zdradziłam, jak dalej żyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradziłam, jak dalej żyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: zdradziłam, jak dalej żyć?

Jestem kobietą po przejściach i obecnie w związku. To co przezywam i to co zrobiłam odbiera mi chęć do wszystkiego. Zdradziłam mojego partnera z jego synem. Nie wiem jak mam się wyplątać z tego gówna. Żałuję tego co zrobiłam i płacę za to wysoką cenę. On mieszka z nami i jestem codziennie przez niego szantażowana, wyzywana, poniżana, w pewnym sensie również bita. Jestem u kresu swoich sił i nerwów. Najlepszym rozwiązaniem było by gdybym odeszła z tego świata. Nie użalam się nad sobą , zasłużyłam sobie na to. Jak znaleźć w sobie tyle odwagi żeby, przyznać się do tego, co zrobiłam mojemu ukochanemu.

Poleć temat na :

2

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

skąd wiesz że Twój partner nie zdradził Ciebie z Twoją córką ?
może nie masz potrzeby tak się zadręczać....

3

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

Drzazga wiem że będąc już ze mną korzystał z usług pań co to stoją pod lasem. Tylko mój problem tkwi w tym że jego syn mi nie chce odpuścić a ja nie chce mieć z nim nic wspólnego i nie wiem jak mam wybrnąć z tej chorej sytuacji

4 Ostatnio edytowany przez Doom (2013-09-25 13:05:26)

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
casablanka napisał/a:

Jestem kobietą po przejściach i obecnie w związku. To co przezywam i to co zrobiłam odbiera mi chęć do wszystkiego. Zdradziłam mojego partnera z jego synem. Nie wiem jak mam się wyplątać z tego gówna. Żałuję tego co zrobiłam i płacę za to wysoką cenę. On mieszka z nami i jestem codziennie przez niego szantażowana, wyzywana, poniżana, w pewnym sensie również bita. Jestem u kresu swoich sił i nerwów. Najlepszym rozwiązaniem było by gdybym odeszła z tego świata. Nie użalam się nad sobą , zasłużyłam sobie na to. Jak znaleźć w sobie tyle odwagi żeby, przyznać się do tego, co zrobiłam mojemu ukochanemu.

Takiej konfiguracji jeszcze nie spotkałem na tym forum, ale jestem tu relatywnie krótko.

Mieszać cię z błotem mi się nie chce, bo i tak jest mi obojętne co się z tobą stanie. Dam ci jednak radę, bo znowu mnie oskarżą, że oceniam i krytykuję, a to forum ma przecież pomagać. Oto ona:

Zagryź zęby, zbierz się w sobie i rozpie.rdol "ukochanemu" życie. Potem idź w swoją stronę unikając wchodzenia w bliższe relacje z facetami, którzy mają synów z poprzednich związków, nie jesteś w tym specjalnie dobra. Mówiąc szczerze unikaj przez dłuższy czas jakichkolwiek bliższych relacji z kimkolwiek...

Ten twój związek to zwykła patologia. Facet korzysta z "usług" panienek lekkich obyczajów, ty puszczasz się z jego synem, do kompletu brakuje jeszcze zoofilii...

Wątpię...

5

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

masz rację nie mam nic na swoje usprawiedliwienie

6

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

Moim zdaniem powinnaś być szczera, bo on zasługuje na to by znać prawdę. Po co ciągnąć związek oparty na kłamstwie i zdradzie ?

Nie mam żadnych dziwactw. To są "special effects"

Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera
Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
casablanka napisał/a:

Jak znaleźć w sobie tyle odwagi żeby, przyznać się do tego, co zrobiłam mojemu ukochanemu.

Ja robie tak. Analizuje najgorsze mozliwe scenariusze i oswajam je w glowie. Potem przechodze do dzialania z duzo mniejszym strachem, przygotowany psychicznie na wszystko.

Biorac chwilowa sytuacje na bok:

1) Jestes kobieta po przejsciach,
2) Wchodzisz w chore relacje
3) Pozwalasz sie traktowac jak gówno
4) Chcesz umrzec

Znam to... Widac ze ostro dostalas od zycia po dupie. Pytanie czy jest zycie poza naszym trujacym ogródkiem? Podobno jest, sa szczesliwi ludzie, znam ich osobiscie. Magiczne slowo 'terapia'. Ostatnie wydarzenie, które tu opisujesz jest objawem a nie przyczyna Twoich prawdziwych problemów. Przemysl, moze warto sie za nie wziac. Nikomu nie bedzie zalezalo na jakosci Twojego zycia tak jak Tobie. Odejsc z tego swiata mozesz w kazdej chwili. Dlaczego nie spróbowac przedtem zyc jak czlowiek, który szanuje samego siebie i wymaga szacunku od innych, bo jest czlowiekiem? Nie zmienimy tego czy rodzice nas kochali czy skrzywdzili. Ale mamy wplyw na swoje obecne zycie, sami odpowiadamy za nasze decyzje, juz nie oni. Trzymam kciuki.

Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej tego potrzebują.

8

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

Ja to widzę tak : Ktoś, kto kocha nie zdradza. Ty nie kochasz jego, a on nie kocha Ciebie. Nie rozumiem tylko tego, po co dalej w tym tkwić? No chyba, że macie z tego jakąś wspólną korzyść materialną, ale to już inna bajka i w takim wypadku Twoje wyrzuty sumienia są zbędne.

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

9

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

prowokacja...

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

10

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

A ja myślałem, że Jerry Springer Show to tylko w Ameryce...

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

11

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

Sprawa jest bardzo prosta. Idziesz do partnera i mówisz mu, że to koniec - bo zdradziłaś go z jego synem i nie możesz z tym dłużej żyć. Pakujesz i dajesz spokój. Przez jakiś czas unikasz mężczyzn, dopóki nie przemyślisz tego, co zrobiłaś.

Powodzenia.

''Lepiej wzbudzać kontrowersje, niż powielać utarte schematy.''
Anna Boleyn

Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))
https://www.youtube.com/watch?v=kT6n_Q6kzvc

12 Ostatnio edytowany przez Krzysiek-rozczarowany (2013-09-27 11:56:00)

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Cynicznahipo napisał/a:

Sprawa jest bardzo prosta. Idziesz do partnera i mówisz mu, że to koniec - bo zdradziłaś go z jego synem i nie możesz z tym dłużej żyć. Pakujesz i dajesz spokój. Przez jakiś czas unikasz mężczyzn, dopóki nie przemyślisz tego, co zrobiłaś.

Powodzenia.

popieram w 100% tylko to nie   będzie łatwe zapewne będą latać talerze itd. wiec jak masz możliwość to się pakuj i wyprowadź  zadzwoń i dopiero mu powiedz bo jeszcze w szale sie tam pozabijacie a i  jeszcze jedno jak mu powiesz juz nigdy nie będziecie razem a nawet jezeli to on będzie Cie traktował jak zaro albo i gorzej wiec jezeli masz jeszcze trochę godności to odejdź  zdradziłaś bywa ale teraz weź sie w garść i stan na nogi

13

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

Mi się wydaję ,że znowu trolowi się nudzi,i prowokacja
dlatego ja tego tego nie skomentuję.

14

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Aleksandra2121 napisał/a:

Mi się wydaję ,że znowu trolowi się nudzi,i prowokacja
dlatego ja tego tego nie skomentuję.

Fakt, sytuacja rodem z Trudnych Spraw... no ale... z drugiej strony nie można we wszystkim doszukiwać się prowokacji.

''Lepiej wzbudzać kontrowersje, niż powielać utarte schematy.''
Anna Boleyn

Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))
https://www.youtube.com/watch?v=kT6n_Q6kzvc

15 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-27 12:30:01)

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Doom napisał/a:

Zagryź zęby, zbierz się w sobie i rozpie.rdol "ukochanemu" życie. Potem idź w swoją stronę unikając wchodzenia w bliższe relacje z facetami, którzy mają synów z poprzednich związków, nie jesteś w tym specjalnie dobra. Mówiąc szczerze unikaj przez dłuższy czas jakichkolwiek bliższych relacji z kimkolwiek...

Ten twój związek to zwykła patologia. Facet korzysta z "usług" panienek lekkich obyczajów, ty puszczasz się z jego synem, do kompletu brakuje jeszcze zoofilii...

Tylko ze on ją też zdradził może i z prostytutkami ale zdrady się nie stopniuje poza tym jego syn jak widać też niezłe ziółko nie chce ustąpić a wie że rani ojca.
Widać to po drugim poście.

lewa4444 napisał/a:

Ja to widzę tak : Ktoś, kto kocha nie zdradza. Ty nie kochasz jego, a on nie kocha Ciebie. Nie rozumiem tylko tego, po co dalej w tym tkwić? No chyba, że macie z tego jakąś wspólną korzyść materialną, ale to już inna bajka i w takim wypadku Twoje wyrzuty sumienia są zbędne.

On ja też zdradził czytajcie posty

Cynicznahipo napisał/a:

Sprawa jest bardzo prosta. Idziesz do partnera i mówisz mu, że to koniec - bo zdradziłaś go z jego synem i nie możesz z tym dłużej żyć. Pakujesz i dajesz spokój. Przez jakiś czas unikasz mężczyzn, dopóki nie przemyślisz tego, co zrobiłaś.

Powodzenia.

Tylko że on też ją zdradził przecież wyraźnie napisała "wiem że będąc już ze mną korzystał z usług pań co to stoją pod lasem. Tylko mój problem tkwi w tym że jego syn mi nie chce odpuścić a ja nie chce mieć z nim nic wspólnego i nie wiem jak mam wybrnąć z tej chorej sytuacji."
Więc chyba jego opinią ona niema się co przejmować.

Jestem wierna tak jak ty mi.

16

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

hm, jeżeli ojcec szczerze kocha syna... to zrozumie ze gust odziedziczył po nim.,
No dodatkowo jak mógłby nie życzyć dobrze swojemu synowi, zazdrościć mu, tym bardziej ze autorka i tak chce zostać przy partnerze.
Przecież tydzień ma 7 dni, można to jakoś podzielić,
syn pewnie ma koleżanki.
Przecież można to wszystko pięknie połączyć ku obopólnemu zadowoleniu, po co od razu rwać sobie włosy z głowy.

17 Ostatnio edytowany przez Cynicznahipo (2013-09-27 12:56:26)

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Drzazga napisał/a:

hm, jeżeli ojcec szczerze kocha syna... to zrozumie ze gust odziedziczył po nim.,
No dodatkowo jak mógłby nie życzyć dobrze swojemu synowi, zazdrościć mu, tym bardziej ze autorka i tak chce zostać przy partnerze.
Przecież tydzień ma 7 dni, można to jakoś podzielić,
syn pewnie ma koleżanki.
Przecież można to wszystko pięknie połączyć ku obopólnemu zadowoleniu, po co od razu rwać sobie włosy z głowy.

Fuj...

Katarzynka, co z tego, że on też ją zdradził? To chyba nie znaczy, że ona też musiała...

''Lepiej wzbudzać kontrowersje, niż powielać utarte schematy.''
Anna Boleyn

Adaś, 22.05.2013, 13:45 :-)))))
https://www.youtube.com/watch?v=kT6n_Q6kzvc

18

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

on ją zdradził, ona go zdradziła, są kwita. Teraz tylko trzeba mu to powiedzieć.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

19

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Katarzynka82 napisał/a:
lewa4444 napisał/a:

Ja to widzę tak : Ktoś, kto kocha nie zdradza. Ty nie kochasz jego, a on nie kocha Ciebie. Nie rozumiem tylko tego, po co dalej w tym tkwić? No chyba, że macie z tego jakąś wspólną korzyść materialną, ale to już inna bajka i w takim wypadku Twoje wyrzuty sumienia są zbędne.

On ja też zdradził czytajcie posty


Powodzenia.

To raczej Ty naucz się czytać między wierszami.  Dobrze zrozumiałam przekaz autorki i dlatego napisałam, że on nie kocha jej, a ona jego, bo kto kocha to nie zdradza. Czyż nie??

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

20

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

porozmawiaj z partnerem. Przyznaj sie i badź przygotowana na koniec tej znajomosci. Poza tym napisz jak sie sprawy potoczą. Wiem co przezywasz ja tez miałam ochotę umrzec. Dzieci pozwoliły mi przetrwac a ty mysl o tym ze jezeli ma byc dobrze to tylko przez prawdę

21

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Cynicznahipo napisał/a:
Drzazga napisał/a:

hm, jeżeli ojcec szczerze kocha syna... to zrozumie ze gust odziedziczył po nim.,
No dodatkowo jak mógłby nie życzyć dobrze swojemu synowi, zazdrościć mu, tym bardziej ze autorka i tak chce zostać przy partnerze.
Przecież tydzień ma 7 dni, można to jakoś podzielić,
syn pewnie ma koleżanki.
Przecież można to wszystko pięknie połączyć ku obopólnemu zadowoleniu, po co od razu rwać sobie włosy z głowy.

Fuj...

Katarzynka, co z tego, że on też ją zdradził? To chyba nie znaczy, że ona też musiała...

Jakie fuj.. ?
Przecież razem z autorką uprawiamy konkurs "kto wymyśli bardziej mrożącą krew w żyłach kombinację"
w tej grze im gorzej tym lepiej smile
jest więcej do komentowania.
Prawda casblanca ? wink

22

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Drzazga napisał/a:

hm, jeżeli ojcec szczerze kocha syna... to zrozumie ze gust odziedziczył po nim.,
No dodatkowo jak mógłby nie życzyć dobrze swojemu synowi, zazdrościć mu, tym bardziej ze autorka i tak chce zostać przy partnerze.
Przecież tydzień ma 7 dni, można to jakoś podzielić,
syn pewnie ma koleżanki.
Przecież można to wszystko pięknie połączyć ku obopólnemu zadowoleniu, po co od razu rwać sobie włosy z głowy.

To jest najlepsza rada jaka może pojawić się w tym wątku smile. Całe szczęście, że facet nie ma wnuka smile.

Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu to po prostu zmień coś w swoim życiu.

23 Ostatnio edytowany przez lewa4444 (2013-10-01 13:15:27)

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?

Ta historia, trochę przypomina mi słynny tasiemiec pt"Moda na sukces", gdzie niejaka Brooke Logan zaliczyła już chyba całą rodzinę Forresterów.
Droga autorko, żałujesz tego, że się przespałaś z pasierbem ze względów moralnych, czy dlatego, że możesz stracić twarz w oczach męża, jeśli sprawa się wyda?
Wydaje mi się, że Twój "Kochaś" jest na równie spalonej pozycji, też go zawiódł, jest tak samo winny-pomijając fakt, że mąż w niczym nie odstaje od rozrywkowej rodziny big_smile

Cóż, w necie można poczytać o różnych, szokujacych zboczeniach, dlatego nie oceniam, ale radzę odejść jak najdalej i ułożyć sobie życie w miłości i domowym cieple-byle nie było, aż tak ciepło wink

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

24 Ostatnio edytowany przez zraniona.d (2013-10-01 13:34:44)

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
casablanka napisał/a:

Jestem kobietą po przejściach i obecnie w związku. To co przezywam i to co zrobiłam odbiera mi chęć do wszystkiego. Zdradziłam mojego partnera z jego synem. Nie wiem jak mam się wyplątać z tego gówna. Żałuję tego co zrobiłam i płacę za to wysoką cenę. On mieszka z nami i jestem codziennie przez niego szantażowana, wyzywana, poniżana, w pewnym sensie również bita. Jestem u kresu swoich sił i nerwów. Najlepszym rozwiązaniem było by gdybym odeszła z tego świata. Nie użalam się nad sobą , zasłużyłam sobie na to. Jak znaleźć w sobie tyle odwagi żeby, przyznać się do tego, co zrobiłam mojemu ukochanemu.

Zrób sobie i mu przysługę i zniknij z Jego życia i Jego syna. Brak mi słow. Myślisz, że po czymś takim storzysz z nim udaną rodzinę?

25

Odp: zdradziłam, jak dalej żyć?
Doom napisał/a:
casablanka napisał/a:

Jestem kobietą po przejściach i obecnie w związku. To co przezywam i to co zrobiłam odbiera mi chęć do wszystkiego. Zdradziłam mojego partnera z jego synem. Nie wiem jak mam się wyplątać z tego gówna. Żałuję tego co zrobiłam i płacę za to wysoką cenę. On mieszka z nami i jestem codziennie przez niego szantażowana, wyzywana, poniżana, w pewnym sensie również bita. Jestem u kresu swoich sił i nerwów. Najlepszym rozwiązaniem było by gdybym odeszła z tego świata. Nie użalam się nad sobą , zasłużyłam sobie na to. Jak znaleźć w sobie tyle odwagi żeby, przyznać się do tego, co zrobiłam mojemu ukochanemu.

Takiej konfiguracji jeszcze nie spotkałem na tym forum, ale jestem tu relatywnie krótko.

Mieszać cię z błotem mi się nie chce, bo i tak jest mi obojętne co się z tobą stanie. Dam ci jednak radę, bo znowu mnie oskarżą, że oceniam i krytykuję, a to forum ma przecież pomagać. Oto ona:

Zagryź zęby, zbierz się w sobie i rozpie.rdol "ukochanemu" życie. Potem idź w swoją stronę unikając wchodzenia w bliższe relacje z facetami, którzy mają synów z poprzednich związków, nie jesteś w tym specjalnie dobra. Mówiąc szczerze unikaj przez dłuższy czas jakichkolwiek bliższych relacji z kimkolwiek...

Ten twój związek to zwykła patologia. Facet korzysta z "usług" panienek lekkich obyczajów, ty puszczasz się z jego synem, do kompletu brakuje jeszcze zoofilii...

Pięknie napisane smile

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradziłam, jak dalej żyć?