Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-07-05 01:54:12

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

<<<<DOMINACJA jednego z partnerow.>>>>

Wlasnie dziewczyny jak to jest z ta dominacja?

-Wiem ze emocjonalnie i sexualnie lubicie dominacje faceta chocby w lozku.
-Wiem ze kobieta postrzega swiat bardziej emocjonalnie a facet wiecej rozplanowuje - z tego wzgledu dominuje.

Jednak jak to sie ma do waszych swiatow?

Z mojego doswiadczenia (meskiego) [bardzo nielubie jak ktos probuje mnie zdominowac], jesli dalbym sie zdominowac, to czulbym sie jak lilia na wietrze wink
Moj swiat bylby bardzo uproszczony i "zdominowany". Nie odpowiada mi to. Lubie zapraszac do swojego swiata.

Nie wiem jak to widza kobiety.
>>>>Czy kobiety sa "zaprojektowane" do tego by zyc swiaqtem mezczyzny? Czy moze on prowadzi a ona opatruje rany i troszczy sie o "stworzenie".


Widze zdominowane kobiety ktore zachowuja sie troche jak dzieci. >>>>Nie wiem czy to jest niedojrzalosc, czy kobiety tak poprostu lubia sie zachowywac?

>>>Czy zawsze ktos musi dominowac? Nie istnieje zwiazek w ktorym n8ie ma zadnej dominacji?


JA lubie dominowac np. nad psem. Lubie pokazac mu kto tu jest panem, ale postrzegam go wtedy jak przydatnego robota, ktoremu trzeba spelnic potrzeby zyciowe i uzyc w celu wlasnym. Czy taKA MA BYC RELACJA Z KOBIETA DO HOLERY? Nie sadze.

pOPRZEZ DOMINACJE MAM NA MYSLI:  warunkowanie badz jakies inne holerstwo i rzadzenie lub (czesciej w kobiecych dominatorkach) -manipulacja - co zwie sie po mojemu SUCZENIE wink

Cala kwestia sprowadza sie do tego ze osobe traktuje sie jak jakas element w grze. Tymxczasem moim zdaniem kazdy ma prawo robic co mu sie zywnie podoba i ponosic tego konsekfencje. To jest moim zdaniem wolnosc. bez dominacji...

Jesli dominuje nad kobieta, to moim zdaniem ja ograniczam. Ja bym nie chcial byc ograniczony, moze kobiety sa inne i inaczej kwestie dominacji widza...



Nie wiem absolutnie. Napiszcie szczerze co sadzicie o dominacji. SZCZERZE

Pozdrowka
//flashzone

Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-05 03:54:04)


adventuras

Offline

 

#2 2009-07-05 03:05:21

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1489

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Na przyszlosc przeczytaj swoj post dwa razy, zanim go dodasz na forum, bo naprawde ciezko sie polapac, o co Ci naprawde chodzi. Raz piszesz, ze lubisz dominowac nad kobieta, innym razem, ze dominujac ograniczasz kobiete, a na koniec pytasz, co sadzimy o dominacji. Maslo maslane wink

Mysle, ze wiekszosc kobiet dazy do partnerstwa, ktore jest pewna alternatywa. W zwiazku partnerskim nie ma dominacji i wydaje mi sie, ze tylko facet moze analizowac, na ile jedna/druga strona dominuje/jest zdominowana. I jesli jest partnerstwo, jest miejsce na zamiany rol - raz w lozku strona aktywniejsza moze byc kobieta, raz mezczyzna, a decyzje zyciowe podejmuje sie wtedy wspolnie.
Co do robienia "tego, co sie komu zywnie podoba" nie zgodze sie z Toba. Kazda wolnosc nie moze naruszac godnosci drugiego czlowieka i mysle, ze nikt nie ma prawa krzywdzic (a ograniczanie to wyrzadzanie swojego rodzaju krzywdy).

Wszystko jest kwestia interpretacji. Kobieta, ktora pokochasz bedzie miala w pewien sposob wplyw na Ciebie, Twoje zycie i decyzje i o ile jestes odpowiedzialnym i dojrzalym facetem od chwili pokochania jej nigdy nie bedziesz decydowal patrzac wylacznie na siebie. Tak samo Ty na pewno bedziesz odgrywal w zyciu zakochanej kobiety duza role i ona zapewne bedzie sie liczyla z Twoim zdaniem. Ale czy mozna powiedziec, ze branie pod uwage drugiego czlowieka jest kwestia "dominowania"? Raczej nie.
Tak samo, jak kobieta, ktora domaga sie, bys ja uwzglednil w swoich radosnych planach, wcale nie manipuluje, a po prostu zglasza Ci swoje potrzeby.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#3 2009-07-05 03:37:21

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

ok, zaznaczam jeszcze raz. Co CZUJECIE odnosnie dominacji. nie co myslicie, bo nie chce tu rozwazan, domyslow, swoich interpretacji. Jak czujecie. mnie interesuje...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
yvette napisala:

Raz piszesz, ze lubisz dominowac nad kobieta

napisalem o psie wink

JA lubie dominowac np. nad psem. Lubie pokazac mu kto tu jest panem, ale postrzegam go wtedy jak przydatnego robota, ktoremu trzeba spelnic potrzeby zyciowe i uzyc w celu wlasnym. Czy taKA MA BYC RELACJA Z KOBIETA DO HOLERY? Nie sadze.

FEEDBACK: czytaj uwazniej. big_smile

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
aha i trzy konkretne pytania umiescilem:

>>>>Czy kobiety sa "zaprojektowane" do tego by zyc swiaqtem mezczyzny? Czy moze on prowadzi a ona opatruje rany i troszczy sie o "stworzenie".

>>>>Czy zawsze ktos musi dominowac? Nie istnieje zwiazek w ktorym n8ie ma zadnej dominacji?

Widze zdominowane kobiety ktore zachowuja sie troche jak dzieci. >>>>Nie wiem czy to jest niedojrzalosc, czy kobiety tak poprostu lubia sie zachowywac?

tego typu prosze odpowiedzi: (dzieki za nia yvette)

yvette napisał:

kobieta, ktora domaga sie, bys ja uwzglednil w swoich radosnych planach, wcale nie manipuluje, a po prostu zglasza Ci swoje potrzeby

/pozdr

Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-07-06 18:51:20)


adventuras

Offline

 

#4 2009-07-05 13:40:13

mylenne
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 542

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Wolę kiedy mężczyzna dominuje, oczywiście ja też muszę mieć coś do powiedzenia. Ale lubię gdy facet mi mówi dziś idziemy tam, obejrzymy taki a taki film, pewnie jest tak że w poprzednich związkach to ja musiałam o wszystkim myśleć i decydować...


Nigdy Nie Mów Nigdy.Nigdy Nie Mów Zawsze.

Offline

 

#5 2009-07-06 00:13:20

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

"idziemy", "ogladamy"
hm...
a co powiesz na

ide dzis(...) mozesz dolaczyc
ogladam dzis (...) jak chcesz to wpadaj


PYTANIE:
>>>>>czy tozsamosc zwiazku: "my" musi byc?
-----------------------------------------------------------

nie czujesz sie troche ograniczona? pytam, bo wlasnie moim zdaniem, jak ktos nad kims dominuje to jakby przykrywa troche latke na zycie partnera. Partner jest ograniczony w rozwoju.tak mi sie przynajmniej wydaje...

PYTANIE:
>>>>>> a tobie?

Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-06 00:19:07)


adventuras

Offline

 

#6 2009-07-06 14:04:14

mylenne
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 542

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Nie czuję się ograniczona, znaczy nie czułabym się. lubię mieć coś do powiedzenia, ale bardziej lubię kiedy facet wychodzi z jakąś inicjatywą... Związek ma być obustronny, z lekką przewagą dla faceta. to jest tylko moje zdanie oczywiście.


Nigdy Nie Mów Nigdy.Nigdy Nie Mów Zawsze.

Offline

 

#7 2009-07-06 14:23:25

sueno6
Moderator
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1425

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Dziwne te pytania zadajesz big_smile Czepiać się tego, że partner mówi : "idziemy", "oglądamy" - to chyba jakiś absurd wink Przecież po tych wyrazach jest znak zapytania, więc druga osoba może powiedzieć swoje zdanie - "TAK" lub "NIE" big_smile
To chyba nie jest objaw dominacji...wszystko też zależy jak długo osoby są ze sobą i jaki związek chcą tworzyć...więc ciężko powiedzieć co dla kogo jest dominacją wink
Związek powinien się opierać o wspólne plany i wspólnie podejmowane decyzje...
Ja nie czuję się zdominowana, zarówno ja jak mój partner znamy siebie i oboje potrzebujemy dość sporo "wolności" - mimo iż mieszkamy ze sobą ponad rok, mamy swoje pasje i każdy je realizuje i akceptuje...chodzimy czasami osobno na imprezy, on spotyka się z kumplami, ja z koleżankami...oboje sprzątamy, gotujemy....więc myślę, że o dominacji nie ma mowy wink


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#8 2009-07-06 15:44:12

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Podjales trudny temat, jednak nie wyobrazam sobie ze jedna osoba moze dominowac na druga, decydowac o wszystkich aspektach zycia,to  chore relacje, ne wyobrazam sobie ze jakokalwiek dziewczyna dobrowolnie wyrazi zode na to zeby ktos nia rzadzi.Mysle ze chyba lepiej podzielic zycie na ''strefy wplywow'', jesli oboje lubicie dominowac np: ja kroluje w kuchni przewaznie ja decycuje co jemy i kiedy( mam na mysli obiad czy kolacje nie zamykam lodowki na klodke), ja decyduje jak urzadzimy mieszkanie ( malowanie, remonty) ale on to robi i ja sie nie wtracam pomagam ale to on jest szefem, co do wolnego czasu decydujemy razem chociaz czasem ktores z nas wyskakuje z niespodzianka,co do seksu roznie to bywa ale jesli to on chce dominowac nie mam nic przeciwko temu nastepnym razem ja bede krolowac w sypialni.Poniewaz oboje lubimy dominowac musielismy jakos to podzielic, ale zdarza sie ze ja wracam zmeczona po pracy i on przejmuje paleczke nad wszystkim i ja nie mam nic przeciwko temu , on gotuje, on pierze i on decyduje co bedziemy potem robic a ja sie na to zgadzam bo kazda chyba kobieta lubi czasem byc slodka niezaradna kobietka ktora potrzebuje meskiej pomocy.Ale nigdy nie porownuj dominacji w zwiazku do dominacji nad psem bo kobiecie nie wystarczy ze laskawie zapewnisz jej pozywienie i wydziesz z nia na spacer to zupelnie inny rodzaj zaleznosci.Mozesz jej bardzo imponowac i wtedy prawdopodobnie w chwili wielkiego zakochania pozwoli ci dominowac ale nie wiem czy na dluzsza mete sie na bedzie godzic, chyba ze przemieni sie we wspomniana przez ciebie glupiutka panienke ktora slodkim usmiechem bedzie wszystko zdobywac co zechce ty bedziesz myslal ze to ty jestes panem sytuacji a tymczasem twoja slodka kobietka  bedzie swoim usmiechem i bezradnoscia sprytnie toba manipulowac.A przy okazji ile masz lat ?

Offline

 

#9 2009-07-06 18:40:58

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

patia napisał:

A przy okazji ile masz lat ?

- Sprzeciw wysoki sadzie, brak zwiazku.
- Podtrzymuje.

wink


Używaj tagu quote do cytowania. Będzie to lepiej widoczne.

Bożena

Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-07-06 18:52:59)


adventuras

Offline

 

#10 2009-07-07 10:33:38

patia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 395

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Jasne ze ma to zwiazek z twoim pytaniem. Widzisz w roznych etapach naszego zycia mamy doczynienia z mniej lub bardziej uksztaltowana osobowoscia, latwiej zminiec cos w zachowaniu 15 latka (majac lat nascie dopiero ksztaltujemy nasza osobowosc mamy prawo do popelniania bledow bo uczymy sie na nich ) niz 30 czy 40 latka, ktory ma juz swoja osobowosc, przyzwyczajenia i poglad na swiat ktory bardzo trudno zmienic.

Offline

 

#11 2009-07-07 12:31:45

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Słowo dominacja niezbyt pasuje do partnerskich związków damsko-męskich. Chyba, że ktoś lubi, aby nim rządzono, decydowano za niego itd. W związku każdy powinien wyrażać swoje zdanie, pragnienia. Jeśli się kogoś kocha, to można dojść do kompromisów, wspólnie decydować o wielu sprawach, albo podzielić się nimi.

Offline

 

#12 2009-07-07 14:14:16

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

patia napisał:

niz 30 czy 40 latka, ktory ma juz swoja osobowosc, przyzwyczajenia i poglad na swiat ktory bardzo trudno zmienic.

mysle ze tak samo latwo to zmienic jak w przypadku 15latka i  to zalezy wylacznie od checi. 40 latek moze sie czuc jak 20 latek, a wszystko zalezy od przekonan.

tyle ze 15 latek, zazwyczaj jedszcze malo doswiadczal zycia i jest bardziej podatny na wplywy.

ps:odbiegasz od tematu, chcesz pogadac pisz na maila wink
-------------

a

Cioteczka Dobra Rada - nazwa mowi za siebuie... wink
dobra rada, definicja, mowilem ze takich odpowiedzi tu nie chce. To co czujecie. Wasze doswiadczenia, a nie jakies ksiazkowe definicje...

Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-07 14:26:41)


adventuras

Offline

 

#13 2009-07-07 16:49:36

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

Po 1. - moja nazwa nie mówi sama za siebie, nic na ten temat nie wiesz.
Po 2. - Twoja forma pisania to dopiero mówi sama za siebie.
Po 3. - na tym forum każdy może wygłaszać własne zdanie; kulturalnie, aby nikogo nie obrazić.
Jeżeli uważasz, że ja piszę książkowo, to chyba rzeczywiście powinnam zająć się pisarstwem, skoro już rzekomo zarzucam definicjami. To ciekawe, bo nawet takiej definicji nie czytałam. hmm

Offline

 

#14 2009-07-07 19:21:14

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

wink

-----------------------
temat caly czas OTWARTY

Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-07 19:22:52)


adventuras

Offline

 

#15 2009-07-07 22:14:29

Amelia*
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-05
Posty: 1262

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

uwazam,ze w zwiazku nie powinno byc czegos takiego jak dominacja,bo zwiazek,to partnerstwo,kompromisy.Fakt,ze lepiej,aby jedna osoba byla taka zdecydowana,a druga mogla byc bardziej ulegla,ale to tylko po to,zeby lepiej mozna bylo sie zrozumiec.

Offline

 

#16 2009-07-07 22:25:32

elviska18
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 792

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

a ja wole jak facet w pewien sposob dominuje, bo nie cierpie jak o wszystkim mam decydowac JA. nawet o tym do jakiej kawiarni pojdziemy ;/ oczywiscie w waznych kwestiach trzeba dzialac za porozumeiniem stron, ale bardziej bezpiecznie czuje sie u boku faceta, ktory wie czego chce.

Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-07-07 22:27:18)


Odrzucać i doświadczać.
Sięgać wciąż po nowe.

Offline

 

#17 2009-07-08 01:16:38

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

dziekuje elviska18, podoba mi sie post. TAKIE POSTY DUZO WNOSZA. przynajmniej dla mnie ;D

/pozdr

TEMAT CIAGLE OTWARTY


adventuras

Offline

 

#18 2009-07-17 19:00:17

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

ok, zamykam temat.

dziekuje moje panie za angaza w dyskusje.
/pozdrowka

Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-17 19:03:58)


adventuras

Offline

 

#19 2009-07-17 21:37:35

elviska18
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 792

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

a ja mam jeszcze jedno pytanie wink dlaczego Cie to tak zainteresowało? smile


Odrzucać i doświadczać.
Sięgać wciąż po nowe.

Offline

 

#20 2009-07-20 12:41:18

flashzone
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-05
Posty: 13

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

a widze ze cie zainteresowalem wiec sie pytasz dlaczegho mnie to interesuje wink

czasem chcę znac szczere opinie kobiet na pewne tematy. nie jestem kobieta takze wszelkie moje kombinacje w tej przestrzeni sa zbedne. najlepiejn sie zapytac. Wasze odpowiedzi sa cenne jako calosciowy punkt widzenia, i poprostu lubie czasem sie dowiedziec "jak tam" cos widzicie.

Kobieta i facet to dwa rozne zwierzaki. Tak samo TY nie dowiesz sie od przyjaciolki jakie sa motywy dzialania twojego faceta. Tylko facet moze ci to powiiedziec.
Psyholodzy wiedza tylko teorie, nie praktyke wiec moim zdaniem zwracanie sie do nich to nastepne bezsens.

Szczerosc i praktyka(swoje doswiadczenia) to dwie zasady konstruktywnych rozmow.
Moze kiedys jeszcze cos w tej przestrzeni omsknie mi sie o glowe, to zajrze tutaj. Narazie Goodbye
i jeszcze raz dzieki za angaz wink
//pozdrowka

ps: piszcie na maila.

Ostatnio edytowany przez flashzone (2009-07-20 12:51:53)


adventuras

Offline

 

#21 2009-09-23 11:25:26

bugimen25
Niewinne początki
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 4

Re: Dominacja jednego z partnerow - koniecznosc?

lubie dominacje

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009