Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zmora (2013-10-17 12:49:58)

Temat: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Ciężko mi mówić o tym... więc nie napisze.
Jeszcze nie teraz.

Chciałabym mieć odrobinę szczęścia, które przyniesie mi radość.
Tak wielką mam nadzieję... Nadzieję, że Cię ujrzę. Pokaże Ci jak żyć i kiedyś powiesz mamo.

Już wiem jak będziesz miało na imię, bo chciałabym byś wiedziało jak wiele dla mnie znaczysz.
Twoje imię będzie miało swoje znaczenie... przesłanie.

Daj mi Boże siłę...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Zmora, nie jesteś sama;* takie szczęście też chciałabym mieć.
Staramy ale bezskutecznie już od kilku miesięcy;(
Niestety teraz z powodu choroby musimy odłożyć na kilka miesięcy nasze starania;(

tak bardzo chciałabym żeby ta chwila szczęścia nadeszła jak najszybciej.

3

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Boże dziewczyny az sie rozplakalam ja tez juz nie daje rady cholera dlaczego my kobiety ktore by daly tyle milosci my nie mozemy nie rozumiem nie jestescie same podaje lapke 3majcie sie dziewczynki

4

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Wiem, że nie jestem sama...:-(
Przerażająca jest liczba kobiet, które oddały by wszystko by móc mieć dziecko, a nie mają.
W Polsce jest chore prawo jeśli chodzi o adopcję...
A leczenie? Nie wielu na to stać.

5

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Moje leczenie nie trwa miesiąc czy kilka miesięcy.
O wiele dłużej...
Najpierw wykluczenie kwestii przyczyn hormonalnych i chorób, które uniemożliwiają zajście w ciąże.
Potem kolejne badania... Wyniki...:-( i próby stymulacji...
No i nic... wszystko na nic...
Nawet jeśli próba się powiodła dochodziło do wczesnych poronień.

6

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Leczenie, jest drogie fakt. Ja na razie nie łapę się na to. Nawet o tym jeszcze nie myślałam.
Muszę najpierw zrobić podstawowe badania, bo takowych nie robiłam. I po zaprzestaniu brania mocnych leków mam zamiar porobić testy na owulacje. Niby obserwuje swój organizm, wiem (tak mi się wydaję) mniej więcej kiedy sie zaczyna owulacja, ale to nie działa. Ja jestem na samym początku tej drogi i oby nie trwała ona długo!

Pisząc staramy się od kilku miesięcy chodziło mi o nie zabezpieczanie się. Wcześniej myślałam, że wystaczy jeden raz bez zabezpieczenia i już będzie dziecko, a teraz moje nadzieje są coraz mniejsze.

7

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście
crescendo napisał/a:

Leczenie, jest drogie fakt. Ja na razie nie łapę się na to. Nawet o tym jeszcze nie myślałam.
Muszę najpierw zrobić podstawowe badania, bo takowych nie robiłam. I po zaprzestaniu brania mocnych leków mam zamiar porobić testy na owulacje. Niby obserwuje swój organizm, wiem (tak mi się wydaję) mniej więcej kiedy sie zaczyna owulacja, ale to nie działa. Ja jestem na samym początku tej drogi i oby nie trwała ona długo!

Pisząc staramy się od kilku miesięcy chodziło mi o nie zabezpieczanie się. Wcześniej myślałam, że wystaczy jeden raz bez zabezpieczenia i już będzie dziecko, a teraz moje nadzieje są coraz mniejsze.

Ja też tak myślałam. Ja nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych, ale na początku zabezpieczaliśmy się.
Potem przestaliśmy i próbowaliśmy, że może się uda.
Jesteś na początku tej drogi więc życzę powodzenia i trzymam kciuki.:-)

8

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Ja od roku biore leki stwierdzono u mnie zespol policystycznych jajnikow i hiperglikemie czyli cukrzyce lecze sie od roku schudlam 18kg lekarz mowi ze juz teraz napewno zajde ale dalej nic nie mysle o tym nawet wmawiam sobie ze nie chce dzieci bo lekarz mowil zeby nie myslec o tym ale dalej nic to juz ponad rok jak sie staramy i wiecie co... mysle ze nie jest mi dane miec dziecka nie wiem dlaczego zawsze bylam dobra pomagalam nawet wrogom ale widocznie ktos na gorze stwierdzil ze nie zasluguje nie wiem tylko co powiedziec mezowi ktory nadal sie łudzi. Najbardziej stresuja mnie rozmowy z tesciami ktorzy do jasnej cholery nie rozumieja ze jestem chora albo ciagle pytania kiedy zostana dziadkami i co mam powiedziec skoro odpowiedz ze jestem chora nie dziala czasami mysle ze lepiej by bylo jak bym zniknela z tego zycia . Nie radze sobie poprostu. Mieszkam w szwecji i nic nie jest latwiejsze jak myslicie co mam robic ....

9

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

"Chciałabym mieć odrobinę szczęścia, które przyniesie mi radość.
Tak wielką mam nadzieję... Nadzieję, że Cię ujrzę. Pokaże Ci jak żyć i kiedyś powiesz mamo."

Całkowicie się pod tym podpisuje ...To moje wielkie marzenie..

10

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Chciałabym mieć odrobinę szczęścia, które przyniesie mi radość.
Tak wielką mam nadzieję... Nadzieję, że Cię ujrzę. Pokaże Ci jak żyć i kiedyś powiesz mamo."

To chyba pragnienie nas wszystkich .......

11

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Dziewczyny wierzę, że niedługo też zaznacie szczęścia, którego tak bardzo pragniecie. Wiem jakie uczucia Wam towarzyszą, jak co miesiąc dowiadujecie się, że jeszcze nie teraz....mi nawet wtedy urlop się przestał podobać jak się okazało, że znów nie tym razem. Najgorsze to nie tracić nadziei! Podeszliśmy do tego, że przestajemy myśleć, nie nastawiamy się, że tym razem się uda....i właśnie wtedy zdarzył się Cud!! W przypadku mojej koleżanki było tak samo, wizyty lekarskiej, rozczarowanie i kiedy zajęci byli zupełnie innymi sprawami, przestali myśleć cały czas o dziecku u nich też pojawił się Cud! Zobaczycie, że u Was też się tak zdarzy!

12

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Probowalam ale to nic nie daje nie mysle o tym nie rozmawiam ale ile mozna chyba jestem na przegranej pozycji

13

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście
gwiazdkapmi napisał/a:

Ja od roku biore leki stwierdzono u mnie zespol policystycznych jajnikow i hiperglikemie czyli cukrzyce lecze sie od roku schudlam 18kg lekarz mowi ze juz teraz napewno zajde ale dalej nic nie mysle o tym nawet wmawiam sobie ze nie chce dzieci bo lekarz mowil zeby nie myslec o tym ale dalej nic to juz ponad rok jak sie staramy i wiecie co... mysle ze nie jest mi dane miec dziecka nie wiem dlaczego zawsze bylam dobra pomagalam nawet wrogom ale widocznie ktos na gorze stwierdzil ze nie zasluguje nie wiem tylko co powiedziec mezowi ktory nadal sie łudzi. Najbardziej stresuja mnie rozmowy z tesciami ktorzy do jasnej cholery nie rozumieja ze jestem chora albo ciagle pytania kiedy zostana dziadkami i co mam powiedziec skoro odpowiedz ze jestem chora nie dziala czasami mysle ze lepiej by bylo jak bym zniknela z tego zycia . Nie radze sobie poprostu. Mieszkam w szwecji i nic nie jest latwiejsze jak myslicie co mam robic ....

Jedno co nie załamuj się.
Wiem, dobrze się mówi.
Przechodzę podobną sytuację jeśli chodzi o rodzinę i rodziców, znajomych i tak dalej.
Psycholog próbuje mi uświadomić, że nie powinnam tak pozwalać wchodzić w swoje życie osobom trzecim.
Chęć dziecka jest naturalną rzeczą. Nie wmawiaj sobie inaczej.
Ja za bardzo chcę i lekarze mówią, że to też może być przyczyną jakiejś tam blokady.
W marcu dowiedziałam się, że jestem niepłodna i że nie mogę mieć dzieci, ale są lekarze, którzy dali mi ten 1% nadziei, którego się trzymam.
Załamuje się czasem i nie daję już rady, ale wciąż walczę i będę walczyć...
Nie poddawaj się... Jeżeli tylko jest nadzieja, to trzeba chwytać każdą szansę.
Ja jestem zdecydowana nawet na in vitro jeżeli wszystkie metody zawiodą.

14

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

My się staramy już dość długo.
Też mieliśmy przerwy w leczeniu, bo może jak nie będziemy o tym myśleć to zdarzy się cud, ale nic z tego...
Jestem po kilku symulacjach. Nie wszystkie, ale część się udała. A jedna nawet bardzo, bo wszystko już zmierzało, że będziemy rodzicami, a jednak coś poszło nie tak.
Lekarze z moich okolic stwierdzili, że nie ma sensu już mnie dłużej męczyć, że lepiej było by gdybym leczyła się u specjalisty, bo tutaj nie mają sprzętu.
Nie mogę narzekać, bo mam rewelacyjnego Pana doktora i jeśli się kiedyś uda to chcę by On prowadził moją ciążę.
Zrobił wszystko co było w jego mocy i wiem, że naprawdę się starał.
W listopadzie mam pierwszą wizytę w klinice niepłodności.
Denerwuje się bardzo. Nie wiem co nas czeka, bo mamy zjawić się oboje.
Pewnie po pierwszej wizycie już będziemy wiedzieć czy in vitro czy inne metody.

15

Odp: Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Mam pytanie, czy jest ktoś kto miał robiony zabieg laparoskopię?

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Dziecko - w oczekiwaniu na szczęście

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024