alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez kolowrotek (2013-08-19 16:18:38)

Temat: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

JESTEM W ZWIAZKU OD 5 LAT, MAMY DWOJE MALYCH DZIECI. OD POCZATKU ZWIAZKU PIL.  MIAL TAKIE FAZY, PIL, BYLA FAZA PICIA I GIER W MASZYNY, AKURAT GDY URODZILO SIE DZIECKO. OCZYWISCIE Z PIENIEDZMI KRUCHO BYLO PRZEZ TO. BYLA GRA W KARTY NA PIENIADZE. W KONCU MIALAM DOSC, POSTAWILAM MU ULTIMATUM, ALBO PICIE I HAZARD ALBO MY. ZOSTAWILAM GO NA 2 MIESIACE. WROCILAM, POSZEDL NA TERAPIE. STARAL SIE. ( WTEDY NIE ROZUMIALAM, ZE JEST NALOGOWCEM, ALKOHOLIKIEM, ZE TO JAKAS CHOROBA?) MYSLALAM, ZE MU NA NAS NIE ZALEZY, NIE KOCHA MNIE JUZ, ZE JEST LEKKODUCHEM, NIE STWORZONYM DO ZYCIA W RODZINIE, DLATEGO NIE OSWIADCZYL SIE ITD.  TERAPIA POMOGLA, PRZESTAL GRAC I PIC, ALE POMOGLA NA 8 MIESIECY, I POTEM WBIL SOBIE DO GLOWY, ZE JEST MOCARZEM  I DA RADE JAK WYPIJE 1 PIWKO, TO BEDZIE KONTROLOWAL SYTUACJE I NIC SIE NIE STANIE. MYSLAL, ZE TERAPIA JUZ GO WYLECZYLA, ZE JAK WYPIJE PIWO CZY DWA OD CZASU DO CZASU TO BEDZIE OK, ZE NIE ZACZNIE TRACIC KONTROLI NAD ILOSCIA ALKOHOLU. ALE STRACIL... ZACZELO SIE OD PIWA, POTEM STOPNIOWO WIECEJ, A TERAZ PIJE CODZIENNIE, W DRODZE DO PRACY, W PRACY, PO PRACY IDZIE POD SKLEP PIWKO WYPIC I POTEM EWRACA, CZASEM JESZCZE WIECZOREM W DOMU, NIE MUSI SZUKAC OKAZJI. MA TYLKO 1 DZIEN WOLNY OD PRACY, I ZAMIAST SPEDZIC GO Z RODZINA I BEZ ALKOHOLU, TO ZAWSZE JEST DO NICZEGO. NIE DA RADY BEZ PICIA PIWA . A W WOLNY DZIEN TO CZASEM MECZYK LECI, CZASEM PORZADKI TRZEBA ZROBIC W OGRODKU, OVCZYWISCIE Z PIWEM BO INACZEJ SIE NIE DA, A JAK WYJDZIEMY TO POTRAFI PO DRODZE PUWA KUPIC I TAK Z NAMI ISC. TRZEBA CHCIEC SPEDZAC CZAS Z RODZINA, DZIECMI, CZEKAC NA TEN CZAS, A ON? SZ\KODA SLOW. TERAZ  MYSLE ZEBY ODEJSC NA DOBRE ALBO NA JAKIS CZAS, ZEBY WZKIAL ZYCIE W SWOJE RECE I ZEBY POSZED.L NA TERAPIE. MOWI, ZE POJDZIE, ALE POTEM, PO WAKACJACH. TO TAKIE ODKLADANIE.  NA SZCZESCIE NIE AWANTURUJE SIE PO ALKOHOLU, NIE BIJE, NIE ZDRADZA, ALE MIMO TO DENERWUJE MNIE CIAGLY SMROD PIWA,BRAK CZASU I ZAANGAZOWANIA W ZYCIE RODZINNE.  A NA ZARECZYNY TO NIE CZEKAM JUZ , BO PO CO WCHODZIC W TAKIE BAGNO NA WLASNBE ZYCZENIE. JAK MOWIE, ZE JEST PIJANY, TO MOWI ZE NIE. DLA NIEGO BYCIE PIJANYM OZNACZA ZATACZANIE SIE, TAK TEZ POTRAFI, ALE NA SZCZESCIE BARDZO RZADKO.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Nie pisz całego postu capsem, bo to jest w internecie odbierane jako krzyk plus utrudnia czytanie.

Póki Twój partner będzie miał komfortowe warunki do picia (czy pije czy nie pije i tak jesteście razem), póty prawie na pewno nic się nie zmieni. Prawda jest taka, że alkoholika do leczenia na serio musi zmusić sytuacja. Chcesz, żeby był trzeźwy, wystawiaj mu walizki za drzwi za każdym razem jak sięgnie po piwo i nie ma przebacz.

3

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

skąd ja znam takie życie. powiem Ci tak twoja historia jest prawie identyczna do mojej z tym że my jesteśmy po ślubie. Twój podjął sie terapii mój poszedł na kilka spotkań. Musisz odejść od niego i zobaczysz co wybierze poszukaj w necie listu hazardzisty i listu alkoholika przeczytaj je koniecznie. Mój teraz wyjechał za granicę na razie od czasu do czasu pisze coś na necie do nas ale myślę że tam jego uzależnienia nie znikną. Pamiętaj jedno uzależnienie zastępuje drugie. Teraz nie gra, potem przestanie pic pójdzie grac a potem narkotyki. Idź do ośrodka uzależnień a jego zostaw szkoda nerwów

Reklama

4

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

A własciwie czego oczekujesz piszac swoja historie?

5

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Jak dla mnie musisz mu zrobić tzw terapię wstrząsową, zagroź, że jeśli nie pójdzie na terapie to odejdziesz i zrób to jak się sytuacja nie zmieni. Bo jeśli będzie tylko straszyła to nic się nie wskóra. Przy takim sposobie rozwiązywania problemu, musisz być bardzo silna, stanowcza i trzymać się podjętej decyzji.

Reklama

6

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

TAK, MYSLE, ZE TO JEDYNY  SPOSOB. MUSZE WZIAC SPRAWY W MOJE RECE,  BYC SILNA I STANOWCZA.  MUSZE ODEJSC OD NIEGO, WTEDY ZOBACZYMY CO ON ZROBI. MOWI, ZE JUZ POJDZIOE NA TERAPIE, ZEBYM NIE ODESZLA, ALE MYSLE, ZE I TAK LEPIEJ ODDALIC SIE. PISZE, BO NIE CHCE BYC SAMA Z TYM PROBLEMEM I CHCIALAM WIEDZIEC CZY MYSLE NORMALNIE CZY MI NIE ODBILO, CZY KTOS MA TEZ TAKIE PROBLEMY.

7

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

NIE PISZ CAPSEM CAŁYCH POSTÓW, BO TO JEST ODBIERANE JAKO KRZYK!
Dziękuję.

8

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Mowi Ci to  co chcesz usłyszec ,po to zebys nie odeszla.Gdzie bedzie miał lepszy komfort picia jak nie z Toba? Czyny sie licza ,a nie gadka.Alkoholik wiele obiecuje ,a nic nie robi.Idz po pomoc dla siebie ,prawdopodobnie jestes wspoluzalezniona,dlatego nie mozesz podjac decyzji o rozstaniu,po mimo ,ze ten zwiazek Cie niszczy.

9 Ostatnio edytowany przez kolowrotek (2013-08-20 10:17:45)

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Zaczyna terapie w tym tygodniu. Podjal juz krok. Umowil sie na spotkanie. Porzadna rozmowa i grozba odejscia na zawsze pomogla. Dotarlo do niego w koncu co robi z zyciem i jak moze skonczyc. Ma wsparcie. W jego rodzinie jest byly alkoholik, ktory po przejsciu terapi nie pije juz pare lat.Mieli rozmowe.Z mojej strony ultimatum.Jedno piwo, nawet bezalkoholowe i jest juz koniec. Jestem tego pewna i pozostane konsekwentna. Poczekam tylko ze wzgledu na terapie i wsparcie jego bliskich.

10

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

kolowrotek, bardzo proszę, żebyś pisząc swoje posty wyłączyła Caps Lock - zgodnie z zasadami netykiety słowa pisane dużymi literami oznaczają krzyk. Proszę, nie krzycz na naszym forum.

Ponadto na forum piszemy poprawną polszczyzną, stosujemy polskie litery. Jeśli masz z tym problem, proszę, byś pisała korzystając z pomocy słownika i/lub edytora tekstu.

Dziękuję i pozdrawiam.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

przepraszam, ale to dla mnie smieszne. zawsze tak pisze drukowanymi literami, bo jest szybciej, nie musze nacickac shift. to nie krzyk, moze tak wyglada nie mialam na mysli tego.

12

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Nie czekasz na zaręczyny bo po co na własne życzenie wdepnąć w bagno. Ty już w nie wdepnęłaś, facet pił od początku związku a Ty zrobiłaś sobie z nim dwójkę dzieci.
Terapia może pomóc nie musi, zajmij się sobą i dziećmi. Niech on się leczy, czas pokaże. Tylko jak już zagroziłaś odejściem po złamaniu przez niego abstynencji to bądź konsekwentna.
Czy on dalej gra? Opis z Twojego pierwszego posta zakrawa na uzależnienie krzyżowe, od alkoholu i hazardu. Często jest tak, że jedno uzależnienie jest zamieniane na drugie.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

13

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Nie gra. Terapia go z tego wyleczyla, ale do picia wrocil. Niech pojdzie teraz na terapie i ukonczy ja, przejdzie caly jej program. Bede konsekwentna, to juz postanowione. Moze uda sie, moze nie. Sprobujemy. Bede go wspierac w leczeniu ale pozostawie dystans.

14

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Mój mąż był zawsze rozrywkowym facetem i bardzo mi się to podobało . Kiedy wyszłam za mąż wszystko było ok.,zmienio sie kiedy okazało się że nie możemy mieć dzieci od tego czasu pije .Dziwne jest tylko to że pije 5 dni w tygodniu - zawsze po pracy.Uchlewa sie jak "swinia".
W soboty i niedziele spokój.kiedy zaczynam poruszac temat picia przestaje rozmawiać- nie mogę do niego dotrzeć,najczęściej jak juz mi sie uda zmusić go do rozmowy ,to mówi mi to co chce usłyszęć .Z dnia na dzień jest coraz gorzej ,nie ma wspólnych tematów ,rozmów ,życia .
Nie wiem jak mogę mu pomóc i nie wiem czy mam jeszcze siłę by tak żyć.Czy jako żona mogę go wysłac na przymusowe leczenie?Co robić to nie jest zły człowiek ,i tak niszcy swoje życie ,jak dotrzeć do alkoholika ?Gdzie mam szukakać pomocy ,od czego zacząć?proszę o poradę.

15 Ostatnio edytowany przez daria1968 (2014-02-23 23:14:40)

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Kiedyś myślałam źe  mam w sobie" to coś " i przestanie pić.Nie przestał problem narastał ale ktoś doradził "idź do misjskiej agencji rozwiązywania problemó alkoholowych"Poszłam ,złoźyłam zeznania przed szanowną komisją... i  dostaliśmy kuratora społecznego .Emerytowana pani stomatolog .Śmiało zaczeła głosić tezy jakoby mój mąź wtedy jeszcze wcale nie jest alkoholikiem i spotkania w AA są mu nie potrzebne. W jej przekonaniu to mój syn był powodem napiętej sytuacji w domu. Po dwóch latach mąź otrzymał pismo z sądu,cytuję:

  " stwierdzic wygasniecie z dniem .......obowiązku poddania się leczeniu odwykowemu przeciwalkoholowemu...
     "umorzyć postępowanie.

W uzasadnieniu przytoczono odpowiednie ustawy o wychowaniu w trzeźwości a na koniec czytam:

..."albowiem dalsze prowadzenie postępowania jest niedopuszczalne.


Zeby nie było źe zbyt łatwo odpuszczam poszłam na komisje jeszcze raz,poszedł następnie teściu ... i co?
Nic!!!

W kwietniu 2013 r złołyłam wniosek w prokuraturze o przymusowe leczenie  .
17 kwietnia  odbyło się jakies niejawne posiedzenie w tej spawie  acha chodzi o dopuszczenie dowodu biegłych lekarza psychiatry i psychologa i o sposobie leczenia  ( ciekawe ile sobie policzyli )
14 maja  maz dostał wezwanie w sprawie leczenia i
wiecie co ... nic,jak pił tak pije.Nie tak dawno miałam sprawę w sądzie o demoralizację syna,bo musimy pamiętać źe chroba alkoholowa niszczy nie tylko osobę uzaleźnioną.


piszę to wszystko aby Was uswiadomić

nie marnujcie sobie zycia.Nie chce się leczyć sam, to nikt mu nie pomoźe,nikt do niczego go nie zmusi.
Leczenie przymusowe to fikcja,wymysł cwaniaków  którzy wykrzystują bezsilność takich głupich bab jak ja  aby sobie łatwo zarobić albo dorobic do emerytury.Odejść ,zakończyć związek - to najlepsze co moźesz dla siebie zrobić.

16 Ostatnio edytowany przez małami06 (2014-02-27 21:42:06)

Odp: alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Kolejny tydzień "powtórka z rozrywki ". Wraca bardziej komunikatywny niż zwykle ale zawsze po kieliszku .Bożżżżżżżżżżżżżżżżżżżżże!!!
Ile jeszcze musi się zadarzyć żeby zrozumiał że to już dno - nie mam siły:(

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » alkoholik w zwiazku i wspoluzaleznienie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018