Niedogadywanie się z mamą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Niedogadywanie się z mamą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Niedogadywanie się z mamą

Witam. Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Mam 26 lat i nie mogę się dogadać ze swoją mamą. Może zacznę wszystko od początku. Od ponad roku nie mogę się dogadać ze swoją mamą. Kocham ją ale w kłótniach potrafi mi wszystko powiedzieć co tylko ślina jej przyniesie na język dosłownie. po tym nie wiem czy mam do niej zaufanie czy nie. Nie umiem z nią szczerze porozmawiać bo do niej nie docierają żadne argumenty. I to jest w każdej kłótni naszej. Praktycznie miesiąc w miesiąc jest kłótnia. Ma dosłownie o wszystko do mnie pretensje. Nawet o to że mam chłopaka i chcę sobie ułożyć życie. Myślę że mama to powinna być zadowolona z tego powodu a jest wręcz przeciwnie. Nadal z nią mieszkam ale nie wiem czy długo wytrzymam. Z wyprowadzką jest tak że na razie nie mam pracy i nawet głupiej stancji nie mogę wynająć żeby pójść na swoje. Czasami się zastanawiam czy to nie moja wina? Może dlatego że przez 24 lata siedziałam z nią w domu i nie miałam zupełnie nikogo. Ani żadnych znajomych ani chłopaka. Czasami mam takie wrażenie że mama chciałaby mnie zamknąć na cztery spusty i żebym nigdzie nie wychodziła tylko z nią była.Proszę pomóżcie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niedogadywanie się z mamą

chlopak gdzie mieszka?moze warto isc do niego i szukac pracy, jak u was rynek pracy?
kim jestes z wyksztalcenia?

3

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Mam średnie wykształcenie. Ogólnie on jest z województwa podlaskiego ale zjechał tutaj dla mnie. On ma pracę i nawet bardzo dobrą ale marna płaca. Ja jestem z województwa mazowieckiego i tutaj z pracą jest nie za specjalnie

4

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Staraj się nie przejmować tymi złośliwymi słowami ze strony Twojej mamy. W między czasie szukaj pracy, a potem postaraj się wyprowadzić. Być może, za długo byłaś u mamy "pod kontrolą", dlatego teraz tak reaguje, jak chcesz się usamodzielnić. Nie martw się, nie trać nadziei, wszystko się ułoży.

5

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Teraz już nie biorę tak tego do siebie. Nadal szukam pracy i też niedługo idę na swoje razem z chłopakiem. To chyba już najodpowiedniejszy moment w moim życiu. Tak masz rację zawsze miała mnie pod kontrolą dokładnie 24 lata. Zawsze mówiła mi co mam robić itd. Ale odkąd wyjechałam na studia zaczęłam mieć swoje zdanie. I chyba z tym ona sobie nie może poradzić. Że nie robię już wszystkiego czego ona chce tylko to co ja chcę. Ma o to nawet do mnie pretensje że sobie znalazłam chłopaka i za nim jestem. I ma do mnie żal że parę lat temu mówiłam jej że całe życie będę tylko z nią. Ale to było jak byłam w gimnazjum i nie myślałam jeszcze o rodzinie.

6

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Czesc. Dlugo nie zagladalam na ten portal. Duzo sie pozmienialo. Ale niestety nie relacje z mama moja. Wyprowadzilam sie z domu juz w marcu. Miesiac mieszkalam razem z chlopakiem i dwoma psami na stancji. Ale na poczatku kwietnia zdecydowalismy ze jedziemy do niego na podlasie. Teraz tutaj mieszkam u jego rodzicow z jednym psem. Bo drugiego niestety ale musialam sie pozbyc bo bym nie miala gdzie trzymac. Jak matki sie pytalam czy chce psa tak oczywiscie jezeli sie bedzie z drugim dogadywac to moze zostac. Wszystko byloby ok ale tamten nie zaakceptowal jej bo to suczka byla. Powiedziala zebym sobie robila z nia co mi sie podoba. Wiec nie majac innego wyjscia wypuscilam ja na wolnosc. Teraz matka wielce na mnie obrazona i siostrunia ze nawet sie do mnie nie odzywaja. Czy to normalne? Ze pies jest wazniejszy od wlasnej corki?

7

Odp: Niedogadywanie się z mamą

A czy to normalne, że Twoja własna wygoda jest dla Ciebie ważniejsza od żywej istoty, za którą wzięłaś odpowiedzialność, a potem "wypuściłaś na wolność" (czyli skazałaś na bezdomność, głód, a nawet być może śmierć)? Jak w ogóle można tak postąpić? Tak trudno było dać kilka ogłoszeń, poszukać domu dla suczki?

8

Odp: Niedogadywanie się z mamą
Anemonne napisał/a:

A czy to normalne, że Twoja własna wygoda jest dla Ciebie ważniejsza od żywej istoty, za którą wzięłaś odpowiedzialność, a potem "wypuściłaś na wolność" (czyli skazałaś na bezdomność, głód, a nawet być może śmierć)? Jak w ogóle można tak postąpić? Tak trudno było dać kilka ogłoszeń, poszukać domu dla suczki?

No właśnie?!

9

Odp: Niedogadywanie się z mamą
martawloda napisał/a:

Czesc. Dlugo nie zagladalam na ten portal. Duzo sie pozmienialo. Ale niestety nie relacje z mama moja. Wyprowadzilam sie z domu juz w marcu. Miesiac mieszkalam razem z chlopakiem i dwoma psami na stancji. Ale na poczatku kwietnia zdecydowalismy ze jedziemy do niego na podlasie. Teraz tutaj mieszkam u jego rodzicow z jednym psem. Bo drugiego niestety ale musialam sie pozbyc bo bym nie miala gdzie trzymac. Jak matki sie pytalam czy chce psa tak oczywiscie jezeli sie bedzie z drugim dogadywac to moze zostac. Wszystko byloby ok ale tamten nie zaakceptowal jej bo to suczka byla. Powiedziala zebym sobie robila z nia co mi sie podoba. Wiec nie majac innego wyjscia wypuscilam ja na wolnosc. Teraz matka wielce na mnie obrazona i siostrunia ze nawet sie do mnie nie odzywaja. Czy to normalne? Ze pies jest wazniejszy od wlasnej corki?

marta widzę, ze odwaznie ruszyłaś do przodu. a na przyszłośc nie "zbieraj" psów, bo to odpowiedzialność, a jak nie masz gdzie to odwiez do schroniska.
matka nie o psa sie obraziła, ale o twoją wyprowadzkę.

10

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Dla jakiej wlasnej wygody?! Szukalam jej domu ponad pol roku. Tylko kazdy boi sie wziasc Huskiego Syberiana 1.5 rocznego. Tak do schroniska zawiozlam ale jej nie chcieli. O wyprowadzke mozliwe ale siostra mi dala do zrozumienia ze o psa chodzi

11

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Mialam dosc wiecznych awantur o byle co doslownie; wysluchiwania ze jestem alkoholiczka, cpunka, dziwka itp. W domu to sie czulam jak intruz ktoremu nic doslownie nie mozna robic.

12

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Popełniłaś błąd. Nadal jesteś utrzymanką, tylko tym razem swojego faceta, nie matki.
Usamodzielnij się wreszcie. Bo jak facet Cię na lodzie zostawi, to wrócisz do mamusi z podkulonym ogonem.
A praca czeka, tylko niektórzy nie lubią brudzić rączek.

13

Odp: Niedogadywanie się z mamą
Cynicznahipo napisał/a:
Anemonne napisał/a:

A czy to normalne, że Twoja własna wygoda jest dla Ciebie ważniejsza od żywej istoty, za którą wzięłaś odpowiedzialność, a potem "wypuściłaś na wolność" (czyli skazałaś na bezdomność, głód, a nawet być może śmierć)? Jak w ogóle można tak postąpić? Tak trudno było dać kilka ogłoszeń, poszukać domu dla suczki?

No właśnie?!

Dodam jeszcze od siebie: No właśnie??!!. Piszesz że masz 26 lat a zachowujesz się jak 16 latka, albo i gorzej. Współczuję Ci relacji z matką, ale twoje zachowanie w powyższym temacie jest poniżej wszelkiej krytyki. Szukałaś domu wszędzie? Tu na forum też dałaś ogłoszenie?? Jest tu specjalny dział Ogłoszeń. Jestem przekonana że gdybyś napisała że nie możesz trzymać psa i jeśli nie znajdziesz mu domu to będziesz zmuszona go uśpić to ktoś chętny by się znalazł.

14 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-11 07:05:44)

Odp: Niedogadywanie się z mamą

z psem trudno, stało się.
mówię myśl o sobie przede wszystkim, idą święta, może matce przejdzie.

15 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-11 07:13:38)

Odp: Niedogadywanie się z mamą

jak to nie przyjęli psa?
a potem jak przerzucili przez siatkę schroniska, to wielkie zdziwienie.
to duzy pies, troche szkoda, ze na wolnosci. u nas na mazurach, rolnicy chetnie biorą do kojca/na lancuch takie wielkie psy

16

Odp: Niedogadywanie się z mamą
nokiaaa napisał/a:

jak to nie przyjęli psa?
a potem jak przerzucili przez siatkę schroniska, to wielkie zdziwienie.
to duzy pies, troche szkoda, ze na wolnosci. u nas na mazurach, rolnicy chetnie biorą do kojca/na lancuch takie wielkie psy

Na łańcuch albo do kojca? To już bym wolała zdechnąć.

17

Odp: Niedogadywanie się z mamą

martawloda takimi ludzmi jak ty mam ochotę potrząsnąć i zrobić to samo co robią zwierzętom
jakoś mi się wierzyć nie chce żeby w schronisku psa nie chcieli
i się nie dziwię że siostra się nie odzywa,tez bym Cię olała

Nokia mieszkam na wsi,jak widzę te psy w kojcach i na łańcuchu to czasem nawet nie metrowym to właścicieli tez mam ochotę tak uwiązać

18

Odp: Niedogadywanie się z mamą

metrowy kojec a za jedzenie chleb z zupa. wierzycie  te spacery codzienne bo ją nie. pomijam fakt braku sterylizacji a eliminacja młodych prze zakopane. tak robią. ludzie mówią że tak się robi.nigdy tego nie widziałam ale smutne.

19 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-11 09:28:00)

Odp: Niedogadywanie się z mamą

że dwadzieścia lat temu to leśnicy podobno strzelali nikt nie oddawał psów.niechciane czy chore

20

Odp: Niedogadywanie się z mamą
Cynicznahipo napisał/a:

Popełniłaś błąd. Nadal jesteś utrzymanką, tylko tym razem swojego faceta, nie matki.
Usamodzielnij się wreszcie. Bo jak facet Cię na lodzie zostawi, to wrócisz do mamusi z podkulonym ogonem.
A praca czeka, tylko niektórzy nie lubią brudzić rączek.

Mylisz sie skoro myslisz ze do matki wroce. Na razie pracuje juz i sie nigdzie nie wybieram. Tak praca czeka? To ciekawe czemu Ja ponad poltora roku nie moglam znalezc choc mam srednie wyksztalcenie. Lapalam sie nawet nieoplacalnej dla mnie roboty zeby miec dla siebie pare groszy.

21

Odp: Niedogadywanie się z mamą
Lamika napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Anemonne napisał/a:

A czy to normalne, że Twoja własna wygoda jest dla Ciebie ważniejsza od żywej istoty, za którą wzięłaś odpowiedzialność, a potem "wypuściłaś na wolność" (czyli skazałaś na bezdomność, głód, a nawet być może śmierć)? Jak w ogóle można tak postąpić? Tak trudno było dać kilka ogłoszeń, poszukać domu dla suczki?

No właśnie?!

Dodam jeszcze od siebie: No właśnie??!!. Piszesz że masz 26 lat a zachowujesz się jak 16 latka, albo i gorzej. Współczuję Ci relacji z matką, ale twoje zachowanie w powyższym temacie jest poniżej wszelkiej krytyki. Szukałaś domu wszędzie? Tu na forum też dałaś ogłoszenie?? Jest tu specjalny dział Ogłoszeń. Jestem przekonana że gdybyś napisała że nie możesz trzymać psa i jeśli nie znajdziesz mu domu to będziesz zmuszona go uśpić to ktoś chętny by się znalazł.

Akurat tu na forum nie dalam ogloszenia. Szukalam po znajomych przede wszystkim. Nie masz prawa mnie oceniac. A uspic nie moglabym bo nie usypiaja psow zdrowych. Wiec troszke zastanow sie co piszesz albo nie pisz jak nie jestes pewna. Wiem ze pies jest w bezpiecznych rekach juz.

22

Odp: Niedogadywanie się z mamą
nokiaaa napisał/a:

jak to nie przyjęli psa?
a potem jak przerzucili przez siatkę schroniska, to wielkie zdziwienie.
to duzy pies, troche szkoda, ze na wolnosci. u nas na mazurach, rolnicy chetnie biorą do kojca/na lancuch takie wielkie psy

Nie przyjeli bo jest przepelnienie w schronisku tak mi baba powiedziala. Zreszta ona byla wzieta tak jakby ze schroniska ale nie ma zadnych papiero itp. Jest po sterylce

23

Odp: Niedogadywanie się z mamą
martawloda napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Popełniłaś błąd. Nadal jesteś utrzymanką, tylko tym razem swojego faceta, nie matki.
Usamodzielnij się wreszcie. Bo jak facet Cię na lodzie zostawi, to wrócisz do mamusi z podkulonym ogonem.
A praca czeka, tylko niektórzy nie lubią brudzić rączek.

Lapalam sie nawet nieoplacalnej dla mnie roboty zeby miec dla siebie pare groszy.

Może Cię to zadziwi, ale to jest właśnie dorosłe życie.
Tak żyją tysiące Polaków.

Praca czeka. Może niezbyt przyjemna, może niezbyt dobrze płatna, ale czeka.

24

Odp: Niedogadywanie się z mamą
martawloda napisał/a:

Wiec nie majac innego wyjscia wypuscilam ja na wolnosc.

Mam nadzieję że Twój facet postąpi z Tobą tak samo.
Serca nie masz dziewczyno. A dojrzałości w Tobie za grosz.

25

Odp: Niedogadywanie się z mamą

teraz wiesz że pies w bezpiecznych rękach jest,i co gratulować Ci że dobrze trafił? że ci się udało?
zastanawiałaś się ile nocy,dni spędził na szwendaniu się? na szukaniu właściciela,ile dni nie jadł?
wiesz ponad 20 lat mieszkałam na trasie wiodącej nad morze,co roku w wakacje było podrzucanych co najmniej 5 psów bo właściciele nie mieli co z nimi zrobic

właśnie dlatego przez takich ludzi jak ty schroniska są przepełnione

26 Ostatnio edytowany przez Lamika (2014-04-11 15:44:36)

Odp: Niedogadywanie się z mamą
martawloda napisał/a:
Lamika napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

No właśnie?!

Dodam jeszcze od siebie: No właśnie??!!. Piszesz że masz 26 lat a zachowujesz się jak 16 latka, albo i gorzej. Współczuję Ci relacji z matką, ale twoje zachowanie w powyższym temacie jest poniżej wszelkiej krytyki. Szukałaś domu wszędzie? Tu na forum też dałaś ogłoszenie?? Jest tu specjalny dział Ogłoszeń. Jestem przekonana że gdybyś napisała że nie możesz trzymać psa i jeśli nie znajdziesz mu domu to będziesz zmuszona go uśpić to ktoś chętny by się znalazł.

Akurat tu na forum nie dalam ogloszenia. Szukalam po znajomych przede wszystkim. Nie masz prawa mnie oceniac. A uspic nie moglabym bo nie usypiaja psow zdrowych. Wiec troszke zastanow sie co piszesz albo nie pisz jak nie jestes pewna. Wiem ze pies jest w bezpiecznych rekach juz.

Ja nie twierdzę że miałaś go uśpić tylko że gdybyś może taki sygnał dała ludziom to prędzej by się ktoś chętny do wzięcia psa znalazł. Ta metoda podobno działa smile

27 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-04-11 14:55:57)

Odp: Niedogadywanie się z mamą

marta wyslalam do ciebie wiadomośc prywatna.
nie odpisuj. to wiadomosc w jedną stronę.


co do zwierząt...
ostatnio na jednym forum pisala zrozpaczona kobieta, matka juz martwego dziecka. czekala na dziecko tyle lat, w ciazy wykryto u niej jakąs bakterię.mąz nie zgodzil sie oddac kotka do schroniska. ona chciala zeby sie go pozbyc, bo bala sie tej choroby w ciazy. ten kot byl nosicielem, bo wiele lat walczyli z tą bakterią. nie wiem co to bylo. nie napisala nazwy.w kazdym razie stracila ciaze w 27tygodniu.bezposrednim powodem byla ta choroba. nie toskoplazmoza na pewno!!! powiedzcie kto zrobil zle i kto zawinil, i kto byl wazniejszy? dziecko czy kot?

ps.nie wiem co zrobili ze zwierzakiem po tym poronieniu.

28

Odp: Niedogadywanie się z mamą
nokiaaa napisał/a:

marta wyslalam do ciebie wiadomośc prywatna.
nie odpisuj. to wiadomosc w jedną stronę.


co do zwierząt...
ostatnio na jednym forum pisala zrozpaczona kobieta, matka juz martwego dziecka. czekala na dziecko tyle lat, w ciazy wykryto u niej jakąs bakterię.mąz nie zgodzil sie oddac kotka do schroniska. ona chciala zeby sie go pozbyc, bo bala sie tej choroby w ciazy. ten kot byl nosicielem, bo wiele lat walczyli z tą bakterią. nie wiem co to bylo. nie napisala nazwy.w kazdym razie stracila ciaze w 27tygodniu.bezposrednim powodem byla ta choroba. nie toskoplazmoza na pewno!!! powiedzcie kto zrobil zle i kto zawinil, i kto byl wazniejszy? dziecko czy kot?

ps.nie wiem co zrobili ze zwierzakiem po tym poronieniu.

Kto zawinił? Właściciele kota - trzeba było kota leczyć, a jak zaszła w ciążę, to trzeba było wyjątkowo o higienę dbać, w najgorszym wypadku oddać zwierzaka w dobre ręce. Absolutnie kot nie jest winny tej sytuacji.

29

Odp: Niedogadywanie się z mamą

Przeczytałam i słów mi zabrakło...

Znaczy może nie zabrakło, ale miłe by one nie były.

26 lat? Może czas dorosnąć?

30

Odp: Niedogadywanie się z mamą
nokiaaa napisał/a:

marta wyslalam do ciebie wiadomośc prywatna.
nie odpisuj. to wiadomosc w jedną stronę.


co do zwierząt...
ostatnio na jednym forum pisala zrozpaczona kobieta, matka juz martwego dziecka. czekala na dziecko tyle lat, w ciazy wykryto u niej jakąs bakterię.mąz nie zgodzil sie oddac kotka do schroniska. ona chciala zeby sie go pozbyc, bo bala sie tej choroby w ciazy. ten kot byl nosicielem, bo wiele lat walczyli z tą bakterią. nie wiem co to bylo. nie napisala nazwy.w kazdym razie stracila ciaze w 27tygodniu.bezposrednim powodem byla ta choroba. nie toskoplazmoza na pewno!!! powiedzcie kto zrobil zle i kto zawinil, i kto byl wazniejszy? dziecko czy kot?

ps.nie wiem co zrobili ze zwierzakiem po tym poronieniu.

Dokladnie jak cyniczna napisala
Co kot winien?
Czy nokiaachodzilo ci i to ze jakby kota wyrzucili to byliby usprawiedliwieni? Niezaleznie od sytuacji zwierzat nie wyrzuca sie jak smieci

31

Odp: Niedogadywanie się z mamą

To skoro Wy tak o zwierzeta dbacie. Mnie potepiacie za to ze puscilam wilka ktory upolowac sobie umie jak koty. Sami ja uczylismy polowania na zajace, ptaki z zaskoczenia. Ale nie mam majac 100 zl na przeprowadzke bo dzis ludzie chca sie nachapac i rozliczenie za stancje tez mialo byc. To wezcie sobie pootwierajcie schroniska gdzie tez tam w brudnych kojcach siedzi bez spacerow, bez ludzi. Rasowe psy sa przygarniane bardziej niz kundle. Skoro mi nie bedzie dawal nikt pod pysk pieniazkow to tak samo powinien pies sobie poradzic. Moglam nie pisac na forum o psie bo widze ze sami znachorzy sie znalezli. Bylam miedzy  mlotem a kowadlem. Moze i nie napisalam na tym forum. Moj blad ale tez nie zakopalam jej w lesie. Dalam jej szanse. Przez rok czasu nauczylam ja lapac zwierzyne. To dobrze ze jest teraz w dobrych rekach bo wiedziala do kogo moze isc. A Husky jest najmadrzejszym psem na swiecie. To jest jego natura wiec zejdzcie ze mnie. A czasem doradzcie

32

Odp: Niedogadywanie się z mamą

a czego się spodziewałaś pochwały?
jak się jest nieodpowiedzialnym to się nie bierze innego stworzenia pod opiekę
czy dziecku swoje tez wywalisz bo akurat nie będziesz miała pieniedzy,gdzie mieszkać itd? w końcu to człowiek więc pewnie sobie poradzi

co do problemu z matką spytaj wprost dlaczego się czepia
znajdz pracę i wynieś się z domu

33

Odp: Niedogadywanie się z mamą
martawloda napisał/a:

To jest jego natura wiec zejdzcie ze mnie. A czasem doradzcie

Zachowuj się odpowiedzialnie, to nikt nie będzie na Ciebie ''wchodził''.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Niedogadywanie się z mamą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024