jestem w zwiazku a jestem samotna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jestem w zwiazku a jestem samotna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: jestem w zwiazku a jestem samotna

Witam mam problem i nie wiem juz co mam zrobic jestem od ponad roku z facetem mieszkamy razem wszystko bylo ok spedzalismy razem duzo czasu pisal smsy dzwonil jak byl w pracy.on pracuje w piekarni na nocki od 22 do 4 rano ale nie dawno podjal druga prace na budowie od 7 do 18 obiecal ze popracuje tak tydzien gora dwa i zrezygnuje z pracy na nocki  ale to juz ciagnie sie 2 miesiac a ja juz nie mam sil brakuje mi jego czasu razem spedzanego przytulanek pocalunkow a caly czas jaki mu zostaje z doby to 4 godziny ktore przeznacza na spanie bo inaczej by sie wykonczyl zostaje nam jedna noc z soboty na ndz ale wtedy szybko on zasypia zmeczony po calym tyg.kocham go ale mam juz dosc tego ze on tak haruje na dodatek prawie juz nawet przez tel nie gadamy bo jak dzwonie do niego na przerwie to sie wkurza a na smsy nie odpisuje.mieszkamy razem ale tak jak by go wogule nie bylo.pomozcie nie chce by nasz zwiazek rozpadl sie przez jego prace

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Porozmawiaj z nim i powiedz mu to co tu napisałaś, szczera rozmowa nie ma czego się bać to jest podstawa jeśli chcesz ratować związek i jeśli on też tego chce to cie zrozumie.

3

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Tylko ze ja juz prubowalam i rozmawiac i mu to jeszcze dzis napisalam w smsie ze mam dosc i czy dlugo ma to zamiar ciagnac czy az wszystko sie zepsuje moedzy nami i nic zero odpowiedzi

4

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Dorciu, witaj:)
Kobiecie nie dogodzi.
Jedne narzekają, że facet nic nie robi, oprócz ściskania pilota i przesiadywania przed kompem, na zmianę.
Ty nie możesz się pogodzić, że Twój luby, haruje ponad siły, zaniedbując Wasze relacje.
Dlaczego on tak dużo pracuje?
Czy spłaca jakieś zobowiązania finansowe, że pieniądz jest dla niego ważniejszy, niż Ty i jego własne zdrowie, które nie jest dane "na zawsze", a gdy się popsuje, to pieniądze wydane na poprawę stanu, topnieją szybciej niż śnieg na słońcu.
Gdzieś tkwi wytłumaczenie tej sytuacji, bo nie wierzę, że praca w piekarni, czy na budowie, to jego hobby.

5

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Ma alimenty do splaty alestarczyla by praca  na budowie bo noe zarabia tam malo a ja juz nie wiem co robic bo zaczyna mnie to denerwowac jest mi przykro

6

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Dorka, ale te alimenty, to nie są od teraz do płacenia,chyba, że dotąd wcale nie płacił, a teraz musi nadrobić zaległości.
Szczera rozmowa, rozwiązuje wiele problemów, które wydają się, nie do pokonania.
Jeżeli On myśli o Tobie poważnie, to porozmawia i wytłumaczy, dlaczego tak się zapracowuje.
Jeżeli będzie Cię zbywał półsłówkami, nie znajdując dla Ciebie czasu, to Ty musisz przejąć inicjatywę, co dalej z Waszym związkiem.
Bo być samotną "we dwoje", to cholernie trudna sztuka.

7

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Doskonale Cię rozumiem, że możesz źle się czuć w takim związku. A co mówi Twój facet na ten temat?

8

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Chyba go ruszyly moje smsy zadzwonil z pracy i obiecal ze jutro porozmawiamy szczerze na spokojnie trzymajcie kciuki

9

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna
LeeBee napisał/a:

Doskonale Cię rozumiem, że możesz źle się czuć w takim związku. A co mówi Twój facet na ten temat?

Prawie wogule nie rozmawiamy ale dzis mi obiecal ze jutro wkoncu pogadamy.a do tej pory to bylo ze musi pracowac itp.

10

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

DOrcia z jednej strony... budowlana to praca raczej sezonowa. Rozumiem, że gdyby teraz zrezygnował z piekarni to ma gwarancję pracy z tej drugiej firmie również przez okres zimowy?

Może On Ci po prostu nie mówi, ale nie wie czy za 2 m-ce będzie miał, więc póki co nie chce rezygnować z pracy z piekarni.

No, ale mimo wszystko coś z tym trzeba zrobić. A najlepszym rozwiązaniem na początek jest rozmowa. Dobrze, że w końcu do takiej rozmowy dojdzie. Tylko staraj się panować nad emocjami. Nie płacz, nie rób wyrzutów, tylko przedstaw fakty i ewentualne konsekwencje różnych rozwiązań.

Daj znać co ustaliliście smile

11 Ostatnio edytowany przez dorcia194 (2013-10-11 21:51:22)

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Boze kolejny problem z moim facetem gra na maszynach gadal ze nie bedzie  bral narazie pieniedzy z piekarni bo to co zarobi na budowie nam wystarczy a dzis widzial sie z szefem pytalam go czy bral kase mowi nie.ale dla upewnienia zadzwonilam do jego szefa i powiedzial ze dal mu 6 stow.on konczy dzis prace po1 w nocy a nie daleko miesci sie lokal z maszynami kolezanka da mi znac jak on wyjdzie z pracy a wiem ze pojdzie do tego lokalu czy mam tam pojsc za nim? Iczy mam wejsc tam czy poczekac na zewnatrz? Boze
ale mam nerwy

12

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Czy da sie cos zrobic z tym
nalogiem?

13

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Zadzwonilam w nocy gdzie jest bo wiedzialam ze skonczyl prace powiedzial mi ze wrzuci 2 dychy do maszyny i przyjdzie.wkurzylam sie poszlam tam oczywiscie sie wkurzyl   powiedzial zebym przestala go sprawdzac bo mi powiedzial ze idzie tam.w domu go zapytalam ile dostal pieniedzy a wiedzialam ze 560 ale on mi powiedzial ze 480 i rzucilam tylko ze sciemnia znow sie wkurzyl i poszedl spac.a ja bezradna znow sie pobeczalam.rano wyszedl do pracy zabierajac pieniadze ze soba bo sie spieszyl zadzwonilam i poprosilam zeby tylko tam nie szedl a on mi ze nie pojdzie.i napisalam ze musimy dzis pogadac bo to wszystko sie rozpada.oczywiscie nie odpisal.boze juz niewiem co robic moze on taki jest bo jego poprzednia zona go sprawdzala na kazdym kroku a jak znalazla jakies u niego to zabierala bez pytania.moze za bardzo jestem ciekawa wszystkiego moze ze mna jest cos nie tak.ale chcialabym ustalic pewne zasady w naszym zwiazku

14

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Hej Dorcia

Jeśli maszyny są jego nałogiem to nie chce Cie straszyć ale możesz mieć spory problem.... niewiem oczywiście czy to jego nałóg czy tylko chwilowa zabawa... jednak hazard jest bardzo niebezpieczny ponieważ silna chęć odegrania się wprawia ludziw agresję jeśli tego nie osiągają. Troszkę coś o tym wiem bo prowadzę punkt lotto też mam doczynienia z hazardem. Przede wszystkim obserwuje go jak reaguje grając jeśli pojawiają się przy tym silne emocje to zaczyna to być nie bezpieczne, ... już na samym początku powinno się reagować dopóki grający nie przegrywa całej wypłaty, ... pójdź kiedyś tam z nim i obserwuj go lub dla sprawdzenia zaproponuj wspólną grę zobaczysz wtedy wyraźnie jego reakcje co robi gdy nie wygrywa jak się zachowuje gdy wygrywa... możesz mu pomoc dopóki nie jest zapozno być może się okaże że to tylko chwilowa rozrywka więc problemu nie będzie,. Wtedy śmiało możesz się skupić na obecnym problemie... życzę aby wszystko się Wam ułożyło:-)... pozdrawiam

15

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna
mysek napisał/a:

Hej Dorcia

Jeśli maszyny są jego nałogiem to nie chce Cie straszyć ale możesz mieć spory problem.... niewiem oczywiście czy to jego nałóg czy tylko chwilowa zabawa... jednak hazard jest bardzo niebezpieczny ponieważ silna chęć odegrania się wprawia ludziw agresję jeśli tego nie osiągają. Troszkę coś o tym wiem bo prowadzę punkt lotto też mam doczynienia z hazardem. Przede wszystkim obserwuje go jak reaguje grając jeśli pojawiają się przy tym silne emocje to zaczyna to być nie bezpieczne, ... już na samym początku powinno się reagować dopóki grający nie przegrywa całej wypłaty, ... pójdź kiedyś tam z nim i obserwuj go lub dla sprawdzenia zaproponuj wspólną grę zobaczysz wtedy wyraźnie jego reakcje co robi gdy nie wygrywa jak się zachowuje gdy wygrywa... możesz mu pomoc dopóki nie jest zapozno być może się okaże że to tylko chwilowa rozrywka więc problemu nie będzie,. Wtedy śmiało możesz się skupić na obecnym problemie... życzę aby wszystko się Wam ułożyło:-)... pozdrawiam

bylam tam kiedys z nim i przegrywajac nie zachowywal sie raczej agresywnie po prostu wychodzi calej wyplaty nie przegrywa bo przynosi pieniadze do domu co tydzien i zostawia je i nie moge powiedziec bo dba o to zeby mi niczego nie brakowalo jak chce sobie cos kupic to tez nic nie gada  choc pare razy zdarzylo mu sie zostawic spora sume tam nie mowie nic jak czasem pojdzie wrzuci 20 ale szkoda mi jak nieraz przegral 500-600 zl bo przeciez musi ciezko na to pracowac
Wrecz sie zaharowuje bo pracuje po 21 godz na dobe co napewno odbije sie na jego zdrowiu a przytym nie ma czasu dla mnie choc wczioraj napisalam mu sma czy chce tak dlugo pracowac a przytym wszystko sie miedzy nami psuje to zalatwil tydzien wolnego od pracy w nocy zebysmy mogli razem spedzic troche czasu czego mi bardzo brakuje bo pieniadze i sex w zwiazku to nie wszystko

16

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Oczywiście że nie wszystko dlatego musicie koniecznie porozmawiać że sobą i nadrobić zaległości jeśli ma przetrwać ten związek wzajemne zrozumienie przede wszystkim... reszta się jakoś ułoży jestem pewną że jeśli naprawdę się kochacie to wasza miłość przezwyciezy  każde trudności:-)...

17

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna
mysek napisał/a:

Oczywiście że nie wszystko dlatego musicie koniecznie porozmawiać że sobą i nadrobić zaległości jeśli ma przetrwać ten związek wzajemne zrozumienie przede wszystkim... reszta się jakoś ułoży jestem pewną że jeśli naprawdę się kochacie to wasza miłość przezwyciezy  każde trudności:-)...

Jezu ja juz nie moge chcialam z nim pogadac ale on milczy a na dodatek powiedzial ze to moja wina ze mnie oklamuje bo go kontroluje nie wiem co robic

18

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna
dorcia194 napisał/a:
mysek napisał/a:

Oczywiście że nie wszystko dlatego musicie koniecznie porozmawiać że sobą i nadrobić zaległości jeśli ma przetrwać ten związek wzajemne zrozumienie przede wszystkim... reszta się jakoś ułoży jestem pewną że jeśli naprawdę się kochacie to wasza miłość przezwyciezy  każde trudności:-)...

Jezu ja juz nie moge chcialam z nim pogadac ale on milczy a na dodatek powiedzial ze to moja wina ze mnie oklamuje bo go kontroluje nie wiem co robic

Nie wytrzymam tego dluzej on sie wogule nie odzywa do mnie nie wiem co mam ze soba zrobic czemu on nie rozumie ze go kocham i ze robie to wszystko dla jego dobra.zaczynam miec dosc i brakuje mi juz sil do walki o nasza milosc to chyba nie ma sensu uwolnilam sie z dziecmi od meza tyrana i myslalam ze wkoncu moge byc szczesliwa

19

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Witam. Jestem kolejna kobieta samotna w zwiazku-sytuacja moja jest dosc skomplikowana,tym bardziej trudno mi podjac decyzje. Jestem w zwiazku  5 rok-wkrotce mamy sie pobrac. Jestem juz dojrzala kobieta-troche przeszlam w zyciu...Problem polega ,ze calymi dniami jestem sama-mozna tak to ujac. On jest ,ale caly czas poza moim zasiegiem. Zawsze ma zajecie,ktore wcale nie jest takie pilne.Probowalam rozmawiac-spokojnie o tym co czuje itp.uslayszalam odpowiedz-marudzisz. Jestem emocjonalna,ale staram sie pochamowac-zaszly we mnie zmiany-zamknelam sie w sobie. Nie rozmawiamy prawie ze soba-heh nasze rozmowy polegaja na np. chodz zapalic-pijemy kawe? idziemy spac....o seksie nie ma mowy juz od bardzo dawna-moje starania byly bezsensowne-nie dzis nie teraz-przestalam co kolwiek mowic na ten temat.Mieszkam  za granica-nie mam dokad isc-i cierpie i cierpie-mam dosc. Po co ten zwiazek skoro nasze relacje sa zadne. Zalezalo mi na nim-teraz wciaz mysle-co ja tu robie...?Czuje sie jakbym byla tylko by zaspokoic potrzeby dnia codziennego-no wiecie obiad,sprzatanie,prasowanie itp. Chialam byc kochana i kochac,jednak wyglada to koszmarnie-nie mam z kim porozmawiac nawet o moich uczuciach

20

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Boze nie dam rady juz tak dluzej jak on sie zachowuje mam tego dosc

21

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Boze juz nie wiem przez to wszystko stalam sie klebkiem nerwow cala sie trzese chce mi sie caly czas plakac na nicnie mam ochoty

22

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

wiesz tez bylam w takim związku co wazniejsza praca ostatnio była i inni ale ja to tak jak wisienka na torcie bylam od swieta... Skączyłam z nim bo po prostu i starania ni było z jego strony tylko mnóstwo nie porozumień.. Wydaje mi się ze zycie jest zbyt piękne żeby się meczyc jak jestem jeszcze mloda zycie można sobie jeszcze ulozyc jak to mowia tego kwiata pol swiata.. także glowa do gory

23

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Hmm...nie wiem co robic czasami nie rozumiem jego zachowania

24

Odp: jestem w zwiazku a jestem samotna

Dorcia - tylko rozmowa Ci pomoże z nim, nic, ani nikt. Porozmawiaj jak On widzi wasz czas, jak On widzi przyszłość, ile czasu ma zamiar tak pracować i dlaczego Cię okłamuje co do gier. To są podstawowe rzeczy, na które trzeba znać odpowiedź.
Wtedy ty akceptujesz lub nie daną sytuację, ale masz możliwość wyboru - i nie bój się stracić kogoś, bo jeśli ktoś nie ma czasu dla ciebie, to dlaczego ty masz mieć czas dla kogoś. Ty też się liczysz i jesteś ważna.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » jestem w zwiazku a jestem samotna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024