwyczajniej wkurzylam o to ze jakis idiota mu proponuje takie przygody to ten do mnie ze zamiast sie cieszyc ze nie poszedl to robie problem... serio? Powinnam sie cieszyc i nic dziwnego w tym nie widziec bo przeciez podobno "nie ma faceta ktory nie zdradził swej kobiety" jego slowa z wczoraj, dzisiaj znowu go namawiali kilka razy... zdarzyla wam sie taka sytuacja, ja dopiero raczkuje jezeli chodzi o zwiazki i jest to moj pierwszy powazny zwiazek, tak mi sie wydaje przynajmniej

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

"nie ma faceta ktory nie zdradził swojej kobiety" ? zalezy co dla niego to zdrada..sa tacy faceci..a przynajmniej w to wierze. tez bym się nie ucieszyla jakby zapraszali mojego faceta na dzi*ki. poza tym dzis sie dowiedzialam ze 7 lat temu był tam (na szczeście nie pamieta tego)..poza tym..ja bym uwazala na takiego faceta bo ktoregos dnia moze sie okazac ze go koledzy jednak przekonaja..

3

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Po Twoim poście wydaje mi się, jakby Twój chłopak naprawdę nie uważał zdrady za nic złego. Co to w ogóle za słowa, że nie ma facetów, którzy nie zdradzają? To może on zaraz powie, że na świecie jest on jedynym, który nie zdarza, a każdy inny zdradza i masz się cieszyć? Dla mnie to naprawdę kiepskie. Nie dziwię się, że się wkurzyłaś. Ok, jak mówili, by poszedł, a nie poszedł i jest wierny, to bardzo dobrze, ale tekst, że wszyscy zdradzają jest przesadzony mocno i obawiałabym się, że kiedyś zdradzi mnie kwitując "Przecież mówiłem Ci, że wszyscy zdradzają". Po prostu mówi tak o tym jakby nie widział w tym nic złego, to by mnie zaniepokoiło.

4

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
truskaweczka19 napisał/a:

Po Twoim poście wydaje mi się, jakby Twój chłopak naprawdę nie uważał zdrady za nic złego. Co to w ogóle za słowa, że nie ma facetów, którzy nie zdradzają? To może on zaraz powie, że na świecie jest on jedynym, który nie zdarza, a każdy inny zdradza i masz się cieszyć? Dla mnie to naprawdę kiepskie. Nie dziwię się, że się wkurzyłaś. Ok, jak mówili, by poszedł, a nie poszedł i jest wierny, to bardzo dobrze, ale tekst, że wszyscy zdradzają jest przesadzony mocno i obawiałabym się, że kiedyś zdradzi mnie kwitując "Przecież mówiłem Ci, że wszyscy zdradzają". Po prostu mówi tak o tym jakby nie widział w tym nic złego, to by mnie zaniepokoiło.

W ogóle z nim jest pełno dziwnych sytuacji nad którymi się zastanawiam a nie mówie ponieważ nie wiem czy właśnie nie uzna mnie za jakąś nadwrażliwą... z tą jego zdradą też dżezy, bo np mówi mi że jak ktoś raz zdradził to bedzie zdradzał zawsze i przyznał się że zdradził, paradoks jakiś... oczywiscie poruszyłam z nim tą kwestie to powiedział ''tamtej już nie kochałem i dla mnie to nie był związek'' ale co to za tłumaczenie, pierwsze lepsze jakie mu do głowy przyszło... inna sytuacja to to że kiedyś zapił się z kolegą i się obudził obok tego kolegi siostry... też dziwne zwłaszcza ze kilka dni przed imprezą zaśmiał się że będzie obok niej spać bo łóżek nie będzie... w dniu kiedy to panowie mieli sobie zrobić męski wieczór mówił że to będzie męski wieczór a jednak jak wrócił to przyznał się ze obok niej spał bo po prostu był pijany i zasnął... no uwierzyłam w to, bo widziałam że ma poczucie winy co chwile mówił że jest zje*any i że żałuje, bardzo kocha... jak teraz tak o tym pisze i sobie przypominam to stwierdzam że jestem naiwna... już nie wiem z kim jestem, on tłumaczy te zdrady tym że po prostu wiedział tyle że nic go nie zdziwi dlatego np. o mnie jest chorobliwie zazdrosny, nie moge gadać z facetami bo on niby wie co oni myślą... stwierdziłam że bede szła jeko tokiem myślenia i jak wyjdzie z jakąś swoją koleżanką to po prostu sie zdenerwuje bo przecież wiadomo o czym on będzie myślał... znowy wymówka że on jest wyjątowy a jak ma jakieś znajome to są jak siostry... nie noo nie wiem co o tym myśleć z jednej strony na prawde cudowny facet ale jak tak teraz patrze na te sytuacje z boku to widze jaka naiwna jestem

5

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Jeśli dla niego ważniejsi są koledzy i towarzystwo i z problemu który sam stwarza nie robi sobie nic,to nie sądzę aby jeszcze kochał,albo w ogóle kochał. Nie jest szczery wobec ciebie....

Ja powiedziałabym koniec...

6

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

To widzę, że hipokryzja niezła. Ty nie możesz rozmawiać z żadnymi chłopakami, mieć znajomych, a on znajome mieć może, dobrze rozumiem? Zazwyczaj spotkałam się z tym, że ten kto zabrania, a sam ma koleżanki, to ma coś za uszami i boi się, że jak Ty będziesz mieć kolegów, to zrobisz to samo. Tak jakby jemu było wolno, a Tobie nie. To bardzo niesprawiedliwe, bo nawet jeśli Cię nie zdradza, to nie w porządku, że on może mieć koleżanki, a Ty kolegów mieć nie możesz. A gdzie jego zaufanie do Ciebie? hmm

7

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
dyludylu napisał/a:

"nie ma faceta ktory nie zdradził swej kobiety"

Jest, mam taki egzemplarz w domu. smile Wobec tego albo Twój chłopak bardzo mało wie o życiu, albo ma spaczoną moralność, choć po kolejnym zacytowanym przeze mnie fragmencie, skłaniam się ku temu drugiemu:

dyludylu napisał/a:

''tamtej już nie kochałem i dla mnie to nie był związek''

W takiej sytuacji są dwa wyjścia.
Pierwsze, prostsze - rozstanie.
Drugie, wymagające czasu i zaangażowania - próba ponownego wzniecenia ognia miłości i pożądania.
Argument Twojego faceta to zwykły prymitywizm.

Hipokryta, któremu nie można ufać, i tyle.

8 Ostatnio edytowany przez dyludylu (2013-12-29 02:15:10)

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Zazdrośnik z niego przeogromny ale to nie jest facet który ma problem ze zdobywaniem lasek a raczej kobietki takie ''na jeden raz'' same do niego lgną bo wysoki wysportowany facet to jednak zawsze coś... mówi codziennie ze mnie kocha i z jednej strony można to nazwać mydleniem oczu ale czy koleś który może na bank mieć lepszą ode mnie by w tym siedział skoro nie kocha? Ja sama nie wiem... nie umiem zrozumieć tego o prostu

9

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

No on to jest równie o leśny jak jego kumple i na dodatek mierzy innych swoją miarą i wciska Ci niezły kit. Mogę zapytać ile masz lat i ile jesteście razem?

10

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
dyludylu napisał/a:

czy koleś który może na bank mieć lepszą ode mnie by w tym siedział skoro nie kocha?

Tacy jak on mogą ciągnąć dany związek, bo im zwyczajnie w nim wygodnie.
Swoją drogą podejrzewam, że tak było właśnie w tym związku, w którym zdradził.

11

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Ja mam 18 lat i zero doświadczenia w związku a michal ma 23 i caly czas gada ze chce stabilizacji, jest cos czym mi bardzo zainponowal, byla sytuacja ze podejrzewalismy ciaze i wlasnie Michal nie byl tym przerazony, na spokojnie powiedzial ze mnie bie zostawi i nawet sie cieszyc bedzie bo on juz jest na to gotowy tylko martwi sie o mnie, bo przeciez mi dzieci nie w glowie... zainmonowal mi swoja postawa bardzo i nawet jak sie okazalo ze jednak zadnej ciazy nie ma to powiedzial ze ok ale cieszylby sie na jakiegos bobasa... on jest pelny sprzecznosci... jestesmy ze soba pol roku.

12

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Dyludylu, jestes w polrocznym zwiazku z kolesiem, ktory wszem i wobec glosi, ze kazdy facet zdradza, ze ktos kto raz zdradzil bedzie zdradzal zawsze a mowi to miedzy innymi o sobie, z kolesiem ktory zachowuje sie podejrzanie po alkoholu, jest o Ciebie chorobliwe zazdrosny na dodatek tylko dlatego ze sadzi innych wg siebie, zabrania Ci gadac z kolegami ale sam to juz kolezanki - przepraszam - siostry moze miec. I ten koles twierdzi, ze jest gotowy na dziecko i stabilizacje. A pewno, ze jest tyle tylko ze to bylo by Twoje dziecko i Twoja stabilizacja. Bo to po prostu egoistyczny dzieciuch jest. A Twoj brak doswiadczenia w zwiazku to dla niego tylko plus. Moze Cie urabiac jak mu sie tylko spodoba.

13

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Nie znam Twojego chłopaka, dlatego też nie chcę wysnuwać zbyt daleko idących wniosków, ale może być przecież tak, że nie do końca zdaje sobie sprawę z powagi posiadania dziecka, i stąd to lekkie podejście do tematu.

14

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
Ysis napisał/a:

Nie znam Twojego chłopaka, dlatego też nie chcę wysnuwać zbyt daleko idących wniosków, ale może być przecież tak, że nie do końca zdaje sobie sprawę z powagi posiadania dziecka, i stąd to lekkie podejście do tematu.

Tez tego nie wkluczam... ja sama jestem zdania ze jeżeli juz dziecko to w okolicach 30... teraz ja sie ucze i w ogole nawet nie chce myslec co by bylo gdybysmy zaciazyli, on czuje sie pewnie bo zapewne mysli ze skoro ma prace i mieszkanie to dałoby rade... ciesze sie ze stara sie byc dla mnie oparciem ale wlasnie mam wrazenie ze on niektore swoje "naturalne" zachowania tlumi zazdrosci nawet nie stara sie jakos ukryc ale zauwazylam ze z niego totalny szowinista ale taki ze jejuu... facet laske moze zdradzic bo przeciez facet to facet on ma potrzeby ale jak mu powiedzialam ze kobiety tez maja i nie koniecznie trzeba w to mieszac jakies uczucia, po prostu...sex to sex to sie "zdenerwowal" a raczej wkur*il bo jak ja moge tak mowic... jak kobieta zdradzi to kur** i koniec tematu...  jeden wielki paradoks... juz nie raz myslalam zeby sobie nie dac ale daje szanse bo to taka pierwsza milosc i takie pierwsze bum

15

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Dyludylu Ty raczej zacznij rozmawiac z kolegami a jak Ci cos powie to mu grzecznie odpowiedz, ze oni sa dla Ciebie jak bracia a Ty jestes wyjatkowa.
A poza tym to ewentualna wpadka byla bo... tabletki zapomialas, prezerwatywa pekla czy z jakiego innego powodu?

16

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
Jozefina napisał/a:

Dyludylu Ty raczej zacznij rozmawiac z kolegami a jak Ci cos powie to mu grzecznie odpowiedz, ze oni sa dla Ciebie jak bracia a Ty jestes wyjatkowa.
A poza tym to ewentualna wpadka byla bo... tabletki zapomialas, prezerwatywa pekla czy z jakiego innego powodu?

No ja sie buntuje, do konca sobie nie daje ale slaba jestem z tym ze tak mu wierze we wszystko... zaczynam miec wątpliwości dopiero jak sobie na spokojnie i przypominam wszystko jak to bylo i jak to wyglada z boku... a wpadka moglaby byc poniewaz wtedy jeszcze tablatek nie bralam a w dozie namiętności jakos poszlo, wsumie wyszlo ze przerywany ale ja mam male problemy z hormonami i 2 miesiace, w sumie prawie 3 okresu nie bylo... glupia czekalam z testem bo stwierdzilam ze to nie mozliwe i nie ma potrzeby sie upewniac, mam taki organizm ale wkoncu zrobilam i jednak niczego nie bylo.

17

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Ty sie nie buntuj bo bunt nie ma sensu. Ty zyj zeby Tobie bylo dobrze. Jak masz czas i ochote to mozesz pobawic sie w pokazanie panu jego twarzy. On ma siostry? Ty miej braci. On chodzi na imprezy meskie z panienkami. ty chodz na imprezy damskie z kawalerami. On wyglasza dziwne teorie Ty wyglaszaj dziwne teorie. Bo jesli kobieta ktora zdradzi jest wg niego kurwa to mezczyzna jest chujem czy jakim tam innym epitetem zechcesz go poczestowac.
Ale to tylko jesli masz ochote na taka zabawe. Bo ja bym mu po prostu podziekowala za zabawe

18

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
Jozefina napisał/a:

Ty sie nie buntuj bo bunt nie ma sensu. Ty zyj zeby Tobie bylo dobrze. Jak masz czas i ochote to mozesz pobawic sie w pokazanie panu jego twarzy. On ma siostry? Ty miej braci. On chodzi na imprezy meskie z panienkami. ty chodz na imprezy damskie z kawalerami. On wyglasza dziwne teorie Ty wyglaszaj dziwne teorie. Bo jesli kobieta ktora zdradzi jest wg niego kurwa to mezczyzna jest chujem czy jakim tam innym epitetem zechcesz go poczestowac.
Ale to tylko jesli masz ochote na taka zabawe. Bo ja bym mu po prostu podziekowala za zabawe

Dobrze gadasz i to jest wlasnie podejscie ktore chce sobie wbic do łba tylko watpliwosci mialam takie ze, moze to jest normalne ze faceci tacy zaborczy juz sa... pluje sobie w brode za to ze go przeprosilam iz mialam czelnosc miec pretensje o to ze jego koledzy go zapraszaja na jakies podoboje... normalnie mi wmowil ze przeciez nie poszedl wiec po co sie denerwuje,  a poza tym dla niego to norma bo kilka razy dziennie go zapraszaja. tamten sie wkurza nawet o to ze rozmawiam z jakims znajomym plci przeciwnej przez fejsa, tlumaczac ze ja tez bym nie chciala aby on rozmawiał z jakims laskami, bo w sumie prawda ale tylko dlatego tak sadze bo wiem ze w jego swiecie przyjazn damsko meska nie istnieje wiec kazda laska z ktora rozmawia to w pewien sposob konkurencja, co jest jeszcze smieszniejsze... kuzynostwo tez jest podejrzabe, bo niby mial kumpli co to kuzynki brali a pech chciał ze mieszkam w jednym domu z kuzynem o ktorego bywa zazdrosny... ciesze sie ze tu napisalam bo teraz widze cala to sytuacje jasniej i chyba nabiore dystansu, mimo wszystko nie chce tego kończyć, chyba ze nic sie nie zmieni....

19

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Pewnie, ze konczenie jest zbyt drastyczne. Po prostu powiedz jasno chlopcu, ze obowiazuje was ta sama moralnosc. Jesli Ty masz byc taka krysztalowa to wymagaj tej samej krysztalowosci od niego. Zobaczysz czy zmieni spiewke.
Ale na kolegow i ich zaproszenia nie masz wplywu. Oni moga go zapraszac ile chca. On ma odmawiac i ukrocic zaproszenia. I tak skoro Ty nie mozesz rozmawiac z kolegami to on musi zapomniec o siostrach

20

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Naprawdę dziwię się, że chcesz z nim być ale z drugiej strony rozumiem, bo jesteś bardzo młodziutka i niedoświadczona w takich sprawach. Ja na Twoim miejscu dawno kopnęłabym gościa w 4 litery,

po 1 za podejście, że dziewczyna która zdradzi to k****, a facet to przecież nic się nie stało, bo potrzeby ma ;/ Dla mnie taki sam k***rz i tyle w temacie

po 2 za "siostrzyczki", podczas gdy Ty nie masz prawa do znajomych

po 3 za chełpienie się tym że koledzy zapraszają do burdelu a on wspaniałomyślny odmawia... Prędzej czy później ustąpi i skończy wśród prostytutek.

Sorry za czarnowidztwo, ale ja przyszłości w tym waszym związku nie widzę, nie przy tym jakie podejście ma ten facet. Pytanie tylko czy zdążysz zachować honor i rzucisz go nim będzie za późno i dowiesz się o jakiejś zdradzie.

21

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Tak wiem... ale właśnie jeszcze to pociagne, poczekam az zjedzie do polski, juz niedługo bo za 3dni i przez te 2 miesiace co będzie tutaj to po prostu pogadam z nim, postaram sie zmienic to tak aby jakas część tego zwiazku grala na moich zasadach i zobacze... moze sie to wszystko zmieni, dobrze by było

22

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

On będzie grał na swoich zasadach a nie na twoich młoda.

23

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
dyludylu napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Ty sie nie buntuj bo bunt nie ma sensu. Ty zyj zeby Tobie bylo dobrze. Jak masz czas i ochote to mozesz pobawic sie w pokazanie panu jego twarzy. On ma siostry? Ty miej braci. On chodzi na imprezy meskie z panienkami. ty chodz na imprezy damskie z kawalerami. On wyglasza dziwne teorie Ty wyglaszaj dziwne teorie. Bo jesli kobieta ktora zdradzi jest wg niego kurwa to mezczyzna jest chujem czy jakim tam innym epitetem zechcesz go poczestowac.
Ale to tylko jesli masz ochote na taka zabawe. Bo ja bym mu po prostu podziekowala za zabawe

Dobrze gadasz i to jest wlasnie podejscie ktore chce sobie wbic do łba tylko watpliwosci mialam takie ze, moze to jest normalne ze faceci tacy zaborczy juz sa... pluje sobie w brode za to ze go przeprosilam iz mialam czelnosc miec pretensje o to ze jego koledzy go zapraszaja na jakies podoboje... normalnie mi wmowil ze przeciez nie poszedl wiec po co sie denerwuje,  a poza tym dla niego to norma bo kilka razy dziennie go zapraszaja. tamten sie wkurza nawet o to ze rozmawiam z jakims znajomym plci przeciwnej przez fejsa, tlumaczac ze ja tez bym nie chciala aby on rozmawiał z jakims laskami, bo w sumie prawda ale tylko dlatego tak sadze bo wiem ze w jego swiecie przyjazn damsko meska nie istnieje wiec kazda laska z ktora rozmawia to w pewien sposob konkurencja, co jest jeszcze smieszniejsze... kuzynostwo tez jest podejrzabe, bo niby mial kumpli co to kuzynki brali a pech chciał ze mieszkam w jednym domu z kuzynem o ktorego bywa zazdrosny... ciesze sie ze tu napisalam bo teraz widze cala to sytuacje jasniej i chyba nabiore dystansu, mimo wszystko nie chce tego kończyć, chyba ze nic sie nie zmieni....

Faceci są zboczeni. Ale wcale nie bardziej i nie mniej niż kobiety. Obowiązują nas takie same normy społeczne i moralne więc zakomunikuj mu dość jasno że skoro on ma owe siostry to Ty masz braci i zamierzasz się z nimi spotykać np przy okazji wyjścia wieczornego (jak to już poprzedniczka któraś napisała).
Mam nadzieję że tabletek nie zaczęłaś  brać "dla niego" tylko dla siebie? Bo jeśli to on Cię namawiał to resztę sobie dopisz.
Co do dziecka zgadzam się że zwyczajnie nie zdaje sobie sprawy z tego co to za odpowiedzialność.

Kumpli mu nie możesz zmienić a tym bardziej tego co mu proponują. Zasada jest jednak taka (przynajmniej w moim przekonaniu) - jeżeli oni mu coś proponują (a mogą sobie robić zwyczajnie jaja) a on odmawia to ok. Sugestie z jego strony jednak że faceci zdradzają z reguły i jest to u mężczyzn uzasadnione jakimiś fizjologicznymi potrzebami to się zastanów i to poważanie czy warto tracić czas na kogoś kto z takimi poglądami zapewne nie jedno ma na sumieniu, choćby owa była z którą "to nie był związek". Zapytałaś co to w takim razie było? Przyjacielski seks czy zwyczajnie jej rogi robił?

Dla przykładu że nie każdy facet ma myślenie prymitywnej bakterii mogę podać swojego od niedawna męża. Dla niego (tak jak i dla mnie) "każda zdrada to świństwo. Jeśli nie chcesz być w związku to go zakończ i się umawiaj na seks bez zobowiązań czy twórz coś nowego z kimś innym ale zdrada to zło niewybaczalne i nieuzasadnione".

Normalni faceci istnieją i jest ich wbrew pozorom całkiem sporo... Pewnie masz kolegów lub znajomych którzy tworzą udane związki i mają zdrowe podejście do spraw damsko męskich? Masz 18 lat więc ciężko wymagać od ślepego losu by od razu na Twojej drodze postawił faceta idealnego dla Ciebie.  Musisz nabrać doświadczenia, rozmawiać, poznawać. Zamykając się teraz na poznawanie ludzi (mężczyzn) nie wyrobisz sobie w głowie obrazu tego czego potrzebujesz i oczekujesz od faceta. Nie daj się zamknąć z klatce uwitej z szowinizmu, zazdrości i chorych przekonań bo Ci się wypaczy Twój system wartości. Broń siebie bo na związki i miłość masz mnóstwo czasu.

24

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Kumple sobie nie żartowali, proponują mu takie rzeczy gdyż kiedys jak był sam właśnie na takie ''łowy''  się wybierał... boli mnie fakt ze tyle razy mu to proponowali ostatnio, Michał nie jest człowiekiem który musi wiele razy coś powtarzać, jest stanowczy... a jak mu tyle razy gadali to chyba dla kumpli dosyć stanowczy nie był... tabletki, no w sumie biore też dla siebie żeby wyrównać te hormony ale nie ukrywam że póki nie współżyłam to mi wcale te spóźniające się okresy nie przeszkadzały, po prostu zamiast co miesiąc ja miałam co dwa... Nie wiem czy to plus czy nie ale jeżeli chodzi o lekarza to Michał też mi go załatwił, musiała być kobieta bo przecież nie facet, jak mu powiedziałam że mi facet ginekolog by nie przeszkadzał, przecież to lekarz... to oburzony sie mnie zapytał, czy bym chciała aby jakis inny koleś mnie dotykał... żadne argumenty nie przemówiły, na tego prywatnego lekarza się zgodziłam bo michał po prostu zapłacił za wizytę, sam wykupuje mi recepty... normalnie byłoby mi głupio... ale w końcu to jego zachcianka żebym brała tabletki, więc niech płaci... a co do jego byłej dziewczyny którą zdradził było tak że chciał coś z nią, chciał jej pomóc ale ona okazała się nie taka za jaką chciała sie podawać, tak to wytłumaczył... Sama nie rozumiem czemu tak w niego wierze, robie dokładnie te błędy o których mówiłam że ja ich popełniać nie będe...

25

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Nawet lekarza Ci wybiera? I to musi być kobieta? Duren i hipokryta. Na dodatek biedny pokrzywdzony przez byłą dziewczynę Misiu. Zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli nie będziesz grała na jego zasadach - jemu wolno wszystko Tobie niewiele- to znajdzie sobie nową dziewczynę której wcisnie ten sam kit o zdradzie i niebyciu w związku bo Ty nie jesteś taka za jaka się podawalas.

26

Odp: moj facet i jego oblesni kumple
Jozefina napisał/a:

Nawet lekarza Ci wybiera? I to musi być kobieta? Duren i hipokryta. Na dodatek biedny pokrzywdzony przez byłą dziewczynę Misiu. Zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli nie będziesz grała na jego zasadach - jemu wolno wszystko Tobie niewiele- to znajdzie sobie nową dziewczynę której wcisnie ten sam kit o zdradzie i niebyciu w związku bo Ty nie jesteś taka za jaka się podawalas.

Takich absurdalnych sytuacji jest w sumie masa... te 2 miesiące zdecydują, pogadam z nim że tak nie może być i ja nie mam zamiaru się na to godzić, może zrozumie a może nie. Jak nie to sprawa jest oczywista, i koniec dobrej Ady...

27

Odp: moj facet i jego oblesni kumple

Ty z nim nie rozmawiaj tylko powiedz, kochanie w związku obowiązują nas te same zasady. Ty masz siostry, ja mam braci. Ja nie zdradzam, Ty nie zdradzasz. I wymagam od Ciebie tego samego szacunku który okazuję Tobie. I nie życzę sobie scen zazdrości bo mnie obraza fakt, że mi nie ufasz i porównujesz do kobiet z którymi się zadawales.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » moj facet i jego oblesni kumple

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024