Witam
Mam problem? Mam syna który ma lat 14, którego spakowałam do ojca bo zawsze mówił ze woli być u ojca. Wiedziałam ze będzie sprawa ze ojciec będzie mieć prawa i ze będe płacić alimenty, ale nie jest tak bo w zeszłym tygodniu dowiedziałam się ze babcia chce byc rodzina zastepcza. Na poczatku jak syn przychodzili to mnie sie pytał czy nasze relacje sie zmienia a ja mu na to ze nie moze przychodzic kiedy chce i ze go kocham. Mam bardzo dobry kontakt z nauczycielka syna i panią pedagog po mimo to ze syn był u ojca to nadal miałam kontakt ze szkoła, a od kwietnia tego roku jak syn był u ojca to ani ojciec, nawet babcia nie zainteresowali się, ze syn pod koniec roku szkolnego zaczął wagarować. Rozmawialam z pania nauczycielką mojego syna i panią pedagog to powiedziały ze jest gorzej z synem i zaczął kłamać, ze tak jak mieszkał ze mną to tak nie było. Oprócz mojego syna mam troje dzieci i mam problem z córka jak idzie do babci i ojca to jest namawiana. Mówi ze ja nie jestem matka tylko ja zaadaptowałam, ze jej ojciec jest jej ojcem a ja nie jestem matka. Córka nawet swojej nauczycielce mówiła ze babcia i tata zle mówia o mnie to powiedziała ze mam mu prawa odebrac, żal jest tez mojej córki ze ona chce isc do ojca a słyszy tylko obelgi w moim kierunku. Jako matka mam dobra opinie, do sadu napisałam żeby dostac pomoc-to znaczy prawnika. Lecze sie u pschiatry od 14 lat lekarz napisał mi ze mam depresje, pani nauczycielka i pani pedagog mi napisza pismo, jak byl syn u mnie a jak u ojca. Prosiła mnie pani nauczycielka zeby zrobic badania pedagogiczne-psychologiczne bo ojciec by nie zrobił, nawet pani nauczycielka przyjechał na te badania by mnie wspierac. Corka ma ojca, by chciała zeby z nia porozmawial, albo wyszed to on odpowiedział ze mnie moze wychodzić i tylko corka słyszy od kuzynki od ojca strony ze ich troje pójda do domu dziecka, i nawet powiedzial do corki ze jak mnie spodka na ulicy to mi da wpie...
Co ja mam zrobic jak się bronić
Dziekuje i prosze o odpowieć
Agnieszko, nie bardzo rozumiem, o co pytasz. Twój syn mieszka ze swoim ojcem, ale nie jesteś zadowolona z opieki, jaka jest nad nim sprawowana. Reszta Twoich dzieci mieszka z Tobą, a ojca odwiedzają i on wtedy oczernia Cię przed nimi. Tak to wygląda?
Czego oczekujesz? Chciałabyś coś zmienić w sytuacji prawnej swoich dzieci? W przebiegu jakiej sprawy starasz się o pełnomocnika? Chciałabyś zaingerować we władzę rodzicielską (prawo do decydowania o dzieciach), czy w kontakty ojca z nimi? Spróbuj proszę jaśniej wyrazić co chciałabyś osiągnąć, wtedy będzie można skuteczniej pomóc.
3 2013-10-30 19:06:12 Ostatnio edytowany przez agnieszka1977185 (2013-10-30 19:06:42)
Prawa mamy oboje. Tylko przez sad, po rozwodzie mam je ja. Sprawa dotyczy rodziny zastepczej ktora chce sprawowac babcia a nie ojciec, bo jak sadze to zalezy tylko im na pieniadzach. A syn nie moze mnie odwiedzac bo jest zastraszony. Boje sie tej rozprawy dotyczacej rodziny zastepczej, bo jak znajac bylych tesciow i bylego męża to bede bardzo oczerniana i beda mowic same klamstwa. A staram sie o pełnomocnika bo moge nie wytrzymac na sali rozpraw, a lecze sie na depresje od kilku lat.
Boje sie ze przez nerwy moge stracic pozostala trojke dzieci, bo nie wiem jak to jest w sytuacji prawnej. A córka ktora ma 9 lat idac w odwiedziny do ojca to ma wmawiane ze trafia do domu dziecka, i jestem wtedy przez nia wyzywana. A byly mąż czesto mnie wyzywa od roznych na ulicy lub w roznych miejscach publicznych.
Nie moge juz sobie z tymi emocjami poradzic.