1

Temat: Ciagly smutek przez samotnosc w zwiazku

Jestem z chlopakiem od 2 lat w zwiazku. Przzyjechalam tu do niego za granice. Zostawilam szkole, dom, znajomych.
Niestety nie jestesmy jedna z tych par, ktore sie zgadzaja. Czesto sie klocimy, godzimy, chwileczke jest dobrze i znowu to samo. Nabawilam sie nerwicy, ale kocham go i wiem, ze on mnie tez, wiec co sie psulo zaraz naprawialismy. Niestety od miesiaca wszystko sie zmienilo. On zaczal pozno wracac z pracy. Stwierdzil, ze nie wraca normalnie, bo woli siedziec u kolegow, gdyz ciagle mu gderam o wszystko; o to, ze wciaz mi obiecuje to slub a to budowe domu a nic nie robi w tym kierunku. Nie oczekiwalam od niego takich obietnic a jednak je uslyszlam. Jednak z czasem wycofywal sie z nich. Przestalam, wiec mu suszyc glowe a mimo to i tak nic sie nie zmienilo i dalej wracal pozno. Czuje sie rozczarowana. Ostatnio obiecuje, ze wroci wczesniej, zaraz po pracy a powrot do domu zajmuje mu od 3-5 godzin (normalnie powinno mu zajac najwyzej 2 h). Wraca pozno i prawie sie nie widujemy. Jest mi cholernie smutno i zle. Nie mam tu przyjaciol. Czuje sie osamotniona a on to ma gdzies. Znajomi z Pl proponuja bym zniknela na pare dni. Nie wiem, co mam zrobic.

2

Odp: Ciagly smutek przez samotnosc w zwiazku

Chyba też bym Ci radziła wrócić do polski na jakiś czas .. może chłopak sobie wszystko przemyśli i zobaczy jak to jest gdy nie bedziesz na niego czekać w domu ... i zatęskni  ... a Ty zyskasz troche czasu na zrelaksowanie sie, odwiedzenie przyjaciół,rodziny .. spróbuj, albo może najpierw powiedz mu o takim planie i zobacz jego reakcję .

pozdrawiam smile

Wszystko siedzi w Twojej głowie !
                        &
" Z natury jestem słodka- tak mnie wychowała mama,
lecz ten piepr*ony świat, przerobił anioła na chama."