Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy. - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2013-09-11 12:25:46

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Naukowcy z kalifornijskiego uniwersytetu dowodzą, że wątpliwości przed ślubem, są znakiem ostrzegawczym.
Przedślubna niepewność, w szczególności u kobiet, jest zwiastunem większego prawdopodobieństwa rozwodu i mniejszej satysfakcji małżeńskiej.

Miłość pokona wszelkie przeszkody.
Nasze problemy po ślubie na pewno się rozwiążą.
Wątpliwości sprzed ślubu na pewno znikną.

Ile kobiet karmi się takimi zapewnieniami? Ile wierzy, że faktycznie tak będzie?

Czy zgadzacie się z wynikami badań amerykańskich? Czy faktycznie wątpliwości powinny być znakiem ostrzegawczym i nie warto ich bagatelizować?
A może jesteście przykładem na to, że miłość po ślubie wszystkiemu zaradzi?


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#2 2013-09-11 12:38:11

rossanka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 37
Zarejestrowany: 2013-07-29
Posty: 1568

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

dorota.f napisał:

Naukowcy z kalifornijskiego uniwersytetu dowodzą, że wątpliwości przed ślubem, są znakiem ostrzegawczym.
Przedślubna niepewność, w szczególności u kobiet, jest zwiastunem większego prawdopodobieństwa rozwodu i mniejszej satysfakcji małżeńskiej.

Miłość pokona wszelki przeszkody.
Nasze problemy po ślubie na pewno się rozwiążą.
Wątpliwości sprzed ślubu na pewno znikną.

Ile kobiet karmi się takimi zapewnieniami. Ile, wierzy, że faktycznie tak będzie?

Czy zgadzacie się z wynikami badań amerykańskich? Czy faktycznie wątpliwości powinny być znakiem ostrzegawczym i nie warto ich bagatelizować?
A może jesteście przykładem na to, że miłość po ślubie wszystkiemu zaradzi?

Piszę z teorii, bo takowych nigdy nie miałam.
Myślę, że większość ma jakies wątpliwości, tylko jeżeli są to wątpliwości typu:
- ciekawe, czy uda nam sie małżeństwo, czy przeżyjemy zgodnie 40 lat
To jest normalne.
Ale jak ktoś myśli;
- czy to "ten", "ta", a może ten ślub to bład?-To już jest alarmujące.


                           2014
Mówią,że czwórka ma byc całkiem szczęśliwa

Offline

 

#3 2013-09-11 14:42:26

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5459

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

dorota.f napisał:

...wątpliwości przed ślubem, są znakiem ostrzegawczym. Przedślubna niepewność, w szczególności u kobiet, jest zwiastunem większego prawdopodobieństwa rozwodu i mniejszej satysfakcji małżeńskiej.

Miłość pokona wszelkie przeszkody.
Nasze problemy po ślubie na pewno się rozwiążą.
Wątpliwości sprzed ślubu na pewno znikną.

Ile kobiet karmi się takimi zapewnieniami? Ile wierzy, że faktycznie tak będzie?

Czy zgadzacie się z wynikami badań amerykańskich? Czy faktycznie wątpliwości powinny być znakiem ostrzegawczym i nie warto ich bagatelizować?
A może jesteście przykładem na to, że miłość po ślubie wszystkiemu zaradzi?

A czym na Boga RÓŻNI się miłość przed ślubem od tej PO? Co ta "formalność" zmienia?
Ja szczególnie lubię:"ON się dla mnie zmieni/JA go zmienię" (szczególnie w odniesieniu do "niewylewających za kołnierz" wink )
Znacie piosenkę: http://www.youtube.com/watch?v=OeNcaUlyp9Y
Samo gęste wink ...

Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-09-11 14:44:24)


„Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C. Oetinger

Offline

 

#4 2013-09-11 14:42:30

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16447

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Miłość pokona wszystkie przeszkody? Tak sama z siebie? Jakim cudem?
Nasze problemy po ślubie na pewno się rozwiążą? Same? A juści!

Nie twierdzę, że wszystko przed ślubem trzeba mieć ustalone, na wszelkie pytanie znać odpowiedzi (jest to w ogóle możliwe?), ale bujanie w obłokach i brak kontaktu z rzeczywistością może okazać się bolesne w skutkach.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#5 2013-09-11 15:25:29

Joga
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-04-03
Posty: 1023

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Anhedonia dzięki za przypomnienie, już zapomniałam jak zabawny jest tekst tej piosenki big_smile

A teraz na poważnie, zbyt mało rodzice rozmawiają z dziećmi. Kiedy się zakochujemy rozum odkładamy na półkę, niektórzy zupełnie po niego nie sięgają, inni na szczęście przed samym ślubem potrafią sobie o nim przypomnieć smile

Przy podejmowaniu decyzji o ślubie lub zakładaniu rodziny, trzeba w tym samym stopniu co miłością kierować się rozumem. Nikt nie zmienia się po ślubie i zasada jest prosta, jeśli przed ślubem jest do doopy to "po" będzie też, tylko jeszcze bardziej - smutne ale prawdziwe.
Poczytajcie sobie wątek na forum "Mój chłopak siedzi w zakładzie karnym" ręce opadają jak naiwne są niektóre dziewczyny.....


Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

Offline

 

#6 2013-09-11 16:03:50

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Joga napisał:

Nikt nie zmienia się po ślubie i zasada jest prosta, jeśli przed ślubem jest do doopy to "po" będzie też, tylko jeszcze bardziej - smutne ale prawdziwe.

Tylko świadomość tego mogą mieć tylko osobniki myślące oraz kobiety dojrzałe.

Jeśli panna ma lat 18 lub 20 i już myśli o zamążpójściu lub płodzeniu potomstwa (bo jej się tak zamarzyło), to jest i głupiutka i na pewno jeszcze za mało dojrzała.
A wtedy łatwo sobie nawciska do głowy, że kryzys to na pewno jest tylko przejściowy i że przecież ona kocha tego swojego misiaczka, więc na pewno będzie wszystko dobrze wink


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#7 2013-09-11 16:48:31

caro0119
Szamanka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2012-11-06
Posty: 298

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Nie zgadzam się że osoba mająca 20 lat nie potrafi myśleć w dojrzały sposób. To raczej zależy od charakteru, tego w jaki sposób została wychowana i czego już doświadczyła.

Miłość nie rozwiąże problemów i nie rozwieje wszystkich wątpliwości. A jakieś wątpliwości myślę że są zawsze. Chociażby - jak wspomniano wyżej czy będziemy udanym małżeństwem za 40 lat.  Byłoby super gdyby każda młoda para planująca ożenek musiała np. zamiast nauk przedślubnych uczęszczać do psychologa na kilka spotkań w celu poznania się lepiej, rozważenia wątpliwości, omówienia problemów, nauki rozmawiania i  efektywnego kłócenia się (kiedyś te kłótnie będą na pewno;))

Sama jestem świeżo po ślubie. Ale nie oszukuję się, że będzie cały czas cudownie. Znamy swoje wady i ciągle uczymy się z nimi żyć i akceptować je. Dużo dało nam mieszkanie wcześniej razem. Mieliśmy okazję zobaczyć swoje reakcje na rozrzucone skarpetki, nieumyty kubek, zły nastrój od rana i inne drobiazgi z których składa się codzienność. Od początku mieliśmy wspólną kasę i rozmawiamy o każdym wydatku. Jesteśmy po prostu razem nie tylko w mieszkaniu ale też w decyzjach i w życiu po prostu. Chociaż jak zapewne zaraz ktoś zauważy to czas pokaże jak będzie. Mi pozostaje wierzyć że będzie i starać się by było dobrze.

"Amerykańscy naukowcy" mogą mieć trochę racji ale w przypadkach naiwności nie znającej wieku i wątpliwości typu "nie jestem pewna czy go kocham", "czy to ten?"

Nawiasem mówiąc chciałabym choć raz usłyszeć nazwiska owych naukowców bo często dowodzą zadziwiających rzeczy smile Mam wrażenie że to po prostu termin bezosobowy, który ma na celu wywołanie dyskusji jak tutaj.


Patrz sercem - najważniejsze jest dla oczu niewidoczne.

Offline

 

#8 2013-09-11 17:17:53

Emilia
100% Netkobieta
Wiek: po trzydziestce
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 3373

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Ja miałam wątpliwości i to poważne. Powód: jego agresja i domniemana niewierność, a także brak szacunku dla mnie. Niestety uzależnienie emocjonalne ma to do siebie, że wszystkie negatywne zachowania partnera się tłumaczy, a to że ma ciężki dzień, a to że coś mu nie poszło jak chciał, a to że jest zmęczony. Też myślałam, że "się ułoży", że go zmienię albo że jak się będę wystarczająco dużo za niego modlić to przestanie się tak zachowywać w stosunku do mnie. Byłam skrajnie naiwna, choć podlotkiem nie byłam. Ale mimo to i tak wyszłam za niego, a niedługo później się rozwiodłam. Dziś każdej dziewczynie, która ma wszystko jedno jakie wątpliwości co do ślubu powiedziałabym, że jeśli je ma, to znaczy że coś jest na rzeczy i powinna zaufać swojej intuicji. Ślub można zawsze przełożyć, a rozwód to spory wydatek emocji, energii i pieniędzy. To trauma, a tak łatwo można jej sobie oszczędzić - po prostu nie wychodząc za mąż.


Nie boję się pisać, co myślę, choć najczęściej źle się to dla mnie kończy wink.

Offline

 

#9 2013-09-11 17:26:47

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

caro0119 napisał:

Nie zgadzam się że osoba mająca 20 lat nie potrafi myśleć w dojrzały sposób. To raczej zależy od charakteru, tego w jaki sposób została wychowana i czego już doświadczyła.

Mówimy tu o tematach związanych z zamążpójściem i zakładaniem rodziny.
Czegoż w tym kontekście mogła doświadczyć 20 latka, by mieć odpowiednie podejście do tematu?

caro0119 napisał:

Mieliśmy okazję zobaczyć swoje reakcje na rozrzucone skarpetki, nieumyty kubek, zły nastrój od rana i inne drobiazgi z których składa się codzienność.

Z drobiazgami większość sobie radzi, nie ma tu większej filozofii.
Jeśli jednak do tych drobiazgów dojdą poważniejsze problemy (np. choroba, długi, małe dziecko) to jest dopiero sprawdzian dojrzałości, który na prawdę nie jest łatwy. Ja po prostu nie wierzę, że 20 latkowie są na to mentalnie gotowi.

caro0119 napisał:

Nawiasem mówiąc chciałabym choć raz usłyszeć nazwiska owych naukowców bo często dowodzą zadziwiających rzeczy smile Mam wrażenie że to po prostu termin bezosobowy, który ma na celu wywołanie dyskusji jak tutaj.

Tak, przyznaję się, sama sobie badanie stworzyłam. Nudzi mi się w domu, więc mam wenę tongue
Myślałam, że nie ma co podawać nazwisk, a hasło "naukowcy" wystarczy.

Ale na życzenie proszę bardzo:
Justin A. Lavner, Benjamin R. Karney, Thomas N. Bradbury - zbiorowa praca naukowców z UCLA


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#10 2013-09-11 17:38:16

Yumia
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2013-04-23
Posty: 48

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

dorota.f napisał:

caro0119 napisał:

Nie zgadzam się że osoba mająca 20 lat nie potrafi myśleć w dojrzały sposób. To raczej zależy od charakteru, tego w jaki sposób została wychowana i czego już doświadczyła.

Mówimy tu o tematach związanych z zamążpójściem i zakładaniem rodziny.
Czegoż w tym kontekście mogła doświadczyć 20 latka, by mieć odpowiednie podejście do tematu?

W sensie, że bardziej doświadczeni i nauczeni, co to trwałość i miłość, są po iluś tam związkach?


Tylko nowe złudzenia chronią nas od rozpaczy po stracie dawnych.

Offline

 

#11 2013-09-11 17:43:20

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Yumia napisał:

dorota.f napisał:

caro0119 napisał:

Nie zgadzam się że osoba mająca 20 lat nie potrafi myśleć w dojrzały sposób. To raczej zależy od charakteru, tego w jaki sposób została wychowana i czego już doświadczyła.

Mówimy tu o tematach związanych z zamążpójściem i zakładaniem rodziny.
Czegoż w tym kontekście mogła doświadczyć 20 latka, by mieć odpowiednie podejście do tematu?

W sensie, że bardziej doświadczeni i nauczeni, co to trwałość i miłość, są po iluś tam związkach?

To na pewno pomaga.
Mi chodzi jednak w ogóle o dojrzałość życiową, zebraną mądrość. Bycie odpowiedzialnym i samodzielnym człowiekiem. To rzadkość wśród młodych osób. Ale to absolutnie nie zarzut, a raczej opisywanie rzeczywostości.

I bardzo dobrze oczywiście, że tak jest. Bo jak się ma te powiedzmy 18 lat, to się lepiej na innych rzeczach skupić - studia, imprezy, wyjazdy. Na super poważne życie będzie jeszcze czas smile


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#12 2013-09-11 17:56:50

Yumia
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2013-04-23
Posty: 48

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

No wiesz, opis opisem, ale w tym poniekąd zawarta jest ocena. I wcale nie powiedziane, że niesłuszna. Tylko wiesz, jak niby ludzie mają się uczyć dojrzałości i odpowiedzialności, skoro lansowana jest moda "na teraz", a także trwanie w stanie osobowościowego dziecięctwa (wspomniane przez Ciebie imprezy, studia, zabawa). Albo w jedną stronę albo w drugą.


Tylko nowe złudzenia chronią nas od rozpaczy po stracie dawnych.

Offline

 

#13 2013-09-11 18:02:50

caro0119
Szamanka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2012-11-06
Posty: 298

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Doświadczenia mogą wynieść z rodziny bądź zwykłego rozsądku. Nie zaprzeczysz chyba że są osoby rozsądne z natury i z natury nierozsądne. Trzydziestolatka, która nie miała męża i dbała tylko o siebie większego doświadczenia mieć nie będzie, no chyba że jest po rozwodzie ale to chyba nie o tym mowa?

Owszem - duże problemy są prawdziwym sprawdzianem dojrzałości i umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami. Trudno jednak spotkać się z tym wszystkim przed ślubem. Dzieci ma się mniej więcej w tym czasie kiedy i decyzje o ślubie się pojawiają (o ile ktoś nieformalnych związków nie woli). Choroby przychodzą z reguły później. Znam wiele osób po 30 - stce z mentalnością nastolatków, uciekających przed problemami, które sobie sami zgotowali. Znam też wiele osób, które zawierały związki małżeńskie około dwudziestki, które sobie świetnie radzą z z kredytami, łączeniem rodzicielstwa z pracą i nauką a w jednym przypadku również z niepełnosprawnością dziecka.  Reguły więc jak dla mnie nie ma.

Mogę oczywiście całkowicie się mylić, nie mam pojęcia czy takie stanowisko jak moje zostało zbadane.
Uciekliśmy troszkę od tematu - przepraszam.
Generalnie chodzi mi o to, że wątpliwości  przed ślubem faktycznie mogą mieć opłakane skutki. Ale zależnie od  ich typu.

Nie zgadzam się jedynie z, cytuję:

"Jeśli panna ma lat 18 lub 20 i już myśli o zamążpójściu lub płodzeniu potomstwa (bo jej się tak zamarzyło), to jest i głupiutka i na pewno jeszcze za mało dojrzała.
A wtedy łatwo sobie nawciska do głowy, że kryzys to na pewno jest tylko przejściowy i że przecież ona kocha tego swojego misiaczka, więc na pewno będzie wszystko dobrze."

Osobiście również poczułam instynkt macierzyński w wieku 19 lat. Nie znaczy to jednak, że rzuciłam się na pierwszego lepszego chłopaka w celu usidlenia go na dziecko bez względu na to jaki był. Wiedziałam, że nie czas jeszcze i nie miałam pewności co do chłopaka z którym byłam. Byłam na utrzymaniu rodziców i studiowałam. Przyszedł jednak taki czas kiedy wiedziałam że ten to "właśnie ten". Byłam już też całkowicie samodzielna .
Nie miałam jak na razie kryzysu i problemów z partnerem więc śmiem twierdzić, że słusznie wybrałam. A problemy z czasem się pojawią. Już się pojawiają przy decyzjach typu zmiana pracy czy kupna własnego mieszkania. Tego się jednak nie uniknie - prawda? Nie chciałabym czekać z układaniem życia do trzydziestki bądź później.


Patrz sercem - najważniejsze jest dla oczu niewidoczne.

Offline

 

#14 2013-09-11 20:21:28

Jaguar
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2013-07-07
Posty: 1111

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Yumia napisał:

Tylko wiesz, jak niby ludzie mają się uczyć dojrzałości i odpowiedzialności, skoro lansowana jest moda "na teraz", a także trwanie w stanie osobowościowego dziecięctwa (wspomniane przez Ciebie imprezy, studia, zabawa). Albo w jedną stronę albo w drugą.

Yyyyyy....ze niby co?
Jak udzie sie maja uczyc dojrzalosci skoro lansowana jest jakas tam moda?

Wiesz jak, Chanel zacznie kobiety ubierac w molami przezarte tkaniny to nie oznacza ze ja mam natychmiast leciec nogi lamiac w locie i kupowac sweterek nadjedzony wedlug najnowszej mody.
Albo jak Rolex zacznie produkowac zegarki zrobione z olowiu to ja sie natychmiast na taki rzuce.

Po to nam Bozia rozumek dala zeby uzywac. smile
Nie wiem ile masz lat ale wlasnie takie myslenie nosi oznaki 19latki smile

I musze sie zgodzic ze osoba 19-20 letnia ma o wiele mniej doswiadczenia w zwiazkach niz osoba starsza.
Nie przeskoczy sie np 10 lat wiecej doswiadczenia. No chocby skaly sraly, nie da sie.

Co do watpliwosci przedslubnych to...ja nie mialam zadnych.
Ale ja swoja decyzje przemyslalam, omowilam z przyszlym mezem, najwazniejsze ustalenia i decyzje podjelismy przed slubem...no i nie mialam zludzen. Zdawalam sobie sprawe z wad meza i zdecydowalam sie ze moge z nimi zyc.

CZy watpliwosci przedslubne to znak ostrzegawczy?
Nie sadze. To normalne dla wiekszosci ludzi.
To wazna zmiana w zyciu, niektorzy moga sie nia stresowac smile

Offline

 

#15 2013-09-11 21:56:41

Kryst54
Netbabeczka
Wiek: 50+
Zarejestrowany: 2011-03-17
Posty: 475

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Mysle ,ze wielu z nas mialo watpliwosci przed slubem,czy wytrwa jako zona i matka,czy sprawdzi sie jako ta druga polowka,czy moze bedzie zalowala swojej decyzji.......ja wyszlam za maz w wieku 18 lat glupiutka,mloda dziewczyna,ktora w ogole nie miala pojecia o zyciu.....za chwile przyszlo na swiat dziecko i wtedy czlowiek musial stac sie odpowiedzialnym doroslym czlowiekiem..........moze troche nie pokolei,ale zaczelismy od dziecka.....pozniej od budowy swojego domu,ukonczenia przeze mnie szkoly sredniej i wyrownalam  wszystko do 10 rocznicy slubu... i smile .... dorownalam moim rowiesnicom,a moze i mialam wiecej od nich ,bo juz wytedy mialam wszystko :)Dzis po 37 latach malzenstwa niczego nie zaluje,bo my z mezem jestesmy jak stare dobre wino,ktore czym starsze tym lepsze........wiemy ,ze zawsze na siebie moglismy i mozemy liczyc w kazdej sytuacji............a przeszlismy bardzo duzo!W/g mnie  kazdy ma te swoje znaki........a zycie i tak pisze swoje scenariusze smile

Offline

 

#16 2013-09-11 22:08:36

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Yumia napisał:

Albo w jedną stronę albo w drugą.

Pełna zgoda.
Dlatego powiedzmy do 22 roku życia - sex, drug's and rock and roll.
Pomiędzy 22 a 24 - lekkie wyciszenie i spowolnienie tempa (zresztą to czas, kiedy warto pomyśleć o zakończeniu edukacji wyższej z jakimś zadowalającym skutkiem), czyli nabieranie postaw dojrzałych, żeby już po ćwiartce na karku być w miarę ogarniętym życiowo i powoli myśleć, co się chce z życiem i w życiu robić.

caro0119 napisał:

Doświadczenia mogą wynieść z rodziny bądź zwykłego rozsądku. Nie zaprzeczysz chyba że są osoby rozsądne z natury i z natury nierozsądne. Trzydziestolatka, która nie miała męża i dbała tylko o siebie większego doświadczenia mieć nie będzie, no chyba że jest po rozwodzie ale to chyba nie o tym mowa?

Z natury to my coś dostajemy. To nawet może nawet z genów bardziej. Kształtujemy się jednak na późniejszych etapach rozwoju, a om więcej ich przejdziemy zanim dotrzemy do dojrzałości, tym pełniejsza i prawdziwsza owa dojrzałość będzie.

Tak, trzydziestolatka, bez męża nawet ZAWSZE będzie mieć większe doświadczenie życiowe niż 18 latka czy 20 latka. Chyba, że ktoś ją przez te 30 lat w zamknięciu trzymał.
To nie jest tak, że trzeba się 5 razy związać, a potem 5 razy rozejść, żeby się czegoś nauczyć, bo to żadna nauka, a powielanie jakichś chorych mechanizmów (no chyba, że ktoś po prostu miał strasznego pecha...).
Ale jak się ma trochę więcej na karku niż wspomniane lat 18-naście, to się po prostu więcej o życiu w ogóle wie. Łatwiej wtedy o jasne i mądre sądy. Wtedy też samoświadomość i pewność siebie jest większa.

caro0119 napisał:

Osobiście również poczułam instynkt macierzyński w wieku 19 lat

Ja też. Tzn wtedy tak to nazwałam. Młoda byłam i głupia tongue
Życie to zweryfikowało.
Teraz nazwałabym to chęcią do posiadania dziecka.
Bo jak się ma te lat 18, 19 to człowiekowi się wydaje, że jest taki mądry i dojrzały, a więc gotowy na wszystko.

caro0119 napisał:

CZy watpliwosci przedslubne to znak ostrzegawczy?
Nie sadze. To normalne dla wiekszosci ludzi.

No ale przecież przed ślubem wszystko z lubym omówiłaś.
To nie chodzi o to, żeby wiać, gdy tylko jakieś wątpliwości się pojawiają.
Chodzi o to, by ich nie bagatelizować, a załatwić wszystko przed ślubem, by mieć pewność.
A jak się na załatwi, to wtedy wiać wink


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#17 2013-09-11 22:23:33

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 855

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Z całym szacunkiem, ale co to z Ciebie za Redaktor Działu od siedmiu boleści, skoro piszesz, że ktoś, kto ma 20 lat i myśli o zamążpójściu jest 'głupitki'?
Dla mnie to 'głupiutcy' są ludzie, którzy zieją zazdrością do takich, którym się udało i są szczęśliwi.

Mądrośc życiowa i doświadczenie - uwierz, są tacy, co z wiekiem im to nie przychodzi.wink
W każdym wieku można popełnic błąd i na kimś 'przejechac się' jeśli chodzi o związek.

Ja watpliwości nie miałam. Ślub odbył się, gdy miałam 20l, mój mąż jest sporo starszy.
Bardzo chciałam byc żoną, ale matką - jeszcze nie.


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#18 2013-09-11 22:28:39

agnik
Redaktor Działu Zdrowie Kobiety
Zarejestrowany: 2013-05-13
Posty: 1844

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

caro0119 napisał:

Doświadczenia mogą wynieść z rodziny bądź zwykłego rozsądku.

Doświadczyć można tylko i wyłącznie na własnej skórze.
U rodziny można coś zobaczyć, zaobserwować, ale to dani członkowie rodziny bezpośrednio zaangażowani w to doświadczają.
Z rozsądku można wydedukować na pewno nie doświadczyć.

Sama mam wśród koleżanek, dwie dziewczyny, które koło 19 roku życia dorobiły się "zaplanowanych" wówczas dzieci, ich obecne związki małżeńskie to porażka, pasmo rozstań i powrotów a niestety, dzieci już są na świecie i nie da się całkowicie zerwać kontaktów z partnerem wybranym kiedy miało się naście lat.

Znam też takie, które te decyzje podjęły później 22-23 jednak pod wpływem chwili i po krótkim stażu związku, efekty takie same jak w powyższych przypadkach.


GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

Offline

 

#19 2013-09-11 22:45:04

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

rebel napisał:

Z całym szacunkiem, ale co to z Ciebie za Redaktor Działu od siedmiu boleści, skoro piszesz, że ktoś, kto ma 20 lat i myśli o zamążpójściu jest 'głupitki'?

Radziłabym doczytać, a potem ewentualnie się unosić, kiedy w mojej wypowiedzi pojawia się słowo "głupiutka". Było to w komentarzu do zacytowanego fragmentu wypowiedzi Jogi.
I nie, nie napisałam, że kto wychodzi za mąż w wieku 20 lat jest głupiutki.

rebel napisał:

Dla mnie to 'głupiutcy' są ludzie, którzy zieją zazdrością do takich, którym się udało i są szczęśliwi.

Czy możesz powiedzieć coś więcej o tych zazdrosnych ludziach? Kim są i komu, czego dokładnie zazdroszczą? Chętnie bym uchroniła od ich wyziewów swoje szczęście tongue

rebel napisał:

Mądrośc życiowa i doświadczenie - uwierz, są tacy, co z wiekiem im to nie przychodzi.wink
W każdym wieku można popełnic błąd i na kimś 'przejechac się' jeśli chodzi o związek.

Można. Warto jednak zmniejszać prawdopodobieństwo, że "przejazd" nie nastąpi w związku małżeńskim.


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#20 2013-09-12 09:02:09

sluuu
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 1705

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

"Amerykańscy naukowcy" zbadali już wszystko oprócz samych siebie.

Na poważnie to tak wiele czynników może wpływać na nasze wątpliwości, że ciężko utworzyć jedną żelazną regułę.

Osobiście uważam, że ja OGÓLNIE boję się podjąć tej ważnej decyzji i ktokolwiek by ze mną nie był to i tak miałabym wątpliwości. Takie jest moje przekonanie na podstawie doczesnych doświadczeń.


http://depresjalekowa.blogspot.com/

"Boże, daj mi cier­pli­wość, bym po­godził się z tym, cze­go zmienić nie jes­tem w sta­nie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jed­no od drugiego." Marek Aureliusz

Offline

 

#21 2013-09-12 12:44:03

Gamble
Net-facet
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2013-07-05
Posty: 107

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Witajcie,
jak czytam takie tezy "amerykańskich naukowców" to się śmiać chce :-). Nie ma żadnej reguły. Znam związki zapatrzone w siebie, pięknie prezentujące się na zewnątrz a od środka zgnite i skorodowane, które oczywiście z czasem ostatecznie się rozpadły. Dawniej ludzie zakochani w sobie, dobrze zarabiający, zdawało się, że świat stoi przed nimi otworem. Jedno z nich straciło pracę, wydarzyło się kilka innych losowych rzeczy i ich związek nie przetrwał prób.
Znam osobę, która w wieku 19 lat wpadła z chłopakiem, którego poznała 3 miesiące wcześniej. Ona wtedy w pracy na najniższą krajową, on to samo. Teraz ona ma 29 lat, on 31, są świetnym małżeństwem, mają trójkę dzieci. On świetnie zarabia (ma swoją firmę), ona od tego roku wraca do pracy zawodowej. A nie wierzył w ich związek NIKT. Ona sama dzień przed ślubem płakała- bo się bała, bo nie była pewna itp . A jednak im wyszło i wychodzi nadal. Niestety, jako ludzie jesteśmy zbyt krótkowzroczni i po prostu głupi by niektóre rzeczy ogarnąć. Oczywiście, lepiej jest poznać dobrze swojego partnera przed ślubem, ale naprawdę, nie daje to żadnej gwarancji udanego związku. Cechy, które warto pielęgnować w sobie, pomagające stworzyć udany związek to: cierpliwość, dystans, opanowanie, wyrozumiałość, odpowiedzialność i zwykła ludzka życzliwość.

Offline

 

#22 2013-09-12 12:44:25

Nadya
Netbabeczka
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-11-08
Posty: 457

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Uważam, że takie wątpliwości jeśli się ma tzn że jest coś na rzeczy. Byłam parę lat młodsza, myślałam, że facet przejrzy na oczy i mnie doceni, zmieni się no i  nie doczekałam się, jesteśmy po rozwodzie. Na szczeście przejrzałam szybko po ślubie. Nie wiem, może musiałam dojrzeć do decyzji o rozstaniu z tym facetem, ślub mi był potrzebny, żeby się obudzić, że nie warto tracić czasu na dupka. Teraz wiem, że dobrze zrobiłam. Niczego nie żałuje, ale jeśli są wątpliwości przed ślubem to trzeba usiąść i rozważyć ponownie wszystko.

Offline

 

#23 2013-09-12 21:27:26

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

sluuu napisał:

Osobiście uważam, że ja OGÓLNIE boję się podjąć tej ważnej decyzji i ktokolwiek by ze mną nie był to i tak miałabym wątpliwości.

Nikt nie może być pewnym tego, co się wydarzy za X lat.
Jeśli jednak jesteśmy w stanie nazwać swoją wątpliwość, a nie jest ona tylko stanem ogólnym, to powinno być to wielkim znakiem ostrzegawczym. Wtedy warto się zatrzymać i zastanowić.

Gamble napisał:

Jedno z nich straciło pracę, wydarzyło się kilka innych losowych rzeczy i ich związek nie przetrwał prób.

Nie da się uchronić wszystkich związków, nie ma na to recepty.
Można jednak choć zmniejszyć prawdopodobieństwo tego, że w sytuacjach kryzysowych partner da ciała i wymięknie.

Dlatego właśnie, jeśli pojawią się przed ślubem wątpliwości dotyczące np. tego, że partner nie jest samodzielny albo nie jest zaradny lub nie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych uciekając w hazard czy inne nałogi, to warto je zweryfikować, żeby po ślubie wtopy nie było.

Bo często bywa tak, że prób nie wytrzymują właśnie takie związki, które tylko na pozór były piękne i fajne, a miały kiepskie fundamenty. A te trzeba zacząć budować jeszcze przed ślubem.


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#24 2013-09-13 09:37:40

Catwoman
Redaktor Działu Kultura
Wiek: XXX
Zarejestrowany: 2011-04-07
Posty: 17264

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Zastanawiam się czemu dzielimy związek na PRZED ślubem i PO ślubie? Może raczej trzeba by użyć innej kategorii:
PRZED zamieszkaniem razem i PO zamieszkaniu razem. Bo to jest ta drastyczna różnica. Związek najlepiej można poznać właśnie wtedy: gdy razem zaczyna się dzielić każdy dzień i zmaga się z trudnościami. Wtedy to możemy poznać, czy miłość ma szanse przetrwać tak dzień po dniu czy jednak to nie to.

Offline

 

#25 2013-09-13 09:51:23

Gamble
Net-facet
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2013-07-05
Posty: 107

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Catwoman napisał:

Zastanawiam się czemu dzielimy związek na PRZED ślubem i PO ślubie? Może raczej trzeba by użyć innej kategorii:
PRZED zamieszkaniem razem i PO zamieszkaniu razem. Bo to jest ta drastyczna różnica. Związek najlepiej można poznać właśnie wtedy: gdy razem zaczyna się dzielić każdy dzień i zmaga się z trudnościami. Wtedy to możemy poznać, czy miłość ma szanse przetrwać tak dzień po dniu czy jednak to nie to.

Dzielimy związek na "przed i po ślubie" bo ślub zmienia wiele. Moim zdaniem więcej niż zamieszkanie z sobą. Mieszkając z sobą w każdej chwili można się wyprowadzić i po problemie. Choć moim zdaniem najbardziej ludzi łączą dzieci oraz kredyt. big_smile

Offline

 

#26 2013-09-13 09:53:05

Catwoman
Redaktor Działu Kultura
Wiek: XXX
Zarejestrowany: 2011-04-07
Posty: 17264

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

"Choć moim zdaniem najbardziej ludzi łączą dzieci oraz kredyt." moim też smile A zwłaszcza kredyt i trzeba NAPRAWDĘ poznać tę osobę by dowiedzieć się, czy z nią chcemy ten kredyt wziąć smile

Offline

 

#27 2013-09-13 11:04:16

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Catwoman napisał:

"Choć moim zdaniem najbardziej ludzi łączą dzieci oraz kredyt." moim też smile A zwłaszcza kredyt i trzeba NAPRAWDĘ poznać tę osobę by dowiedzieć się, czy z nią chcemy ten kredyt wziąć smile

Zgadzam się, że to bardzo ważne kwestie.
Jeśli się z kimś mieszka (bo nie wyobrażam sobie ślubu bez zamieszkania przed) i kiepsko to wychodzi, to jest to poważnym znakiem ostrzegawczym.

Tak samo jak ma się jakieś wątpliwości, to kredyt wspólny powinien być ostatnią rzeczą, o jakiej się wspólnie zaczyn myśleć.

Przysięga powinna chyba zmienić swoją treść, by przystawać do naszych czasów:
"Czy Ty Kowalska bierzesz sobie tego Iksińskiego za męża i przyrzekasz spłacać z nim kredyt? " tongue


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#28 2013-09-13 11:06:31

Catwoman
Redaktor Działu Kultura
Wiek: XXX
Zarejestrowany: 2011-04-07
Posty: 17264

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

dorota.f napisał:

Przysięga powinna chyba zmienić swoją treść, by przystawać do naszych czasów:
"Czy Ty Kowalska bierzesz sobie tego Iksińskiego za męża i przyrzekasz spłacać z nim kredyt? " tongue

W dzisiejszych czasach dokładnie tak! smile Jeśli w sferze uczuciowej coś się nie uda, jest inna instytucja zwana rozwodem. A kredyt to tylko problemy w przypadku rozwodu smile

Offline

 

#29 2013-09-13 11:26:03

wykałaczka
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-04
Posty: 36

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Wątpliwość czy osoba z którą planujemy ślub jest odpowiednia, czy to TA a może lepszy byłby ktoś inny - to myśli które nie wróżą nic dobrego.

Offline

 

#30 2013-09-14 08:46:18

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5459

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Właśnie. Zalatuje dobrze znanym: "lepszy rydz niż NIC" (desperacja?)

Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-09-14 08:46:38)


„Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C. Oetinger

Offline

 

#31 2013-09-15 22:58:02

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 855

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

dorota.f napisał:

Joga napisał:

Nikt nie zmienia się po ślubie i zasada jest prosta, jeśli przed ślubem jest do doopy to "po" będzie też, tylko jeszcze bardziej - smutne ale prawdziwe.

Tylko świadomość tego mogą mieć tylko osobniki myślące oraz kobiety dojrzałe.

Jeśli panna ma lat 18 lub 20 i już myśli o zamążpójściu lub płodzeniu potomstwa (bo jej się tak zamarzyło), to jest i głupiutka i na pewno jeszcze za mało dojrzała.
A wtedy łatwo sobie nawciska do głowy, że kryzys to na pewno jest tylko przejściowy i że przecież ona kocha tego swojego misiaczka, więc na pewno będzie wszystko dobrze wink

Mnie się 'zamarzyło' chciec ślubu w wieku 20 lat.smile
Owszem, to jakim będziemy małżeństwem zweryfikuje czas.

Co do mieszkania przed ślubem -uważam, że to genialne rozwiązanie, bo można kogoś poznac 'z każdej strony'.

Ja z moim mężem spotykaliśmy się codziennie. Nie mieszkaliśmy razem, bo nie mieliśmy takiej możliwości (do teściów wprowadziłam się z miesiąc przed ślubem, to sytuacja przejściowa). Jednak po roku mieszkania razem, 'nie wyszły' żadne 'brudy'.
Wiadomo, że każdy ma jakieś nawyki, ale to normalne i do zaakceptowania.
Np. mój mąż na początku lubił zostawiac komplet ubrań na dany dzień - po rozmowie ubrania są w szafie.
Ja sama mam jakieś swoje dziwne zachowania i on też je musi znosic.
Gorzej, gdy ktoś faktycznie jest niechlujem/nieodpowiedzialnym/rozrzutnym/niezaradnym życiowo, to wtedy mieszkając razem można to zauważyc.


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#32 2013-09-17 16:50:09

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Anhedonia napisał:

Właśnie. Zalatuje dobrze znanym: "lepszy rydz niż NIC" (desperacja?)

Desperacja pewno czasami też.
Najczęściej to jednak pewno brak pomyślunku, takiego zatrzymania się i na chłodno ogarnięcia tematu, czy ten ktoś na prawdę nadaje się na męża.

rebel napisał:

Ja z moim mężem spotykaliśmy się codziennie. Nie mieszkaliśmy razem, bo nie mieliśmy takiej możliwości (do teściów wprowadziłam się z miesiąc przed ślubem, to sytuacja przejściowa). Jednak po roku mieszkania razem, 'nie wyszły' żadne 'brudy'.

Każdy wybiera sobie to, na co ma ochotę.
Dla mnie ślub bez pomieszkania ze sobą, nie wchodził by w grę. Miesiąc przed ślubem i to jeszcze u teściów? To trochę takie dziwne wczasy a nie próba prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego.

Dobrze, że się udało.
Oby kolejne lata też były bez "brudów".

A jak się mieszka teraz bez teściów? A czy przed wyprowadzką od nich nie miałaś wątpliwości, że jak idziecie na swoje, to może być zupełnie inaczej?


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#33 2013-09-17 22:56:55

Merredithhh
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-09-15
Posty: 1077

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Ja, tak jak Rebel, wyszłam za mąż mając 20 lat. Przed ślubem mieszkałam z moim przyszłym mężem, jeszcze przed zamieszkaniem z nim byłam samodzielna finansowo i mieszkaniowo.
Teraz jesteśmy kilka lat po ślubie i nadal uważam, że to była dobra decyzja, jedna z najlepszych w moim życiu.
Za "głupiutką" nie uważałam się wtedy i nie uważam teraz.

Offline

 

#34 2013-09-18 22:54:17

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 855

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Doroto nie zrozumiałaś mnie.
Moi teściowie mają duży dom. Byli wręcz w 100% pewni, że mój mąż i ja zamieszkamy z nimi na zawsze.

Nadal mieszkam u teściów, bo jak mówiłam stawiamy dom, a to spora inwestycja i czasu trochę też pochłania.
Póki co jesteśmy zadowoleni. Moi teściowie nie wtrącają się i jest w porządku.
Poza tym, obydwoje z mężem dużo pracujemy, kursujemy praca-budowa, także nawet nie ma kiedy się pokłócic.wink


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#35 2013-09-22 02:51:51

kolorowomi
Powoli się zadomawiam
Wiek: odpowiedni
Zarejestrowany: 2013-09-22
Posty: 59

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

dorota.f napisał:

Joga napisał:

Nikt nie zmienia się po ślubie i zasada jest prosta, jeśli przed ślubem jest do doopy to "po" będzie też, tylko jeszcze bardziej - smutne ale prawdziwe.

Tylko świadomość tego mogą mieć tylko osobniki myślące oraz kobiety dojrzałe.

Jeśli panna ma lat 18 lub 20 i już myśli o zamążpójściu lub płodzeniu potomstwa (bo jej się tak zamarzyło), to jest i głupiutka i na pewno jeszcze za mało dojrzała.
A wtedy łatwo sobie nawciska do głowy, że kryzys to na pewno jest tylko przejściowy i że przecież ona kocha tego swojego misiaczka, więc na pewno będzie wszystko dobrze wink

NO nie przesadzajmy. MOja mama miala 20 a tata 21 lat, jak sie pobrali. Po 6 miesiacach urodzil sie moj brat, ja po kolejnych 3 latach. Mialam kochajacych rodzicow, normalna rodzinke, cieply i bezpieczny dom. Rodzice do wszystkiego dochodzili sami, mama podobno nawet gotowac nie potrafila ale dzieci trzeba bylo nakarmic, moj tato tez sie nauczyl i sa w tym dobrzy. Tata nauczyl sie kucyka robic, bo ja miaalm wlosy do pupy ale w rozpuszczonych nie latalam. Moj dom to takie miejsce, gdzie zamykam drzwi i wiem, ze tu jest cudownie i bezpiecznie. Rodzice sa od 79 razem. Raz lepiej raz gorzej ale sa i stworzyli normalna rodzine a to duzo. Wiec nie wiek a dojzalosc i madrosc czy ogarniecie wazne.

Co do watku. Pomyslalam o 2 zdaniach> po slubie sie zmieni, urodzi sie dziecko to sie zmieni. A otoz nie. Widzialy galy, co braly. Chlal przed slubem, bedzie i po. Bil przed bedzie i po. Byl strasznie zazdrosny, bedzie gorzej. Ludzi sie nie zmieni a tym bardziej nie przez slub.

Co do obaw to kazdy chyba ma obawy, bo jednak mowi sie duze TAK dla wspolnego zycia. Ale zalezy jakie to sa obawy. Bo jak ktos wyzej napisal, obawy, czy za 40 lat bedziemy razem to normlane jest.

Offline

 

#36 2013-09-22 14:55:05

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

rebel napisał:

dorota.f napisał:

Joga napisał:

Nikt nie zmienia się po ślubie i zasada jest prosta, jeśli przed ślubem jest do doopy to "po" będzie też, tylko jeszcze bardziej - smutne ale prawdziwe.

Tylko świadomość tego mogą mieć tylko osobniki myślące oraz kobiety dojrzałe.

Jeśli panna ma lat 18 lub 20 i już myśli o zamążpójściu lub płodzeniu potomstwa (bo jej się tak zamarzyło), to jest i głupiutka i na pewno jeszcze za mało dojrzała.
A wtedy łatwo sobie nawciska do głowy, że kryzys to na pewno jest tylko przejściowy i że przecież ona kocha tego swojego misiaczka, więc na pewno będzie wszystko dobrze wink

Mnie się 'zamarzyło' chciec ślubu w wieku 20 lat.smile

Ale nie miałaś wątpliwości, co do swojego lubego.
Nie było nic, co mogłoby niepokoić.

Marzenia po to są, żeby je spełniać.
Ty to zrobiłaś.

Powtórzę raz jeszcze, nie Ciebie nazywam głupiutką, bo wzięłaś ślub nie mając wątpliwości, co do konkretnych sytuacji.
Dla mnie głupie zachowanie to takie, kiedy ktoś na własne życzenie i trochę za wszelką cenę, ładuje się w związek małżeński, który wcale nie rokuje na wspólną szczęśliwą przyszłość.
Zakładam, że częściej mogą to zrobić młodsze, mniej doświadczone kobiety, które czasem zbyt idealizują swojego partnera.


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#37 2013-09-22 23:10:42

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 855

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

Doroto rozumiem.
Niestety w moim i męża środowisku obserwuję zjawisko odwrotne.
Ludzie, którzy są ze sobą po 8-9 lat biorą ślub, w wieku ok.30 niekoniecznie z miłości a przyzwyczajenia i lenistwa - po co szukac kogoś nowego, marnowac czas/nikt mnie już nie zechce itp. Dla mnie to jest dopiero idiotyzm.


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#38 2013-09-23 23:23:32

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2485

Re: Wątpliwości przed ślubem to znak ostrzegawczy.

rebel napisał:

Ludzie, którzy są ze sobą po 8-9 lat biorą ślub, w wieku ok.30 niekoniecznie z miłości a przyzwyczajenia i lenistwa - po co szukac kogoś nowego, marnowac czas/nikt mnie już nie zechce itp. Dla mnie to jest dopiero idiotyzm.

Jeśli faktycznie z takich pobudek, to mało to mądre powody do ślubu. Straszną loterię dotyczącą wspólnej przyszłości na własne życzenie sobie fundują.
Choć z drugiej strony skoro wytrwali obok siebie tyle lat, to dlaczego mieli by nie wytrwać jeszcze dużo dłużej?

A z niektórymi parami z długim stażem, to bywa i tak, że są super szczęśliwi, a taki ślub to jest celebrowanie tego szczęścia, które trwa w ich wspólnym życiu już tyle lat.


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013