Kiedy zakochanie mija - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-07-07 15:56:51

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Kiedy zakochanie mija

Czesto slyszalam  taka teorie ze w pewnym momencie zwiaku zakochanie cala ta chemia mijaja, zawsze obawialam sie tego momentu, ale on naprawde nadchodzi przynajmniej w moim zwiazku tak sie stalo, nagle z takiego typowego zauroczenia, milosnego szalenstwa powstalo cos zupelnie innego takie chyba bardziej dojrzale uczucie, bez motylkow w brzuchu ale pelne ciepla, bezpieczenstwa, stabilizacji, czasem mi brakuje tego szalenstwa jednak teraz moge z cala pewnoscia powiedziec ze on jest moim najlepszym kumplem, opiekunem nawet nie wiem jak to opisac, nigdy wczesniej nie martwilam sie o zadnego chlopaka bo naprzyklad sie spoznia kiedys zastanawialam sie gdzie on jest i co robi bo sie spoznia, teraz zastanawiam sie czy wszystko w porzadku czy nic mu sie nie stalo, teraz wiem ze nie musze dbac o moj wyglad jak jestem chora bo on i tak mnie kocha, ze zaopiekuje sie mna kiedy bede tego potrzebowala i wogole jest jakos inaczej.Ale nie gorzej poprostu inaczej jakby nasze uczucie dorastalo stawalo sie trwalsze i rozsadniejsze jesli mozna tak o uczuciu pisac.

Offline

 

#2 2009-07-07 16:01:42

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Kiedy zakochanie mija

Patia gratuluje udanego związku! Aby Wasze wspólne szczęście trwało do końca świata i o jeden dzień dłuzej! :-)

Offline

 

#3 2009-07-07 16:09:33

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kiedy zakochanie mija

dziekuje i mam nadzieje ze tak bedzie, bo juz nie wyobrazam sobie ze mogloby go nie byc.

Offline

 

#4 2009-07-07 16:19:54

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Kiedy zakochanie mija

wspaniały związek, zazdroszczę! ja paradoksalnie zmęczona już jestem motylkami i uniesieniami. bardzo długo miotałam się między facetami szukając tej chemii - ciągle od nowa. a teraz chciałabym już tylko wiedzieć, że mój dom i mężczyzna są dla mnie ostoją... ale pozostaje mi jeszcze czekać na takie szczęście jakie spotkało ciebie. zazdroszczę!


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#5 2009-07-07 16:53:10

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kiedy zakochanie mija

Tez tak mowilam do kolezanek kiedys ale dopiero jak zrozumialam ze nie jestem idealem i nie moge oczekiwac ze ktos bedzie idealny, i moj chlopak  nie jest idealem klocimy sie jak wszyscy, czasem mnie wkuza albo ja jego , ale wiem ze jest i ze  zawsze jak wracam do domu to tam na mnie czeka.

Offline

 

#6 2009-07-07 17:03:18

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Kiedy zakochanie mija

to chyba jest przepis na szczęście - pewność, że druga osoba jest i będzie. chyba dlatego najbardziej nie wierze w swój związek - bo mojemu chłopakowi nieraz zdarza się nie wrócić na noc i nie odbierać. aż strach pomyśleć co byłoby gdyby był nie tylko moim chłopakiem ale mężem albo ojcem moich dzieci...
jeszcze raz powiem że zazdroszczę


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#7 2009-07-07 17:48:17

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kiedy zakochanie mija

A moze ten twoj chlopak poprostu nei dorosl do zwiazku chociaz ja bym swojego udusila jak by nei wrocil do domu na noc, albo wylaczyl telefon. Raz tylko tak zrobil po tym jak sie poklucilismy ale napisalam mu sms nastepnego dnia ze sie wyprowadzam i mial za swoje musial sie gimnastykowac zeby mnie przeprosic. Ale jak czytam na forum o problemach innych az sie boje ze moze mus ie odmienic.

Offline

 

#8 2009-07-07 18:07:47

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Kiedy zakochanie mija

mój kiedyś tak robił - kiedy jeszcze dopiero jakieś pierwsze akcje między nami były - a te akcje trwały półtora roku... i bardzo się bałam jak zaczęłam z nim być, że tak się będzie zachowywał - chlanie do rana i cisza w słuchawce. ale przez rok nie zrobił tak ani razu. dopiero teraz po roku nagle w ciągu półtora miesiąca zdarzyły mu się już trzy wybryki. dlatego sama nie wiem - czy to kwestia charakteru - że tak długo trzymał to w sobie po czym teraz to z  niego wylazło bo już nie mógł udawać czy znalazł sobie kogoś na boku ostatnio? nie wiem sama co o tym myśleć. nigdy nie był świętoszkiem ale ja oczywiście jestem jedną z tych, która nie lubi 'iść na łatwiznę' eh...
no i teraz mam zabawę w domysły i zastanawianie się - czy dziś wróci na noc czy nie?


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#9 2009-07-07 18:22:25

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kiedy zakochanie mija

a probowalas z nim o tym rozmawiac ale wiesz tak twardo ze nie bedziesz tego tolerowac  i jak tak bedzie to koniec z wami i niech wybiera.Moj tez kiedys swiety nie byl teraz tez mu daleko do swietoszka ale tez wie ze jak cos zrobi nie tak to mu tym samym odpalce

Offline

 

#10 2009-07-10 12:15:07

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kiedy zakochanie mija

To jesli wie ze mu odplacisz tym samym , to jeszcze niczego sie nienauczyl, moj jak raz wybyl na noc a potem ja zrobilam afere i zagrozilam ze sie wyprowadzam a potem zreszta ja wybylam na noc teraz jak ja nie mam ochoty gdzies pojdzie, tak jak ostatnim razem to wrocil o 21 co prawda kompletnie pijany i zapytal czy teraz jestem zadowolona i zachowal sie jak wzorowy chlopak i zanim odpowiedzialam padl na kanape i unal ale rozbawil mnie strasznie ale widzialam ze czegos sie nauczyl.

Offline

 

#11 2009-07-10 12:31:42

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Kiedy zakochanie mija

no właśnie ja nigdy nie wiem czego się po moim chłopaku spodziewać. raz mieliśmy iść razem na imprezę ale on najpierw musiał zawieźć sprzęt (jest muzykiem) z kumplami i potem po mnie przyjechać. zadzwonił, że wszyscy jada do jednego kumpla i żebym ja też przyjechała ale on jedzie z nimi razem samochodem. że mam na stole kase i żebym wzięła taksę. wkurzyłam się bo chciałam, żeby po mnie przyszedł. dlatego zadzwoniłam jak trochę ochłonęłam i powiedziałam, że to bez sensu, że nie mam ochoty na tą imprezę i niepotrzebnie będe się tam tłuc. że posiedzę w domu sama a on niech się bawi. wrócił grzeczniutko, trzeźwy i miły.
a czasem mu odbija palma mimo, że zachowuję się tak samo. ostatnio nagrywał, wymieniłam z nim ok 22 kilka smsów jak tam, napisał, że okej, że wraca koło 24. poszłam więc spać bez żadnego stresu. o 2 obudziłam się, jego nie ma i sms na telefonie, że jedzie do kumpla na imprezkę i zostaje tam na noc. ze kocha i żebym się nie przejmowała. niby nic złego - bo pisze. ale jak tu potem zasnąć spokojnie jak nie wiesz, czy rano będzie obok ciebie czy nie...


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#12 2009-07-10 12:44:06

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kiedy zakochanie mija

Wiem co masz na mysli dlatego ja sprawe postawilam jasno i on jest w porzadku wobec mnie a ja staram sie byc w porzadku dla niego

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013