jak odzyskać zaległe alimenty? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-07-02 19:07:43

rafi
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-02
Posty: 2

jak odzyskać zaległe alimenty?

po rozwodzie mojemu juz bylemu meżowi zasądzone zostaly alimenty na zecz naszej maloletniej corki.Nigdy z tego obowiązku sie nie wywiązywal ! trwa to juz kilkanascie lat! Na początku gdy mialam problemy wlasnie z nieplaceniem alimentow przez mojego bylego męża,podalam sprawe do komornika! Byly mąż praktycznie nie był uchwytny przez jakiekolwiek takie instytucje,chodz mieszkal zawsze (az do niedawna) caly czas w tym samym miejscu i dla znajomych zawsze byl ! wiele sciezek jeszcze wydeptalam zanim zaczelam otrzymywac alimenty z funduszu alimentacyjnego!W miedzy czasie podawalam kilka razy o podwyzszenie alimentow,lecz wszystkie sprawy odbywaly sie bez niego(bo sie na nich nie chcial pojawiac)! Z naszą corką nigdy od momentu rozstania sie,ani on ,ani nikt inny z jego rodziny nie kontaktowal sie z nami ! Pozbawilam swojego byłego praw rodzicielskich,ale obowiązek alimentacyjny nadal do tej pory na nim ciąży!!  Po kilku latach wyszlam ponownie za mąż i urodzilam drugie dziecko,lecz po jakims czasie fundusz alimentacyjny zaprzestal placenia mi alimentow,gdyz stwierdzili ze moj obecny mąż przekracza w zarobkach srednią na czlonka rodziny-dodam jeszcze ze moj obecny mąż nie ma zadnych obowiązków wobec mojej corki z pierwszego małżenstwa,ani jej nie przysposobil,ani nic co by sie wiązało z tym ze ma je wychowywac! Żyjemy razem jak normalna kochająca rodzina i utrzymuje nas tylko moj mąż(ja nie pracuje). Moj obecny mąż nigdy nie chcial zebym co kolwiek robila w sprawie tych zaleglych alimento-zawsze mowil "daj spokuj nie ponizaj sie przed nikim" ! ale to pieniadze dla mojej corki-mówiłam! nalezą jej sie... i tak dalam sobie spokuj przez 5 lat! corka ma w chwili obecnej lat 20 i sama podjela decyzje o "odebraniu "zaleglych alimentow od"tatusia" ! nikt nadal nie wiedzial gdzie jest"ten tatus" -nawt jego rodzona mama,wiec corka zlozyla pismo o alimenty zeby placili dziadkowie(bo ma takie prawo) na pierwszej sprawie nagle tatus sie odnalazł smile -mieszka od 2 lat na Majorce,i w takim wypadku alimentow od dziadkow nie mozna egzekwowc gdyz znalazl sie adres do "tatusia" ! pojechalam do sądu wojewodzkiego i tam dostalam mnostwo papierow do wypelnienia i zaswiadczen do dostarczenia do sądu,lecz pani ktora tam ze mną rozmawiala powiedziALA ze szanse są niewielkie zeby odzyskac od niego te alimenty,mimo ze mozna teraz ubiegac sie alimentow za granicą! Najlepsze jest to ze panstwo za dlugi alimentacyjne wcale go nie sciga,nigdy nie siedzial za nieplacenie! poprostu zrobil dziecko,panstwo przez jakis czas placilo (co oddawac nie musi) no i teraz rowniez nie jest do konca sciągalny od niego dług!! ZAPOMNIELI O NIM (W PROKURATURZE NAWET BYLI ZDZIWIENI ZE NIKT GO NIE SCIGA ZA NIEPLACENIE ALIMENTOW)!  co robic?

Ostatnio edytowany przez rafi (2009-07-02 21:21:55)

Offline

 

#2 2009-07-03 08:41:32

brysia
Zbanowany

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

Pozostaje ci wziąć dobrego prawnika .Faktycznie że jakoś obowiązek alimentacyjny wobec tych co się migają od płacenia nie jest egzekwowany-państwo jest z siebie dumne bo komornicy egzekwują-ale tylko od tych którzy uczciwie pracują i nie giną bez śladu-a to chyba aż taki wyczyn nie jest,natomiast jak trzeba się przyłożyć,poszukać,pomóc kobiecie czy dziecku-państwa nie ma.
Co do twojego męża -faktycznie nie ma obowiązku łożyć na dziecko ale w ośrodku gdzie składasz papiery zawsze będą brane pod uwagę jego dochody gdyż jesteście małżeństwem i tworzycie wspólne gospodarstwo domowe z córką-inaczej by było gdyby córka nie mieszkała z wami.
Dobrze ci powiedziała ta kobieta że będziesz miała ciężko to załatwić i faktycznie szanse są minimalne,ale są na takich sposoby co nie płacą tylko trzeba dobrego prawnika.Powodzenia życzę.

 

#3 2009-07-03 17:21:44

rafi
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-07-02
Posty: 2

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

dzieki  brysiu ,wiem ze bedzie ciezko! mimo ze jest konwencja genewska i nowojorska pozwalająca nam sciągac takie alimenty z zagranicy ale i tak nie wiadomo czy sie uda  sad !! ale............ no wlasnie ..  zawsze jest jakies ale...    jak juz pisalas ze dochody mojego męża zawsze bedą brane pod uwage bo jestesmy rodziną-to juz sie przekonalam ,tylko gdzie jest prawo i obowiazek placenia- i sciagania alimentow od tych ktorzy mają płacić ?! takie instytucje panstwowe nie chcą sie brac tam gdzie to wymaga jakiegos wysilku z ich strony ,więc idą na łatwizne ,podkladaja rozne paragrafy pod nos i czepiają sie tego co maja "czarne na bialym" bo maja tez takie prawo!!
      ale na naszą kozysc tez są odpowiednie paragrafy - ale nie ma mocnych na nich!! kiedy mi zus przestal placic alimenty z funduszu,to zrobilam odwolanie do sądu przeciw ZUS !!! odbyla sie sprawa i wyobraz sobie ze z paru ich paragrafow mialam pelne prawo otrzymywac nadal te alimenty,lecz oni tez mieli w tym samym kodeksie pelne prawo zaprzestac placenia alimentow!! sąd wydal postanowienie i..........oczywiscie na kozysc ZUS !!wiec z kim walczyc o swoje?????? sad sad sad     

                a prawnik jednak tez za darmo nie pmaga sad sad    pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez rafi (2009-07-03 17:25:14)

Offline

 

#4 2009-07-16 14:36:23

gosia1989
Dobry Duszek Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 125

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

hmmmm.. pisze tez tutaj bo myślę że to też mozna nazwać zaległymi alimentami:/

gdy np. przed  urodzeniem dzieci rzekomy ojciec placil na wszystkie badania i 6 msc po urodzeniu placil alimenty..a potem po zalozeniu sprawy o ustalenie ojcostwa i wycofaniu sie matki z tej sprawy...i po 3 latach zalozenie nowej...to czy gdy okaze sie ze dany mezczyzna jest faktycznie ojcem tych dzieic musi zwracać to co nie placil przez te 3 lata??? czy to sie liczy dopiero od orzeczenia sadu ze faktycznie jest on ojcem??

a gdy np. okarze sie ze nie jest to czy istnieje mozliwosc rzadania zwrotu owych pieniedzy ktore placil wszesniej???


prosze o odpowiedz bo ja sie nie orientuje w tych sprawach a bardzo mnie to ciekawi jak to jest w rzeczywistosci...

Offline

 

#5 2009-07-16 14:37:55

gosia1989
Dobry Duszek Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 125

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

moze napisalam to niezrozumiale...on nie byl pewny czy jest ojcem..i jak zalozyl taka sprawe to matka sie wycofala... i teraz po 3 latach sobie przypomniala o jego istnieniu...

i czy za ten okres trezba zwracac kase na alimenty??

Offline

 

#6 2010-08-05 14:05:05

kasia0712
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-08-05
Posty: 2

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

Witam i szukam pomocy w sprawie alimentów ojciec dziecka zalega mi 3500ty ale 3 miesiecy pobieram z funduszu ojciec dziecka wysłał 500zł ale to idzie na konto funduszu a ja chce te zaległe piniądze jak moge to zrobić prosze o odpowiedz dziekuje

Offline

 

#7 2010-09-10 09:10:35

liluniaxxx
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-09-10
Posty: 3

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

witam. ja w chwili obecnej czekam na dwie rozprawy-jedna to pozbawienie mojego ex praw do dzieci(13-letni syn i 10-letnia córka) i druga sprawa zwrot zaległych alimentów a ich kwota wynosi 80 tyś zł na dwoje dzieci łącznie. Jestem dobrej myśli i mam nadzieje ,że wszystko pójdzie  jak z płatka. Ojciec  nie utrzymuje żadnych kontaktów z dzieciakami od 6 lat a od 10 lat nie płaci w ogóle alimentów . Ja byłam zmuszona wyjechać za granicę. Tkwie już w Holandii czwarty rok. niestety kazdy kto myśli ,że są za granicą ,,kokosy,, jest w dużym błędzie. Nadal jest nam ciężko finansowo i z tąd właśnie oczekiwanie na rozprawe ale mam nadzieje że nie daremne wyczekiwanie.                PS. Dodam jeszcze ,że tatuś dzieci pracuje sam na siebie w Szkocji.

jeszcze jedno mogę dodać dla wszystkich szukających pomocy-najlepiej udać się do prawnika i tam dowiedzieć się wszystkiego (ja tak zrobiłam) i otrzymałam odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania

Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-09-10 09:50:19)

Offline

 

#8 2010-09-10 09:51:10

Agatka
100% Netkobieta
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2009-01-01
Posty: 9752

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

Regulamin jasno mówi, że nie piszemy posta pod postem. Jeśli chcemy coś dopisać to używamy opcji :"edytuj", która jest aktywna przez 24 h.

Offline

 

#9 2010-09-23 17:36:28

olivka83
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-09-23
Posty: 4

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

Ja rozumiem alimenty swoją drogą, ale one teraz są takie wysokie, że chyba to faceci musieliby pracować 24 godziny na dobę, żeby je spłacać. Jak się jest w małżeństwie to te finanse jakoś się inaczej rozkładają. Fakt to jest obowiązek ex mężów, ale, żeby tyle za tym chodzić i się prosić to już są jaja.

Offline

 

#10 2010-09-23 18:08:44

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

olivka83 napisał:

Ja rozumiem alimenty swoją drogą, ale one teraz są takie wysokie, że chyba to faceci musieliby pracować 24 godziny na dobę, żeby je spłacać. Jak się jest w małżeństwie to te finanse jakoś się inaczej rozkładają. Fakt to jest obowiązek ex mężów, ale, żeby tyle za tym chodzić i się prosić to już są jaja.

Olivka, dlaczego jaja? I dlaczego uważasz, że obecnie alimenty są wysokie? Nie słyszałam dotąd o wyższej kwocie niż 500 zł na jedno dziecko, Twoim zdaniem to dużo? Bo ja Ci powiem, że to kropla w morzu potrzeb. Pomijając, że rachunki przeciętnej 2osobowej rodziny to razem z czynszem ok. 800 zł, więc śmiało można założyć, że dziecko zużywa jednak przynajmniej 1/3 energii, zużywanej wody itd. Pomyśl o ubraniach, jakie kupuje się dorastającemu i wyrastającemu z ubrań maluchowi, o kosztach przedszkola, zajęć pozalekcyjnych, wyżywienia. Jeżeli założyć, że matka dziecka, która je wychowuje zarabia 2000 zł to sądzisz, że równe 500 zł przeznacza na dziecko, a 1500 na siebie? Tak się składa, że znam te realia i nigdy się z tym nie zgodzę.

A jeżeli ktoś alimentów wiele lat nie płacił, to nic dziwnego, że kwota staje się kosmiczna. Nie mniej jednak to dług jak każdy inny, jeśli bank domaga się spłaty kredytu nikt nie gada, że to "są jaja". A to nie są jaja, że ktoś spłodził dziecko, wziął za nie odpowiedzialność i nagle jak zwykły nastolatek zawinął się i wypiął siedzeniem, zrzucając wszystko na drugiego rodzica?


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#11 2011-02-28 16:34:32

izabelinka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-02-28
Posty: 2

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

olivka83 napisał:

Ja rozumiem alimenty swoją drogą, ale one teraz są takie wysokie, że chyba to faceci musieliby pracować 24 godziny na dobę, żeby je spłacać. Jak się jest w małżeństwie to te finanse jakoś się inaczej rozkładają. Fakt to jest obowiązek ex mężów, ale, żeby tyle za tym chodzić i się prosić to już są jaja.

Witam.Proste pytanie- ile dzieci wychowałaś na tych wysokich alimentach?
Wydaje mi się,że chyba żadnego!!!Być może masz tylko faceta,który ma jakieś tam dziecko i tylko ubywa Ci z budżetu parę groszy.Tak nie pisze kobieta,która ma dzieci!!
Ja wychowałam czworo sama a mój były mąż omijał płacenie alimentów i powiem,że nie robiłam nic dla siebie zarabiając.GORZEJ!!!!Wszystko wydawałam na nie,bo rosły.Teraz jestem dumna z siebie ,ale na pewno nie radosna,bo nie wiesz ile musiałam pracować,aby to osiągnąć.Zazdroszczę sarkazmu..i nawet nie życzę biegania i starania się o zasiłki...Najpierw trzeba pomyśleć,przeżyć a później coś pisać....

Offline

 

#12 2014-06-12 23:32:51

Monigue72
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-06-12
Posty: 1

Re: jak odzyskać zaległe alimenty?

Yvette napisał:

Olivka, dlaczego jaja? I dlaczego uważasz, że obecnie alimenty są wysokie? Nie słyszałam dotąd o wyższej kwocie niż 500 zł na jedno dziecko, Twoim zdaniem to dużo? Bo ja Ci powiem, że to kropla w morzu potrzeb. Pomijając, że rachunki przeciętnej 2osobowej rodziny to razem z czynszem ok. 800 zł, więc śmiało można założyć, że dziecko zużywa jednak przynajmniej 1/3 energii, zużywanej wody itd. Pomyśl o ubraniach, jakie kupuje się dorastającemu i wyrastającemu z ubrań maluchowi, o kosztach przedszkola, zajęć pozalekcyjnych, wyżywienia. Jeżeli założyć, że matka dziecka, która je wychowuje zarabia 2000 zł to sądzisz, że równe 500 zł przeznacza na dziecko, a 1500 na siebie? Tak się składa, że znam te realia i nigdy się z tym nie zgodzę.

A jeżeli ktoś alimentów wiele lat nie płacił, to nic dziwnego, że kwota staje się kosmiczna. Nie mniej jednak to dług jak każdy inny, jeśli bank domaga się spłaty kredytu nikt nie gada, że to "są jaja". A to nie są jaja, że ktoś spłodził dziecko, wziął za nie odpowiedzialność i nagle jak zwykły nastolatek zawinął się i wypiął siedzeniem, zrzucając wszystko na drugiego rodzica?

Witam Panie, to fakt, że 500zł to śmieszna kwota na utrzymanie dziecka - zwłaszcza w wieku szkolnym, które potrzebuje ciągle nowych ubrań, bo rośnie jak na drożdżach, lekcji dodatkowych - i to nie wymyślonych zajęć typu muzyka czy tańce (chociaż i te są pewnie ważne jeśli dziecko ma talent) - ale konkretne przedmioty szkolne, konieczne do dokształcania w każdym przypadku indywidualnie. W przypadku mojej córki (11 lat) Sąd stwierdził, że 1000zł to wystarczająca kwota. Ja wiem, że to dużo - ale to "dużo" jest bardzo małym jeżeli chce się zapewnić dziecku dobre wyżywienie, ubrania nie z secondhandu, dodatkowe lekcje, czasem kino czy teatr, że nie wspomnę o przypadającej na dziecko części opłat stałych. Ja jestem samotną mamą - nie mam partnera, po tym jak tatuś wypiął się na rodzinę i zostawił mnie z małą, nie związałam się z nikim. Ale dawałam radę, bo pracowałam na 2-3 etaty i po godzinach i w domu, jak tylko się dało. Biedy nie było, a i tatuś wówczas jeszcze miał jakiś honor i płacił umówioną między nami sumę (pracuje, ma własną firmę i opływa w dostatki, nie ma żadnych problemów, ani drugiej rodziny). Ale jak to bywa - życie się obróciło. Teraz bardzo podupadłam na zdrowiu, byłam zmuszona odejść z pracy, nie mam sił ani możliwości obecnie na pracę, nieważne -  jakoś przędę, miałam do niedawna jeszcze oszczędności, łapię co mogę, różne małe fuchy itp. Ważne stało się to, że rok temu nagle tatuś za namową swojej nowej dziewczyny stwierdizł, że nie będzie już płacił na córkę i zostawił nas z 300zł alimentów zasądzonych wiele lat temu przez Sąd. Nagle stał się biedny i stracił umiejętności zawodowe - z dnia na dzień z wyspecjalizowanego pracownika specjalisty dociepleń stał się  miernym i nic nie umiejącym robolem , który tylko pomaga na budowie. Stary numer. Złożyłam wniosek do Sądu o podwyższenie alimentów, bo przecież te 300zł to żart. Tatuś przez adwokata stwierdizł że będzie płacił 500zł. Sąd orzekł podwyższenie alimentów z płaconych 500zł na 1000zł, zaś child benefit, który pobiera on od kilku lat - miał być przekazywany dziecku jako dodatkowe pieniadze, zatem łącznie miało to być 1400zł. Wiem, wiele osób powie, że to jak na polskie warunki dużo.
Ale niestety życie pokazało, że mam podobny problem do wielu z Was - zaległe alimenty ze Szkocji, których tatuś nie chce zapłacić.

Niestety tatuś przeinacza orzeczenie sądu i wbrew wcześniejszym twierdzeniom, że płaci 500zł alimentów i 80 funtów zasiłku na dziecko, teraz twierdzi, że przecież płacił 900zł alimentów zatem ma do pokrycia tylko 100zł za każdy miesiac trwania procesu (9 miesięcy).  Oczywiście jest to wielką bzdurą. Poza tym Sąd orzekł że tatuś ma zapłacić na moją rzecz 1200zł jako koszty procesowe. Tych też nie chce oddać. Zatem jest mi winien 1200zł zaś na rzecz dziecka 4500 zł. Jednak ja nie wiem jak odzyskać te pieniadze. W trakcie trwania procesu nie miałam z czego pokryć wydatków na dziecko. Dlatego poświęcałąm na ten cel pieniądze z czynszu - powstał mi dług w spółdzielni. Liczyłam na to, że kiedy odda on nam zaległe pieniądze i te koszty procesu, to spłącę dług w spółdzielni i pokryję parę koniecznych wydatków na córkę.

Fakty są takie - dla kogoś kto przez 9 lat zarabiał po około 2500-3000 funtów miesięcznie, teraz twierdzi, że jest tylko pomocnikiem na budowie i zarabia najniższą krajową - płacić zasądzonych 1000zł + child benefit nie chce - złośliwie zapewne. Bo obecnie w przekazach pisze że przesyła alimenty 1000zł, zaś gdzie jest zasiłek?... jeszcze 2 miesiace temu przesłał 500zł i 80 funtów zasiłku. Gdy prawnik powołał się na wyrok sądu że ma płacić 1000zł, teraz pisze "1000zł alimentów". O zwrocie zaległości mowy nie ma, podobnie znikł nagle child benefit. Dodam, że już kiedyś była sytuacja, że pobierał child benefit, ale twierdził, że jeszcze mu nie przyznali. Potem nagle gdy chciałam zadzwonić do HMRC i zapytać co tak długo - znalazły się cudem pieniążki za 18 miesięcy... Teraz robi to samo - myślę że pobiera ale nie oddaje dziecku.

Proszę o jakieś konkretne rady - co moge zrobić, jeśli ojciec dziecka nie oddaje córce zasiłku na nią? Co mogę zorbić aby odzyskać dług za 9 miesięcy alimentów? Słyszałąm, że można gdzieś się zwrócić i szybko go "ścigną" - jak to wygląda? Czy ktoś ma sprawdzone konkretne metody na odzyskanie długu?
A może trzeba podać go o alimenty w Szkocji? Jak by to wyglądało?

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.

P.S. proszę Was o podzielenie się ze mną informacjami - ile wydajecie na swoje dzieci miesięcznie? jak realnie wygląda to w Waszych rodzinach? Czy jeżeli wykazuję - na żądanie Sądu - że potrzeby mojej córki związane są z kwotą minimum około 1900zł (wszystkie wyliczenia dołączone - w tym zajęcia dodatkowe, ubrania kurtki buty zimowe itp - uśrednione na kwoty miesięczne – większość nie zaspokojone z braku środków – pomijam wakacje i inne atrakcje oraz to, że aby córka miała własny pokój sprzedałam kawalerkę , wzięłam mały kredyt i kupiłam mieszkanie większe – teraz raty są do spłaty po 500zł…). Czy Waszym zdaniem są to za duże kwoty i powinnam z czegoś zrezygnować? Tylko z czego… Dodam, że pragnę wykształcić córkę tak, aby miała lepsze życie niż ja. Na siebie wydaję niezbędne minimum - nie wydaję na fryzjerów, kosmetyczki, manicure itp., ani na ubrania ze sklepów zwykłych - ubieram się w ciuchu. Staram się dać dziecku to co powinno mieć, bez zbytków – nie kupuję firmowych ubrań, ale zwykłe, byle porządne. Ale mimo, że ludzie uważają że 1000zł to dużo na dziewczynkę 11 lat, to w moim mniemaniu to bardzo za mało - samo połowa rachunków to około 400zł... a gdzie reszta?...

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013