Witam Drogie Koleżanki!
Chciałabym się podzielić z Wami moim problemem... otóż chodzi(wybaczcie brak delikatności) o brak wytrysku podczas sexu z moim chłopakiem(chodzi mi o wytrysk u mnie-kobiecy). Niby wszystko jest wspaniale bo i jest kochany, przystojny, niby zawsze mam orgazmy (i łechtaczkowe i pochwowe) i mówi, że to kobieta powinna pierwsza dojść i jest wspaniały(bardzo otwarty w tych sprawach) , ale nigdy nie miałam wytrysku...:( czuję się przez to niespełniona... dziewczynki jest na to jakaś rada??? Bardzo Was proszę o szczere odpowiedzi:) Pozdrawiam!!!
Prowokacja?
Najpierw poczytaj o seksie, a potem zacznij go "uprawiać"
nie prowokacja... w żadnym wypadku. Po prostu chciałam się dowiedzieć czy jestem osamotniona, czy może któraś z Was miała podobne historie...
Po przeczytaniu takiego postu to wlllasciwie nie wiem czy się śmiać, czy plakać ![]()
No jak dziewczyny ? Sam jestem ciekaw ,mieliście takie historie ?
Iceni ,czemu chcesz płakać? ![]()
Dlaczego? Bo się dziewczę naczytało jakichś "cudownych rad" w stylu Cosmo i teraz zamiast cieszyć się seksem jako takim będzie szukać dziury w całym.
jeśli partner Cię zaspokaja, jest kochany jak ty to mówisz, no i najważniejsze to że masz orgazm , i jeszcze Ci mało, niektóre w ogóle nie mają orgazmu, a już mniejszość w ogóle może mieć wtrysk, więc nie wiem co Cię martwi w twoim życiu seksualnym, ciesz się z tego co masz.