zabawne początki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: zabawne początki

Mam 22 lata.
Tak więc pierwszy raz w życiu mam coś takiego. Wystarczyło kilka godzin a ja czuje że się zakochałam, wpadłam po uszy wręcz. I nie wiem jak mam to rozegrać, aby się nie spalić w jego oczach.
Spotkałam go - pana X - pierwszego dnia na uczelni na wykładach - jesteśmy na roku, ale w innych grupach. Zauważyłam go od razu z reszta on tak samo. Już na pierwszej przerwie sie odezwał - niby o głupotę ale wymiana zdań była. Kolejnego dnia uśmiechy,spojrzenia. Na trzeci dzień okazało się ze mamy wspólnego kolegę - ten zagadał do mnie, pozniej pan X sie dołaczył - chyba to zaplanowali tak mi sie wydaje ale wyszło tak, że spędziliśmy we trójkę caly dzien - 7 godzin. Wspólny obiad, zarty, luzne rozmowy. Pan X w czasie tego czasu cały czas był blisko, w czasie obiadu usiadł naprzeciwko mnie. Pierwszy raz rozmawialismy tamtego dnia, a czulam jakbym rozmawiała z nim jak z bardzo dobrym kolegą. On najchętniej chciał wiedzieć o mnie wszystko. W czasie tych rozmów widzę jak patrzymy na siebie takie te wibracje, porozumienie, taki sam humor - sama czuje się normalnie conajmniej dziwnie, tak mi nieznajomo. Czasami jak cos powie albo się usmiechnie to mam dreszcze albo takie wibracje w brzuchu... Moze to chore - ale sama nie wiem co z tym robic ..  On w czasie tego dnia mówił takie podteksty, ze jak sie chce to mozna duzo, że w dzisiejszych czasach utrzymanie kontaktu to nie problem, ze mozna  sie wybrac kiedys tu czy tam. A ten nasz wspolny kolega, ze owszem ale pan X nie powinien pic wtedy, bo mu sie jezyk rozwiaze.
Pan X kilka dni pozniej, około tygodnia temu zaprosił mnie do znajomych na Fb. Widzielismy się w tym tygodniu we wtorek i dzisiaj na wykładach, zawsze sie usmiecha, patrzy co robie. I problem jest w tym ze nic wiecej od tamtego dnia sie nie dzieje. JA nie wytrzymalam i przedwczoraj napisalam o taka glupote ze zapomnialam go zapytac na uczelni odpisal. Wczoraj sam napisał z godzine popisalismy niby o uczelni ale starałam sie troche tak luzniej pod koniec rozmowy - ale to ja ją zakończyłam. Dzisiaj ja napisałam bo problem sie na uczelni pojawił tez chwile popisalismy.
Uważam że dałam mu znać że jestem w jakis sposób zainteresowana, może nie było to zbyt zobowiązujące bo pretekstem jest uczelnia ale nie umiem inaczej. Trudno mi jest wyczuć czy ma teraz kogos - bo wtedy ani razu nie padło miedzy nim ani jego kolega imię zadnej dziewczyny, tzn padło ale tego drugiego nie Pana X. On tak próbował cos wyczuc, bo pytal czemu jutro nie bedzie mnie na uczelni, wtedy co bede robic wieczorem.. Ale jednoznacznie od niego nie wyszlo nic w stylu czy kogoś mam itd.

Nie wiem - bo duzo juz zrobiłam, tak mi sie wydaje przynajmniej zeby mu pokazac ze mi sie podoba. a on chyba to olewa bo nic z tym nie robi.. Wiec albo ma kogos albo działa powoli.
Najgorsze jest to ze ja jak go spotkam to w srodku mi wszystko sie trzesie, juz chyba nawet naturalnie sie zachowac nie umiem bo sie stresuje. 
Co mi radziecie - bo nie chce zeby było tak ze mu się napraszam czy cos ...

PROSZE O KOMENTARZE

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zabawne początki

Się zawsze śmiałam, że miłości od pierwszego  wejrzenia nie ma. Tak samo wydawało mi się że po ostatnim zwiazku juz nigdy nic nie poczuje, nikt mi sie nie spodoba. A tu benc i nie wiem co z tym robic czy poprostu czekać na rozwój sytuacji- o ile jakis bedzie.

3

Odp: zabawne początki

Masz dwa wyjścia:
1. nic nie zrobisz - to może być że dasz mu się wykazać smile
Ma Twój numer, więc jak będzie chciał to się umówi...
lub odpuści sobie Ciebie i nic nie zrobi..

2. napiszesz jeszcze raz żeby się umówić - sytuacja będzie jasna, niby byłby "frajerem" gdyby odmówił.. ale.. może być że to ten który woli sam zdobywać - więc ryzyko jest takie że go możesz zniechęcić..

Moja rada - nie słuchaj rad tylko zrób co sama uważasz za słuszne smile

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów
Reklama

4

Odp: zabawne początki

Nie wiem co mam zrobić, wiem że mu się podobam bo to da się wyczuć ogólnie jak się wita i jak patrzy albo zawsze zaczepia.
Ja tylko o uczelnie go pytam tak dyskretnie nie umiem niczego zaproponować...
Doradźcie coś...

5

Odp: zabawne początki

Da się jakoś pokazać no nie wiem swoim zachowaniem, że jest sie zainteresowanym dalszym rozwojem znajomości.. ? Spotkania tak poza uczelnia nie zaproponuje sama z siebie ale nie dam rady tylko go widywać na uczelni, albo pisać o uczelni.. Chciałabym czegoś więcej

Reklama

6 Ostatnio edytowany przez sweet.dream (2014-02-07 17:40:05)

Odp: zabawne początki

Znów spędziliśmy razem kilka godzin, jak zawsze sympatycznie, to ze gdzie "sie włóczę" ze tak pozno na egzamin przychodze, to ze jak zawsze ladnie wygladam, to " no z kim Ty tak piszesz te smsy".. To jego kolega bo znow bylismy we trojke - tylko teraz juz inny kolega, takie podteksty rozne , a ze usiade gdzies blisko pana X, ze na kolanach.. No da sie wyczuc takie ni to zarty ni podchody...
Ma mój numer telefonu - teraz dopiero wzial, raz sie upomnial to ja zmienilam temat, pozniej drugi raz "ze nadal nie ma mojego numeru" wiec juz mu podalam. Tylko ze od srody nic sie nie odzywa.. juz nie wiem co myslec...   Bardzo mi sie podoba wrecz mnie oniesmiela, zawsze jak gdzies jestem to mnie obserwuje, jak gdzies sie spotkamy to zartuje, od pazdziernika do teraz jakos tak nie widywalismy sie tylko na uczelni, czasami jakies zdatkowe rozmowy na fb... JA nie wiem czy w ogole mam czekac na jakas wiadomosc- wzial mój numer ale co z tego.. 
Po drugie da sie jakos zakomunikowac ze jestem sama nie mam nikogo?? Wiem ze on probuje to jakoś wyczuc tymi pytaniami itd.   tylko ze juz  trace glowe

7

Odp: zabawne początki

Tylko jeszcze daj mu sygnał,że jesteś zdesperowana.
Będzie "po ptokach"
Poczekaj.
Atrakcyjność przysłowiowego króliczka jest tylko wtedy-kiedy ucieka.
Byle nie zwiewał galopem.

...jutro będzie lepiej...

8

Odp: zabawne początki

Ktoś jeszcze mógłby sie wypowiedziec wink

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016