zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Witam mam pytanie bo nie wiem co myśleć. Znam go od 4 lat i mieliśmy zawsze koleżeńskie stosunki, ale on od jakiegoś czasu ponad miesiąca ciągle do mnie pisze i przychodzi i zaczepia i mnie pocałował już niejednokrotnie i to nie tak na przywitanie tylko namiętnie. Po pierwszej takiej akcji powiedziałam mu, że to nie powinno mieć miejsca i że jego dziewczyna a właściwie narzeczona by nie chciała by tak sie zachowywał itp, ale on dalej do mnie lgnął i mi mówi cały czas, że mu sie podobam i że jestem w jego typie i z wyglądu i z charakteru, że sam nie rozumie tego ale go cholernie do mnie ciągnie. I ostatnio cały czas spędzamy niemalże razem, tyle tylko nie co na zajęcia się pójdzie,  weekend też spędziliśmy razem 24h na dobę tzn nie doszło do niczego poważnego bo się tylko całowaliśmy i przytulaliśmy. Mi jest głupio bo nie zręcznie się czuję z tym uczuciem, że im związek po części się rozpada przeze mnie. Teraz nie wiem co o tym sądzić on wie, że się z nim nie prześpię bo mnie zna więc o seks mu nie chodzi. Sam mówił, że nie sądził, że umie się opanować, ale przy mnie umie. I gdyby to było raz pomyślałabym, że to forma odskoczni, ale przez weekend z ta dziewczyna nie rozmawiaL. Pyta się mnie tak samo o wszystkie rzeczy tylu jesli ja jade na wyjazd z uczelni on tez. Czy tak i tak ma się ściąć tak samo. Nawet znajomi zauważyli "że on coś do Ciebie ma" bo ciągle przychodzi szuka mnie wzrokiem cały czas i pyta o mnie. Co wy o tym sądzicie ? Bo ja sama już nie ogarniam, czy wierzyć mu w to co mówi i czym się kieruje tak właściwie? ;>

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Widocznie dopóki nie chwyci drugiej gałęzi pierwszej nie puści,ot taki typ.
Dziwi mnie to że nie zapytałaś dlaczego nie zerwie zaręczyn skoro go do Ciebie ciągnie.
Zachowujesz się okropnie...
Albo niech facet zerwie zaręczyny i spotyka się z Tobą,albo niech o Tobie zapomni i dalej z narzeczoną będzie.
Nie bardzo rozumiem również jakiej rady oczekujesz.Chciałabyś by pogłaskać Cię po główce?
Nie masz moralniaka że częściowo odpowiadasz za rozpad związku w który ta kobieta mogła wkładać tyle sił?

3

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
fafikowatestworzenie111 napisał/a:

Teraz nie wiem co o tym sądzić on wie, że się z nim nie prześpię bo mnie zna więc o seks mu nie chodzi.  Bo ja sama już nie ogarniam, czy wierzyć mu w to co mówi i czym się kieruje tak właściwie? ;>

Jeszcze sama się sobie zdziwisz jak wylądujecie w łóżku, bo właśnie ku temu to zmierza.

fafikowatestworzenie111 napisał/a:

Bo ja sama już nie ogarniam, czy wierzyć mu w to co mówi i czym się kieruje tak właściwie? ;>

A TY czym się kierujesz? Bawi Cię to że włazisz ze swymi buciorami w czyjś związek? Nie masz żadnych zasad moralnych? Sumienie Cię nie rusza?
Ogarnij się dziewczyno i dorośnij.
A jak chcesz wyjaśnić swe wątpliwości to zapytaj się dziewczyny tego kolesia czemu jej narzeczony ciągle Cię całuje , to ona już w odpowiedni sposób Ci to wszystko wyjaśni. wink

4

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

O dokładnie! Zapytaj jego dziewczyny:D
Udajesz ,że w tym wszystkim trzymasz dystans i zachowujesz się zgodnie z jakimiś zasadami, chociażby moralnymi. A tak się składa,że nie.
I uwierz, nie bajeruje Cię dlatego ,że jesteś dla niego wyjątkowa.Robi to , bo widzi,że na to lecisz. Że nie masz problemu z klejeniem się do ZARĘCZONEGO faceta. A jemu to pasuje.
Gdyby mu zależało to najpierw zakończył by swój związek i potraktował Cię poważnie.
Co z tego,że znajomi mówią ,że 'coś do Ciebie ma'. Szuka Cie wzrokiem , bo nie może się doczekać aż Cię zaliczy i tyle.
Prędzej czy później tak się stanie, bo jak sama widzisz, zasady się Ciebie nie imają:)

Nie wkręcaj sobie ,że to jakaś wielka historia miłosna , bo tak się składa,że jest zupełnie odwrotnie:)

5 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2013-12-17 10:07:40)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Współczuję jego dziewczynie. On ma widocznie problem z wiernością lub nie potrafi się określić. Zastanawia mnie tylko co tobą kieruje pakując się w ten układ, mimo że masz świadomość jego sytuacji? Zastanowiłaś się choć przez chwilę nad swoim postępowaniem, czy jest ci głupio, bo "tak jakoś wyszło"? Pytasz co kieruje nim, ale zastanów się lepiej co kieruje tobą. Bo on sam cię chyba nie całuje, bo tego potrzeba twojej współpracy

6

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

no tak zgadzam się, jeśli między wami ma cokolwiek być poważnego najpierw powinien pokazać jak ważna jesteś, czy jest w stanie zerwać zaręczyny, odwołać ślub i związać się z Tobą, czy właśnie jesteś tylko odskocznią? Może testem dla jego związku?
Nie wiem w każdym razie pakowanie się w coś takiego jest bezsensu, najpewniej to Ty będziesz cierpiała jak będziesz widziała jak żeni się z inną kobietą...

7 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-12-17 10:21:08)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Czy mu wierzyć? Ależ oczywiście! Facet, który będąc w związku, namiętnie obściskuje się z inną panią, jest człowiekiem ze wszech miar godnym zaufania. Że o szacunku nie wspomnę...

No i czym taki człowiek się kieruje? Skoro ma dziewczynę, ba! nawet narzeczona, a szuka "odskoczni", to na pewno jego pobudki i cele są czyste i szlachetne.

Zatem ufaj mu z całego serca i spelnij wszystkie jego pragnienia, bo drugiego takiego skarba to juz nie znajdziesz!

8

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Zachowujesz się podle. Ja byłam w takiej sytuacji, jak jego narzeczona. Mój były już... przez około pół roku miał kochankę. Na końcu już nie umiał nawet tego ukrywać, czepiał się mnie, odtrącał, ciągle myślami z tą drugą. Wiesz, jakie to upokarzające? Ale ja wierzyłam do końca, taka naiwna byłam... Teraz jestem samotną matką, układam sobie życie, odbudowuję siebie, leczę depresję. Możesz napisać, że z nim nie spałaś... ale zdrada emocjonalna jest równie bolesna, co fizyczna. Także idź do tej kobiety i powiedz jej, żeby się nie łudziła, jak ja, żeby go wystawiła za drzwi, bo ma do czynienia z idiotą. Zabierz go sobie, skoro zadawalają Cię ochłapy. Baw się dobrze!

9

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

A ja tam nie popieram twoich skrupulow. Mlzenstwem nie sa, dzieci nie maja. Zaareczyny to tylko zareczyny.

10

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:

A ja tam nie popieram twoich skrupulow. Mlzenstwem nie sa, dzieci nie maja. Zaareczyny to tylko zareczyny.

Każda Twoja wypowiedź jest dla mnie wyzwaniem i zaskoczeniem, że masz takie podejście, nielogiczne i chore i to nie tylko na ten temat..ale to Twoje zdanie i masz do tego prawo.

Co z tego że nie są małżeństwem? Są narzeczeństwem, dla zabawy się nie zaręczył wiązał z tą kobietą przyszłość ! Druga sprawa nie wazne czy facet, czy mąż czy narzeczony, jest zarezerwowany! Wchodzenie w kogoś związek jest brakiem kultury, szacunku do drugiego człowieka i czymś najgorszym. Postaw się w sytuacji jeśli to Tobie by weszli tak z buciorami w związek, wiedząc, ze nie wiem za rok wychodzisz za mąż za tego człowieka. Machnęłabyś ręką i powiedziała "zaręczyny to zaręczyny, będzie inny " - nie sądzę...zanim się ktoś wypowie warto postawić się w danej sytuacji i poczuć jak ta kobieta, która nawet nic nie wie smile

Pozdrawiam

11

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
betheone napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja tam nie popieram twoich skrupulow. Mlzenstwem nie sa, dzieci nie maja. Zaareczyny to tylko zareczyny.

Co z tego że nie są małżeństwem? Są narzeczeństwem, dla zabawy się nie zaręczył wiązał z tą kobietą przyszłość ! Druga sprawa nie wazne czy facet, czy mąż czy narzeczony, jest zarezerwowany!

Otoz w moim swiecie narzeczony to nie stolik w restauracji. Nie rezerwuje się go z wyprzedzeniem. smile ten stolik ma wolna wole i takie samo prawo do szczescia. Oraz ma prawo do zmiany zdania.

Fakt, ze sa po zareczynach nie jest dla mnie ZADNYM argumentem.
Chociaż fakt, ze lepiej by było, gdyby facet najpierw się rozstal z narzeczona a potem zakochal w innej. Niestety nie wszyscy tak perfekcyjnie kontroluja uczucia.

A co by było gdybym to mnie?.. Coz, pewnie cie zaskocze po raz kolejny, ale gdyby to MÓJ narzeczony się zakochal w innej kobiecie to wolalabym, żeby do niej odszedl, niż zenil się ze mna z poczucia obowiazku, bo iles tam lat temu, kiedy bylismy jeszcze gowniarzami po liceum, mi to obiecal...

12

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

A co będzie jeżeli zostawi tamtą dziewczynę dla Ciebie? Chciałabyś mieć takiego faceta, który "zdradza" ? Ja na Twoim miejscu miałabym obawy, ze i mnie tak potraktuje jak tamtą.

13

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Autorko skoro wiesz,że ów znajomy ma narzeczoną to czemu dajesz się w to wciągać??  Powinno być Ci cholernie głupio i źle z tym co robisz. 

Napewno byś nie chciała żeby Tobie taki numer ona np wywinela.Nie bądź egoistką ! I daj spokój bo wylądujesz w łóżku z nim i rozpie...sz im związek.  Poczuj się tak jak ona a tym bardziej,że nic nie wie.     Tak szczerze to gdybym ja była na miejscu tej dziewczyny i dowiedziałabym się o zdradzie to uwież mi ale znalazłabym taką jak Ty napewno.

14 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-12-17 14:19:26)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Naprawdę sadzicie, ze to bedzie takie szczescie dla tamtej dziewczyny, ze facet z nia zostanie?
Nawet jeżeli kladac się co wieczor kolo niej do lozka bedzie zamykal oczy i zastanawial się co by było gdyby?...

Naprawde wiernosc jest warta KAZDEJ ceny?...

A potem się dziwicie, ze się facetom do oswiadczyn nie spieszy... Toz to prawie jak cyrograf dla diabla:D


A tak już na koniec to zastanawiam się ile z was gotowe by było zrezygnowac z szansy dla zwiazku tylko ze wzgledu na staz i sam faakt, ze jestescie razem? Taki masochizm w imię zasad?
Nie wiem czym kieruje się ow facet, moze jest zwyklym sk**,em, a moze się w autorce zakochal? To takie niemozliwe, ze się zakochal? Ze nie chodzi mu tylko o lozko, ale wciaz ma dylemat?

A moze zostajac z tamta popelni najwiekszy blad swojego zycia i unieszczesliwi trzy osoby, a nie jedna?

15

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

A nie uważasz że w takim układzie powinien się zachować, jak na prawdziwego mężczyznę przystało z honorem? Po prostu wyjaśnić narzeczonej, że zakochał sie w innej i odejść. Na pewno byłyby łzy, rozczarowanie, rozgoryczenie itp, ale faktycznie złamałby tylko 1 serce. Każdy wiedziałby na czym stoi i nie byłoby głupich wyrzutów sumienia i wątpliwości.

Twoje podejście do kwestii wierności zbija mnie z pantałyku, aczkolwiek to Twoje zdanie i życie i nic mi do tego smile

Ja osobiście potępiam zachowanie autorki i powiem Ci dziewczyno tylko tyle - jeśli masz choć kropelkę oliwy w głowie to powiedz narzeczonej tego głąba co się dzieje i niech dziewczyna przynajmniej nie marnuje sobie życia póki (domniemam) młoda. A Ty sobie go weź skoro taki szałowy i niech Tobie przyprawia różki. A za jakiś czas zobaczymy tu wątek "rozbiłam związek i to zło do mnie wróciło - co mam teraz biedna począć...."

16

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Dokładnie, nie chodzi o to żeby został przy narzeczonej tylko o to żeby zerwał zaręczyny skoro czuje coś do innej. Przepraszam czy On jakimś Szejkiem Arabskim jest? Ogarnij się Iceni bo już takie głupoty wypisujesz że patrzeć na to nie mogę. Sam chyba nie widzisz sensu w tym co piszesz tylko nie wiesz jak wybrnąć. Najlepiej niech bajeruje jakąś laske, która znalazła swoją "nastoletnią" miłość a do domku idzie na ciepły obiadek.

17

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
fafikowatestworzenie111 napisał/a:

Teraz nie wiem co o tym sądzić on wie, że się z nim nie prześpię bo mnie zna więc o seks mu nie chodzi.

no jasne że zna Ciebie bardzo dobrze wink wie że się nie szanujesz i dopnie swego smile tylko tą oszukiwaną dziewczynę powiadomcie niech sobie układa życie z kimś innym a wy warci siebie hop do łóżka smile)

18

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Moje podejście do wierności dało mi póki co tyle, ze jak do tej pory żaden facet mnie nie zdradził, chociaż każdy z nich był raczej świadomy tego, ze tragedii by nie było. tongue wink

19

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Piszesz tylko o jego stosunku do Ciebie. Nie ma nic o tym, co sama czujesz do tego człowieka. On do Ciebie pisze, zaczepia, lgnie, szuka wzrokiem itd.itp. Może faktycznie sie zakochał a Ty niepotrzebnie robisz mu nadzieje. Jeśli odwzajemniasz jego uczucie to powiedz mu, żeby uporządkował swoje sprawy z  dziewczyną, w przeciwnym razie nie będziesz się z nim spotykać. Rozwodu, podziału majątku i walki o dzieci nie będzie, wiec niech się chłop szybko decyduje. Narzeczeństwo to taki okres próbny. Wydaje mi się, że go nie zaliczył.

20

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:

Naprawdę sadzicie, ze to bedzie takie szczescie dla tamtej dziewczyny, ze facet z nia zostanie?
Nawet jeżeli kladac się co wieczor kolo niej do lozka bedzie zamykal oczy i zastanawial się co by było gdyby?...

Naprawde wiernosc jest warta KAZDEJ ceny?...

A potem się dziwicie, ze się facetom do oswiadczyn nie spieszy... Toz to prawie jak cyrograf dla diabla:D


A tak już na koniec to zastanawiam się ile z was gotowe by było zrezygnowac z szansy dla zwiazku tylko ze wzgledu na staz i sam faakt, ze jestescie razem? Taki masochizm w imię zasad?
Nie wiem czym kieruje się ow facet, moze jest zwyklym sk**,em, a moze się w autorce zakochal? To takie niemozliwe, ze się zakochal? Ze nie chodzi mu tylko o lozko, ale wciaz ma dylemat?

A moze zostajac z tamta popelni najwiekszy blad swojego zycia i unieszczesliwi trzy osoby, a nie jedna?

Dla narzeczonej jest to wątpliwe szczęście, to prawda. Dla niego również.
Wierność nie jest warta każdej ceny.
Nie wiązałabym się poważniej tylko ze względu na staż i przyzwyczajenie, wolałabym być sama.
Tak, zostając z narzeczoną może skrzywdzić trzy osoby, a nie jedną.
Tak, możliwe, że się zakochał i nie chodzi mu tylko o seks.

ALE GDZIE W TYM WSZYSTKIM ZWYCZAJNA W ŚWIECIE UCZCIWOŚĆ, ICENI?

21

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Ja to widze tak - zareczyny od 7 miu lat to juz mocno przeciagniete zareczyny. Taka wieczna narzeczona to zadna narzeczona. Byli razem dlugo ale w miedzyczasie widac, ze chlopak odkochal sie, zakochal w innej i jeszcze chwila a z przechodzona narzeczona znajomosc skonczy. Jesli autorka tez go chce oczywiscie. Nie ma najmniejszego sensu, zeby on sie z ta narzeczona a ona z nim dalej meczyli. Nie wiem czemu takie oburzenie wobec autorki, w koncu nie ona rozpoczela te zazylosc z chlopakiem tylko on..a ze serce nie sluga.

22 Ostatnio edytowany przez fafikowatestworzenie111 (2013-12-18 15:45:57)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Tzn jeśli chodzi o mnie to na początku się nie chciałam w to pchać bo nie chcę komuś rozwalać związku, ale jak to mówią serce nie sługa i spędzanie czasu prawie czały czas razem łączy i sama też zaczęłam się w to wkręcać, on też mi nie jest obojętny. Tyle, że nie chcę bawić się w trójkąty czy coś w tym stylu. Ale póki co porównując miesiąc czasu do siedmiu lat razem to nie czuje na tyle odwagi by postawić sprawę jasno "albo ja albo ona". Bo jakby chciał odskoczni tak na moje myślenie to by to zrobił raz i tyle a nie ciągną to przez tyle czasu i cały czas zabiegał. On mnie szuka wzrokiem wypytuje ludzi o mnie gdzie jestem itp ale ja w sumie sama też zaczynam go wzrokiem szukać i sam mi się uśmiech pcha jak go widzę. I denerwuję się jak nie pisze do mnie przez pół dnia przykładowo. Ja w temacie źle sprecyzowałam bo oni są razem od siedmiu lat, ale zaręczeni są od jakiegoś roku może trochę więcej. Ale jak widzę ich kontakty to osłabły znacznie, nie kontaktują się tak często. Nawet sobie przypomniałam, że jak ona była u niego to on i tak z nią posiedział z godzinę i przychodził do nas i też  u nas siedział większość czasu a ona sama u niego, tak jakby nie był zadowolony z tego, że ona jest. NIe wiem może się boi, że skoro już ustalona data ślubu to wstyd przed rodziną albo coś nie mam zielonego pojęcia. Z jednej strony myślałam, by to skończyć i niech się im uda, ale on mi cały czas daje powody do tego, że nie uwolnię się od niego tak łatwo... Ja nie zaczynałam i nie dawałam mu powodów żadnych do tego by cokolwiek zaczynał. Sam mi powiedział, że już od jakiegoś czasu zabiegał, a ja nic nie reagowałam.

23

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:

Naprawdę sadzicie, ze to bedzie takie szczescie dla tamtej dziewczyny, ze facet z nia zostanie?
Nawet jeżeli kladac się co wieczor kolo niej do lozka bedzie zamykal oczy i zastanawial się co by było gdyby?...

Naprawde wiernosc jest warta KAZDEJ ceny?...

A potem się dziwicie, ze się facetom do oswiadczyn nie spieszy... Toz to prawie jak cyrograf dla diabla:D


A tak już na koniec to zastanawiam się ile z was gotowe by było zrezygnowac z szansy dla zwiazku tylko ze wzgledu na staz i sam faakt, ze jestescie razem? Taki masochizm w imię zasad?
Nie wiem czym kieruje się ow facet, moze jest zwyklym sk**,em, a moze się w autorce zakochal? To takie niemozliwe, ze się zakochal? Ze nie chodzi mu tylko o lozko, ale wciaz ma dylemat?

A moze zostajac z tamta popelni najwiekszy blad swojego zycia i unieszczesliwi trzy osoby, a nie jedna?

Kochana, moim zdaniem  jeśli facet się zakochał to powinien odejść od swojej narzeczonej i zacząć być z osobą, którą kocha, a nie walić na dwa fronty.

24

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
betheone napisał/a:

Kochana, moim zdaniem  jeśli facet się zakochał to powinien odejść od swojej narzeczonej i zacząć być z osobą, którą kocha, a nie walić na dwa fronty.

On się boi, ze zerwie z narzeczoną, a fafikowatestworzenie111  go nie zechce i biedaczek zostanie sam. Taki asekurant. Istnieje też  opcja, ze potwornie mu się nudzi z tą swoją narzeczoną i szuka rozrywki. Zawsze taki flirt na boku dodaje pikanterii związkowi. Tak ma właśnie chłopak mojej siostry, więc wiem o czym mówię. Rozmów się z nim o co chodzi, niech Ci nie zawraca niepotrzebnie głowy.... a Ty jemu.

25

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Dobra, a teraz odpowiedz sama sobie - czy chciałabyś faceta co do którego masz absolutna pewność, że jest kłamcą, zdrajcą i manipulantem? Jeśli tak, to walcz dziewczyno, walcz, żeby był Twój. Pewnie do czasu znalezienia kolejnej do której coś go będzie ciągnąć, ale co się nacieszysz to Twoje.

26

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:

A ja tam nie popieram twoich skrupulow. Mlzenstwem nie sa, dzieci nie maja. Zaareczyny to tylko zareczyny.

no to jak zareczyny to tylko zareczyny to niech je zerwie .prawo dzungli .ru...c wszystko co sie rusza tylko po drzewach nie skacze

27 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-21 04:16:16)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Wez sie dziewczyno ogarnij .jak bys miala deko wiecej oleju w glowie to bys rozsadnie pomyslala ze jak teraz narzeczona robi w karolka to i ciebie tez bedzie robil .a zreszta Bog wie ile was on obraca .powinien tak byc nosicielen choroby wenerycznej
Ty jestes jakas niemormalna .wystarczy wejsc w twoj profil i przecxytac twoj zyciorys .w 2011 roku jakas kolezanka calowala sie z jakim twoim chlopakiem .Bolalo cie ze prosilas na forum o pomoc .teraz ty zachowujesz sie jak ...ty to juz vhyba pol akademika oblecialas!i teraz wzielas sie za zareczonych facetow.Powinni ci glowe na łyso zgolic tak kiedys pietnowano dziewczyny twojego pokroju.Czy az tak szpetna jestes zeby poszukac sobie wolnego faceta?zenada

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

sorry bardzo Myszka50 nie życzę sobie tekstów typu, że obleciałam już z pół akademika, to że dwa razy wpisywałam bo liczyłam na pomoc ludzi postronnych nie oznacza od razu, że jeśli mam problem z facetem to się z nim puszczam. Po drugie nie spałam z nimi więc za przeproszeniem gówno wiesz jaka jest sytuacja, a po trzecie ja nie pchałam się w ostatnią relację. Sam zaczął, aż po jakimś czasie pękłam i sama się w końcu również wkręciłam. Po czwarte nie napisałam nigdzie, że jest ode mnie z akademika więc panuj nad słowami koleżanko. Po za tym rzeczywiście dwóch facetów w przeciągu dwóch lat to bardzo dużo, ledwo w grafik dało się wepchnąć wiesz ? . Nie oczerniaj ludzi nie znając ich. Ciekawe jakbyś się odzywała jakbyś sama się w takiej sytuacji znalazła. Raczej nie byłabyś taka wyszczekana. Jak to stwierdziłaś takie prawo dżungli ja bym też nie chciała by mnie mój facet zdradzał, ale jeśli miałby się ze mną męczyć tylko dlatego, że głupio to by wyglądało jakby przed samym końcem się rozmyślił to wolałabym żeby mnie zostawił przed a nie po ślubie. Jeśli Ty stosujesz się do prawa że ru..c wszystko jak idzie to powodzenia w dalszym życiu! I dla Twojej informacji zdrada nie jest równoznaczna z sypianiem z kimś, nawet zwykły pocałunek nią jest. A poza tym znam pare przypadków w których ludzie już zaręczeni poznali wtedy nową miłość i są z nimi do dzisiaj, a też zostawili tamte więc to nie musi byc równoznaczne ze zdradami przez całe życie.

29

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
fafikowatestworzenie111 napisał/a:

ja bym też nie chciała by mnie mój facet zdradzał

dlaczego robisz komus to czego ty sama bys nie chciala doswiadczyc??

30 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-21 23:36:24)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

CZYTAJ TO UWAZNIE .nie pisz kolezanko -bo nie trzymam i naprawde nie znam kudzi takiego pokroju.jaka nie. Poradna jestes ,,on zaczal pierwszy a ty pozniej sie wkrecilas,,nie masz za grosz ambicji bo wiedzac ze facet jest zareczony pozwalalas na to by latal za toba jak kogut za kura gosciu ,,glaskal glaskal,,a ty jak ulom przyjmowalas te jego konskie zaloty .nie pisz mi co ja mam pisac BO TO NIE JA WYSTAWILAM SIE NA PUBLICZNA KRYTYKE .jestes zasmarkata i niedojrzala emocjonalnie do jakiegos zwiazku .powinno cie BLOKOWAC NA WIDOK ZAJETEGO FACETA A CIEBIE BLOKOWALO NA WIDOK WOLNEGO .
Ty mnie nie uswiadamiaj czym jest zdrada bo ty teorie znasz gorzej u ciebie z wcieleniem jej w zycie .ze ty jestes wolna i calujesz sie z zajetym facetem no to faktycznie ty nie masz kogo zdradzac . Gdzie  ja napisalam ze ten gosciu jest z akademika ? To ty piszesz o waszych wyjazdach czy Bog wie czym do akademika
Piszesz:

Pyta się mnie tak samo o wszystkie rzeczy tylu jesli ja jade na wyjazd z uczelni on tez..

Nastepnie nie zycz mi powodzenia bo ono jest naprawde tobie potrzebne ja ci napisalam

...,,no to jak zareczyny to tylko zareczyny to niech je zerwie .prawo dzungli .ru...c wszystko co sie rusza tylko po drzewach nie skacze...,,
No ale ty to rozumiesz tak jak rozumiesz .

Masz 22 lata poprzedni chlopak z za sciany w akademiku : upalony calowal sie z twoja kumpela robilas tragedie z tego .wejdz w polozenie kobiety z nim zareczonej ,ba ale co ja ci tlumacze przeciez to trzeba by bylo ci w łeb naladowac łopata.nie mysl ze znajdziesz na forum w tym kontekscie sojusznikow.Nie pisz do mnie jak do rowiesniczki .dzieci mam starsze niz ty .lepiej skup sie dziecko na nauce a zareczonych facetow zostaw w spokoju.
Z mysli mi nie moze zejsc twoja wypowiedz

..,,  ciągle do mnie pisze i przychodzi i zaczepia i mnie pocałował już niejednokrotnie i to nie tak na przywitanie tylko namiętnie. ....,,

Ktora szanujaca sie dziewczyna pozwala sie calowac pierwszemu lepszemu facetowi i to jeszcze tak jak piszesz namietnie ??!!?jak bys mu strzelia w gebe i pokazala gdzie jest jego miejsce to final bylby inny.ale z tego w iosek ze zareczona z nim kobieta przyjdzie ktorego dnia do ciebie i tobie to uczyni .bo wiesz o jej istnieniu .nic cie nie tlumaczy doslownie nic!!!
PAMIETAJ KRYTYKI MOJEJ OSOBY SIE NIE DOPUSZCZAJ BO TO TY DAJESZ SIE POD P U B L I C Z N A KRYTYKE .
Poza tym nick masz odpowiedni do twojego zachowania .nie obrazajac psow fafikow ktore sa wiernymi psiakami .drugi czlon twojego nicka stworzenie -tak sie zachowujesz ,badz czlowiekiem z godnoscia .

31

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

fafikowatestworzenie111 nie mnie tobie moralizować ale postaw się na miejscu tamtej dziewczyny? Chciałabyś tego doświadczyć? Ocknij się i postaw mu ultimatum...jeżeli chce nadal z tobą  się spotykać to niech zerwie zaręczyny bo wy obaj bardzo ją krzywdzicie.

32 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-21 23:36:59)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
wiktoRR napisał/a:
fafikowatestworzenie111 napisał/a:

ja bym też nie chciała by mnie mój facet zdradzał

dlaczego robisz komus to czego ty sama bys nie chciala doswiadczyc??

Przeciez juz tego doswiadczyla wiec co tam .jej kolezanka na imprezie calowala sie z jej facetem .ale co tam

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Rozmawiałam z nim na ten temat dzisiaj i sam nie wie do końca na co ma się zdecydować, ale coraz bardziej czuje że się oddala od narzeczonej i najprawdopodobniej zerwie z nią. Nie chcę nikogo ranić chociaż wiem, że już się zachowałam nie fer wobec tamtej dziewczyny i macie racje pod tym względem zachowałam się paskudnie. I mam wyrzuty sumienia wbrew pozorom. Wiem, że to z boku wygląda jeszcze gorzej, bo to ja jestem jednym z powodów dla których rozpada się związek. Dlatego też powiedziałam mu, że ja nie chce się zachowywać w ten sposób, by ją krzywdzić, że albo w jedną albo w drugą stronę bo lepiej zdecydować teraz niż potem żałować. Ja wiem, że dla niego to nie jest łatwa decyzja. Tyle, że znalazł się w takiej sytuacji, że musi wybrać albo albo a nie tkwić pomiędzy. Co się okaże zobaczymy. Na razie wiem tyle, co mi powiedział, czyli to że się we mnie zakochuje coraz bardziej i ma wrażenie, że jest z nią z przyzwyczajenia bo nie czuje od dawna tych "motylków" co wcześniej. Zobaczymy co zdecyduje.

34

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

7 lat narzeczeństwa dla  mnie to przesadnie długo i trochę podejrzane . Zakochany mężczyzna nie tkwił by w jednym punkcie a tylko pragnął by kolejnego etatu w związku-a mianowicie ślubu, dzieci ... A tam nic się nie działo,  wpadła rutyna i oto czytamy jej efekty wink

35 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-22 01:24:11)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
fafikowatestworzenie111 napisał/a:

Rozmawiałam z nim na ten temat dzisiaj i sam nie wie do końca na co ma się zdecydować, ale coraz bardziej czuje że się oddala od narzeczonej i najprawdopodobniej zerwie z nią. Nie chcę nikogo ranić chociaż wiem, że już się zachowałam nie fer wobec tamtej dziewczyny i macie racje pod tym względem zachowałam się paskudnie. I mam wyrzuty sumienia wbrew pozorom. Wiem, że to z boku wygląda jeszcze gorzej, bo to ja jestem jednym z powodów dla których rozpada się związek. Dlatego też powiedziałam mu, że ja nie chce się zachowywać w ten sposób, by ją krzywdzić, że albo w jedną albo w drugą stronę bo lepiej zdecydować teraz niż potem żałować. Ja wiem, że dla niego to nie jest łatwa decyzja. Tyle, że znalazł się w takiej sytuacji, że musi wybrać albo albo a nie tkwić pomiędzy. Co się okaże zobaczymy. Na razie wiem tyle, co mi powiedział, czyli to że się we mnie zakochuje coraz bardziej i ma wrażenie, że jest z nią z przyzwyczajenia bo nie czuje od dawna tych "motylków" co wcześniej. Zobaczymy co zdecyduje.

Dla mnie jest to facet niedojrzaly do niczego.POMYSL TAM SIE ZARECZYL WYZNAWAL JEJ MILOSC .TOBIE TERAZ SZKLI OCZY ZE CIE KOCHA I Z TOBA MOZE ZROBIC TO SAMO CO Z NIA .DZIS CI MOWI KOCHAM CIE A ZA TYDZIEN SIE DOWIESZ ZE MASZ ZMIENNIKA .na takich ludzi trzeba uwazac .zeby zaczac drugie trzeba PIERWSZE zakonczyc .ładujesz sie i polegniesz .7 lat szmat czasu ciekawe ile mlodych dziewczyn w tym czasie omotał.ty jestes ta nastepna .Dostanie to co chce i pobawi sie toba .twoje zycie twoj problem ale pamietaj zeby zycie przezyc godnie i byc szczesliwym ,tylko to szczescie trzeba sobie zbudowac a nie na czyims nieszczesciu je budowac .moze tylko tobie powiedzial ze  7 lat jest zareczony ,to szmat czasu .to ptzejdzie do historii

36

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:
betheone napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ja tam nie popieram twoich skrupulow. Mlzenstwem nie sa, dzieci nie maja. Zaareczyny to tylko zareczyny.

Co z tego że nie są małżeństwem? Są narzeczeństwem, dla zabawy się nie zaręczył wiązał z tą kobietą przyszłość ! Druga sprawa nie wazne czy facet, czy mąż czy narzeczony, jest zarezerwowany!

Otoz w moim swiecie narzeczony to nie stolik w restauracji. Nie rezerwuje się go z wyprzedzeniem. smile ten stolik ma wolna wole i takie samo prawo do szczescia. Oraz ma prawo do zmiany zdania.

Fakt, ze sa po zareczynach nie jest dla mnie ZADNYM argumentem.
Chociaż fakt, ze lepiej by było, gdyby facet najpierw się rozstal z narzeczona a potem zakochal w innej. Niestety nie wszyscy tak perfekcyjnie kontroluja uczucia.

A co by było gdybym to mnie?.. Coz, pewnie cie zaskocze po raz kolejny, ale gdyby to MÓJ narzeczony się zakochal w innej kobiecie to wolalabym, żeby do niej odszedl, niż zenil się ze mna z poczucia obowiazku, bo iles tam lat temu, kiedy bylismy jeszcze gowniarzami po liceum, mi to obiecal...

I masz ci los

37

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
myszka50 napisał/a:

7 lat szmat czasu ciekawe ile mlodych dziewczyn w tym czasie omotał.ty jestes ta nastepna .Dostanie to co chce i pobawi sie toba .twoje zycie twoj problem ale pamietaj zeby zycie przezyc godnie i byc szczesliwym ,tylko to szczescie trzeba sobie zbudowac a nie na czyims nieszczesciu je budowac .moze tylko tobie powiedzial ze  7 lat jest zareczony ,to szmat czasu .to ptzejdzie do historii

Myszko, spokojnie. Fafikowatestworzenie ma 20 lat, nie wiem ile ma ten jej nieszczęsny adorator, ale jeśli jest w wieku zbliżonym do niej to nie wyolbrzymiajmy tych 7 lat. Inaczej wygląd związek dzieciaków, a inaczej dorosłych ludzi. Wiek 20 lat to wiek gdzie można szukać, porównywać, dostawac po nosie...po prostu uczyć się relacji damsko-męskich. Zdrady i "porzucanie" było, jest i będzie. To że ktoś z kimś zaczyna "chodzić" nie oznacza, ze ma z nim się ożenić! To są jeszcze młodzi ludzie, nie mają ani ślubu, ani dzieci. Ale fakt - nie podoba mi się, ze gość działa na dwa fronty.

38

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Nektaryna napisał/a:
myszka50 napisał/a:

7 lat szmat czasu ciekawe ile mlodych dziewczyn w tym czasie omotał.ty jestes ta nastepna .Dostanie to co chce i pobawi sie toba .twoje zycie twoj problem ale pamietaj zeby zycie przezyc godnie i byc szczesliwym ,tylko to szczescie trzeba sobie zbudowac a nie na czyims nieszczesciu je budowac .moze tylko tobie powiedzial ze  7 lat jest zareczony ,to szmat czasu .to ptzejdzie do historii

Myszko, spokojnie. Fafikowatestworzenie ma 20 lat, nie wiem ile ma ten jej nieszczęsny adorator, ale jeśli jest w wieku zbliżonym do niej to nie wyolbrzymiajmy tych 7 lat. Inaczej wygląd związek dzieciaków, a inaczej dorosłych ludzi. Wiek 20 lat to wiek gdzie można szukać, porównywać, dostawac po nosie...po prostu uczyć się relacji damsko-męskich. Zdrady i "porzucanie" było, jest i będzie. To że ktoś z kimś zaczyna "chodzić" nie oznacza, ze ma z nim się ożenić! To są jeszcze młodzi ludzie, nie mają ani ślubu, ani dzieci. Ale fakt - nie podoba mi się, ze gość działa na dwa fronty.

JEJ KOCHAS JAKBY MIAL 20 to w wieku 13 musialby sie zareczyc .liczby nie klamia .W 2011 ona pisala ze ma 19 to teraz 22.dzieciece pojecie milosci i partnerstwa .poprzedni koles przyjarany i naje..y jak to napisala calowal sie z jej kumpela .co za margines towarzystwa.

39 Ostatnio edytowany przez fafikowatestworzenie111 (2013-12-22 16:13:32)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

źle miałam napisane  w podpowiedziach. Ja mam 22, a on ma 25. Im dłużej czytam Wasze wypowiedzi zaczynam je bardziej analizować. Są tu osoby starsze niż ja i które przeżyły więcej na pewno i mają większą mądrość życiową i doświadczenie. Być może i macie rację, że wobec mnie postąpi tak samo jak wobec niej, ale to człowiek uczy się na błędach. Być może nam nie wyjdzie tego nie wiem, bo nie wiem co będzie za pół roku a co dopiero za pare lat, ale jeśli nie spróbuje nie przekonam się o tym. Jeśli bym nie spróbowała to bym cale życie wyrzucała sobie dlaczego nie spróbowałam, nie zaryzykowałam. Jeśli by mi powiedział, że ją kocha to bym się usunęła. Ale jeśli ktoś od początku zaznacza, że coraz gorzej się im dzieje, to nie ma na to wpływu tylko jeden powód zawsze znajdzie się ich pare. I jeśli coś się psuje to psuje się od jakiegoś czasu a nie nagle.

40

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Boze .Prosze cie dziewczyno wysil swoje komorki.normalny czlowiek jak mu sie zwiazek zawala to albo go ratuje albo rozwiazuje .Trzyma koles tamta kobiete caly czas w sytuacji dla niej pewnej ze slub bedzie ze ja kocha .Ile on was ma?2,3,4. ?TO JAKAS NIE NORMALNA SYTUACJA TYLE LAT CZEKAC ZE SLUBEM?ale mniejsza z tym .Ty pozwalalas sobie od poczatku na to by cie cmokal tulił sciskal,mizdzyl,ty wiedzaca ze facet jest zajety. .chcesz mi powiedziec ze tylko GWIADZY NA NIEBIE LICZYCIE ???ja baba starej daty ze szacunek mojej wlasnej psoby jest na pierwszym miejscu.Czy twoja mama wie jakie orgie odwalasz???a jego rodzina wie jakiego ma jurnego syna ???czy ty potrafisz zbudowac zwazek NIE Z ODZYSKU??!

41

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Finał tej historii nie będzie dla Ciebie zapewne cudowny. Bliżej ślubu nagle okaże się (ewentualnie po zaliczeniu Ciebie) że jednak narzeczoną kocha i wróci do pewniaka smile

No tak,na pewno byś żałowała że nie spróbowałaś z zajętym i tak na prawdę obcym facetem...

42

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Fashionittta napisał/a:

Finał tej historii nie będzie dla Ciebie zapewne cudowny. Bliżej ślubu nagle okaże się (ewentualnie po zaliczeniu Ciebie) że jednak narzeczoną kocha i wróci do pewniaka smile

No tak,na pewno byś żałowała że nie spróbowałaś z zajętym i tak na prawdę obcym facetem...

Taaaaa gwiazdy liczyli.facet w celibacie .smiech na sali .kolezanka nie pisze teraz nic bo spedza czas w CUDZYM NARZECZONYM

43

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Może ja się wypowiem jako ta zdradzana z koleżanką z pracy po 5 latach związku i też zaręczona.Nie chce nikogo oceniać ani obrzucać wyzwiskami ale dziewczyno pomyśl o tej nieświadomej dziewczynie,której w tym momencie rujnujesz życie.Nie zdajesz sobie sprawy jaki bół jej wyrządzasz.Co innego jest rozstać się nawet po 10 latach podejmując wspólną taką decyzje a co innego gdy pojawia się osoba trzecia i tylko jedna strona cierpi bo partner już ma na nosie różowe okulary i znów czuje motylki w brzuchu.Jest tylko jeno ale bo on niedorozwój emocjonalny nie zdaje sobie sprawę z tego że w każdym związku te motylki znikają a pojawia się miłość dojrzalsza.A patrząc na oficjalną już dziewczynę mojego exa jego była koleżanka z pracy zastanawiam się czy ona zdaje sobie sprawę z tego że za jakiś czas on może potraktować ją tak samo jak mnie i wtedy ona poczuje to co ja.Bo jak można ufać i zakładać z nim związek wiedząc jak działał na 2 fronty i jak potraktował byłą?Można się łudzić że dla mnie był podłym,chamskim dupkiem a dla niej już nie będzie.Ale ludzie się nie zmieniają tylko waga i ubrania.Poza tym na cudzym nieszczęściu nie zbuduje się swojego szczęścia.Kiedyś on i ona zapłacą za swoje niby szczęście.Ma nadzieje że ja kiedyś też będę jeszcze szczęśliwa sad Bo jak na razie mimo 5 miesięcy nadal boli ta zdrada. Myszko50 uwielbiam cię:)

44

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
paprotka85 napisał/a:

Może ja się wypowiem jako ta zdradzana z koleżanką z pracy po 5 latach związku i też zaręczona.Nie chce nikogo oceniać ani obrzucać wyzwiskami ale dziewczyno pomyśl o tej nieświadomej dziewczynie,której w tym momencie rujnujesz życie.Nie zdajesz sobie sprawy jaki bół jej wyrządzasz.Co innego jest rozstać się nawet po 10 latach podejmując wspólną taką decyzje a co innego gdy pojawia się osoba trzecia i tylko jedna strona cierpi bo partner już ma na nosie różowe okulary i znów czuje motylki w brzuchu.Jest tylko jeno ale bo on niedorozwój emocjonalny nie zdaje sobie sprawę z tego że w każdym związku te motylki znikają a pojawia się miłość dojrzalsza.A patrząc na oficjalną już dziewczynę mojego exa jego była koleżanka z pracy zastanawiam się czy ona zdaje sobie sprawę z tego że za jakiś czas on może potraktować ją tak samo jak mnie i wtedy ona poczuje to co ja.Bo jak można ufać i zakładać z nim związek wiedząc jak działał na 2 fronty i jak potraktował byłą?Można się łudzić że dla mnie był podłym,chamskim dupkiem a dla niej już nie będzie.Ale ludzie się nie zmieniają tylko waga i ubrania.Poza tym na cudzym nieszczęściu nie zbuduje się swojego szczęścia.Kiedyś on i ona zapłacą za swoje niby szczęście.Ma nadzieje że ja kiedyś też będę jeszcze szczęśliwa sad Bo jak na razie mimo 5 miesięcy nadal boli ta zdrada. Myszko50 uwielbiam cię:)

Dzieki .myszki nie uwielbiaja na forum niektorzy bo wale prosto z mostu.taka jestem moze idiotka ale nie owijam w bawelne.swoje w zyciu przeszlam i zapewne widze inaczej niz autorka postu.jakby byla fer poszla by do narzeczonej swojego kochanka i jej oznajmila.ona nie zdaje sobie sprawy ze tez jest ofiara tego typa co luczy gwiazdy na niebie .Ciekawe czy ona zna jego narzeczona????A jeszcze ciekawsze jest ile ten FAN TULIPAN MA TAKICH KOBIET JAK ONA .zapewne grafik zapelniony .dla mnie miejsca juz tam nie ma.
A ty sie swoim bylym nie przejmuj lepiej ze tak sie stalo niz po slubie mial by zaliczac takie fafiki jak autorka .kolezanki tez sa dobre .jeszcze jest ok jak nasza zmienniczka nie wie o istnieniu drugiej gorzej jak wie i decyduje sie na luczenie gwiazd na niebie .WESOLYCH SPOKOJNYCH SWIAT WSZYSTKIM LOJALNYM ,uczciwym kobietom

45

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:

Moje podejście do wierności dało mi póki co tyle, ze jak do tej pory żaden facet mnie nie zdradził, chociaż każdy z nich był raczej świadomy tego, ze tragedii by nie było. tongue wink

Ale gdybyś ty zdradziła to tragedia by była, zgadzając się na taki jednostronniejszy układ wychodzisz na klasyczną ofiarę choć pewnie tego nie chcesz.

46

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

No nie koniecznie wink bywam tolerancyjna w stosunku do zdrady bo i samej zdarzylo mi się zdradzic. Wlasnie dlatego jestem w stanie zdrade, w pewnych szczegolnych wypadkach, puscic w niepamiec - bo wiem, jak to bywa, kiedy "rozum odbiera" wink

47 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2013-12-23 15:50:47)

Odp: zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...
Iceni napisał/a:

No nie koniecznie wink bywam tolerancyjna w stosunku do zdrady bo i samej zdarzylo mi się zdradzic. Wlasnie dlatego jestem w stanie zdrade, w pewnych szczegolnych wypadkach, puscic w niepamiec - bo wiem, jak to bywa, kiedy "rozum odbiera" wink

No ok.ale robisz to z takim wyrachowaniem jak autorka postu???w jej przypadku moze okazac sie ze ona padnie  ofiara .
Czy jest ktos normalny wiedzac ze jest sie tym drugim???kocha  go a jednoczesnie wyraza zgode na dzielenie sie nim z druga kobieta!!!

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zaręczyny od 7 lat, ustalona data ślubu, zdrada...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024