Kłótnia , a potem .... brak przeprosin .... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-07-06 19:34:46

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Witajcie.
Nawet nie wiem gdzie o tym napisać....

Jak pokłócę się z mężęm, to u Nas nigdy nie ma przeprosin..... tzn. wygląda to tak , że jest awantura mój mąż (albo ja) wychodzimy do drugiego pokoju lub mąż np. wychodzi do pracy. Jak wróci mniej więcej po trzech , czterech godzinach przychodzi i zachowuje sie jakby wogóle nie było sytuacji. Rozmawia , uśmiecha się , żartuje itp. Szlag mnie trafia, bo ja nie jestem taka, we mnie długo siedzi to co mi w kłótni powie, ja nie portafie tak przejśc nad tym do porządku dziennego.... i oczywiście potem to Ja jestem ta gorsza, bo sie nie odzywam, bo nie chcę z nim nigdzie iść itp. a najgorsze jest to , że On nawet nie wie (albo udaje) o co mi chodzi ..........

pyta mnie : " o co Ci chodzi" , "coś się stało " , "czemu się nie odzywasz" .....   - nie wiem czy to jakaś gra???

Co robić w takiej sytuacji ??? Czy może u Was też tak jest ???

Ostatnio edytowany przez kwiatek 33 (2009-07-06 19:38:37)


...

Offline

 

#2 2009-07-06 19:40:53

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Hm...ciężka sprawa. Wiadomo, że kłótnia wynika z pewnych nieporozumień i należy je sobie do końca wyjaśnić. Bez tego zostaje gorycz i smutek, poczucie krzywdy. Nic dziwnego, że na zachowanie męża trudno Ci reagować entuzjazmem.
Spróbuj mu wyjaśnić, że Twoje zachowanie po kłótni nie bierze się z powietrza, że potrzebujesz do końca wyjaśnić nieporozumienie, pogodzić się jak należy, a nie udawać, że nic się nie stało. Stało się. A niewyjaśnione sprawy nie znikają tylko zbierają się, przybywa ich, co w końcu może skutkować jakimś wielkim wybuchem, a nawet zagrozić uczuciu...


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#3 2009-07-06 19:48:04

vidomina
Wróżka Bajuszka
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 238

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Też myślę, że powinnaś mu powiedzieć wprost o co chodzi i czego oczekujesz.


Chodzić swoimi ścieżkami...

Offline

 

#4 2009-07-06 20:04:22

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

hmmm...... no właśnie , mówiłam wiele razy i nic ........

kiedys jak na jego pytania (te które podałam wczesniej) powiedziałam, że zrobił mi przykrośc mówiąc to czy tamto, że po raz kolejny mówię do niego to samo, pytam go dlaczego nic nie dociera , to On powiedział , że jak ja zaczynam "trajkotać" to On sie wyłącza w w ogóle mnie nie słucha i tak naprawdę to On nie wie co ja mówiłam w tej kłótni.....

Jak kupił mi kiedys bluzkę , potem w kłótni to wypomniał , to ja powiedziałm mu , żeby sobie wziął tą bluzkę, nie potrzebuję łaski i ,że napweno jej więcej nie ubiorę........... a On po raru dniach pyta mnie " czemy nie chodzisz w tej bluzce ?? nie podoba Ci się ???
Na moje znowu kolejne tłumaczenie -On kwituje " ... no własnie i tak Ci cos kupic ..."


...

Offline

 

#5 2009-07-06 22:06:26

blanche
Netbabeczka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 401

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Łał, Jak grochem o ścianę! A nie mogłabyś zabić go jego własną bronią smile ? Tzn. z głupia franc zwrócić mu uwagę, na któryś z tematów kłótni, tak jak on zrobił z nienoszoną bluzką? Na pewno kłócąc się poruszacie wiele spraw, niemożliwe, żebyś tylko Ty, kwiatku 33, nawijała za dwoje. Wykorzystaj jego kwestie. Po awanturach rozmawiaj z nim tak, jakbyś nie była świadoma zdań w niej wymienionych. Pewnie nazwie Cię sklerotyczką... a przecież : "Stosuję twoją taktykę, kochanie, po prostu podczas kłótni nie słucham Twoich wywodów".
Wtedy powinien spojrzeć inaczej na Wasze "wymiany zdań" lub raczej na Twój monolog. Nagadał się, a Ty nie słuchałaś, więc jaki sens miała ta kłótnia?

Offline

 

#6 2009-07-06 22:36:11

Ideen
Przyjaciółka Forum
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 834

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Faktycznie sytuacja nie jest nieciekaw jak dla ciebie, trudno zrozumieć zachowanie twojego męża, bo niby jak, pokłócić się i nie widzieć w tym, żadnego problemu? Nie wiem co jest gorsze, brak przeprosin jak w twoim przypadku, czy jak u mnie że ja zawszę muszę swojego męża przepraszać.


Małżeństwo - dożywocie za miłość smile

Offline

 

#7 2009-07-07 11:01:30

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Mysle ze to ma cos wspolnego z tym co napisalam w poscie '' nieomylni, dokonali mezczyzni'' trudno im sie przyznac do winy, przyznac komus racje i przeprosic, poza tym ja troche go rozumie jak sie kloce z moim chlopakiem tyo mowie rzeczy ktorych wcale nie mysle poprostu nakrecam sie , tylko ze ja potem przepraszam ( ale jestem kobieta i nie godzi w moja dume, wiem ze zrobilam zle i potrafie sie do tego przyznac) a on chodzi smutny i urazony jak ty, ale kedy to on przesadzi zaraz probuje wrocic do stanu z przed klotn jakby nic sie stalo i probuje mi pokazac ze nie ma za co przepraszac bo przeciez mialo racje. Kiedy mu zafundowalam takie odwrocenie rol milczalam tak jak on pokazywalam na kazdym kroku jak bardzo mnie urazil i jak bardzo mi przykro bawilo mnie to strasznie bo ja nie potrafie sie gniewac ale on cos zrozumial miotal sie ale w koncu przeprosil. Nastepnym razem jak sie zaczniecie klocic ty mu nagadaj a potem zachowuj sie jakby nic sie nie stalo i zobaczysz sam zapyta  jak mozesz oczewic ze on juz sie nie gniewa i wtedy spokojnie powiedz ze on tez tak robi. Nie wiem moze to cos zmieni u mnie cos to dalo. Poprostu mezczyzni nie analizuja jakichs sytuacji tak jak my, wiec pewne sprawy trzeba im powiedziec prosto z mostu a jak to nic nie da to zaprezentowac.

Offline

 

#8 2009-07-07 12:25:19

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Często facetom trudno jest przyznać się do błędu. Kwiatku 33, myślę, że powinnaś wytłumaczyć swojemu mężowi, ale nie w trakcie kłótni czy tuż po, ale w jakiś normalny dzień, że rani Cię swoim zachowaniem, tym, że nawet nie potrafi przeprosić. Jak można nie słuchać swojej żony? Powinniście ze sobą naprawdę szczerze porozmawiać. smile

Offline

 

#9 2009-07-07 18:59:50

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

jeszcze jest jeden problem, On nie widzi potrzeby przepraszania, bo jest święcie przekonany , że nic nie zrobił, że wszystko i każda kłótnia to MOJA wina, że jestem "ciężka" i w ogóle to wszystko wyolbrzymiam i przesadzam .............

przedwczoraj powiedział mi , że nie jestem jego godna......... więc się nie odzywam , przeniosłam się na noce do innego pokoju......
a On chodzi i czepia się mnie i pyta czy długo jeszcze zamierzem tak świrować.....

powiedziałam mu , że przeciez "nie jestem jego godna " , powiedziałam mu , że to są jego słowa ........ On oczywiście sie wypiera i twierdzi , że nic takiego nie mówił.....

nie wiem co robić , bo dzieci znowu patrzą na to wszystko sad sad sad


wiem ,że będzie przychodził do pokoju , żebym wróciła do sypialni, i wiem , że nie będą to przeprosiny i ciepłe słowa, tylko bedzie mówił , że mi odpier...... , żebym nie robiła jaj, i wiem , że będzie na mnie klą i wyzywał pod nosem.......bo święcie wierzy , że jest nie winny i, że to ja go krzywdze........

Ostatnio edytowany przez kwiatek 33 (2009-07-07 19:11:26)


...

Offline

 

#10 2009-07-07 22:39:16

shania
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2008-08-23
Posty: 469

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Witaj kwiatku nie bede tłumaczyc Ci tu  ze faceci tacy sa ,owszem ale nie wszyscy.Mysle ze dobry jest pomysł na pokazanie mu co robi tym samym ,ale tez rozmowa.Uwazam ze jesli coklwiek nas dotkneło ,ze strony partnera ,on uwaza, ze to nic takiego ma racje, ze swojego punktu widzenia,ale Ty tez masz racje! Cos poczułas, niedosyt ,smutek, zal uraziło Cie to, co powiedział, zrobił.W tym momencie powinna byc refleksja z jego strony i przeprosiny,Ja mojego męza tego uczułam jesli kogos potracisz mowisz przepraszam ,jesli kogos ubodziesz tym co mowisz ,trzeba tez przeprosic.Nie zawsze to wychodzi i ciezko bardzo mu to przychodzi zwlaszcza ze uwaza ze np nie mam racji mowie wtedy wystarczy powiedziec przepraszam nawet jesli obstajesz przy swoim.To oczyszcza atmosfere .To ze Twoj maz wychodzi do pracy nie wracajac do tematu to taka ucieczka potem emocje uchodza przychodzi do domu i mowi o co Ci chodzi?No fajnie ze jemu przeszlo ale Tobie nie bo to nie ty zaczełas i nie ty zraniłas ,a jemu łatwiej nie rozwiazywac konfliktu.Musisz mu to zakomunikowac i wytlumaczyc ze to nie boli i przynajmniej nie bedzie takich sytuacji. Brrry nie lubie tego gadania jak grochem..... najbardziej udawania zjego strony, ze nic sie nie stało, sama słodycz.Mow przedewszytkim o tym co Ty czujesz co takie zachowanie jego Ci "robi"Mow za siebie i o swoich uczuciach pozdwaiam:)

Ostatnio edytowany przez shania (2009-07-07 22:44:14)


I nadeszła chwila,w której ryzyko pozostania ściśniętym pąkiem,stało się bardziej bolesne niż,ryzyko rozkwitnięcia

Offline

 

#11 2009-07-08 16:33:43

bierdona
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 37

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

kwiatek 33 napisał:

Witajcie.
Nawet nie wiem gdzie o tym napisać....

Jak pokłócę się z mężęm, to u Nas nigdy nie ma przeprosin..... tzn. wygląda to tak , że jest awantura mój mąż (albo ja) wychodzimy do drugiego pokoju lub mąż np. wychodzi do pracy. Jak wróci mniej więcej po trzech , czterech godzinach przychodzi i zachowuje sie jakby wogóle nie było sytuacji. Rozmawia , uśmiecha się , żartuje itp. Szlag mnie trafia, bo ja nie jestem taka, we mnie długo siedzi to co mi w kłótni powie, ja nie portafie tak przejśc nad tym do porządku dziennego.... i oczywiście potem to Ja jestem ta gorsza, bo sie nie odzywam, bo nie chcę z nim nigdzie iść itp. a najgorsze jest to , że On nawet nie wie (albo udaje) o co mi chodzi ..........

pyta mnie : " o co Ci chodzi" , "coś się stało " , "czemu się nie odzywasz" .....   - nie wiem czy to jakaś gra???

Co robić w takiej sytuacji ??? Czy może u Was też tak jest ???

KOCHANIUTKA TO NIE JEST GRA! u mnie jest tak samo! identyczna jest reakcja mojego męża i mnie tez szlag trafia w takiej sytuacji.. ale juz sie przyzwyczailam do tego!  taki poprostu jest....a my kobiety chcemy przeprosin,kwiatow,lub jakiegos innego ,milszego zachowania od nich.... no ale niestety :( ! slyszac od kogos innego ze po klotni maz przyniosl kwiaty na przeprosiny,czy zrobil jakis inny mily gest .. nawet jak nie byla to jego wina..... ale sa tacy co potrafia przeprosic i zalagodzic sprawe za ktorą nie są winni........ 
no,no tylko pozazdroscic takich dżentelmenów :D !  malenka!! głowa do gory!zycie jest tak krotkie ze szkoda rozdrapywac takie sytuacje..... a my wlasnie czasami probujemy rozdrapac cos ,co tak naprawde nie jest warte rozdrapania! pozdrawiam :)

dodam jeszcze jedno,........ kazdy kto sie kłóci przeciez twierdzi w danym momencie ze to on wlasnie ma racje....... wiec kurcze jak to zrobic zeby ktoras ze stron ustąpila i przeprosila ? przeciez racja jest po obu stronach ?! nie mam racji?  faceci nie lubią wyznawac uczuc ,a co dopiero przepraszac i przyznawac sie do błędu,wiec dla  nich w takiej sytuacji jest poprostu udawac ze nas nie sluchali podczas klotni i udawac ze nic sie tak naprawde nie stalo..... dziewczyny usmiechnijmy sie i starajmy sie nie rozdrapywac takich sytuacji ! pozdrawiam i zycze duzo usmiechu :D !


.................................. JAKOS OSTATNIO JESTEM OPTYMISTYCZNIE NASTAWIONA ................   :D :D :D   I TEGO WAM TEZ ZYCZE :D

Nie pisz posta pod postem, jeśli chcesz coś dodać, lub zmienić użyj opcji "edytuj"
              ~~~~~~~~~~~~~~P.S    HALLLO MĄDRALINSKA Delicious .........BEDE PISAC TAK JAK MI SIE PODOBA :P !!!!! CZY CI SIE TO PODOBA CZY NIE !!    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ostatnio edytowany przez bierdona (2009-07-09 10:50:52)


.........  Kobieta jest kwiatem , który tylko w cieniu mężczyzny może rosnąć i pachnieć  .......

                 .............Gdy kochasz, musisz się liczyć ze wszystkim  .......  prawdziwa miłość to ta, co przezwycięży każdą przeszkodę!!! ..........

Offline

 

#12 2009-07-08 16:58:29

ciemnakruszyna
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-08
Posty: 12

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

w sumie to ja sie zachowuje tak samo wobec swojego partnera jak twój mąż do cibie po klótni...a moje zachowanie wynika ze nie umiem na długo sie obażac na bliską mi osobe tongue kiedy sie z nią pokłóce  to za pare godzin , chwil przechodzi mi i mam wyrzuty sumienia że sie z nim poklociłam ale nie umiem za to przeprosic bo boje się że znowu będzie awntura albo poprostu nie chce sie przyznac do błedu:P bo lubie jak to ktos mnie przeprasza i próbuje udobruchac:P
wiem ze jestem straszna:P no ale taka już moja natura:P myśle ze twój mąż tez tak ma:P


usmiech na twarz i radość w sercu:)

Offline

 

#13 2009-07-09 09:52:41

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Witajcie kobietki.
On nie przeprasza ,natomiast czuje sie poszkodowany i chce , żebym to ja go przeprosiła pierwsza, a że mamy takie same charaktery to czekamy na te przeprosiny. Mąż wie, że ja pierwsza tego nie zrobie. Nie wiem może On mnie tego nauczył ,że to On zawsze sie oddzywa jakby nigdy nic.

jak pisalam wcześniej przy ostatniej kłótni powiedział mi parę bardzo przykrych słów, więc tym razem sie zaciełam i powiedziałam sobie , że nie odezwe sie choćby nie wiem co robił dopóki nie usłusze słowa przepraszam. Przez te trzy dni chodził normalnie do mnie gadał (jak zwykle zero tematu kłótni i wyjaśnień). Przypomniałam mu wczoraj tylko , że przeczież "nie jestem jego godna" i żeby przestał udawać ,że nic sie nie stało. Wyszedł.... wychodząc powiedział ,że mogłabym go juz przeprosić ..uuuuu...... zagotowałam , ale przemilczałam. Pochwili zaczął mi pisac sms-y , że mnie kocha i wysyłać buźki..... odpisałam mu (za któryms razem), że też go kocham ale bardzozraniły mnie słowa które powiedział podczas kłótni..... na tym sie skończyło.... Nie wiem czy to juz był ten WIELKI PRZYPŁYW UCZUĆ i PRZEPROSINY ???? , bo oczywiście jak wrócił to z taaaakim usmiechem na twarzy. Przyszedł wieczór ja oczywiście do drugiego pokoju...... przyszadł za mną wziął moją poduszke i zaniósł do sypialni i gładziutkim głosikiem powiedział , żebym przyszła spać "normalnie".


dawniej jak się kłóciliśmy , to nawet nie można tego nazwac było kłótnią pare słówek i koniec , ja zawsze jakieś slowo (jak sie zdenerwuje ) przekręcam, więc to był ten moment kiedy zaczynaliśmy się śmiać i było po kłótni....... teraz jest więcej ostrych i bolesnych słów sad  , wiem , że dochodzi do tego teraz cięzka sytuacja w jakiej sie znajdujemy, ale to On tą sytuacje stworzył...........a może ja wyolbrzymiam...............


...

Offline

 

#14 2009-07-09 10:26:16

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

A ja bym sie chyba tak bardzo nie przejmowala ze dzieci patrza, bo patrza rowniez jak on cie traktuje, powiedz mu ze jak cie przeprosi i nauczy sie szacunku do ciebie to wrocisz do sypailni, pewnie to jeszcze potrwa zanim on sie przelamie bo wiesz oni zaiwnie wierza ze szlag trafi ich meska dume jak przeprosza a to ze nie jestes jego godna jakby tak powiedzial moj facet to by spal ale on na kanapie, no tak czy inaczej dopoki tego nieodszczeka i nie przeprosi ja bym sie obrazila i napewno nie spala z nim a jak jeszcze raz ci powie ze ni ctakiego nie mowil to powiedz zeby nastepnym razem myslal co ploecie jak sie nakreci, ale z przeproszeniem nie ustepuj a za kazdy tekst ze ci odpier.... itp. tylko ostrzegaj go jak dziecko ze wiesz stapa po cienkim lodzie itp. Prawdopodobnie on wie ze postapil zle ale jeszcze ma nadzieje ze sie rozejdzie po kosciach , wiec ty mu pokaz ze nie ma co sie ludzic jak nie przeprosi, to nie gadacie i koniec.

Offline

 

#15 2009-07-09 10:41:23

Amelia*
Zbanowany
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-05
Posty: 1262

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

widzisz,warto o tym rozmawiac.Ja sie nie kloce ze swoim partenerem,
czasami sa takie sprzeczki,potyczki slowne,ale widzisz,on nigdy nie przyznaje
mi racji.Co prawda przeprasza jak zrobi cos zle,ale racji nie przyzna.

Porozmawiaj z mezem,moze cos wskurasz.

Offline

 

#16 2009-07-09 10:51:59

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Nie sadze zeby rozmowa cos tu dala, u mnie wiekszy skutek zawsze odnosi pokazanie mu ze ja tez potrafie sie pogniewac jak dasz sie wcignac w rozmowe to oczywiscie uslyszysz ze przesadzasz jak zawsze i nadinterpretujesz i ze to typowe dla wszystkich kobiet itp.

Offline

 

#17 2009-07-09 15:07:00

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

KURKA !!! Nie wiem co robić, narazie siedze cicho..... wczoraj jak mi pisał te smsy, to pomyślałam , że skoro przybrał taką forme komunikacji to ja napisalam mu na gg ( w punktach) to co On mi powiedział w kłótni i zapytałam ,go po których tych słowach mam go przeprosić, bo nie bardzo wiem.... ale On NIe włącza gg od wczoraj - cholerka...... Pytał mnie dzis czy jutro pojedziemy za miasto , bo koledzy grają (zespół) i chetnie by posłuchał. Powiedziałam , że nie mam nic przeciwko - może jechać, a On na to , że chciałby jechac ze mną.... nic nie odpowiedziałam..........

Ostatnio edytowany przez kwiatek 33 (2009-07-09 15:10:40)


...

Offline

 

#18 2009-07-09 16:10:47

SaveMe
Powoli się zadomawiam
Wiek: 18 ;]
Zarejestrowany: 2009-07-08
Posty: 55

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Heh twarda z Ciebie babka musze przyznac smile Ja tez czesto sie kloce ze swoim chlopakiem smile Ale u Nas sprawa wyglada jasnoo.. Gdy powie cos nie tak co Mnie Urazi badz zaboli to robie nadąsano mine i odwracam glowe (jak male dziecko) tongue I nie odzywam sie dopoki nie usiadzie obok Mnie i nie przeprosi, nie przytuli.. smile To dziala na mojego Miśka tongue Wiesz.. Moze Twoj facet jest zbyt dumny i slowo ''przepraszam'' nie przechodzi mu przez gardło.. Co nie znaczy,ze nie zauwaza swojej winy.. Moze u niego przeprosiny wygladaja tak,ze przychodzi do Ciebie i zagaduje, usmiecha sie i udaje,ze nic sie nie stało.. Np ja tez wole,zeby moj chlopak mnie przytulil zamiast powiedzial ''przepraszam". Ale jezeli Cię to rzeczywiescie boli, az tak to wprost Mu powiedz " Zraniles Mnie tymi slowami! Jezeli Mnie nie przeprosisz to uznam,ze to co powiedziales bylo szczere,wiec nie bedziemy rozmawiac''.


^^ ..Nie bądz Slangiem W Niczyich Ustach.. Bo Jestes Czystą Poezją.. ^^

Offline

 

#19 2009-07-09 16:14:47

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Zabranie poduszki i zaniesienie do sypialni było całkiem słodkie smile Mój by się pewno ucieszył, że ma więcej miejsca w łóżku i po pięciu minutach już chrapał w najlepsze :p
Spróboj troszeczkę spuścić z tonu - wydaje mi się, że on naprawdę się stara!


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#20 2009-07-09 16:25:50

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

chyba macie racje dziewczyny , On chyba nie uzyje tego słowa " przepraszam " , teraz własnie znowu wysyła mi smsy z usmiechniętymi buźkami i pisze , że mnie kocha ..... a wyszedł z domu pięć min. temu - ja oczywiście NIC ,nie odpisuję..... ale to chyba jest to jego "przepraszam" ......... ehh , juz zaczyna mnie to i śmieszyć i denerwować........... no i chetnie bym pojechała jutro na te "wystepy" znajomych ....... ale jeszcze pomilcze

pisałam wczesniej , że pewnie przyjdzie w nocy do pokoju i będzie na mnie klą..... otóż tu musze sie przyznać przyszedł, nie klą, tylko mnie głaskał , ale ja udałam że śpie, no to tej nocy zabrał mi poduszkę..... hmmm.... spałam na jasieczku.....

Ostatnio edytowany przez kwiatek 33 (2009-07-09 16:26:26)


...

Offline

 

#21 2009-07-09 16:45:09

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

przetyrzymaj jeszcze troszke i on peknie i wydusi to magiczne slowa przepraszam moj tez takie podchdy robil az w koncu uslyszalam " ojej przepraszam, przeciez wiesz ze ja nie umie przepraszac" powiedzialam ze ja zawsze prze[praszam jak zrobie zle na co on odpowiedzila " no ale ja wiem ze zrobilem zle no nie gniewaj juz sie " to byla taka meczarnia dla niego ze teraz uwaza co mowi i jak sie zachowuje.

Offline

 

#22 2009-07-09 17:08:10

SaveMe
Powoli się zadomawiam
Wiek: 18 ;]
Zarejestrowany: 2009-07-08
Posty: 55

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

Hehe oj masz takiego slodkiego faceta smile A ty jeszcze marudzisz smile hehe mowi, ze cie kocha, czy to nie jest piekniejsze niz te jedno przepraszam? .. smile

Ostatnio edytowany przez SaveMe (2009-07-09 17:13:55)


^^ ..Nie bądz Slangiem W Niczyich Ustach.. Bo Jestes Czystą Poezją.. ^^

Offline

 

#23 2009-07-09 17:35:50

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

mowi ze ja kocha moj tez mowi ze mnie kocha, ale to jest wkurzajace ja ktos cie wkurzy i doskonale wie ze zrobil zle ale za wszelka cene miga sie od przeproszenia i przyznania do winy.

Offline

 

#24 2009-07-09 20:06:21

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

patia - masz racje wkurza jak cholera...... ale mam dobre wieści


PRZEPROSIŁ !!!! big_smile  co prawda cięzko mu to szło ale powiedział najpierw cicho , więc mówie co co ??? coś mówiłeś ?? niedosłyszałam.... no i powtórzył głośno i wyraźnie big_smile  powiedział ,że był w nerwach , bo ja tez mu pojechałam i wcale tak nie myśli itp. ..... cóż było robić ........... ja też przeprosiłam , bo z tym że mu też powiedziałam to czy tamto - no to troche miał racji big_smile


...

Offline

 

#25 2009-07-09 20:26:17

SaveMe
Powoli się zadomawiam
Wiek: 18 ;]
Zarejestrowany: 2009-07-08
Posty: 55

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

hehe iii bardzoo dobrze big_smile Gratulacje za wytrwalosc wink


^^ ..Nie bądz Slangiem W Niczyich Ustach.. Bo Jestes Czystą Poezją.. ^^

Offline

 

#26 2009-07-09 20:49:56

kwiatek 33
Wróżka Bajuszka
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 221

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

dzięki , dzięki ...... ufff ciężko było, bo juz sie troche łamałam....i mówiłam sobie "kurka, no nie wytrzymam" ale sie udało big_smile

warto czasem przetrzymać mysle , że oboje sie czegoś nauczyliśmy.........


...

Offline

 

#27 2009-07-10 11:25:08

bierdona
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2009-06-01
Posty: 37

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

no w koncu jakis uśmiech na twarzy big_smile  BRAWO!!! big_smile big_smile big_smile  KWIATKU33 SPÓŚĆ TROCHE Z TONU I WYLUZUJ big_smile BO MY KOBIETY BARDZO CZESTO WYOLBRZYMIAMY I ROZDRAPUJEMY COS CZEGO TAK NAPRAWDE NIE MA :p


.........  Kobieta jest kwiatem , który tylko w cieniu mężczyzny może rosnąć i pachnieć  .......

                 .............Gdy kochasz, musisz się liczyć ze wszystkim  .......  prawdziwa miłość to ta, co przezwycięży każdą przeszkodę!!! ..........

Offline

 

#28 2009-07-10 11:29:15

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Kłótnia , a potem .... brak przeprosin ....

No to super , i wiesz co on teraz trzy razy sie zastanowi zanim cos palnie, bo bedzie pamietal ze potem musi przeprosic, a dla facetow to przeciez meczarnia. Tylko czemu to tak dlugo musi trwac zeby czegos tych naszych facetow nauczyc , do nich naprawde tzreba miec duuuuzo cierpliwosci, ale warto poczekac i przetrzymac .

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013