Hej. Jestem pierwszy raz na forum. Już dawno chciałam z kimś pogadać. Poznać zdanie innych kobiet na różne tematy. Interesują mnie też różne porady by nam się lepiej żyło. Oczywiście jest powód mojej rejestracji na forum. Mój związek który raczej przypomina pole bitwy... Ale cóż skomplikowany ze mnie przypadek. Kobieta to przecież emocje i uczucia. Pozdrawiam dziewczyny!!!
2 2013-08-08 15:51:06 Ostatnio edytowany przez Róża 27 (2013-08-08 15:57:48)
Witaj
. Każdy problem można w miarę szybko rozwiązać ![]()
witam
właśnie a propo wątku też jestem sama a mam faceta:(
ktoś pomoże? wyslucha? doradzi?
właśnie a propo wątku też jestem sama a mam faceta:(
ktoś pomoże? wyslucha? doradzi?
Ja wysłucham
Czy doradzę to nie wiem
Dawaj
Witam wszystkich po krotkiej przerwie.Samotnosc w zwiazku.Ciekawy i rozlegly temat.I niestety w tych czasach bardzo popularny.Czy to kwestia zlych wyborow partnera??A moze cos innego?Jak myslicie gdzie tkwi przyczyna?
Pole bitwy? w związku? - to w związku z tym, albo rozstanie, albo dogadanie, bo jeżeli związek jest toksyczny i permanentnie skupia się na walce, to lepiej ten związek zakończyć.
To tak lakonicznie, także witam i pozdrawiam.
takich kobiet , ktore sa w związku a czują sie samotne , jest chyba bardzo dużo, az mi głupio dodawać " ja , ja, jeszcze ja " :)Pozdrawiam
takich kobiet , ktore sa w związku a czują sie samotne , jest chyba bardzo dużo, az mi głupio dodawać " ja , ja, jeszcze ja " :)Pozdrawiam
Bo popadliście w rutynę, brakuję wam spontaniczności, odrobinę szaleństwa i romantycznego podejścia, spróbujcie spojrzeć na Wasz związek jak na pierwsze zakochanie, przypomnieć sobie, jak to kiedyś było, próbować partnera zaskakiwać pozytywnie, mieć inwencje, zarówno w prezentach, przywitaniach, grze wstępnej itp.
witajcie. Jest to mój pierwszy post na tym forum tuż po zarejestrowaniu się. JEstem w podobnej sytuacji.
Mam męża, ale czuję sie samotna. od jakiegoś czasu staramy sie o dziecko.. hm, staramy to za dużo powiedziane, ja sie staram! A mój mąż robi wielką łaskę, że pokocha się ze mną raz na miesiąc. Żeby było zabawnie, najczęsciej ma ochote wtedy kiedy nie mam dni płodnych.. to ja chodze po lekarzach, badania robie, pieniądze wydaje, a on nie może sie zmobilizować w TE dni? ok, sex to nie wszystko. Potrafi być czuły, jak ma dobry humor. Kupiliśmy ostatnio sypialnię, żeby WRESZCIE spać razem.. Bo mój mąż uważał ze mu jest za ciasno ze mną i nie może sie wyspać do pracy.
Yhm.. i tak większośc nocy śpi w salonie na wersalce a ja sama w łóżku 200x200
Czasami łapie sie na tym, ze odczuwam bliższą więź i miłość do psa niż do mojego męża ![]()
a kiedy próbuję z nim pogadać, zawsze słyszę " ale o co CI znów choddzi? nie mam czasu.. musze tyle robić, samo sie nie zrobi! nic nie rozumiesz, tylko wymagasz ode mnie "
jaki jest efekt? zamykam sie w sobie. Chodzę zamyślona. Wykonuję obowiązki dobrej żony i gospodyni i ide samotnie spać. Teraz do mnie dociera pewna mysl.. po ślubie nie stałam sie żoną, ale słuzącą ![]()
ah, jeszcze nawiązując do słów Rick o braku spontanicznosci. MAsz rację, rutyna zabija związek.
Ja kocham spontanicznosc, drobne niespodzianki, czułości. Mój mąż był romantyczny ale przed ślubem ![]()
Bardzo mi tego brakuje. Kilka razy z nim o tym rozmaiwałam. Bezskutecznie.
Stwierdziłam, ok, gadaniem nic nie wskóram. Zaczełam wiec go zaskakiwać, pisać miłe smsy, dowartościowywać go, pisać kartki na kompuetrze, robić wyjątkowe przysmaki do pracy...
tak, usłyszałam wtedy ze mnie kocha.. ze to miłe. Ale sam nie wpadł na pomysł by sie odwdziwięczyć .
Poczułam, ze tylko mi zależy na dobrych relacjach miedzy nami, na związku, miłości.
Mój maż skupił sie podstawowych funkcjach zyciowych : praca, spanie i jedzenie ![]()