Przezroczysta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Przezroczysta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Przezroczysta

Czas coś skrobnąć .... bo tylko wertuje post za postem. .a a w głowie ciche głosy podpowiadają "  ej ej to tak jak u mnie"
Dzisiaj natknęłam się na artykuł o tym że "największe szanse na ułożenie sobie życia osobistego mają Panie w okresie studiów, lub tuż po nim"chwila namysłu, zaraz zaraz ja już dawno jestem po studiach i co teraz? będę sama ...
Mój otaczający krąg przypadkowych ludzi sprawia , że zaczynam tak myśleć:// Codziennie pokonuje ta samą trasę do pracy ?. tylko krajobraz się zmienia. A ?rycerza? jak nie było tak nima:/ Większość waszych wpisów z odpowiedzią brzmi ? SPOKOJNIE NA PEWNO KOGOŚ SPOTKASZ, NA WSZYSTKICH PRZYCHODZI PORA? Właśnie, a co będzie jak nie spotkam i samotność będzie mi towarzyszyć do końca życia? Z jednej strony to straszne być samej. W końcu jesteśmy rasą która lubi żyć w stadzie. Głownie chodzi mi o kwestie przytulenia się do kogoś poczucia te 36,6 obok siebie , poczucia bezpieczeństwa:(
Ok, mam dużo czasu, mogę robic to co cche ale przychodzi taki moment ,że zaczyna być mi nudno wolność i chodzenie bez celu zaczyna być męcząca ?. nie siedzę w domu. non stop gdzieś wychodzę, korzystam  z przywilejji bycia singlem czyli z niezależności.
Znajomi non stop wrzucają zdjecia ze swoimi dziećmi i zaczynam mieć wątpliwości czy nie mam w grupie znajomych żłobka://
Chyba to mnie dobija upływający czas i wiek kiedy przychodzi pora ,że czas na mnie na budowanie życia z kimś. Presja znajomych rodziny i powtarzajace się pytania a ?to ty nie masz nikogo?? Ehhh...

Coraz częściej spotykam się z bycia "przezroczystą". Idac pewnym krokiem mam czasami wrażenie ,że niektórzy mężczyźni odwracają głowę, schylają w dół jak by na siłę szukali piątaka na chodniku. Są zawstydzeni?? czy widok przeciętnej dziewczyny sklania ich do tego dzialania? Wiadomo jak to kobiety ANALIZAUJĄ. Czy aby na pewno ze mną jest wszytko w porządku.....< sooryy ale jestem tylko kobietą:)>
Czuje sie poprostu bezsilna bo nic nie moge zrobic w tej kwesti ... bo przeciez twarzy sobie nei zmienie:/

W sumie nie wiem czego tutaj oczekiwać... ale wywalenie tego co się czuje na papier tudzież forum .. cholera jest mi lepiej.

Dziękuje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przezroczysta

To martwi Cie bycie samą czy tez presja znajomych i rodziny?Bo to dwie rożne sprawy.Piszesz,ze może do końca życia będziesz sama.Możliwe.I co wtedy?Co zrobisz ze swoim życiem?

Możliwe jest tez kilkanaście innych kombinacji.

3 Ostatnio edytowany przez SHE87 (2013-11-17 23:28:45)

Odp: Przezroczysta

Tak martwi mnie bycia samej.. tak naprawde wiekszosc moich relacji z facetami nie byly na poważnie, czyli szybko sie zaczelo i konczylo po mniej wiecej roku. Nigdy nei bylam w zwiazku  ze stażem jak u niektorych po 3-5 lat.
No wlasnei co zrobie ze swoim zyciem ?1 mysl to poprostu przeżyje. Za tym tez idzie rutyna...troche jak z filmu "Dzien swistaka"
hmm moze 3 dekada roku powinna dac mi do myslenia i wytyczeniu sobie nowych celi. <teraz mysle głośno> Moze kolejne projekty w mojej glowie stłamszą mysl ze jestem sama? Czy to nie bedzie oszukiwanie sie? Czy mozna tak sie zajac czyms ze nie bedzie sie chcialo byc z kims? lepiej budować coś z kimś.. zawsze mozna sie komus wygadać poradzić i ta swiadomosc ze ktos na nas czeka.. a tak pustka ....

4

Odp: Przezroczysta

Nie myśl tyle.Parę miesięcy temu tez taka byłam.Gdybalam,analizowalam,cobybylo gdyby itd...

A nic by nie bylo,.A co będzie to bedzie,.Nie ma co się nastawiać negatywnie ani pozytywnie.No ,może pozytywnie jest bardziej wskazane,ale tak realnie,a nie na zasadzie pseudooptymizmu czy robienia dobrej miny do złej gry.
Jak się mniej myśli,to jest łatwiej,człowiek się nie zamęcza wydumanymi problemami i skupia się tylko na samym życiu.

Ciesz się tym co masz.Gorzej zawsze być może.

5

Odp: Przezroczysta

Rossanka dziekuje za odp.. zgoniee na jessienna auree moze jak wyjdzie sloneczko to wiecej pozytywnych mysli sie pojawiii
Masz racje nie ma co analizowac ..:)

6

Odp: Przezroczysta

Czesc! SHE87:)
Myslenie o tym ze jestes sama i samotna do niczego dobrego nie prowadzi chyba:)To ze brakuje drugiej "połowy" tak to zawsze jest problem dla samotnych osob.Zadziwiające jak wiele ludzi jest samotnych i jak ciezko jest im spotakc pokrewne dusze.Miałas związki ktore trwały rok,ale to nie ma znaczenia czy trwały rok czy 3lat czy 5 lat,bardziej liczy sie to jak były tresciwe.W ciągu 3 lat może dużo mniej sie wydarzyć jak w ciągu 1 roku,różnie bywa.Nie wiem czy masz problemy z poznawaniem nowych ludzi czy idzie Ci to łatwo,ale jest wieksza szansa na poznanie kogos otwierając sie do ludzi.Umów sie z kolezankami do kawiarni czy do pubu,tam gdzie zycie sie toczy,nic na sile:)Tylko nie stój w miejscu,lepiej próbowac niz nic nie robić

7

Odp: Przezroczysta
SHE87 napisał/a:

....
Coraz częściej spotykam się z bycia "przezroczystą". Idac pewnym krokiem mam czasami wrażenie ,że niektórzy mężczyźni odwracają głowę, schylają w dół jak by na siłę szukali piątaka na chodniku. Są zawstydzeni?? czy widok przeciętnej dziewczyny sklania ich do tego dzialania? Wiadomo jak to kobiety ANALIZAUJĄ. Czy aby na pewno ze mną jest wszytko w porządku.....< sooryy ale jestem tylko kobietą:)>
Czuje sie poprostu bezsilna bo nic nie moge zrobic w tej kwesti ... bo przeciez twarzy sobie nei zmienie:/

Ale tak właściwie o co Ci chodzi?

8

Odp: Przezroczysta

Heja!

Tak, ja też muszę coś napisać. Od kilku dni przeglądam wpisy na tym forum i natknęłam się na Twój, który nie wiem jak to możliwe ale jakbym to ja pisała.. Naprawde. No lipa jest koleżanko, lipa.
Ja mam prawie 30 lat, ktoś tam kiedyś był, dawno temu, ale żaden mężczyzna nie myślał o mnie poważnie, żaden nie powiedział że mnie kocha, żaden.. Naprawde... To jest dopiero masakra!

W zasadzie mogę powiedzieć, że w moim przypadku nic nie działa- pozytywne nastawienie, wyjścia, zmiany miejsca zamieszkania, otoczenia, pracy, a także swatanie, zapoznawanie itd. No po prostu nie trafiłam na nikogo kto by mnie zauważył, poznał, polubił.. A poznaje wielu ludzi. Mam przyjaciół, koleżanki, jestem otwarta, wesoła, lubie potańczyć, pogadać, pożartować..
Nie mam odpowiedzi na pytanie dlaczego jestem sama.
Nie jestem piękną kobietą, taką klasyczną pięknością, ale no sorry.. jestem zadbana, dobrze ubrana itd.  No ale może to dlatego nie mam nikogo, kto to wie, faceci to wzrokowcy podobno... Przezroczystą też się czuję, kiedy ktoś przelotnie patrzy i idzie dalej. A ja brnę dalej sama. Ale trza być twardym nie miękkim.

Co będzie dalej?  Czy zawsze będę sama? Jeśli tak- no to dalej trzeba żyć, zawsze może być niestety gorzej i ludzie naparwde mają gorzej. Nasz problem zapewne jest mały naprzeciw problemów wielu innych ludzi. No ale boli czasem, czasem tak cholernie boli samotność i od czasu do czasu trzeba to przegadać, przemyśleć i przeanalizować.

To tyle.
Trzymaj się!

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Przezroczysta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024