Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-07-03 13:24:36

untouched
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-03
Posty: 7

Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Od niespełna 2 lat mam faceta. I raz jest słodko i fajnie, a raz masakra - tak też jest ostatnio. Nie czuję się wyjątkowa przy nim, adorowana, kobieca... do tego sprzeczki o byle co. Gdy sobie stawiam pytanie, co do niego czuję, nie potrafię odpowiedzieć bez zastanowienia - to mnie martwi. Ale nie wyobrażam sobie jutra bez niego, to złoty chłopak sad . Problem polega też na tym, że facet, z którym nie zdążyłam się szczęśliwie zejść zanim zaczął się obecny związek daje o sobie znać. Tęsknię za nim cholernie, spotykamy się... jakby kochankowie. Rozmawiałam z nim itd, ale jeżeli nawet sobie coś postanowiliśmy, to i tak nie umiemy w tym wytrwać, to jest od nas silniejsze, a on nie chce rujnować mojego związku - i to może bez sensu i logiki ale tak... Kiedy przestał się odzywać chodziłam jak burza, nie mogłam znaleźć sobie miejsca... Nie wiem kompletnie co mam zrobić, bo nie da się rozdwoić ;( ...

Offline

 

#2 2009-07-03 13:27:49

ikaa
100% Netkobieta
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-02
Posty: 4196

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

hm a z kim widzisz siebie w przyszlosci?
bo widze ze z jednym jestes, ale ciagnie Cie do drugiego


porąbana jak łajno w tartaku

Offline

 

#3 2009-07-03 14:19:54

stokrotka28
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-02-13
Posty: 627

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Myślę,że powinnaś się poważnie zastanowić którego z nich tak na prawdę kochasz,bo chyba nie ma sensu ranić siebie i jego gdy ciągnie cię do byłego faceta.A poza tym życie nie jest tylko słodkie i kolorowe tak samo jak związki,nie zawsze jest idealnie i sądzę,że to są właśnie takie szkoły przetrwania dla związków i czy jesteśmy stworzeni dla siebie czy też nie.


Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia.

Offline

 

#4 2009-07-03 15:51:06

untouched
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-03
Posty: 7

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Z którym siebie widzę?
przede mną matura... potem studia... a mój zostaje tu na miejscu w technikum... nie wiadomo gdzie mnie rzuci los a dla niego największą tragedią może być fakt, że się będziemy widywać np. co kilka tygodni albo w weekendy, uważa mnie za jedyną. Drugi już studiuje ale w naszym mieście.
Jestem już takim typem osoby, który nie umie i nie  chce ranić innych, nie lubi duzych zmian w zyciu. Na serio serce mi zgłupiało totalnie! Część chce zostać, bo widzi jak jednemu zależy, no jak szczerze kocha! a druga chce uciec do tego, który tak wytrwale na mnie czeka... Kto mnie przepołowi? ;/

Teoretycznie wymyśliłam sobie rozwiązanie...
Zobaczymy jak się będzie układać, bo
a) może być ok w związku i wtedy nie będę widywać drugiego, bo nie chce go ranić, może jakoś mu się ułoży ( chociaż ostatnio w ogóle nie wychodzi ... )
b) może być coś poważnie nie tak i faktycznie się rozejdziemy... i wtedy zejdę się z drugim...
C)wersja zdarzeń - niespodzianka losu.

Ostatnio edytowany przez untouched (2009-07-03 16:02:56)

Offline

 

#5 2009-07-03 16:23:36

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Untouched, w zyciu nie mozna wszystkiego sobie tak zaplanowac.
Nie wiem, na ile powaznie traktujesz swoje zwiazki, z jednej strony masz prawo eksperymentowac i podchodzic do nich dosyc luzno... A z drugiej powinnas jednak miec na uwadze uczucia ukochanej osoby.
Mysle, ze nikt nie chcialby byc potraktowany jak "nagroda pocieszenia" - uzalezniasz bycie z jednym z nich od tego, jak ulozy Ci sie z drugim. A gdyby sytuacja byla odwrotna? Gdyby Twoj chlopak szykowal sobie "opcje awaryjne" na wypadek Waszego rozstania albo bylabys "ta druga" dla zajetego faceta, jak bys sie z tym czula?
Tutaj sie nie obejdzie bez odpowiedzi na pytanie: Czego ja tak naprawde chce? Moze bardziej niz na zwiazku zalezy Ci na maturze, na tym, zeby miec wolne serce, gdy bedziesz wybierala miasto do studiowania? Nie ma w tym nic strasznego.

Jedyna sluszna odpowiedzia na pytanie, z kim byc, jest odpowiedz: Z tym, ktorego kochasz. A jezeli jest ich dwoch i nie wiesz, do ktorego cokolwiek czujesz? Coz, to najprawdopodobniej oznacza, ze powaznie nie myslisz o zadnym z nich, bo milosc jest monopolistyczna i nie da sie jej przepolowic.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#6 2009-07-03 16:31:59

untouched
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-03
Posty: 7

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

fakt matury mnie przeraża bo zostaję w 3 klasie sama w mieście - rodzina się przeprowadza ;/ ...
nie planuje, szukam jakiegoś punktu zaczepienia, bo już to mnie przerasta i niczego nie ogarniam sad

Offline

 

#7 2009-07-08 17:24:42

ciemnakruszyna
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-07-08
Posty: 12

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

zapytam sie tak??? a z którym bardziej się nudzisz??? po co masz być z kimś kto nie umie przykuć twojej uwagi??kto nie umie zrobić tak zebyś szalała za nim?? żebyś myśała tylko o nim:P kto pokaże ci jaki świat jest kolorowy:P kto powie ci jaka jesteś piekna


usmiech na twarz i radość w sercu:)

Offline

 

#8 2009-07-08 17:29:43

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Poczekaj, bo nie zawsze facet z którym jesteś będzie na całe życie.


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#9 2009-07-11 21:05:55

gosiak
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-11
Posty: 3

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Mój problem zaczął się od momentu jak moja miłosć z którą mieszkałam trzy lata została siła zabrana przez Policję za coś co zrobił 7 lat temu jak miał 20 lat, tej głupoty nigdy nie powtórzył,ale zabrali go na 2 lata.Wtedy zaczął się mój kszmar! to brzmi trochę patologicznie,ale to nie był patologia ,on zajmował sie handlem autami ja mu pomagałam niczego nam nie brakowało choć też się kłóciliśmy.Po tym jak go zabrali  po 5 mies,poznałam faceta ,który zaimponował mi tym na co w poprzednim związku nie mieliśmy czasu,kolacje,imprezy ,wycieczki itp. wygoda ,przy tym bardzo mnie pokochał ,zamieszkalismy razem o tym drugim starałam sie zapomniec i zamknąc ten rozdział, ale nie mogłam.trwał to prawie dwa lata, do momentu ,az ten pierwszy dostał pierwsza przepustkę,oszalałam .spakowałam sięi wyprowadziłam ,choć nie miałam pewności czy dobrze robię ,obecny chłopak był z dobrej zamożnej rodziny, inteligentny z przyszłością, były do wszystkiego musiał dojść sam i jeszcze więzienie...Udało mi się z nim spotkać i ubłagać...wciąż jeszcze mnie kochał ,zaczeliśmy sie spotykać.ale definitywnie nie zakończyłam tamtego związku.Po miesiącu wszystko się wydało,choć tak ich przed sobą ukrywałam,rozmawiali ze sobą i wszystko sobie powiedzieli,wyszło,ze ich okłamywałam itp.ale najgorsze jest to ,ze oboje mi wybaczyli i kochają mnie niesamowicie,zgodzili się abym poszła do psychologa i dopiero zdecydowała z którym chcę być! Dzwonią co dzień raz jeden raz drugi, zapewniają o swojej miłości a ja nie wiem co robić!pomocy!!!

Offline

 

#10 2009-07-13 23:57:05

untouched
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-03
Posty: 7

Re: Który to ten Jedyny, czyli serce nie sługa...

Część dalszą macie w "paranoja".
Już wybrałam. I mam ochotę zapaść się pod ziemię gdy widzę swój błąd jaki popełniłam dając się uwieść... ;/

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009