Miałam kumpla w pracy, który często mnie zagadywał, zaczepiał. Później robił serduszka z różnych biurowych przedmiotów, wyśpiewywał moje imię. Ogólnie dość tani podryw, który w połączeniu z rozmowami(w których okazał się naprawdę ogarniętym gościem) niestety podziałał. Zaprosił mnie raz na jakieś tam wydarzenie na które zapraszał wszystkich z firmy, ale nie przyszłam. Chciałam zrobić krok dalej w naszej znajomości i go zaprosiłam 2 razy, ale za każdym razem odmawiał. Raz tłumacząc się, że nie spotyka się z nikim pracy, a drugi raz miał mi dać odpowiedź w jakiś dzień. Niestety w tym samym dniu słyszałam jak brał wolne właśnie na dzień w który miał mi dać odpowiedź. Niestety po tym wszystkim zaczął mnie unikać. Choć w tym czasie raz idąc do pracy spotkaliśmy się i podwiózł mnie. Zwolniłam się, a w ostatnich dniach już kompletnie go olewałam. Nawet się nie patrzyłam nic. Za to on na mnie tak, gdyż łapałam go na tym, a ten wykręcał głowę. W ostatnim dniu raz nawet schował się niedaleko za szafkami i kiedy myślałam, że przechodzi chciałam na niego spojrzeć, ale zobaczyłam tylko innego kolegę i nagle coś spada, a tu okazuje się, że on stał. Już emocje opadły, ale jeśli możecie powiedźcie mi co zrobiłam źle w tej sytuacji. O co w ogóle chodziło i jak się zachować w przyszłości jeśli coś takiego mnie spotka?
Nic zle nie zrobilas... Mam jedynie takie opcje, ktore nasuwaja mi sie na mysl
1.Zle odebralas jego sygnaly, on Cie lubi, ale nic wiecej
2. Taki typ co lubi niedostepne, a gdy zadzialalas on sie wycofal
3. Moze po prostu lubi flirt, ma na Ciebie oko, ale jeszcze nie podjal decyzjii co do pierwszego kroku
Daj mu sie wykazac teraz
Juz zapraszalas dwa razy, gdyby chcial sie z Toba spotkac, to nawet jesli nie w tym czasie co proponowalas, bo moze faktycznie byl zajety, to chociazby zaproponowalby inny termin, a on nic takiego nie zrobi..
Nie wierze w wymowki, bo dla chcacego faceta nic trudnego i taki na rzesah potrafi stac..
a moze on ma kobiete, nie wiesz przypadkiem?
Raz mi powiedział, że właśnie rozstał się z dziewczyną, a drugi raz kiedy zapytałam to powiedział, że właśnie się schodzą. Czy fakt, że mu powiedziałam, że nie szukam teraz związku i że wyjeżdżam pod koniec tego roku na pół roku ma znaczenie?
A może jakaś "życzliwa" koleżanka naopowiadała mu coś o tobie z zazdrości czy cuś ...
Raz mi powiedział, że właśnie rozstał się z dziewczyną, a drugi raz kiedy zapytałam to powiedział, że właśnie się schodzą. Czy fakt, że mu powiedziałam, że nie szukam teraz związku i że wyjeżdżam pod koniec tego roku na pół roku ma znaczenie?
Jak to typ "z kwiatka na kwiatek" to owszem ma znaczenie ...
6 2013-08-19 18:35:22 Ostatnio edytowany przez Jutrzejsza (2013-08-19 18:40:49)
Jutrzejsza napisał/a:Raz mi powiedział, że właśnie rozstał się z dziewczyną, a drugi raz kiedy zapytałam to powiedział, że właśnie się schodzą. Czy fakt, że mu powiedziałam, że nie szukam teraz związku i że wyjeżdżam pod koniec tego roku na pół roku ma znaczenie?
Jak to typ "z kwiatka na kwiatek" to owszem ma znaczenie ...
Nie mam bladego pojęcia. Naprawdę. Był tragicznie nieśmiały w mojej obecności - miałam porównanie, bo wobec innych kobiet lekko cwaniakował, sypał żartami itp.. Dopiero po pewnym czasie zaczął patrzeć mi się w oczy, ale jak wiadomo mógł udawać, więc nie wiem. Chociaż z drugiej strony strasznie unikał dotyku. Nie wiem, ale jeśli facetowi chodzi o jedno to przynajmniej stara się dotknąć, a on po pewnym czasie reagował na moje rzadkie dotknięcia jak na ogień ; /
To chyba taki czarodziej, tyle ze bez rozdzki w reku...
Sama widzisz, powiedzial o dziewczynie... tam jest jakas niezakonczona historia... wiec czy warto sie pakowac gdy jeszcze jego jedne drzwi sie nie zamknely, a dla Cebie otwieraja sie juz niebawem inne, z racjii wyjazdu?
Pociurlać mu się chciało a że wybadał że ty nie z tych "pru bździu" To się wycofuje bo sam pewnie emocjonalnie nie gotów na związek..
No chyba że tak jak pisałem ,jakaś psiapsiułka nadała mu że masz HIF np.Bo może stanęłaś jej na drodze do niego Co też by oznaczało gość że nie do końca ogarnięty..
Chociaż raz mnie przytulił i nie potrafił się oderwać ; ) Niestety nie wyjeżdżam.
Hmm a może próbuje Cię wyczuć jaka Jesteś?
A i być może tak jak pisze Kalina , jakaś nie
wyjaśniona historia z byłą jego dziewczyną...
Ach no Witaj
Pozdrawiam
Jak juz faceci wypowiadaja sie, to nie ma niczego chyba do dodania..
Kalina ale masz na myśli Pawła? ![]()
Pociurlać mu się chciało a że wybadał że ty nie z tych "pru bździu" To się wycofuje bo sam pewnie emocjonalnie nie gotów na związek..
No chyba że tak jak pisałem ,jakaś psiapsiułka nadała mu że masz HIF np.Bo może stanęłaś jej na drodze do niego Co też by oznaczało gość że nie do końca ogarnięty..
Z tymi koleżankami to odpada na 100% i jestem tego pewna. A co to znaczy pru bździu? Może faktycznie magik bez różdżki, bo kiedy ja mu się wystawiałam, żeby mieć jak najbliższy kontakt fizyczny(bo na samym początku chciałam od niego tylko jednego, ale potem się zmieniło ; /) to on się zapowietrzał/mieszał.
Kalina ale masz na myśli Pawła?
CO
? Masz wątpliwości co do mej płci? ![]()
Hah Paweł,ależ gdzież bym śmiała
Ja pomyślałam inaczej,że Kalina że jako
My dwa się wypowiadamy,a ja to kobieta no ![]()
Z tymi koleżankami to odpada na 100% i jestem tego pewna. A co to znaczy pru bździu? Może faktycznie magik bez różdżki, bo kiedy ja mu się wystawiałam, żeby mieć jak najbliższy kontakt fizyczny(bo na samym początku chciałam od niego tylko jednego, ale potem się zmieniło ; /) to on się zapowietrzał/mieszał.
AHA ![]()
Ehhh. To poco ci ta różdżka ? On sam chyba już jest pogubiony, tak jak ja pomału się gubię.. ![]()
On wie o co ci dokładnie chodzi? bo rozumiem że ty wiesz? ![]()
Jutrzejsza napisał/a:Z tymi koleżankami to odpada na 100% i jestem tego pewna. A co to znaczy pru bździu? Może faktycznie magik bez różdżki, bo kiedy ja mu się wystawiałam, żeby mieć jak najbliższy kontakt fizyczny(bo na samym początku chciałam od niego tylko jednego, ale potem się zmieniło ; /) to on się zapowietrzał/mieszał.
AHA
Ehhh. To poco ci ta różdżka ? On sam chyba już jest pogubiony, tak jak ja pomału się gubię..
On wie o co ci dokładnie chodzi? bo rozumiem że ty wiesz?
Tak, wiem. Na samym początku wystraszyłam się, że on coś do mnie, a mnie w ogóle nie kręcił poza tym pracujemy razem, więc próbowałam mu siebie obrzydzić. Mówiłam o swoich wadach, że nie jestem gotowa na związek, że zależy mi tylko na seksie, że ja wyjeżdżam itp itp. Potem jednak niestety zauroczyłam się nim, ale tylko w jednym celu. A że ja odważna to kiedy nie było nikogo to bardzo rzadko by nie przesadzić to nawiązywałam z nim kontakt fizyczny - kumpelski. Potem zauroczyłam się mocniej i wszystko się zwaliło, bo wtedy już nie wiedziałam co robić, a nasza znajomość się nie poruszała do przodu. Jedyne co było to tylko widmo tego wydarzenia.
Wy przecież dorośli jesteście .
Wyczuj moment kiedy będziecie przez chwile sami , i zapytaj się po prostu jak on dalej by widział waszą znajomość.
A jak będzie coś mamrotał ,mącił,plątał ,to chwyć go za wydmuszki ściśnij ! Przypierając o do ściany I zapytaj czy jest facetem czy popierdułką ..
19 2013-08-19 20:22:11 Ostatnio edytowany przez Jutrzejsza (2013-08-19 20:30:45)
Ja odeszłam stamtąd. Po tyg wysłałam mu wiadomosc na fejsie taką kumpelską i nie odpisał.
Ale ja pytałam! Powiedział, że przychodził towarzysko i każdego tak traktuje. Ja mu odpowiedziałam, żeby dał mi spokój i następne 2 dni przesiedział u siebie. Właściwie go nie widziałam. Ale potem już było normalnie. Co nie zmienia faktu, że nigdzie nie łaził tak często jak do mnie.
Normalnie, że potem już zaczął ograniczać kontakt. Coś tam próbował, ale potem już nic. I był taki normalny jaki wg mnie powinien być.
Coś mu się odwidziało ,coś nie spodobało można tylko gdybać.Nie pozostaje ci nic jak czekać co się z tego rozwinie.
Bron Boże nie narzucać się już .Nic tak nie odstrasza jak natręctwo.
A na przyszłość pamiętaj że my jesteśmy mniej skomplikowani niż wy, potrzebujemy jaśniejszych przekazów ![]()
a na pewno nie pomaga "Zrażanie" Na początku znajomości
Sama już wiesz że nigdy nie wiadomo kiedy poczujemy do kogoś miętkę ![]()
Milionek napisał/a:Kalina ale masz na myśli Pawła?
CO
? Masz wątpliwości co do mej płci?
hehehe, juz sie sama zamotalam, ale nick, i wyrazenie "tak jak pisaLEM" nie zostawia zludzen
tak, o nim byla mowa ![]()
No cos mu sie nie spodobalo... a ktory facet lubi gdy sie go pyta, gdy wlasciwie niczego jescze nie ma CYTUJE @Ale ja pytałam! Powiedział, że przychodził towarzysko i każdego tak traktuje@
zreszta facet woli zdobywac niz byc zdobywanym ![]()
a rozdzki brak zeby go nnie mozna bylo rozszyfrowac, ale jak widac bez tego mozna
Jak zauważył, że on też mi się podoba to zaczął lekko być pewny siebie i powiedział, że na pewno przyjdę na to wydarzenie, bo zaczęłam się wykręcać i wtedy postanowiłam nie przyjść, żeby taki pewny siebie już nie był
Wtedy strasznie moja duma się odezwała.
Do tego ostatniego dnia jeszcze wypytywał mnie jak wygląda moja nowa trasa do nowej pracy. Chciał wiedzieć na jakim wsiadam i na jakim przystanku wysiadam. W którą stronę jadę. Autobus czy tramwaj itd.- tym mnie akurat lekko wystraszył.
Najbardziej zalezy nam na tym czego nie mozemy miec, chodzi o to by gonic kroliczka a nie go zlapac
niestety tak jestesmy skonstruowani. Widocznie jemu nie zalezalo konkretnie na tym by Cie "miec" ale zeby miec jakis cel
Zazwyczaj taka gra nie jest warta swieczki wiec nie masz sie czym przejmowac.
Najbardziej zalezy nam na tym czego nie mozemy miec, chodzi o to by gonic kroliczka a nie go zlapac
niestety tak jestesmy skonstruowani. Widocznie jemu nie zalezalo konkretnie na tym by Cie "miec" ale zeby miec jakis cel
Zazwyczaj taka gra nie jest warta swieczki wiec nie masz sie czym przejmowac.
Dokladnie, gra nie warta swieczki. Mialam podobny przypadek i koles sie wycofal. Na dzikusow nie ma rady ![]()
Najbardziej zalezy nam na tym czego nie mozemy miec, chodzi o to by gonic kroliczka a nie go zlapac
niestety tak jestesmy skonstruowani. Widocznie jemu nie zalezalo konkretnie na tym by Cie "miec" ale zeby miec jakis cel
...
Bez sensu.
Ja na pewno nie jestem tak skonstuowany.
Może jakies cioty....
O-Kasia napisał/a:Najbardziej zalezy nam na tym czego nie mozemy miec, chodzi o to by gonic kroliczka a nie go zlapac
niestety tak jestesmy skonstruowani. Widocznie jemu nie zalezalo konkretnie na tym by Cie "miec" ale zeby miec jakis cel
...
Bez sensu.
Ja na pewno nie jestem tak skonstuowany.
Może jakies cioty....
Czyzby? To wyobraz sobie sytuacje w ktorej spotykasz interesujaca dziewczyne i juz na pierwszym spotkaniu chcialaby zrobic wszystko co bys sobie zyczyl ;] Wydaje mi sie ze bys ja szybko olal bo po co miec cos o co nie trzeba sie postarac? ![]()
27 2013-08-21 09:50:12 Ostatnio edytowany przez AnielkaP (2013-08-21 10:09:36)
.