Czas coś skrobnąć .... bo tylko wertuje post za postem. .a a w głowie ciche głosy podpowiadają " ej ej to tak jak u mnie"
Dzisiaj natknęłam się na artykuł o tym że "największe szanse na ułożenie sobie życia osobistego mają Panie w okresie studiów, lub tuż po nim"chwila namysłu, zaraz zaraz ja już dawno jestem po studiach i co teraz? będę sama ...
Mój otaczający krąg przypadkowych ludzi sprawia , że zaczynam tak myśleć:// Codziennie pokonuje ta samą trasę do pracy ?. tylko krajobraz się zmienia. A ?rycerza? jak nie było tak nima:/ Większość waszych wpisów z odpowiedzią brzmi ? SPOKOJNIE NA PEWNO KOGOŚ SPOTKASZ, NA WSZYSTKICH PRZYCHODZI PORA? Właśnie, a co będzie jak nie spotkam i samotność będzie mi towarzyszyć do końca życia? Z jednej strony to straszne być samej. W końcu jesteśmy rasą która lubi żyć w stadzie. Głownie chodzi mi o kwestie przytulenia się do kogoś poczucia te 36,6 obok siebie , poczucia bezpieczeństwa:(
Ok, mam dużo czasu, mogę robic to co cche ale przychodzi taki moment ,że zaczyna być mi nudno wolność i chodzenie bez celu zaczyna być męcząca ?. nie siedzę w domu. non stop gdzieś wychodzę, korzystam z przywilejji bycia singlem czyli z niezależności.
Znajomi non stop wrzucają zdjecia ze swoimi dziećmi i zaczynam mieć wątpliwości czy nie mam w grupie znajomych żłobka://
Chyba to mnie dobija upływający czas i wiek kiedy przychodzi pora ,że czas na mnie na budowanie życia z kimś. Presja znajomych rodziny i powtarzajace się pytania a ?to ty nie masz nikogo?? Ehhh...
Coraz częściej spotykam się z bycia "przezroczystą". Idac pewnym krokiem mam czasami wrażenie ,że niektórzy mężczyźni odwracają głowę, schylają w dół jak by na siłę szukali piątaka na chodniku. Są zawstydzeni?? czy widok przeciętnej dziewczyny sklania ich do tego dzialania? Wiadomo jak to kobiety ANALIZAUJĄ. Czy aby na pewno ze mną jest wszytko w porządku.....< sooryy ale jestem tylko kobietą:)>
Czuje sie poprostu bezsilna bo nic nie moge zrobic w tej kwesti ... bo przeciez twarzy sobie nei zmienie:/
W sumie nie wiem czego tutaj oczekiwać... ale wywalenie tego co się czuje na papier tudzież forum .. cholera jest mi lepiej.
Dziękuje.