Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2013-10-23 19:44:02

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Jestem 6 lat po ślubie, już od jakiegoś czasu wogóle sie nam nie układa.
Mój mąż ma swoje sprawy oddaliliśmy się od siebie, czesto mnie ignoruje a jak już sie odezwie to miłe to nie jest.
On twierdzi ze to wszystko przez moją zazdrośc a ja natomiast jestem zdania że skoro nie jest zazdrosny
i traktuje mnie jak intruza nie okazuje wogóle uczuć to musi kogos mieć.

Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-11-06 15:26:43)

Offline

 

#2 2013-10-23 21:48:04

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14911

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Niewiele napisałaś o tym, co dzieje się w Twym małżeństwie, kilka lakonicznych zdań. Wobec tego napiszę równie krótko.

Zazdrość nie jest objawem miłości. Jest objawem braku zaufania.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#3 2013-10-23 22:25:13

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Zgadzam się tylko jak można ufać komuś kto tak rani i nawet nie stara się przeprosić ani zrozumieć ( za każdym razem to ja wyciągam pierwsza rękę na zgodę mimo że nie zawsze jest moja wina, ponieważ nie mogę znieść tego milczenia). Wiele wieczorów spędzam sama (np dzisiejszy) a on się świetnie bawi. Poświęciłam dla niego wszystko, staram się być dobrą żoną, jestem na każde zawołanie, piorę, gotuje, sprzątam zajmuje się dziećmi. Ciężkiej pracy też się nie boje ponieważ mieszkamy na wsi i zamiast tego zwyczajnego braku szacunku miło by mi było żeby docenił moją pracę a nie tkwił w przekonaniu że ja muszę  mu usługiwać bo tak robiła jego mama to i mój jest to obowiązek.

Offline

 

#4 2013-10-23 22:42:12

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14911

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Rozumiem, że Ci ciężko. Na jego zachowanie wpływu wielkiego nie masz, na swoje - owszem. Moją uwagę przykuło to zdanie:

boczulka napisał:

(...)Poświęciłam dla niego wszystko, staram się być dobrą żoną, jestem na każde zawołanie, piorę, gotuje, sprzątam zajmuje się dziećmi. (...)

Jeśli dla niego poświęciłaś wszystko, jeśli jesteś na każde jego zawołanie, to... jest to opis stereotypu "dobrej żony" i związanych z nim obowiązków względem męża. Zgodnie z nim kobieta była/jest "na usługach" męża i domowników. Jej zadaniem było/jest ugotować, nakarmić, posprzątać, poprać, świadczyć mu usługi seksualne, niezależnie od okoliczności. A jeszcze jeden obowiązek, szalenie istotny, musi zadbać o pijanego męża, pościelić, rozebrać, ułożyć do snu. Inaczej jest odsądzana od czci i wiary.

Twój mąż został wychowany w takim właśnie domu, był świadkiem zachowań swych rodziców, ich wzajemnej relacji. Chcesz, by nie tkwił w przekonaniu, że musisz mu usługiwać. Jeśli tak, to... czemu mu usługujesz? Czemu powielasz zachowania swej teściowej? Chcesz być inaczej traktowana, to inaczej się zachowuj. "Dobra żona" nie postępuje tak, jak dobra żona. Masz do podjęcia decyzję: albo w dalszym ciągu będziesz jego sługą, albo staniesz się partnerką.

W tytule zadałaś pytanie. Moim zdaniem jedyna droga polega na zmianie Twojej postawy wobec niego, związku, a przede wszystkim wobec siebie. Wstań z kolan.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#5 2013-10-23 22:58:58

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Łatwo to sie tylko tak mówi, próbowałam wiele razy ale do niego nic nie dociera  jest trudnym człowiekiem i trudno sie z nim żyje, boli mnie to że mnie nie szanuje tym bardziej iż wie że mimo młodego wieku wiele przeżyłam. Wie również że jest dla mnie wszystkim, oprócz niego nie mam nikogo i wykorzystuje to. Natomiast co do alkoholu to nie nadużywa a zachowanie jego matki wynika z jej podeszłego wieku i stereotypów.

Offline

 

#6 2013-10-23 23:06:14

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14911

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Boczulko, bardzo dobrze wiem, ile pracy wymaga zmiana myślenia o sobie, o związku, o relacjach w nim. Bardzo dobrze wiem, ile pracy wymaga zmiana SWOJEGO zachowania. Bardzo dobrze wiem, że zmienić można jedynie SWOJE zachowanie. Wiem, bo to zrobiłam.

Rozumiem, że prócz męża nie masz nikogo bliskiego, ale to nie powód, byś pozwalała się wykorzystywać. Przeczytaj zadania z mej sygnatury, wielu osobom pomogły podjąć decyzję.

Warto walczyć z sobą samą o siebie.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Online

 

#7 2013-10-23 23:37:49

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Mi nie przeszkadza to usługiwanie i nawet lubię to robić tylko w zamian za to chce szacunku i chcę być kochana ale z drugiej strony myślę że on tego nigdy nie zrozumie i moje wszelkie próby walczenia o siebie będzie odbierał jak atak na niego.
Boję się też że nadejdzie taki dzień w którym spotka osobę którą pokocha bo chodź mówi że kocha mnie to ja już dawno sie nie czułam kochana i chodź wiem iż wtedy był by nie wart nic to kocham go i nie chce do tego dopuścić.
Stoję na rozstaju dróg i nie wiem w którą stronę iść walczyć o siebie ze świadomością iż mogę go stracić czy też zatracić się ale mieć męża nieidealnego ale mojego

Offline

 

#8 2013-10-24 15:11:20

KW201
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2013-09-16
Posty: 232

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Boczulko, wydaje mi się, że Twój problem najgłębiej tkwi wewnątrz Ciebie i dokąd się z nim sama nie uporasz, nie dasz rady naprawić swojego związku. Zazdrość to nie objaw miłości, ale braku zaufania, jak już pisała Wielokropek. Piszesz, że Ty siedzisz sama w domu o mąż się bawi, dlaczego tak jest, nie macie wspólnego towarzystwa? Nie obraź się ale to nie najlepiej rokuje , kiedy ludzie 6 lat po ślubie tak się od siebie oddalili. Mam za mało danych aby udzielać Ci rad


Początek -2.09.2013, 01.10.13 I etap - 11.400; 01.11.13 II etap - 7.900;
"Daj nam wiarę, że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.że gdziekolwiek są, dobrze im jest.bo są z nami choć w innej postaci.I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze.Że odeszli po to, by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie."

Offline

 

#9 2013-10-24 21:27:48

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

owszem mam problem, jestem chorobliwie zazdrosna, może to wynika z braku samoakceptacji ale zacisnę zęby i nie odczuje on ani odrobiny zazdrości jeśli to coś zmieni to będę nad sobą pracować.

Offline

 

#10 2013-10-24 22:14:54

KW201
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2013-09-16
Posty: 232

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Zazdrość wynika tylko z braku zaufania, czy Twój partner zrobił kiedykolwiek coś , że straciłaś do niego zaufanie? Tak naprawdę nie da się żyć. Mam 23 letniego syna, wiec jak się domyślasz staż małżeński za sobą spory dlatego i doświadczenie mam większe


Początek -2.09.2013, 01.10.13 I etap - 11.400; 01.11.13 II etap - 7.900;
"Daj nam wiarę, że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.że gdziekolwiek są, dobrze im jest.bo są z nami choć w innej postaci.I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze.Że odeszli po to, by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie."

Offline

 

#11 2013-10-25 09:04:10

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Wiem doskonale że zazdrość wynika z braku zaufania bo mu nie ufam, lecz bardzo bym chciała, okłamywał mnie (pewnie nadal to robi tylko uwagi na to już nie zwracam)  nie były to wielkie kłamstwa to jednak pozostaną kłamstwami. Ja jestem szczerą osobą i szczerości oczekuję też od innych, poza tym skoro już w drobiazgach musi kłamać to nie mogę mieć pewności co do jego zachowania, niby jak wychodzi z domu  (bez słowa) to ja doskonale wiem gdzie jest ale i nawet wtedy jakiś zły duszek podsuwa mi do głowy jakieś czarne myśli.

Ostatnio edytowany przez boczulka (2013-10-25 09:08:25)

Offline

 

#12 2013-10-25 09:24:55

KW201
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2013-09-16
Posty: 232

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Albo szczera rozmowa i próba naprawienia związku, ale tego muszą chcieć obydwie strony sama nic nie zdziałasz, albo trzeba się rozstać........albo zrobić tak , żeby sytuacja się odwróciła, uzyskać w związku przewagę (niektórzy faceci nie wiedza co to związek partnerski), bo jak na razie to dałaś się dziewczyno zdołować, dopóki nie odbudujesz wysokiej samooceny, nie sprawisz, że on spojrzy na Ciebie innymi oczami nic nie zdziałasz, a pogrążysz się w dole z którego wyjść będzie coraz trudniej, Weź się w garść masz 25 lat, uwierz w siebie


Początek -2.09.2013, 01.10.13 I etap - 11.400; 01.11.13 II etap - 7.900;
"Daj nam wiarę, że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.że gdziekolwiek są, dobrze im jest.bo są z nami choć w innej postaci.I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze.Że odeszli po to, by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie."

Offline

 

#13 2013-10-25 16:37:12

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

wierze w siebie i w brew pozorom jestem bardzo silną osobą, życie mnie nie oszczędzało, już jako mała dziewczynka pamiętam matkę chorą na depresje która jeździła tylko po szpitalach a nawet jak była w domu to nieobecna w swoim mrocznym świecie. Ojciec bardzo mnie kochał, byłam jego oczkiem w głowie i dlatego trudno mi było w wieku 17 lat patrzeć jak powoli umiera i wstrzykiwać coraz to większe dawki morfiny a teraz jeszcze te problemy z mężem. Jak tak popatrzę na swoje życie z dystansu to wydaje mi się że jedyną radosną rzeczą w nim jestem ja sama.

Offline

 

#14 2013-10-25 22:49:31

KW201
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2013-09-16
Posty: 232

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

I tak trzymaj dziewczyno, szanuj sama siebie, a co najważniejsze, bądź niezależna od faceta, , życzę Ci naprawdę dobrze , jestes w wieku prawie mojego syna i jezeli chcesz pomogę Ci się z tym uporać. Gdzieś musisz postawić granicę, od dziś koniec  z pewnymi zachowaniami, a przede wszystkim odbuduj własna samoocenę. Trzymam kciuki bardzo nocno


Początek -2.09.2013, 01.10.13 I etap - 11.400; 01.11.13 II etap - 7.900;
"Daj nam wiarę, że to ma sens,że nie trzeba żałować przyjaciół.że gdziekolwiek są, dobrze im jest.bo są z nami choć w innej postaci.I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze.Że odeszli po to, by żyć.Lecz tym razem będą żyć wiecznie."

Offline

 

#15 2013-10-26 08:04:07

boczulka
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2013-10-23
Posty: 483

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

dzięki za wsparcie a z tym końcem to wcale nie od dziś tylko juz od kilku dni.

Offline

 

#16 2014-01-07 10:37:31

lavia77
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-01-07
Posty: 1

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

Witam!!! jestem tu pierwszy raz i mam problem z mężem. Jesteśmy małżeństwem z prawie już 16to letnim stażem, mamy dwóch synów. Pracujemy obydwoje, mąż mi pomaga w domu, jest dobrym ojcem dla dzieci- jak mnie niema robi im posiłki np. Jest jednak problem taki, że ma on "straszny" charakter.Może zacznę od początku. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi albo o pieniądze albo o sex. U mnie akurat o to drugie. Nigdy nie byłam nimfomanką i nie jestem, sex dla mnie mógł być ale nie często. Chociaż uświadomiłam sobie, że przecież kobiety podchodzą do sexu bardzo emocjonalnie a facet musi go po prostu mieć. Jak kobieta czuje się w związku dobrze jest kochana, adorowana to i reszta przychodzi łatwiej. No ja tak się nie czułam. Mój mąż chyba stwierdził że jak nasze "problemy łóżkowe" będzie notorycznie wyjawiał wszystkim po kolei to wzbudzi we mnie ochotę a na pewno poczucie winy i mu będę ulegała.Jak myślał tak też robił. Mało tego, że chodziło mu o sex to zawsze mi wypominał, że ja nic nie robię, nie rozmawiam z nim szczerze.......no właśnie i tu też zaczął sie następny problem........kiedyś byłam nieśmiała i mąż mi mógł mówić wszystko a mi gula stawała w gardle i nie mogłąm słowa wydusić i do tego płakałam, więc on wtedy sądził że płaczę bo chcę wzbudzić litość. Nie mógł zrozumieć że ja tak mam że jestem uczuciowa tylko wzbudzałam litość! Ciągle byłam ta zła, ta nic nie robiąca, ta która się nie zajmuje dziećmi( byłam na urlopie wychowawczym przy obojgu dzieciach) a generalnie chodziło o "jedno" - sex. Doszło do tego, że zaczęłam poznawać ludzi w sieci. Wybierałam sobie do rozmowy mężczyzn z którymi mogłam porozmawiać o wszystkim nie tylko o "jednym". Teraz to już w skrócie....... poznałam się spotykałam, czułam sie wspaniale....ktoś dostrzegł we mnie kobietę wreszcie. Zmieniłam się podobno bardziej w takim sensie, że mąż zaczął coś podejrzewać. W końcu mnie tak" podebrał", że mu się przyznałam, że go zdradzałam. Jak jest cholerykiem tak o dziwo przyjął to ze spokojem....zapytał tylko czy chcę to przerwać i być z mężem czy chcę rozwodu. Powiedziałam, że nie chcę rozwodu. "Wybaczył" mi ......ale to jego słowa. Ja czuje inaczej zresztą ja bym nie wybaczyła i wiem że on też nie wybaczy tak do końca. Teraz cierpię z tego powodu bardzo.....jest baaaardzo zazdrosny. Nie daje mu powodów do zazdrości. Nie umiem z nim rozmawiać, niby mnie słucha a i tak musi być na jego. Po alkoholu najczęściej chce rozmawiać bo jest wtedy odważniejszy a ja wtedy milczę albo dochodzi do tego, że muszę wyjść z domu bo cokolwiek bym wtedy powiedziała to i tak mówię nieszczerze i kłamię. Jeśli ponownie porozmawiamy kiedy już jest trzeźwy to mnie przeprasza, że rzeczywiście nie zauważa że ja też mam rację ja się cieszę że się dogadaliśmy.........jednak nie na długo. Za każdym razem kiedy dochodzi do jakiegoś konfliktu to to za co mnie przepraszał ostatnio to znowu mi wpiera że ja kłamałam ..........to jest wycinek malutki z życia mojego i bardzo nieporadnie napisany za co przepraszam bo pierwszy raz odważyłam sie coś napisać na forum smile

Offline

 

#17 2014-01-07 13:45:05

Janinka3
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-01-07
Posty: 8

Re: Nie umiem porozumieć się z mężem. Jak do niego dotrzeć?

KW201 napisał:

I tak trzymaj dziewczyno, szanuj sama siebie, a co najważniejsze, bądź niezależna od faceta, , życzę Ci naprawdę dobrze , jestes w wieku prawie mojego syna i jezeli chcesz pomogę Ci się z tym uporać. Gdzieś musisz postawić granicę, od dziś koniec  z pewnymi zachowaniami, a przede wszystkim odbuduj własna samoocenę. Trzymam kciuki bardzo nocno

zagdzam się w pełni z tą wyp[owiedzią. Możesz spróbowac iśc na terapię, jeśli będzie Ci naprawdę ciężko. Pamiętaj, że możesz zmienić siebie i swoje zycie na lepsze, tylko sie nie poddawaj.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013