Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Drodzy Forumowicze! Szanowne Kobietki! Szanowni Panowie! Większośc postów dotyczy rad jak zapomniec o byłym lub byłej. Ja przekornie zapytam: A co zrobic gdy wieloletni związek (5 lat, 8 lat, 10 lat, 15 lat) kończy się rozstaniem i po paru miesiącach uświadamiamy sobie, że jednak popełniliśmy błąd? Czy w takiej sytuacji istnieje możliwośc odzyskania utraconego partnera? No i oczywiście co zrobic, gdy rozmowa nie jest możliwa, by znów zainteresowac byłego/byłą własną osobą?
Offline
Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie czy warto go interesować na siłę własną osobą skoro on sam nie robi nic by zawalczyć o powrót. Narzucanie się przynosi odwrotny skutek. A jeśli związek skończył się z ważnych powodów to trzeba się po nim podnieść choć to trudne, wyciągnąć wnioski i nie idealizować.
Offline
droga agol, czy ty naprawde chcialabyc do niego wrocic, czy chcialabys nadal oczekiwac az on łaskawie znajdzie dla ciebie chwile czasu, czy uwazasz ze zaslugujesz na tak bardzo nie wiele, wytrzymaj jeszcze troche i sama zobaczysz ze pewnego dnia obudzisz sie usmiechnieta, uwolniona od smutku, tesknoty i niczym nieuzasadnionego poczucia winy. Obudzisz sie poprostu wolna i pelna energi do wyruszenia na lowy i wkroczenia w nowy zwiazek z podniesiona glowa. Gleboko w to wierze ze sie otrzasniesz, idz na jakis kurs , aerobic, nie wiem znajdz sobie jakies zajecie dodatkowe , moze wyjedz na jakis urlop, daj sobie szanse na odrobine zapomnienia a potem zdecydujesz czy wolalas egzystowac w tym beznadziejnym zwiazku czy moze wolisz oddychac pelna piersia i brac milosc garsciami a nie w malutkich pigulkach zeby tylko moc powiedziec nie jestem sama.
Ostatnio edytowany przez patia (2009-06-30 14:51:01)
Offline
A czy po ponownym zejściu się jest szansa, że będzie lepiej?
Jeśle nie - to szkoda czasu. Życie jest zbyt krótkie, by rozmieniać się na drobne. Wyleczysz sie i poznasz jeszcze swoją połóweczkę.
Jeśli tak, jeśli bardzo kochasz - to walcz. Może taki trudny kryzys, po jego przełamaniu, przyniesie to oczekiwane spełnienie.
Nie ma dobrej odpowiedzi, ot Ty musisz podjąć decyzje czy w o góle warto "odgrzewać" ten związek.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrych wyborów.
Offline
dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki- jeśli partner zdradzi raz, zrobi to po raz kolejny, jeśli zawiedzie, jeśli uderzy, nie powinno się łudzić że kiedykolwiek się zmieni.. jeśli miłość wygaśnie to także nie liczmy na to że powstanie na nowo jak feniks z popiołów.. z uczuciami nie jest jak z komputerem-zawiesi się, przestanie działać ale po jakimś czasie sam wróci do normy i będzie działał bez zarzutu-popsuje się po raz drugi i trzeci..
miłość jest uczuciem wyjatkowym, wg mnie ludzie którzy odrzucili ją, poprzez rozstanie nie powinni do siebie wracać- w końcu z jakiś powodów ich drogi się rozeszły i nie ma sensu ponownie przez to wszystko przechodzić..
a to że będzie lepiej po powrocie itd. dla mnie jest bzdurą, moze na chwilę wrócą motylki w brzuchu i będzie różowo, ale po jakimś czasie świat będzie rzeczywisty i wróci to co spowodowało kiedyś rozstanie..
Offline
A kto mi odpowie co się robi, jeżeli ktoś nam bliski - dobra koleżanka z dnia na dzień przestaje się do Ciebie odzywać i przychodząc do poczekalni do lekarza, gdy Ty już tam jesteś patrzy się Tobie prosto w oczy, nic nie mówi i siada daleko dalej, chociaż koło Ciebie jest wolne miejsce.
Próbowałam wcześniej wyjaśnić, to co zaszło między nami, ale ona najwyraźniej zwaliła wszystko na mnie i zbyła mnie żeby dalej nie kontynuować rozmowy. Nawet nie wiecie jak to boli, nie mówię żeby było tak samo jak kiedyś, ale wypadałoby sobie coś wyjaśnić. Strasznie mi przykro gdy ona i takie 2 pozostałe myślą tylko o imprezach, rozmawiają o tym głośno, a moją postać mają gdzieś. Nawet nie próbowały szukać porozumienia. ![]()
Offline
Drogie dziewczyny! Dziękuję, za parę znaczących "kopniaków" !;-) Były mi bardzo potrzebne! Mam nadzieję, że wylezę z dołka i nie będę już plotła głupot ;-)
Offline
Tiff a czym jest przyjaźń? czy nie poznajemy przyjaciela po tym że nas szanuje, docenia, umie porozmawiać i wysłuchać? zastanów się-czy ta osoba o której piszesz jest warta Twojej przyjaźni? chcesz być taka jak ona? na pewno nie- po co Ci ktoś kto nie chce Twojego towarzystwa? to boli-wiem..
jednak nie powinnaś teraz o tym myśleć- bo jeśli ktoś tak się wobec Ciebie zachował to na pewno nie zasługuje na to by być Twoim przyjacielem!
Offline
ja prosilam mojego bylego by wrocil. Rozstalismy sie z mojej a moze i troche w tym jego winy tez bylo. On ma juz inna, jest podobno bardzo szczesliwy. Napisalam do niego list w ktorym wyznalam mu wszystko co czuje. Bylismy dlugo ze soba, uwazam ze nasze rozstanie bylo bledem. Niestety on juz nie widzi dla nas szans. Jest podobno bardzo zakochany, szczesliwy itp. bardzo cierpie mimo iz od rozstanie minelo ponad rok. Napisalam mu ze gdyby kiedykolwiek zatesknil i chcial wrocic to niech da znac, moje serce bedzie czekac. Bardzo bym tego chciala chociaz jakos malo w to wierze ![]()
Offline
Aga, a nie próbowałaś zapomnieć o tym co było?
Offline
Jeśli dochodzi do rozstania, to przecież z jakichś powodów. Czasami jedna osoba pragnie powrotu, bo czuje się samotna, rozżalona, nadal zakochana, ale czy po wielu nieprzyjemnych sytuacjach, kłótniach, nie jest to tylko dalsze pakowanie się w cierpienie i kłopoty?? Słusznie mówi się, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi.
Offline
elviska wiele razy probowalam zapomniec, czasem nawet mi sie to udawalo ale na krotko. Ja juz poprostu nie wiem co zrobic
chcialabym go wymazac z pamieci! moje zycie to meka, zadaje sobie czesto pytanie czy tak bedzie wygladac cale moje zycie? Czy ja juz do konca zycia bede o nim myslec? Przeciez jeszcze troche i zwariuje...
Offline
noelle87 ja to wiem, tylko problem w tym że bardzo często ludzie mnie zawodzą, nie raz miałam takie dziwne przypadki, chodzi o to, że ja się po tych osobach tego nie spodziewałam absolutnie a zwłaszcza po jednej, tym bardziej że wcześniej odwaliły i obiecały że nie zrobią czegoś podobnego a zrobiły gorzej.
Jakoś się 3mam, choć przyznam że czasem jest aż za bardzo ciężko- dostaję palpitacji serca, trzęsę się lub płaczę, a nawet wszystko na raz. Dobrze, że jest to forum, bo można tu z Wami dziewczyny porozmawiać naprawdę na różne tematy ![]()
Offline
Tiff- ja tez wiele osób straciłam, zawiodłam się.. trudno.. widać nioe zasłużyły na moją przyjaźń..teraz bardzo ostrożnie dobieram znajomych!
A ludzi którzy twierdzą że na jednym partnerze kończy się świat nie rozumiem- był ale z jakichś powodów Wasze drogi się rozeszły, nie ma dla Was szans- po co więc tkwić jakimiś złudzeniami? rozumiem, uczucia od tak nie da się wygnać-ale z czasem minie.. jeśli nie ma szans na bycie z daną osobą to trzeba żyć dalej-smutek sam nie minie, a szczęście samo nie przyjdzie jeśli z góry założycie że to ten/ta jedyny i nikt inny nie będzie taki wazny.. trudno, być może Wasza połówka jabłka będzie zajęta ale to nie znaczy że macie być nieszczęsliwi. ograniczanie się do jednego człowieka jest okropne. przecież nie tylko milością człowiek żyje-a przyjaciele, rodzina? załamywanie sie nie zmieni niczego, a były/była nie wróci! czekanie na niego/nią mimo iż ma już kogoś nowego, jest szczęśliwy/a to beznadzieja. zwiazki rozpadają się tak samo jak się tworzą. Choroba albo śmierć to jest dramat i problem-z tym trudno się pogodzić, ale uczucie? skoro nie przetrwało próby, skoro posypało się w drobny mak, to widocznie nie było tak wiele warte na ile wyglądało..
Offline
Masz rację noelle87, wydaje mi się, że w swoim życiu 3ba napotkać kilku partnerów, żeby w kolejnych związkach żyć dojrzalej i nie popełniać tych samych błędów. Czasem takie doświadczenia bolą, zżerają od środka, ale tylko po to żeby miłość "finałowa" była spełniona ![]()
Offline