Wypala sie? czy to moje paranoje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wypala sie? czy to moje paranoje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Wypala sie? czy to moje paranoje?

Hej dziewczyny.2 miesiace temu przyjechalam do chlopaka za granice.On tu pracuje, z moja praca jak na razie ciezko. W sumie szybko to strasznie wyszlo, bo nie jestesmy razem jakos bardzo dlugo, ale w tym przypadku nie mialo to dla nas znaczenia.W sumie odkad sie poznalismy , oboje z nas w glebi duszy wiedzialo ze bedziemy razem ;-) W zyciu nie czulam takiej chemii  w zyciu z nikim nie dogadywalam sie tak dobrze jak z nim.On byl taaaaaki kochany i robil dla mnie wszystko , zanim zdazylam nawet o cos poprosic.... Ale ostatnio czuje....ze cos sie miedzy nami zmienilo...I nie wiem czy to tylko moje chore paranoje czy powinnam sie martwic...On sie juz tak nie stara jak przedtem, coraz czesciej sie mijamy, czasem mam wrazenie jakby w ogole sie wylaczal..coraz rzadziej sie przytula, coraz mniej go przy mnie...Bardzo lubi gry, jakies swoje strzelanki, gdy tu przyjechalam nie gral prawie w ogole, potem zaczal codziennie....
I rozumiem ze to normalne ze lubi to co robi, i ciesze sie z tego , ale nieraz wylaczal sie przez to na caly dzien np.
Z drugiej strony kiedys juz nie mialam sily, bo co do niego powiedzialam to tylko "yhy ok" bo gral od rana do wieczora, a ja go po prostu potrzebowalam...W koncu wieczorem ubralam sie i poszlam przejsc-przyszlam i dalej gral. Wiec stwierdzilam ze nie ma sensu tak siedziec bo i tak mnie nie zauwaza wiec wymknelam sie z powrotem.Tym razem po pol h juz dzwonil, bo wyszedl z pokoju a mnie nie bylo w domu, ale nie odebralam.Wiec dzownil drugi, 3i, 8-y raz....Gdy dochodzilam do domu on juz szedl mnie szukac...I w zyciu jeszcze nie widzialam  go tak zmartwionego, z odleglosci 2m slyszalam jak mu serce bije....I niby potem znowu byl mom kochanym chlopakiem przez jakis czas, ale potem znow to samo.... A przeciez nie moge znikac ciagle by zauwazyl ze istnieje>
Czy to jest normalne? Wczesniej przez 2 lata bylam w tak chorym zwiazku ze nie da sie tego opisac , i sama juz chyba nie wiem jak wyglada normalny zwiazek.Co jest ok a co nie. Co mam robic zeby bylo dobrze, czego unikac? A jesli cos sie psuje to jak to naprawic?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Wypala sie? czy to moje paranoje?

Wiesz co,czytałam Twój post i powiem szczerze,że ten temat już mi się kilkakrotnie obił o uszy.
Nie tyle,że dotyczył mnie samej,co po prostu w moim bliskim otoczeniu takie coś się działo.
Zauważyłam,że masz 18 lat,czy Twój chłopak jest w tym samym wieku?
Jeżeli jesteście zbliżeni wiekiem do siebie,to dla mnie chłopak po prostu jest niedojrzały emocjonalnie...Oczywiście wiek nie świadczy zawsze o dojrzałości,ale w tym wypadku może mieć duże znaczenie...To,że mieszka za granicą i jest już poniekąd "na swoim" (nigdzie nie piszesz,że jesteście u jego rodziny,znajomych,itp.) wcale nie znaczy,że jest odpowiedzialny,rozsądny i wie,jak się postepować w "poważnym" związku.
Nie będę Ci pisać farmazonów typu "dotrzecie się",bo jeżeli Tobie na nim zależy (inaczej byś nie pytała o poradę),to należy działać już teraz.Nie mam nic przeciwko grom ani przebywaniu przy komputerze,ale jeżeli przybiera to taki rozmiar,o którym Ty piszesz,to nie można patrzeć,aż się to pogłębi,bo Wasz związek będzie w przyszłości działał na zasadzie "razem,ale osobno".
Ja na Twoim miejscu któregoś dnia,zanim siądzie do komputera,zapytałabym co te gry mu dają,a później zapytałabym,jaką rolę Ty w jego życiu pełnisz.Śmiem twierdzić,że będzie się denerwował atakując Cię,że "go ograniczasz",albo "czepiasz się",ale wyjaśnij mu na spokojnie,że Twoim zdaniem to nie jest śmieszne,chociażby ze względu na to,że po pierwsze-stracił poczucie czasu a po drugie-rzeczywistości.To bardzo poważny problem i należy to nazwać po imieniu-to jest uzależnienie.
Możesz spróbować na spokojnie mu wyjaśnić,że "obudził się", "wrócił do rzeczywistości" w momencie dopiero,jak raczyl wyjść z pokoju i zauważył,że Ciebie nie ma.Zapytaj go hipotetycznie-jak masz mu zaufać na przyszłość,polegać na nim,skoro on już teraz daje Ci odczuć,że komputer jest ważniejszy od Ciebie?
Zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki,spróbuj mu wyjaśnić,że Tobie się to nie podoba-czujesz się odrzucona,niepotrzebna i jak przysłowiowe "piąte koło u wozu",a jeżeli to nie poskutkuje,to powiedz,że pomimo całej miłości do niego,Ty nie będziesz w stanie tego znieść na dłuższą metę i po prostu odejdziesz,bo Ty nie widzisz dla siebie miejsca w tym związku.I wtedy on zostanie sam z mnóstwem czasu i komputerem (tudzież grami).
Jeżeli poprosi o szansę,albo obieca,że się zmieni-to powiedz,że teraz to on musi się wykazać,że jest odpowiedzialny i udowodnić Ci,że zrozumiał sens tego,co mu chciałaś przekazać,bo już kilka razy się na nim zawiodłaś i nie chcesz,żeby to się powtarzało.
To wszystko co powyżej napisałam ma sens tylko wtedy,jeżeli Ty naprawdę chcesz ten związek ratować.

W przypadku,jeżeli stwierdzisz,że on sie nie zmieni i nie ma sensu tego dalej ciągnąć-powiedz mu tylko,że odchodzisz (z jakiego powodu) i że uczucie do niego się z tego właśnie powodu wypaliło.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wypala sie? czy to moje paranoje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024