Nie wiem już co robić czuję się totalnie wdeptany w ziemię,nie mam znajomych,rodzina właściwie nie istnieje,mam depresję i bóg wie co jeszcze może to już choroba psychiczna,chciałbym w jakiś sposób odmienić swoje smutne szare życie bo nie widzę już dla siebie miejsca,mam pracę ale tak na prawdę nie mam po co żyć,wszyscy uważają mnie za dziwaka lub idiotę,chciałbym poznać jakąś dziewczynę założyć rodzinę lecz jestem zbyt nieśmiały nie umiem funkcjonować w społeczeństwie,boję się każdego następnego dnia,nie wiem co będzie dalej ,mam 28 lat ale czuje się jak bym miał 60,mam myśli samobójcze i w ogóle wszystko w moim życiu jest szare i byle jakie tak ja sam,nie wiem po co to piszę chyba tylko żeby się z tym kimś podzielić,mimo w miarę młodego wieku jestem wrakiem.
A myślałeś o terapii? Skoro sam ze sobą nie umiesz sobie poradzić, ze swoją niską samooceną, bo z tym pewnie wiąże się nieśmiałość, to może specjalista mógłby ci pomóc?
W twojej wypowiedzi uderzyły mnie słowa "dziwak i idiota". A za kogo ty sam siebie uważasz? Nie jest tak, że postrzegasz siebie oczami innych, ale nie tak, jak oni ciebie widzą w rzeczywistości, ale jak ty myślisz, że oni cię widzą? Bo w sumie skąd wiesz, co inni ludzie myślą? A nawet jeśli myślą o tobie źle, to dlaczego dajesz innym ludziom prawo do wygłaszania prawd obiektywnych?
I jeszcze to o wdeptaniu w ziemię? Kto cię wdeptał? Inni? Bo moim zdaniem sam siebie wdeptujesz...
W niskiej samoocenie, w braku poczucia własnej wartości dziwne jest to, że sami o sobie mówimy i myślimy bardzo złe rzeczy. Czy powiedziałbyś, pomyślał o kimś tak, jak myślisz o sobie? Nie? A przecież ty sam jesteś sobie najbliższy. Jesteś swoim najlepszym przyjacielem. Powinieneś być dla siebie wszystkim. Nie dowalaj sobie. Zadbaj o siebie. Bądź dla siebie dobry, taki jak byś był dla osoby, która jest dla ciebie najważniejsza, którą kochasz najbardziej na świecie
. Spróbuj dostrzec swoje pozytywne strony. Masz ich mnóstwo, każdy je ma
.
Chłopie jesteś młody i napewno wartościowy,ale te wartości tracisz mówiąc o sobie takie rzeczy. Weź się w garść i zacznij iść do przodu:)ja wiem że to ciężkie dla osoby która jest nieśmiała ale byłam taka i przełamałam się...Idź gdzieś do baru.poznaj nowe osoby.Zagadaj do dziewczyn i otwórz się.Ja lubię żartować bardzo więc postaraj się jakoś wkrecac rozmowę. Nie zamykaj się w sobie tylko otwieraj bo napewno jesteś kimś fajnym kogo warto poznać i poszanować:)
Weź się chłopie wybierz do specjalisty, tak jak radziła Emilia na początku. Trzeba wykluczyć schorzenie, bo jeżeli faktycznie masz depresję czy inną chorobę psychiczną, to musi Cię zbadać lekarz.
Ciekawi mnie skąd wzięła się ta niemoc w funkcjonowaniu w społeczeństwie?
Naprawdę nie ma nikogo bliskiego obok Ciebie?
Miałam kiedyś znajomego i sam odstraszał od siebie ludzi swym zachowaniem mimo iż był okropnie samotny, był zdziwaczały, opryskliwy,ludzie mówili chamscy, ale ja nie dałam się na maskę nabrać,sam kiedyś stwierdził,że byłam jedyną osoba która zna go naprawdę......
Piję do tego,ze może sam masz podobny styl bycia i stąd bierze się Twa samotność?
Ciekawi mnie skąd wzięła się ta niemoc w funkcjonowaniu w społeczeństwie?
Naprawdę nie ma nikogo bliskiego obok Ciebie?
Miałam kiedyś znajomego i sam odstraszał od siebie ludzi swym zachowaniem mimo iż był okropnie samotny, był zdziwaczały, opryskliwy,ludzie mówili chamscy, ale ja nie dałam się na maskę nabrać,sam kiedyś stwierdził,że byłam jedyną osoba która zna go naprawdę......
Piję do tego,ze może sam masz podobny styl bycia i stąd bierze się Twa samotność?
Nie mam nikogo bliskiego i nie umiem się odnaleźć w życiu,jest mi bardzo ciężko tak żyć,możliwe że jestem odbierany jako dziwak,tak że wszyscy ode mnie uciekają
właśnie wiem,że czasem ludzie patrzą a nie widza człowieka prawdziwego...pozory czasem bywają złudne....
Musisz jednak ciut pracy wykonać
1.wlej w siebie trochę optymizmu
2.znajdź jakieś miłe pozytywne chwile w swym życiu
3.wyjdź do ludzi
4.Uśmiechaj się do ludzi(na pewno odwzajemnią)
A ja mam pytanie - co robisz, by zmienić swój obecny stan, swoje odczucia, postrzeganie siebie?
Nie bardzo wiem jak coś zmienić w swoim życiu,próbuję jakoś wychodzić ,pokazywać się ale samemu wygląda to dziwnie
Zmień postrzeganie samego siebie. Myślenie o sobie. Myśl pozytywnie, dostrzegaj swoje mocne strony. Musisz pokochać samego siebie. Jeśli zmienisz myślenie o sobie, to szybko zobaczysz jak świat wokół ciebie się zmieni. Spróbuj afirmacji, ściągnij z netu inspirujące książki, ja polecam pozycje Louise L. Hay - mnie bardzo pomogła. Szczególnie pozycja "Twoja wewnętrzna moc". Oczywiście praca nad sobą jest trudna i żmudna, a efektów nie widać od razu. Początki są do tego bardzo zniechęcające. Musisz mieć silną motywację, dużą chęć zmiany
. No chyba że wolisz się po prostu użalać nad sobą? Powiedz, lubisz to, lubisz się zamartwiać, dołować, dowalać sobie?? Wolisz to od pracy nad zmianą postrzegania samego siebie?
Naprawdę chciałbym coś zmienić,nie wiem od czego zacząć,samemu jest ciężko się podnieść,,jak zwalczyc chorobliwą nieśmiałość
Od uświadomienia sobie, skąd ona się bierze...
Moim zdaniem masz niskie poczucie własnej wartości i powinieneś nad nim pracować nie spodziewając się spektakularnych efektów po tygodniu pracy nad sobą. Zmiana to proces, to musi trwać. Jeśli będziesz systematyczny to za jakiś czas pozbędziesz się kompleksów, a co za tym idzie nieśmiałości.
Może na początek weź kartkę i wypisz swoje mocne strony. Wszystkie po kolei, jakie przyjdą ci do głowy. Jeśli będziesz miał z tym problem, to spytaj kogoś, kto cię dobrze zna, wszystko jedno czy matki czy brata, czy kumpla, kogokolwiek. Nawet osób, z którymi udzielasz się w netkafejce.
Jest taka fajna książka "Radość życia" Davida Burnsa, poszukaj jej w necie lub bibliotece i koniecznie przeczytaj
. Myślę, że to odpowiednia lektura dla ciebie.
Właściwie to nikt mnie nie zna,mam rodzinę ale to tak naprawdę obcy dla mnie ludzie,no spróbuję tak jak mówisz ,faktycznie czuje się gorszy i mam ta zawsze gdziekolwiek się nie pojawię,to bardzo przykre uczucie
Czasem naszym błędem jest to, że przyjmujemy prawdę subiektywną czyli to co sami o sobie myślimy jako obiektywną - czyli taką, jaka jest w rzeczywistości. Robimy tak zwłaszcza kiedy myślimy o sobie źle i czujemy się gorsi. Myśli typu "jestem beznadziejna, nikt mnie nie lubi i nie dziwię się temu" są przejawem takie właśnie subiektywnego (i spaczonego) myślenia o sobie. Obiektywnie rzecz biorąc każdy człowiek jest ciekawy, interesujący i wartościowy.
Twoje słowa i myśli o samym sobie kształtują twoją rzeczywistość. Jakie są twoje pierwsze myśli po przebudzeniu? Jakie są twoje myśli przed zaśnięciem? Jeśli zaczniesz myśleć o sobie codziennie rano i wieczorem, że jesteś fantastyczny, wartościowy i interesujący to powoli twoje problemy, nieprawidłowe schematy myślowe i kompleksy znikną. Wtedy przestaniesz myśleć o tym, że czujesz się gorszy, przestaniesz się taki czuć. Zaczniesz koncentrować się na czymś zupełnie innym
.
Zdajesz sobie sprawę, że twoje postrzeganie samego siebie jest błędne? A wiesz, że to my jesteśmy odpowiedzialni za swoje myśli? Tylko my, nikt na zewnątrz. A produktem myśli są uczucia i emocje. Zmień swoje myślenie o sobie samym. Wtedy zmienisz swoje uczucia. Inni ludzie dostrzegą te zmiany. Tylko wtedy naprawdę nie będzie cię interesowało, czy inni cię akceptują czy nie. Mnie to nie interesuje, nie zaprzątam sobie głowy tymi, którzy mnie nie lubią, nie akceptują. Ich strata, nie moja. Mam plany i cele i do nich dążę, to się dla mnie liczy, a nie to jak ktoś mnie postrzega. Nie odpowiadam za myśli innych ludzi. Znam swoją wartość -jestem wspaniałą, mądrą kobietą
. Ktoś kto tego nie widzi/nie docenia mnie nie interesuje. I życzę ci z całego serca, żebyś zaczął myśleć o sobie tak jak ja to robię
.
A tam gdzieś 28 panna teź samotna...
A jakby tak jedno do drugiego...
16 2013-09-03 21:52:31 Ostatnio edytowany przez SexyLady02 (2013-09-03 21:55:04)
Nie myśl tak o sobie. Masz ochotę napisać o tym tutaj? To dobrze, pisz, jeśli ci to przynosi ulgę. Ale postaraj się też skorzystać z tych rad zamieszczonych na forum, bo otrzymujesz je od zupełnie postronnych osób. Wszyscy czynią to bezinteresownie. Po pierwsze. Rozejrzyj się dookoła, czy naprawdę jesteś taki samotny jak mówisz, czy może nie doceniasz czyjeś obecności w twoim życiu? Mówisz masz rodzinę i od nich zacznij. To nie są obcy ludzie dla ciebie, tylko pewnie wasze relacje są trudne i nie chce wam się dążyć do żadnego porozumienia. Bo lepiej osobno. Nieprawda, tak nie jest. Odezwij się do nich czasem z ciepłym słowem, zapytaniem co słychać. To nic nie kosztuje, a możesz tylko zyskać. Człowiek dostaje od siebie dokładnie tyle, ile sam daje. Zatem, jeśli ty siedzisz w miejscu i czekasz na dary z niebios, nie licz na wiele. Po drugie. Masz jakiś znajomych, choćby z pracy, szkoły, z którymi spotykasz się od czasu do czasu? Nie chce twierdzić, że marudzisz, ale poważnie najpierw przeanalizuj czy rzeczywiście w pobliżu nie ma ludzi, których nie dostrzegasz, a z którymi być może udałoby ci znaleźć wspólny język i zwyczajnie spotkać się czasem czy pogadać. Nie każę ci się pchać w jakieś dziwne relacje, ale poznać kogoś lepiej, tez nie zaszkodzi. Poza tym wspólne pasje i zainteresowania łączą ludzi. Poszperaj trochę na forach dotyczących tego, co ty lubisz, co cie interesuje. Wszędzie można poznać ciekawych ludzi, trzeba tylko chcieć. Po trzecie. Twój charakter. Wiadomo, że ludziom dobrze z różnymi cechami, niekoniecznie tymi dobrymi. Ale może w tym właśnie tkwi problem, musisz zacząć dostrzegać w sobie to, co dobre, to co lubisz w sobie. I znaleźć cechy, przez które tak właśnie się czujesz, żeby je zmieniać w pozytywne. I bez żadnego tłumaczenia, że taki już jestem, niech mnie ludzie akceptują. O nie, nic z tego, chcesz coś, najpierw daj coś:) Innymi słowy, staraj się czasem zachowywać w inny sposób niż dotychczas, gdy widzisz swoje niepowodzenie w jakiejś sprawie, spróbuj rozwiązać ja w inny sposób. Takimi rzeczami, niby prostymi, a czasem tak niewiarygodnymi, dla niektórych, uda ci się zmierzyć i z samym sobą, pozbyć tego czego nie chcesz i osiągnąć to, czego poszukujesz i potrzebujesz. Tyle z mojej strony;)
17 2013-09-03 22:11:51 Ostatnio edytowany przez Bardzo Samotny (2013-09-03 22:15:24)
Dziękuję za porady,wiem że to błędne koło i zastanawiam się czy to już nie za późno,jestem zniszczony tym wszystkim,czuję się staro i mam wrażenie że jestem niepotrzebny,trzydziestka niedługo a ja z nikim nigdy nie byłem,to bardzo dziwne ale tak niestety to wygląda
No nie a ten dalej swoje...Posłuchaj. Rozumiem cię, wiem, że nie zawsze układa się w życiu, tak jak tego pragniemy. Myślimy i pragniemy często zupełnie czegoś innego niż doświadczamy. Ale to wszystko co ma miejsce, po coś jest. Każdy z nas jest kowalem swojego losu i nie powiesz mi, że nie masz wpływu na swoje życie. Bo masz. Pytanie tylko, czy chcesz coś w nim robić, coś zmienić, osiągnąć, porzucić? Bo jeśli człowiek popada w marazm, nic nie robi i przepraszam za sformowanie, ale biadoli trochę jednak, to jak sądzisz czyja to wina, że nic się nie zmienia? Przestań zatem marudzić już, gadać głupoty o starości, wyniszczeniu i całej tej stercie pierdół i zacznij po prostu działać. Jesteś młody, inteligentny, życie przed tobą. I na pewno jest dużo osób w twoim otoczeniu, które cię potrzebują. Ja też tak naprawdę nie mam doświadczenia w związkach. A jestem w zbliżonym do ciebie wieku. I co mam się rozłożyć na łóżku i płakać,czekając na wieczność? Jeżeli sam nic z tym nie zrobisz, to kto?
Kup sobie jakis fajny perfum ,fajnie sie ubierz I probuj zagadywac,nie tylko kobiety np w silowni, pracy...
Dziękuję za porady,wiem że to błędne koło i zastanawiam się czy to już nie za późno,jestem zniszczony tym wszystkim,czuję się staro i mam wrażenie że jestem niepotrzebny,trzydziestka niedługo a ja z nikim nigdy nie byłem,to bardzo dziwne ale tak niestety to wygląda
Każde koło można przerwać
.
Nie jest za późno. Nigdy nie jest
.
Zamiast użalać się nad sobą i dziękować za rady lepiej po prostu wciel je w życie. No chyba że oczekujesz, że zaczniemy cię głaskać ("biedny mały misiooo"), użalać się razem z tobą i wzmagać ci doła - tego tu nie znajdziesz
.
tak damy Ci kopa!!!! kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje!
Musisz co dzień wstawać i teraz Twoim celem jest zmiana postrzegania siebie świata i ludzi!!!
Nie bardzo wiem jak coś zmienić w swoim życiu,próbuję jakoś wychodzić ,pokazywać się ale samemu wygląda to dziwnie
Przeciwnie - samotni mężczyźni są tajemniczy i atrakcyjni ![]()
tak damy Ci kopa!!!! kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje!
Musisz co dzień wstawać i teraz Twoim celem jest zmiana postrzegania siebie świata i ludzi!!!
No właśnie tak trzeba zrobić;) ale co z tego wyjdzie się zobaczy
Bardzo Samotny napisał/a:Nie bardzo wiem jak coś zmienić w swoim życiu,próbuję jakoś wychodzić ,pokazywać się ale samemu wygląda to dziwnie
Przeciwnie - samotni mężczyźni są tajemniczy i atrakcyjni
Mój mąż od czasu do czasu wychodzi sam z domu, idzie do knajpki, siada przy barze i rozmawia z barmanem (lub barmanką). To naprawdę nikgo nie dziwi, ważne jak Ty sam do tego podejdziesz. Sam możesz wyjść do kina - ludzie często tak robią. Jeśli masz jakieś hobby, to możesz poszukać miejsca, w którym znajdziesz osoby podzielające Twoją pasję. Sposobów jest naprawdę wiele, najważniejsze to przełamać się i zrobić pierwszy krok.
Przełamywanie nieśmiałości możesz zacząć w bardzo prosty sposób - każdego dnia sam sobie nakreśl jakieś zadanie, które musisz wykonać. To może być coś całkiem banalnego, jak choćby uśmiechnięcie się do kilku przechodniów (działa magicznie - zapewniam), nawiązanie krótkiego dialogu z sąsiadem z ławki w parku lub powiedzenie miłej uwagi przypadkowo spotkanej osobie. Po jakimś czasie zobaczysz, że przychodzi Ci to wszystko coraz naturalniej. Ludzie poznają się w naprawdę prozaicznych sytuacjach, a czasem właśnie te znajomości okazują się być trwałe, a nawet jednymi z najważniejszych w życiu.
25 2013-09-05 21:01:19 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-09-05 21:03:07)
Nie ma zobaczy się...Tylko wciągaj facet portki zdecydowanie na tyłek i się nie cykol tutaj w jakieś ciamciaramcia, doły, szmoły, frezje czy depresje. Masz full atutów, dopiero 28 lat. Do roboty mistrzu.
Kobiet tutaj cały tłum...można się tutaj podszkolić nieźle w rozmowach, kontaktach, nawiązać nowe znajomości a jak dobrze się zakręcisz to i się z jakąś spotkasz. Kobiety nie gryzą (no chyba że jakąś nieźle w łóżku nakręcisz kiedyś). Poza tym wyjdź na zewnątrz i olej to co uważają inni. Staraj się być optymistyczny i uśmiechnięty, każdy dzień jest jak nowe życie..Niesie ze sobą nowe szanse na lepsze życie, i każdemu daje nadzieję. Wykorzystaj to
Tutaj nie ma żadnej cudownej recepty, nic nie bierze się z niczego. Nie poznasz z dnia na dzień partnerki z którą założysz rodzinę, bo zwyczajnie nie jesteś na to gotowy. Musisz pogodzić się z aktualnym stanem rzeczy i powoli nad sobą pracować.
Piszesz, że jesteś nieśmiały, a ludzie od Ciebie uciekają. Nie dziw im się, sam byś uciekał
Ludzie, którzy wiele lat pogrążają się w samotności i siedzą w domu, dziczeją. Zachowują się w towarzystwie jak dziwaki, są spięci, zestresowani, uważają, że wszyscy się na nich patrzą (jakby byli pępkiem świata) itp. Poza tym skąd masz wiedzieć jak się postępuje z kobietą, skoro nigdy nie byłeś w związku? Aktualnie jesteś bardzo ryzykownym materiałem na partnera. Masz w sobie tonę uczuć, które chcesz przelać, a nie wiesz jak. Potencjalną partnerkę mógłbyś albo zagłaskać, albo wyładowywać na niej swoje życiowe frustracje, albo jeszcze coś innego.
Długa droga przed Tobą, ale warto walczyć i jakoś naprostować to swoje życie ![]()
Nie mam nikogo bliskiego i nie umiem się odnaleźć w życiu,jest mi bardzo ciężko tak żyć,możliwe że jestem odbierany jako dziwak,tak że wszyscy ode mnie uciekają
Masz problemy emocjonalne, jesteś pogubiony, samotny, nieśmiały i wycofany a taka postawa nie przyciąga ludzi, raczej odpycha i tutaj koło się zamyka. Terapia powinna pomóc, najpierw musisz zmierzyć się z "demonami" duszy, poukładać siebie od początku, jak już to zrobisz, nowi znajomi pojawią się sami wokół ciebie. Wychodzenie na siłę do klubu czy na piwo, to kiepski pomysł, bo każda nowa porażka towarzyska spotęguję twoją nieśmiałość i kompleksy. Musisz pokochać siebie ale to pomoże ci zrobić psycholog.
Masz taką możliwość?
jesli czlowiek nie radzi sobie z problemami, powininien zglosic sie do specialisty , jestes mlodym facetem masz przed soba cale zycie, nie marnuj tego..
Jak na razie zacząłem od siebie,od postrzegania siebie i życia,to mały kroczek ale kto wie
30 2014-04-20 19:27:12 Ostatnio edytowany przez Bardzo Samotny (2014-04-20 19:31:02)
Witam ponownie,sytuacja wygląda źle,tragicznie,dalej jestem sam i zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego,takie życie nie ma sensu,całkowicie samotny,czuję się gorszy nie umiem już sobie z niczym poradzić tak jakbym się rozsypał całkowite dno
A masz jakieś hobby np. siłownia ? , tam łatwiej poznać ludzi , czasem basen .
A masz jakieś hobby np. siłownia ? , tam łatwiej poznać ludzi , czasem basen .
Nie mam nic,nie chcę już żyć
Wychodzisz chociaż z domu?
Nie mam nic,nie chcę już żyć
Witaj Samotny,
Tak sobie pomyslałem, że może wartym rozważenia pomysłem byłoby np. zarejestrowanie sie np. na badoo?
Mówisz, że jesteś chorobliwie nieśmiały, zatem być może w warunkach domowego zacisza poznawanie ludzi mogłoby byc dla Ciebie nieco łatwiejsze niż jak na realnym poligonie(?)
...no bo popatrz, nie musiałbyś się stresować chociażby samym faktem zrobienia dobrego wrażenia, które nota bene jest dość ciężką sprawą do wykonania biorąc pod uwagę chęć poznania obcej kobiety...poprostu za mało czasu, na dobrą sprawę mało sprzyjające warunki i ogólnie dziwna sytuacja patrząc na polską mentalność ludzi, czyt. podchodzi jakiś koleś pewnie chce 2zł albo jakiś wariat, zboczeniac lub morderca.
krótko mówiąc...metoda małych kroczków jest moim zdaniem bardziej stabilną formą rozwoju niż rzucanie się na głęboką wodę tak naprawdę bez koła ratunkowego, gogli i płetw.
...może spróbuj jeszcze z tym badoo, wykorzystaj swoją nieśmiałość na swoją korzyść.
Pytanie tylko czy badoo to dobry pomysł, w większości przypadków tam dziewczyny nie wiedza czego chcą tak naprawdę. Szukają księci z bajki a same mają bardzo niewiele do zaoferowania.
Pytanie tylko czy badoo to dobry pomysł, w większości przypadków tam dziewczyny nie wiedza czego chcą tak naprawdę. Szukają księci z bajki a same mają bardzo niewiele do zaoferowania.
Słuszna i cenna uwaga Revenn, tylko, że mi bardziej chodzi o to żeby autor wątku rozpoczął po prostu pracę nad otwieraniem się na ludzi z pozycji "bezpecznej strefy"...ze strefy gdzie nikt nie będzie go oceniał z góry, że np. stoi przygarbiony, albo, że mu się głos łamie itd. rozumiesz
Absolutnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią, jednak tak jak mówię, być może jest to wart rozważenia pomysł na rozpoczęcie walki z nieśmiałością, chociażby aby zdobyć się na odwagę żeby do kogoś napisać, nawet tylko po to żeby rzeczywiście stwierdzić, że się tą odwagę w sobie ma mimo wszytsko i przeciwko wszystkiemu.
37 2014-04-22 06:26:51 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-04-22 06:36:31)
Autorze wątku, doskonale cię rozumiem bo mamy podobną sytuację, też bliskiej osoby nie mam, rodziny brak i całe życie sam, jedyna między nami różnica jest taka że pokonałem swoją nieśmiałość a dokonałem tego w ten sposób że po prostu zacząłem rozmawiać z ludźmi!
No początku było trudno, wręcz się zmuszałem aby otworzyć gębę i coś powiedzieć ale z biegiem czasu muszę przyznać że to zaprocentowało, już nie boję się rozmawiać i ty zrób to samo, rozmawiaj jak najwięcej, ile się da i zobaczysz że twoja nieśmiałość przejdzie do historii.
A co do dziewczyn to powiem ci bez ściemy że będzie trudno, bardzo trudno aby ją poznać, niestety większość dziewczyn jest nie odpowiednia i mają o sobie zbyt duże mniemanie ale próbuj, pójdź np. do pubu i dosiądź się do jakiejś nieznajomej masz taką przewagę nade mną że jesteś w najlepszym wieku dla faceta.
I jeśli chodzi o portale randkowe to nie polecam żadnego, w szczególności badoo, tam dziewczyny są tylko dla zabicia czasu a na sympatii co prawda od czasu do czasu jakaś napisze ale ja trafiałem na same puste lale jak do tej pory.
ps: na doła polecam ci jakiś motywator czyli dobrą muzę, np. ja gdy źle się czuje słucham min tego:
1) Kane West Stronger
2) Sobota feat Chór Montu - Do Góry Łeb?
3) Linkin Park In The End
38 2014-04-22 19:47:31 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-04-22 19:50:50)
Myślę że znajdzie się spora grupa dziewczyn na badoo która szuka na prawdę chłopaka bez ściemy, ale niestety duża większość jest tam po to hmm sam nie wiem po co, może szukają tylko przyjaciół bądź kolegów. Zastanawiam się tylko dlaczego nie masz hobby żadnego, choćby gry komputerowe
Ja wiem że kiedy się myśli o czymś innym to hobby wcale nie pomaga, myślimy cały czas o tym że przez ten czas moglibyśmy robić coś z dziewczyną
A pracujesz, uczysz się, masz jakąś rodzinę czy kompletnie jesteś sam?
Chętnie bym się z tobą spotkał o ile jesteś z Wałbrzycha ![]()
Bardzo Samotny
Idź do psychiatry, przepiszę ci coś na depresję. Bez leków na początku ani rusz. Rozbabranie problemów z terapeutą bez leków nie jest rozwiązaniem. Ostrzegam: Jak wspomnisz o myślach samobójczych psychiatrze wypisze Ci skierowanie do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego, by cię zbadali. Poczekaj parę miesięcy, leki ci pomogą.
Zacznij od powtarzania sobie przed lustrem, że... jestem pewny siebie! Na głos i uśmiechnij się do siebie. I tak kilka, kilkanaście razy dziennie. Nie szepcikiem tylko głośno i wyraźnie: JESTEM PEWNY SIEBIE! Wryj to sobie w głowę
To po pierwsze, po drugie - pilnuj tego, co o sobie mówisz, za każdym razem, kiedy mówisz: jestem idiotą, dziwakiem utrwalasz w sobie przekonanie, że taki jesteś. I tak się zachowujesz, koło się zamyka. Więc proponuję bardzo pilnować tego, co o sobie mówisz, po co się obrażasz? Czy nie lepiej mówić sobie, że siebie lubisz? Że jesteś swoim przyjacielem? Wyrzuć ze swojego słownika takie zdania: nie nadaję się, to mi się nie uda, nie dam rady, jestem beznadziejny, bo automatycznie stawiasz się w roli ofiary, a nie o to Ci chyba chodzi? Na moim blogu napisałam kiedyś o tym post pt Słowa-klucze, poczytaj, może coś Ci pomoże.
Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki!