Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
jesteśmy ze sobą 9msc. kocham go bardzo.... jednak zaczynam zauważać.... że bardzo wiele nas różni... on jest dosyc spokojnym człowiekiem, opanowanym i inteligetnym, imponuje mi swoja wiedzą i tym jak łatwo potrafi odnaleźć się w każdym towarzystwie.... jest to taki " facet z klasą ", ja natomiast żyje tym co dostaje od życia.... niczego nie planuje, rozpiera mnie energia, może niezbyt madrze ale chce zdobywać świat ;] myślalam że bedziemy się uzupełniać... ze On pozwoli mi spojrzec na świat inaczej, trochę mnie ujarzmi a w jego ramionach znajde ukojenie.... tak tez było.... na początku, ale pod jego wpływem zaczęłam się zmieniać.... ta radość i energia gdzieś uciekły.... a przy moim mężczyźnie czuję się jak niedokształcona i nierozumna idiotka.... ratować ten nasz związek? czy myślicie ze nie warto? miotam się teraz sama ze sobą bo właśnie za ten spokój pokochałam tego mężczyznę, ale czuję że nie pozwala mi on cieszyc się życiem..... nie wiem... ![]()
Offline
a powiedz- czy on kiedys Ci powiedzial, ze nie podoba mu sie Twoje podejscie?
czy dal Cu odczuc ze jestes przy nim jak niedouczona idiotka, jak to napisalas?
jesli nie, to ja mysle, ze to tylko w Twoje glowie sie wyksztalcilo, a tak naprawde nie ejst
mysle, ze jest o wiele wiecej innych powazniejszych rzcezy przez ktore mozna sie rozstac niz to o czym piszesz
piszesz ze Go kochasz, a to, ze sa miedzy Wami roznice to chyba lepiej niz gdybyscie mieli byc calkiem tacy sami
a czemu nie pozwala Ci cieszyc sie zyciem?
Offline
A czy fakt ze przy nim czujesz sie niedouczona nie wynika z jakichs twoich kompleksow na punkcie wyksztalcenia. Jesli on nigdy nie dal ci tego do zrozumienia to moze wlasnie twoje podejscie do zycia i energia mu imponuja , nie pomyslas nigdy ze przeciwnosci sie przyciagaja. Mowisz ze przy nim gdzies to znika, a probowalas go kiedys namowic na zrobienie czegos szalonego, zwariowanego, ty przy nim odnajdujesz spokoj i poczucie bezpieczenstwa a moze w zamian ty sproboj mu ofiarowac jakies zwariowany wypad za miasto czy szalenstwo na dyskotece czy koncercie. Jesli ty zrezygnujesz ze swoich dawnych przywyczajen i nawykow to za jakis czas bedziesz miala do niego zal ze przez niego albo dla niego sie zmienilas.Zanim sie z nim rozstaniesz sproboj moze wpuscic go czasem do swojego swiata, moze on wlasnie na to czeka. W koncu jesli by szukal jakiegos mola ksiazkowego , partnera do filozowicznych rozmow o powstaniu swiata czy zglebiana teorii wzglednosci to nie zwiazal by sie szalona dziewczyna ktora nie ma o tym pojecia.
Offline
do ikaa
nigdy mi nie powiedział ze moje podejscie mu sie nie podoba, ale dał mi odczuc ze czuję się jak "niedoucza idiotka" np. udowadniając mi uparcie ze nie mam racji w jakiejś kwestii i to w taki sposób że poprostu zaczynam mu wierzyć że jednak tej racji nie mam.... a przed podjęciem tematu byłam 100% przekonana że jednak ją miałam... obalił wiele moich teorii... nawet mnie to czegoś troszkę nauczyło
ale... czasem źle się z tym czuję... b.mozliwe ze to wykształciło się tylko w mojej głowie, ale tak sobie mysle że na dluższą mete bedzie mnie to męczyć... i nie będziemy mogli się dogadać ![]()
..."nie pozwala cieszyć mi się życiem" => to co cieszyło mnie zanim zaczęłam z nim być teraz już nie sprawia mi radości... np.potrafił udowodnic mi że w tańcu nie ma nic pięknego.... starałam się, nawet chicałam go nauczyć, ale skutecznie mnie zniechęcił.... jednocześnie powtarza ze pasje sa ważne, że trzeba je rozwijać.... może zabardzo zapatrzyłam się w niego i jego "idealny świat" i zapomniałam o swoich potrzebach....
do patia
nie mam kompleksu zwiazanego z wykształceniem, nawet mam wyższe niż on... a co do zaproponowania mu szalonego wypadu.... to próbowałam, chcialam go zaskoczyć, zrobic mu niespodzianke.... ale... nie wstreliłam się w jego terminarz ;/ poprostu nie miał czasu.... tak było kilka razy.... trochę się zraziłam szczerze mówiąc.....
Offline
Dziewczyno, przecież każdy się od siebie rózni. Nie ma ludzi idealnych, a para podobnych ludzi, prędzej czy póżniej stanie się nudna!Trzymaj się swojego zdania i spójrz na siebie! wygladasz jak jak niedouczona idiotka? rzuć te kompleksy w kąt i pokaż swoje ja! po prostu...
bądź sobą!![]()
Ostatnio edytowany przez lady/nnn/ (2009-06-30 14:48:36)
Offline
..może tak powiem...... kocha mnie, ale moje pasje go nie pociągają.... może lepiej skończyć to teraz niz za pare lat....?
bo zaciskanie zębów i zycie... "razem a osobno"? ..ale jak o tym mysle to już tęsknie za nim.....
Offline
porozmawiaj z nim, powiedz mu ze go kochasz, niech czuje że ma kogoś tak wspaniałego
jego pasje nie musza cię pociągać
nie lepiej kończyć ,tylko lepiej to przełamać
zaplanujcie coś wcześniej
romantyczna kolacja, basen...
albo...
.....
moze też
więcej ciepła i razem spedzonego czasu
spokojnie, przytylnie
dajcie sobie troszkę miłości
Ostatnio edytowany przez lady/nnn/ (2009-06-30 14:52:09)
Offline
lady/nnn/ napisał:
Dziewczyno, przecież każdy się od siebie rózni. Nie ma ludzi idealnych, a para podobnych ludzi, prędzej czy póżniej stanie się nudna!Trzymaj się swojego zdania i spójrz na siebie! wygladasz jak jak niedouczona idiotka? rzuć te kompleksy w kąt i pokaż swoje ja! po prostu...
bądź sobą!
tak masz rację, ale co jeśli "Moje Ja" nie ma miejsca w tym związku.... ?
Offline
związek to dwie osoby więc musi być miejcce
ale zarty żartami
a tak serio...
jeszcze raz powtarzam
po prostu zróbcie cos dla przyjemości
coś razem, coś wspólnie
przecież nie będziesz ciągle patrzyła na niego z podziwem!
Pokazuj siebie z jak najlepszej strony!
pokaż swoje atuty!
Żyj pełnią życia!!!![]()
Offline
lady/nnn/ napisał:
porozmawiaj z nim, powiedz mu ze go kochasz, niech czuje że ma kogoś tak wspaniałego
jego pasje nie musza cię pociągać
nie lepiej kończyć ,tylko lepiej to przełamać
zaplanujcie coś wcześniej
romantyczna kolacja, basen...
albo........
moze też
więcej ciepła i razem spedzonego czasu
spokojnie, przytylnie
dajcie sobie troszkę miłości
...to jego nie pociagają moje pasje.....
nie wiem czy mozna to przełamać...... może nie jesteśmy dla siebie stworzeni? ![]()
Offline
Twoje pasje go nie pociagaja a czy jego pasje pociagaja ciebie. Jak moj facet, dlubie przy samochodzie ktory ma sie swietnie i nie potrzebuje jego igerencji ja nakladam sobie maseczke albo ogladm jakis babski film, kiedy on oglada mecz ja siedzie na kompie, kiedy ja zajmuje sie kwiatkami czy robie sobie babski i razem z moja kolezanka zajmujemy sie wylacznie naszymi wlosami , paznokciami i nie wiem czym jeszcze on jedzie do kolegi, siedzi na kompie czy gierkach. Nie widze w tym nic zlego przeciez wiekszosc czasu spedzam razem.
Ostatnio edytowany przez patia (2009-06-30 15:02:17)
Offline
lady/nnn/ napisał:
związek to dwie osoby więc musi być miejcce
ale zarty żartami
a tak serio...
jeszcze raz powtarzam
po prostu zróbcie cos dla przyjemości
coś razem, coś wspólnie
przecież nie będziesz ciągle patrzyła na niego z podziwem!
Pokazuj siebie z jak najlepszej strony!
pokaż swoje atuty!
Żyj pełnią życia!!!
staram się ale on mnie tak jakby... przygasza.... wygląda jakby nie był szcześliwy gdy robimy to co ja chce, to co mnie sprawia przyjemność... a jak się go pytam to zaprzecza i dalej ma grobowa minę.... ;/ zakochałam się w człowieku z ciężkim charakterem......
Offline
patia dobrze mówi!
przemyśl to jeszcze raz...
spokojnie!
zobaczysz, ja tam mysle że wszystko się jeszcze super ułoży
warto psuć miłość?
no pomyśl...
Offline
patia napisał:
Twoje pasje go nie pociagaja a czy jego pasje pociagaja ciebie. Jak moj facet, dlubie przy samochodzie ktory ma sie swietnie i nie potrzebuje jego igerencji ja nakladam sobie maseczke albo ogladm jakis babski film, kiedy on oglada mecz ja siedzie na kompie, kiedy ja zajmuje sie kwiatkami czy robie sobie babski i razem z moja kolezanka zajmujemy sie wylacznie naszymi wlosami , paznokciami i nie wiem czym jeszcze on jedzie do kolegi, siedzi na kompie czy gierkach. Nie widze w tym nic zlego przeciez wiekszosc czasu spedzam razem.
my nie mieszkamy razem....
Offline
przecież możecie przezyc razem tyle niezapomniaznych chwil...
Offline
ale to nie ma nic do rzeczy...
patia dala tylko taki przykład. Wiesz, o co chodzi.
Offline
lady/nnn/ napisał:
patia dobrze mówi!
przemyśl to jeszcze raz...
spokojnie!
zobaczysz, ja tam mysle że wszystko się jeszcze super ułoży
warto psuć miłość?
no pomyśl...
no nie warto, nie warto.... cały czas myśle i analizuje..... wczoraj powiedziałam mu tylko że cos miedzy nami jest nie tak, powiedział że "cos w tym jest" chcialam z nim zerwać..... ale nie miałam siły.... temat się skończy... pewnie pogadamy dopiero w czwartek.... do tego momentu musze podjąc decyzje....
Offline
Słuchaj decyzje podejmij dopiero po rozmowie z nim. powiedz mu szczerze co czujesz. Jak tak czytam i czytam to wywnioskowałam że w takiej sytuacji to jedyny sposób.
ale ja tam nadal wierzę...![]()
Offline
dzięki za dodanie odrobiny nadziei lady/nnn/ , potrzebowałam tego.... ;]
Offline
qani, ile masz lat?
Offline
21
Offline
nie ma za co
my kobietki musimy sobie pomagać![]()
Offline
Gani nie chce cie krytykowac ale czy ty przypadkiem nei szukasz problemow na sile, milosc nie jest wynik rachunku prawdopodobienstwa ile was lacy ile was dzieli, cos was do siebie przyciagnelo, laczy was milosc ktora tak naprawde na tym etapie dopiero sie rozwija, po pierwszym zauroczeniu, nie klucicie sie, nie zdradzacie, nie macie powaznych problemow to po co ich szukac na sile, nastepnym razem jak bedziesz chciala go gdzie wyciagnac powiedz mu moze mam dla ciebie niespodzianke ustalmy ternim ale nie mow co to jest. Milosc to sztuka kompromisow musisz o tym pamietac i glowa do gory, zanim sie zgarcie w 100 procentach musicie sie lepiej poznac, daj wam jeszcze troche czasu, nie wiem z czego wynikaja te twoje watpliwosci a co do tego ze nie che ci sie tego co wczesniej sprawialo ci przyjemnosc to dowod na to ze przy nim znalazlas cos innego co sparawia ci wiecej radosci.
Offline
Kazdy powinien miec swoje pasje i realizowac je.Nizaleznie od tego,czy naszej
polowce odpowiada to,czym sie interesujemy.Ja np.uwielbiam spiewac,a moj
luby kompletnie nie umie.ja tez nie lubie tego,co on uwielbia.
Moj facet jest duzo ode mnie starszy i zdarza mu sie wymadrzac,ale ja
juz sie do tego przyzwyczailam i zawsze sprowadzam go na ziemie.
Offline
Dziękuję za wypowiedzi wszystkim ;] nie szukam problemów, zapytałam o radę... może zrozumiem coś dzięki wam.... aa ;] no i mnie sie chce to co wczesniej tylko że jemu nie chce się tego czego mnie się chce..... nie wiem czy da się to jakoś zmienić, to raczej zależy od niego.... wiem że to nie jest mega problem... dobrze ze takowych nie mam, ale troszke mnie uwiera.... chcialam się jedynie wygadac (wypisać) i poczytać opinie.....
dzięki dziewczyny
zobaczymy jak sprawa rozwinie się dalej.... jeszcze nie postanowiłam jak to naprawić.....
Offline