Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1
jestesmy razem 4 miesiace - zwiazek to bardzo zawirowany
pewien wybaczania z jego kolejnych przygod z mojej strony, niepomyslen czy niefortunych zachowan czy powiedzen
I w tym wszystkim moje kochanie twierdzi ze mnie kocha bardzo - najbardziej jak do tej pory jaka inna kobieta - czasami dziwnie sie czuje gdy konfrontuje to kocham z jego zachowaniami - ale
wczoraj siedzielismy przy winie i sie wyglupialismy, zartowalismy - probowlam od niego wyrwac podobna - jakies super tajne meskie tajemnice - dotyczace postepowania z kobietami
no i odpowiedzial ze mi powie jak bede jego zona - zaznaczyc trzeba ze juz dawno wiem ze jakakolwiek formalizacja zwiazkow jest dla niego pomylka. odpowiedzilam ze ty przeciez nie chcesz sie nigdy ozenic
a on no to a gdybym cie teraz zapytal to co bys odpowiedziala
no i powiedzialam ze ja potrzebuje czasu potrzebuje byc dluzej z Toba zeby wiedziec
no i atmosfera prysla zasepil sie powiedzial ze nie takiej odpowiedzi sie spodziewal i ze o niektore rzeczy ma odwage zapytac tylko raz
a ja nie wiem co mam o tym wszystkim myslec - bo nawet gdyby miedzy nami bylo idealnie to nie wiem co bym odpowiedziala
oczywiscie to bylo nieformalne pytanie o nieformalny zwiazek i nieformalna deklaracje - tak / nie chce spedzic z toba reszte zycia
tylko ja go nie potraktowalam powaznie - bo za duzo rzeczy sie zdarza, ktore mi mowia ze dla niego to tez nie jest to
owszem bardzo bardzo by chcial ze3 by to byla taka wielka romantyczna milaosc -ale nie jest
nie wiem jak mam teraz naprawic sytuacje
Offline
hmmm.czy nie uwazasz,ze 4 miesiace to bardzo malo?
Moze zamiast takich powaznych deklaracji,lepiej nic mu nie mow,
a on niech nie zadaje takich powaznych pytan....
Offline
ALA - miłość to nie tylko słowa...to przede wszystkim czyny!!!
Czytałam Twoje wcześniejsze wątki o jego perfidnych zdradach, z którymi się nawet nie krył...
sama dobrze wiesz jakie życie czeka Cię z takim "typem" człowieka...
I o co TY masz do siebie pretensje?
Wątpię w jego deklarację "bycia ze sobą na całe życie"...on pewnie chciał tylko sprawdzić czy jesteś w stanie dla niego zrobić wszystko, czy ma Cię w "garści"...
Ja cały czas nie wiem co TY robisz z takim facetem, który taktuję Cię dość przedmiotowo...
Uwierz w siebie!!!
Offline
czy to ten sam facet o którym opowiadałaś nam w swoich postach jakiś czas temu?
jak dla mnie to on nie dojrzał do takiej deklaracji-być może chciał Cię sprawdzić, albo boi się że odejdziesz. To co mu powiedziałaś jest ok- musicie się poznać, musisz być pewna tego że to ten jeden jedyny. a 4 m-ce to zdecydowanie za mało i miałaś prawo na takie pytanie tak odpowiedzieć. poza tym jeśli ma odwagę zadawania pewnych pytań tylko raz to chyba nie warto czekać na jakiekolwiek inne- gdyby mu naprawdę zależało na zawarciu związku małżeńskiego to po pierwsze nie pytałby "a gdybym dziś...?" a po drugie, po Twojej odpowiedzi nie dąsałby się- tylko zastanowił nad tym co zmienić i co jeszcze musicie wnieść do tego związku byś była pewna jego uczuć i siebie samej.
Offline
hej
tak to ten sam typ
oczywiscie dla mnie 4 miesiace to stnowczo za malo - i wydaje mi sie ze powinno byc za malo dla kazdego doroslego czlowieka
oczywiscie milosc to czyny - a jego nawet kiedy nie zdradza - jakos dla mnie z miloscia to chyba maja malo wspolnego
boje sie troche prawdopodobnie macie racje on chce mnie sprawdzic - o tym ze odejde mowil tez mowil, ze tego sie boi .
czasami mam wrazenieze nasze rozmowy maja forme takiego malego szantazu emocjanalnego -
ja cie tak bardzo kocham, zycie bym za ciebie oddal itd a ty ty mi nie wierzysz - to bardzo bardzo boli
ja jestem taki biedy - tyle osob mnie juz zawiodlo - i wlasnie ciebe wybralem zeby ci zaufac i powierzylem tobie swoje najwieksze tajemnice
jestes jedyna osoba ktora o mnie tyle wie.
Jakos wbrew rozumowi, wbrew sobie samej - wierze, wierze ze nie ma zlych intecji
ze tam na swoj sposob chcialy moze i kochac - tylko mu nie wychodzi
wiem to wszystko bardzo nieuczciwe wobec mnie - bo gdzie tu miejsce dla mnie -
doceniam zaufanie we mnie pokladane - tylko on tego przeciez nie zrobil dla mnie a dla siebie samego- to z miloscia nie ma nic wspolnego
czasami mi sie wydaje ze postanowilam sie ukrzyzowac dla niego
pokazac mu ze bede ta osoba ktora o niego zadba, pokaze mu ze ludziach jest jakies dobro itd
moze to wszystko jakies jedno wielkie oszostwo jakas gra z jego strony - juz sama sie w tym wszystkim gubie
takie zwykle zdarzenia dnia codziennego budzo stale wiele watpliwosci co do jego uczuc
kometarze dotyczace dziewczyn - owszem bardzo ladnych - 'az goraco mi sie zrobilo jak ja zabaczylem' - ok rozumie - tylko mi nigdy nic takiego nie powiedzial, wgole rzadko slysze jakies spontaniczne komplementy od niego - teraz nauczyl sie juz mowic wogle jakies komplementy - ale to wszystko takie latwe - i tak trudno uwierzyc, ze on tak mysli
tak juz nie raz myslalam, ze jak kogos chasz to nie musisz sie zastanawiac co powinienes robic lub powiedziec - po prostu robisz i mowisz wlasciwe rzeczy tak zwyczajnie po prostu
a mnie takie male kometnarze po prostu dobijaja - pewno w jakis stopniu wynika to z zanizonego poczucia wlasnej wartosci
ale czasem mam wrazenie ze on wogle nie mysli o tym co mowi
wczoraj jesze przed tym jak siedzielismy w domu, siedzielismy w pubie na jednym piwie - przy stoliku obok siedziala trojka przyjaciol
jedna para i dziewczyna. obie kobiety byly bardzo ladne ta z chlopakiem ladniejsze - no a chlopak bardzo przecietny
skomentowalam to dosc obcesowo bardzo ladna jest ta dziewczyna, a ten chlopak taki zwyczajny, nawet nie ladny ( oczywiscie nas nie slyszeli a wlasciwie nie rozumieli) a potem jesze dodalam, ze czesto sie zdarza ze piekne kobiety maja zwyczajnych przecietnych facetow
i ze pewno musi byc cos w nich ze takie kobiety sa zainteresowane tymi facetami - na co moje kochanie stwierdzilo - to ja potne sobie twarz i beda na mnie zwracac uwage piekne kobiety - nie powiedzialam nic - schowalam twarz w ramionach, ciezko westknelam , pochylilam glowe - zorientowal sie co powiedzial - przeprosil
i wcale nie chodzi o to ze to bylo nie mile i wcale nie ma znaczenia czy przeprosil czy nie
po prostu mi sie wydaje - ze facet ktory kocha - nawet gdyby ona byla barzdzo podobna do ropuchy - nigdy nie wymysli czegos takiego
i jeszcze ta nieszczesna kolezanka - z ktora jakos na swoj sposob flirtuje - co dziwne bo ona naprawde jest mniej atrakcyjnied=sza ode mnie
chociaz ja wiem co w niej go pocaga - ta radosc, jakas beztroska - to ze moze z nia pogadac i moze ona zrozumnie bardziej niz ja
a ja chodze zmartwiona - i mysle o wielu rzeczach - ktore chyba nie sa tak w tym zwiazku - zaczynajac od tych komentarzy poprzez finanse - o ktorych jesze nie rozmawialismy - a konczac na duzych prosbach
Offline
Alu, skoro kieruje Tobą tyle wątpliwości, skoro facet ewidentnie Cię nie docenia(właściwie nie wiem czemu z Tobą jest skoro ogląda się za innymi a żadne inne kwestie poważne między Wami się nie liczą) to po co nadal z nim jesteś? Boisz się że zostaniesz na zawsze sama? on uśpił Twoje poczucie własnej wartości-to pewne-bez okazywania czułości po prostu na pewno jest Ci źle.. wiem co czujesz, chcesz wierzyć w każde słowo, każdy gest.. ale miłości nie oszukasz-albo jest albo jej nie ma.. a tutaj w ogóle jej nie widać.. powinnaś odejść od tego faceta i poczekać na tego który Cię doceni, pokocha, który będzie z Tobą na dobre i na złe, a inne kobiety nie będą miały dla niego znaczenia! to na pewno będzie trudne ale pomyśl czy widzisz Was razem za 20 lat? dzieci? obiadki, realne życie? ten typ się nie zmieni- nie masz co się łudzić.. on bawi się Tobą, Twoimi emocjami.. dziwię się że wciąż masz do niego tyle cierpliwości i nadal przy nim trwasz.. nie tak wygląda miłość, mimo że każda jest inna i wyjątkowa- ta jedyna powinna być szczególna a Twoja jest tylko krzywdząca.. dobrze się zastanów co dalej.. żebyś potem nie cierpiała u boku kogoś kto okaże się życiową pomyłką..
Offline
Dla mnie obrazenie sie o to, ze po 4 baardzo miernych miesiacach nie jestes pewna, czy to facet na cale zycie to kolejny objaw niedojrzalosci z jego strony.
Offline
dziekuje, niby sama to wiem ale sobie rzadko wierze -
moze to moje odnizone pocucie wlasnej wartosci jest kluczem do rozwiazania moich problemow
Offline
Strony: 1